Poznałem kobietę która nie była w moim typie (troszkę starsza, troszkę niższa i grubsza). Zaintrygow
4
odpowiedzi
Poznałem kobietę która nie była w moim typie (troszkę starsza, troszkę niższa i grubsza). Zaintrygowała mnie pracowitością, inteligencją i zorgownością oraz umiejętnością manipulacji (prawdziwa lwica, drapieżnik, duże sukcesy zawodowe). Na początku dobrze się z nią czułem, droczenie się mi się podobało. Lecz krytykowała mnie i siała dużo wątpliwości. Nie dało się z nią rozmawiać przed seksem była zpięta. Dopiero po była miła. Nie przytulała mnie na dzień dobry a na do widzenia nie mogła się ode mnie odkleić Okazuje się że jest to osoba skrajnie unikająca a ja lękowy. Wydaje mi się że jest pracoholiczką i seksoholiczką. Po kilku miesiącach zerwaliśmy kontakt a ja przez pół roku ciągle o niej myślałem. Była próba powrotu ale jej agresywny i nie empatyczny sposób komunikacji co jej sie nie podoba sprawił że znowu zerwałem kontakt. Pojechałem jednak za nią na festiwal muzyczny chciałem zobaczyć czy coś bierze, czy jest rozwiązła. Przez 2 dni dotrzymywałem jej towarzyszyłem. Jej zapach, muśnięcie skóry i radość z muzyki bardzo na mnie działały. Drugiego dnia imprezy na koniec przytuliłem ją i przeszły mnie dreszcze. Jesteśmy wstępnie umówieni jak wróci z wakacji. Dodam że mam podobną relacje z ojcem niedostępnym emocjonalnie. Przeszedłem już terapię dla seksoholika i inną. Mam duży stres związany z prowadzeniem firmy, dokończeniem studiów i budową domu. Czy warto spróbować tą znajomość jeszcze raz tylko że komunikować szczerze na bieżąco co czuje ? Czy i na jaką terapię powinienem się udać ?
Dzień Dobry,
Decyzja, czy warto spróbować wejść w tą relację głębiej ostatecznie zawsze należy do Ciebie. Myślę, że z pomocą psychologa bądź psychoterapeuty podejmiesz najlepszą dla siebie decyzję. To, jaka terapia byłaby dla Ciebie pomocna oceni psycholog podczas wywiadu, ja osobiście po Twoim opisie sugerowałabym terapię w nurcie psychodynamicznym.
Biorąc pod uwagę treść, którą udostępniłeś, pozwolę sobie zwrócić uwagę na kilka istotnych moim zdaniem kwestii.
Dziewczyna, która przyciągnęła Twoją uwagę, jak sam twierdzisz odznacza się umiejętnością manipulacji, krytykuje Cię i zasiewa w Tobie dużo wątpliwości. Takie zachowania ze strony tej osoby niewątpliwie będą wpływały na Twoją samoocenę, a w efekcie na jakość Twojego życia. Manipulacja może być niebezpiecznym narzędziem, zwłaszcza jeśli ktoś niszczy w ten sposób czyjąś samoocenę. Jak sam wspominasz, jesteś osobą lękową, a więc w Twoim przypadku może być to szczególnie niebezpieczne.
Wspominasz również o Twojej relacji z ojcem, która niewątpliwie ma wpływ na postrzeganie przez Ciebie świata i budowania relacji z innymi. Myślę, że warto byłoby zwrócić uwagę na ten fakt podczas terapii.
Powodzenia! :)
Decyzja, czy warto spróbować wejść w tą relację głębiej ostatecznie zawsze należy do Ciebie. Myślę, że z pomocą psychologa bądź psychoterapeuty podejmiesz najlepszą dla siebie decyzję. To, jaka terapia byłaby dla Ciebie pomocna oceni psycholog podczas wywiadu, ja osobiście po Twoim opisie sugerowałabym terapię w nurcie psychodynamicznym.
