Poznałem kobietę która nie była w moim typie (troszkę starsza, troszkę niższa i grubsza). Zaintrygow

4 odpowiedzi
Poznałem kobietę która nie była w moim typie (troszkę starsza, troszkę niższa i grubsza). Zaintrygowała mnie pracowitością, inteligencją i zorgownością oraz umiejętnością manipulacji (prawdziwa lwica, drapieżnik, duże sukcesy zawodowe). Na początku dobrze się z nią czułem, droczenie się mi się podobało. Lecz krytykowała mnie i siała dużo wątpliwości. Nie dało się z nią rozmawiać przed seksem była zpięta. Dopiero po była miła. Nie przytulała mnie na dzień dobry a na do widzenia nie mogła się ode mnie odkleić Okazuje się że jest to osoba skrajnie unikająca a ja lękowy. Wydaje mi się że jest pracoholiczką i seksoholiczką. Po kilku miesiącach zerwaliśmy kontakt a ja przez pół roku ciągle o niej myślałem. Była próba powrotu ale jej agresywny i nie empatyczny sposób komunikacji co jej sie nie podoba sprawił że znowu zerwałem kontakt. Pojechałem jednak za nią na festiwal muzyczny chciałem zobaczyć czy coś bierze, czy jest rozwiązła. Przez 2 dni dotrzymywałem jej towarzyszyłem. Jej zapach, muśnięcie skóry i radość z muzyki bardzo na mnie działały. Drugiego dnia imprezy na koniec przytuliłem ją i przeszły mnie dreszcze. Jesteśmy wstępnie umówieni jak wróci z wakacji. Dodam że mam podobną relacje z ojcem niedostępnym emocjonalnie. Przeszedłem już terapię dla seksoholika i inną. Mam duży stres związany z prowadzeniem firmy, dokończeniem studiów i budową domu. Czy warto spróbować tą znajomość jeszcze raz tylko że komunikować szczerze na bieżąco co czuje ? Czy i na jaką terapię powinienem się udać ?
mgr Anna Kupisz
Psycholog, Psychoterapeuta
Warszawa
Dzień Dobry,

Decyzja, czy warto spróbować wejść w tą relację głębiej ostatecznie zawsze należy do Ciebie. Myślę, że z pomocą psychologa bądź psychoterapeuty podejmiesz najlepszą dla siebie decyzję. To, jaka terapia byłaby dla Ciebie pomocna oceni psycholog podczas wywiadu, ja osobiście po Twoim opisie sugerowałabym terapię w nurcie psychodynamicznym.
Biorąc pod uwagę treść, którą udostępniłeś, pozwolę sobie zwrócić uwagę na kilka istotnych moim zdaniem kwestii.
Dziewczyna, która przyciągnęła Twoją uwagę, jak sam twierdzisz odznacza się umiejętnością manipulacji, krytykuje Cię i zasiewa w Tobie dużo wątpliwości. Takie zachowania ze strony tej osoby niewątpliwie będą wpływały na Twoją samoocenę, a w efekcie na jakość Twojego życia. Manipulacja może być niebezpiecznym narzędziem, zwłaszcza jeśli ktoś niszczy w ten sposób czyjąś samoocenę. Jak sam wspominasz, jesteś osobą lękową, a więc w Twoim przypadku może być to szczególnie niebezpieczne.
Wspominasz również o Twojej relacji z ojcem, która niewątpliwie ma wpływ na postrzeganie przez Ciebie świata i budowania relacji z innymi. Myślę, że warto byłoby zwrócić uwagę na ten fakt podczas terapii.
Powodzenia! :)
Znajdź eksperta
Dzień Dobry, widzę, że sytuacja jest trudna. Polecam skontaktować się ze specjalistą,psychoterapeutą, aby szerzej omówić tą kwestie podczas wizyty. Pozdrawiam serdecznie
Myślę, że przy takich wątpliwościach dobrze prawie zawsze jest z kimś porozmawiać, aby "obejrzeć sytuację i relację" z różnych perspektyw i zastanowić się nad swoimi reakcjami. Nie zawsze musi to być psycholog, ale taki fachowiec nie wystartuje z radami zgodnymi ze swojego świata wartości a pomoże wypracować własne najlepsze dla Pana podejście. Nie podejmuję się udzielać rad tutaj, zwykle dobrze porozmawiać jest z 2-3 psychologami przed podjęciem decyzji o podjęciu dalszej współpracy.
To, co opisujesz, wygląda mniej jak „wyjątkowa chemia”, a bardziej jak bardzo klasyczny i trudny układ relacyjny: osoba o stylu unikającym + osoba o stylu lękowym. Taka dynamika potrafi być niezwykle intensywna, wręcz uzależniająca emocjonalnie, ale jednocześnie bardzo wyniszczająca.