Biorąc pod uwagę treść, którą udostępniłeś, pozwolę sobie zwrócić uwagę na kilka istotnych moim zdaniem kwestii.
Dziewczyna, która przyciągnęła Twoją uwagę, jak sam twierdzisz odznacza się umiejętnością manipulacji, krytykuje Cię i zasiewa w Tobie dużo wątpliwości. Takie zachowania ze strony tej osoby niewątpliwie będą wpływały na Twoją samoocenę, a w efekcie na jakość Twojego życia. Manipulacja może być niebezpiecznym narzędziem, zwłaszcza jeśli ktoś niszczy w ten sposób czyjąś samoocenę. Jak sam wspominasz, jesteś osobą lękową, a więc w Twoim przypadku może być to szczególnie niebezpieczne.
Wspominasz również o Twojej relacji z ojcem, która niewątpliwie ma wpływ na postrzeganie przez Ciebie świata i budowania relacji z innymi. Myślę, że warto byłoby zwrócić uwagę na ten fakt podczas terapii.
Powodzenia! :)
Dzień Dobry, widzę, że sytuacja jest trudna. Polecam skontaktować się ze specjalistą,psychoterapeutą, aby szerzej omówić tą kwestie podczas wizyty. Pozdrawiam serdecznie
Myślę, że przy takich wątpliwościach dobrze prawie zawsze jest z kimś porozmawiać, aby "obejrzeć sytuację i relację" z różnych perspektyw i zastanowić się nad swoimi reakcjami. Nie zawsze musi to być psycholog, ale taki fachowiec nie wystartuje z radami zgodnymi ze swojego świata wartości a pomoże wypracować własne najlepsze dla Pana podejście. Nie podejmuję się udzielać rad tutaj, zwykle dobrze porozmawiać jest z 2-3 psychologami przed podjęciem decyzji o podjęciu dalszej współpracy.
To, co opisujesz, wygląda mniej jak „wyjątkowa chemia”, a bardziej jak bardzo klasyczny i trudny układ relacyjny: osoba o stylu unikającym + osoba o stylu lękowym. Taka dynamika potrafi być niezwykle intensywna, wręcz uzależniająca emocjonalnie, ale jednocześnie bardzo wyniszczająca.
Z Twojego opisu widać kilka ważnych rzeczy. Ta relacja od początku była nierówna emocjonalnie: krytyka, brak dostępności, napięcie przed bliskością i „odmrażanie się” dopiero po seksie, trudności w komunikacji, brak empatii. To nie są drobne różnice charakterów, tylko poważne czerwone flagi. Do tego dochodzi Twoja reakcja: silne przywiązanie mimo cierpienia, wracanie myślami, potrzeba sprawdzania jej (np. wyjazd na festiwal), bardzo intensywna reakcja na kontakt fizyczny. To wszystko wskazuje bardziej na mechanizm przywiązaniowy niż na zdrową, stabilną więź.
To, że masz podobny wzorzec z ojcem niedostępnym emocjonalnie, jest tutaj kluczowe. Często w takich sytuacjach nieświadomie „odtwarzamy” znany schemat: próbujemy zdobyć bliskość od osoby, która jest chłodna lub raniąca, bo to przypomina coś z przeszłości. I wtedy pojawia się bardzo silne poczucie „to jest ważne, muszę to naprawić”, mimo że realnie ta relacja nie daje bezpieczeństwa.
Na Twoje pytanie: czy warto próbować jeszcze raz, ale tym razem komunikować się szczerze – szczerość jest potrzebna, ale ona nie zmieni drugiej osoby, jeśli ta nie ma gotowości do zmiany. Z Twojego opisu wynika, że ona:
ma niski poziom empatii w konflikcie,
reaguje agresją na komunikaty o potrzebach,
nie utrzymuje stabilnej bliskości,
nie bierze odpowiedzialności za swoje zachowania.
W takiej konfiguracji sama lepsza komunikacja z Twojej strony najprawdopodobniej nie wystarczy, bo problem nie leży tylko w sposobie mówienia, ale w całym stylu funkcjonowania tej relacji.