Z Twojego opisu widać kilka ważnych rzeczy. Ta relacja od początku była nierówna emocjonalnie: krytyka, brak dostępności, napięcie przed bliskością i „odmrażanie się” dopiero po seksie, trudności w komunikacji, brak empatii. To nie są drobne różnice charakterów, tylko poważne czerwone flagi. Do tego dochodzi Twoja reakcja: silne przywiązanie mimo cierpienia, wracanie myślami, potrzeba sprawdzania jej (np. wyjazd na festiwal), bardzo intensywna reakcja na kontakt fizyczny. To wszystko wskazuje bardziej na mechanizm przywiązaniowy niż na zdrową, stabilną więź.

To, że masz podobny wzorzec z ojcem niedostępnym emocjonalnie, jest tutaj kluczowe. Często w takich sytuacjach nieświadomie „odtwarzamy” znany schemat: próbujemy zdobyć bliskość od osoby, która jest chłodna lub raniąca, bo to przypomina coś z przeszłości. I wtedy pojawia się bardzo silne poczucie „to jest ważne, muszę to naprawić”, mimo że realnie ta relacja nie daje bezpieczeństwa.

Na Twoje pytanie: czy warto próbować jeszcze raz, ale tym razem komunikować się szczerze – szczerość jest potrzebna, ale ona nie zmieni drugiej osoby, jeśli ta nie ma gotowości do zmiany. Z Twojego opisu wynika, że ona:

ma niski poziom empatii w konflikcie,
reaguje agresją na komunikaty o potrzebach,
nie utrzymuje stabilnej bliskości,
nie bierze odpowiedzialności za swoje zachowania.

W takiej konfiguracji sama lepsza komunikacja z Twojej strony najprawdopodobniej nie wystarczy, bo problem nie leży tylko w sposobie mówienia, ale w całym stylu funkcjonowania tej relacji.

Jeśli miałbym być bardzo konkretny: powrót do tej relacji bez realnej zmiany z jej strony niesie duże ryzyko powtórzenia dokładnie tego samego cyklu – intensywność, przyciąganie, napięcie, zranienie, zerwanie.

Jeśli chodzi o terapię, to nie tyle potrzebujesz „kolejnej ogólnej terapii”, tylko raczej pracy ukierunkowanej na:

styl przywiązania (lękowy),
wzorce relacyjne wyniesione z dzieciństwa,
regulację emocji i zależności emocjonalnej.

Dobrze sprawdzają się tu podejścia takie jak terapia schematów albo terapia psychodynamiczna. Jeśli masz już doświadczenie terapii, warto iść głębiej w temat: dlaczego właśnie taki typ partnerki Cię tak silnie przyciąga i dlaczego ciało reaguje tak intensywnie mimo jasnych sygnałów, że to relacja trudna.

Najważniejsze rozróżnienie, które warto sobie zrobić: silne emocje, dreszcze, przyciąganie fizyczne i „chemia” nie są dowodem na to, że relacja jest dobra. Często są wręcz sygnałem, że dotyka bardzo głębokich, nieprzepracowanych wzorców.

Podobne pytania

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.

Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.