Jeśli miałbym być bardzo konkretny: powrót do tej relacji bez realnej zmiany z jej strony niesie duże ryzyko powtórzenia dokładnie tego samego cyklu – intensywność, przyciąganie, napięcie, zranienie, zerwanie.
Jeśli chodzi o terapię, to nie tyle potrzebujesz „kolejnej ogólnej terapii”, tylko raczej pracy ukierunkowanej na:
styl przywiązania (lękowy),
wzorce relacyjne wyniesione z dzieciństwa,
regulację emocji i zależności emocjonalnej.
Dobrze sprawdzają się tu podejścia takie jak terapia schematów albo terapia psychodynamiczna. Jeśli masz już doświadczenie terapii, warto iść głębiej w temat: dlaczego właśnie taki typ partnerki Cię tak silnie przyciąga i dlaczego ciało reaguje tak intensywnie mimo jasnych sygnałów, że to relacja trudna.
Najważniejsze rozróżnienie, które warto sobie zrobić: silne emocje, dreszcze, przyciąganie fizyczne i „chemia” nie są dowodem na to, że relacja jest dobra. Często są wręcz sygnałem, że dotyka bardzo głębokich, nieprzepracowanych wzorców.
Z Twojego opisu widać kilka ważnych rzeczy. Ta relacja od początku była nierówna emocjonalnie: krytyka, brak dostępności, napięcie przed bliskością i „odmrażanie się” dopiero po seksie, trudności w komunikacji, brak empatii. To nie są drobne różnice charakterów, tylko poważne czerwone flagi. Do tego dochodzi Twoja reakcja: silne przywiązanie mimo cierpienia, wracanie myślami, potrzeba sprawdzania jej (np. wyjazd na festiwal), bardzo intensywna reakcja na kontakt fizyczny. To wszystko wskazuje bardziej na mechanizm przywiązaniowy niż na zdrową, stabilną więź.
To, że masz podobny wzorzec z ojcem niedostępnym emocjonalnie, jest tutaj kluczowe. Często w takich sytuacjach nieświadomie „odtwarzamy” znany schemat: próbujemy zdobyć bliskość od osoby, która jest chłodna lub raniąca, bo to przypomina coś z przeszłości. I wtedy pojawia się bardzo silne poczucie „to jest ważne, muszę to naprawić”, mimo że realnie ta relacja nie daje bezpieczeństwa.
Na Twoje pytanie: czy warto próbować jeszcze raz, ale tym razem komunikować się szczerze – szczerość jest potrzebna, ale ona nie zmieni drugiej osoby, jeśli ta nie ma gotowości do zmiany. Z Twojego opisu wynika, że ona:
ma niski poziom empatii w konflikcie,
reaguje agresją na komunikaty o potrzebach,
nie utrzymuje stabilnej bliskości,
nie bierze odpowiedzialności za swoje zachowania.
W takiej konfiguracji sama lepsza komunikacja z Twojej strony najprawdopodobniej nie wystarczy, bo problem nie leży tylko w sposobie mówienia, ale w całym stylu funkcjonowania tej relacji.
Jeśli miałbym być bardzo konkretny: powrót do tej relacji bez realnej zmiany z jej strony niesie duże ryzyko powtórzenia dokładnie tego samego cyklu – intensywność, przyciąganie, napięcie, zranienie, zerwanie.
Jeśli chodzi o terapię, to nie tyle potrzebujesz „kolejnej ogólnej terapii”, tylko raczej pracy ukierunkowanej na:
styl przywiązania (lękowy),
wzorce relacyjne wyniesione z dzieciństwa,
regulację emocji i zależności emocjonalnej.
Dobrze sprawdzają się tu podejścia takie jak terapia schematów albo terapia psychodynamiczna. Jeśli masz już doświadczenie terapii, warto iść głębiej w temat: dlaczego właśnie taki typ partnerki Cię tak silnie przyciąga i dlaczego ciało reaguje tak intensywnie mimo jasnych sygnałów, że to relacja trudna.
Najważniejsze rozróżnienie, które warto sobie zrobić: silne emocje, dreszcze, przyciąganie fizyczne i „chemia” nie są dowodem na to, że relacja jest dobra. Często są wręcz sygnałem, że dotyka bardzo głębokich, nieprzepracowanych wzorców.
Podobne pytania
- Witam.Od kilku miesięcy mam zdrętwiałą piętę u lewej nogi...jak ją popukam to czuje jakby prądy przechodziły.Bardzo proszę o uczciwą odpowiedź,co mi dolega i co mi grozi. Serdecznie pozdrawiam, Bartosz.
- kobieta 47 lat, USG narządów rodnych Trzon macicy w przodozgięciu o wym. 61/49/57 mm. Zarysy trzonu gładkie. Echostruktura niejednorodna zmieniona drobnowłókniakowato Szyjka o prawidłowym przebiegu i typowej echostrukturze. Kanał szyjki symetryczny, nieposzerzony. Endometrium niesymetryczne, zatarte…
- Witam gdy bylam w 2 miesiacu ciazy zaczely mi wychodzic krostki najpierw swedzialo a po chwili pojawialy sie najpierw na brzuchu później w roznych miejscach na ciele na nogach stopach dloniach rekach posladkach idt lekarz rodziny nie stwierdzil swierzbu i dal skierowanie do dermatologa w pierwszej kolejnosci…
- Czy usunięcie guzka podskórnego narusza powięź powierzchowną? Wg literatury powięź powierzchowna znajduje się bezpośrednio pod skórą, czyli zabieg chirurgiczny może w nią ingerować?
- Witam, jeśli zapomniałam wziąć tabletkę Belara jednego dnia i następnego wzięłam dwie tabletki jedna 10 rano, a druga o stałej porze, czyli 20, i na blistrze zostały mi 1 tabletka. Czy w momencie zakończenia blistra nie powinnam robić 7 dni przerwy, i rozpocząć nowe opakowanie, czy przyjmować normalnie…
- Jestem w 22 tc. W wymazie pochwy stwierdzono saccharomyces cerevisiae ale lekarz każe nie leczyć. Nie mam objawów żadnych. Czy faktycznie się tego nie leczy i czy nie wpłynie to negatywnie na ciążę i poród?
- Dzień dobry, Zaczęłam stosowanie dopochwowego probiotyku InVag. Zaraz po zaaplikowaniu kapsulki występuje ból podbrzusza i pochwy (w 1 i 2 dniu). Po zażyciu 3 tabletki pojawił się bardzo silny ból pleców po lewej stronie. Czy jest prawdopodobieństwo, że takie skutki uboczne mogą występować po probiotyku…
- Witam, Stwierdzono u mnie onycholize pourazową. Wcześniej zrobiłem test na obecność grzybów. Wyniki wyglądały następująco. Wyhodowano: 1. Mucor sp. wzrost :2+ 2. Scopulariopsis brevicaulis wzrost :1+ 1+ (skąpy), 2+ (obfity), 3+ (b. obfity), 4+ (zlewny) Preparat bezpośredni: Kierunek badania:…
- Byłam na potwierdzeniu ciąży w piątek 29.07. Lekarz zrobił usg i powiedział, że to 5 tydzień 3-4 dzień i że powinno mniej więcej za 2 dni bić już serduszko. Pęcherzyk byl widoczny. Wczoraj 5.08 miałam bladoróżowy śluz, poszłam do lekarza, ale nie stwierdził żadnej nieprawidłowości ani infekcji - powiedział,…
- Czy strach przed zobaczeniem partnera nago jest czymś co świadczy o zaburzeniach? Jestem przed pierwszym razem i Oglądałam w życiu kilka pornosów, ale mimo przełamania pewnych granic myśl o widzeniu go nago mnie przeraża.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.