Potrzebuję pomocy. Nie wiem co robić. Czy powinnam tkwić w tym związku? Stoję przed ważnymi decyzj

Potrzebuję pomocy. Nie wiem co robić. Czy powinnam tkwić w tym związku? Stoję przed ważnymi decyzjami. Mamy z partnerem kupować działkę, brać kredyt na dom. Dziecko już mamy. Więc tak czy siak jesteśmy związani ze sobą na całe życie, w takiej czy w innej formie. Nie wiem co robić... nie tylko dlatego, że budowanie domu, że kredyt, że wspólne życie... ale dlatego, że mojego partnera kocham, kocham ponad wszystko. Całym ciałem, sercem, głową, duszą. Ale coraz częściej boję się, że on mnie porzuci, zostawi, że związek z taką namiętnością nie może się udać. Wprawdzie męczy mnie lęk przed porzuceniem, chyba wynik bycia porzuconą przez ojca jako dziecko, ale to chyba już nadinterpretacja. Zacznę może od początku. Kilka lat temu poznaliśmy się, zakochaliśmy się w sobie. Dużo razem przeszliśmy, ale od zawsze byliśmy super związkiem - pełnym radości, wspólnych pasji, zainteresowań, pełnym czułości i chęci do bycia obok siebie... o wszystkim rozmawiamy, szanujemy się i lubimy ze sobą być. Wiem, że mój facet kocha mnie bez dwoch zdań. Walczy o mnie, dba, stara się, jest wobec mnie czuły i uważny. Na początku też mieliśmy super seks. Ja nigdy nie byłam "kłodą", a poza tym zawsze miałam ochotę na zbliżenia, nigdy nie odmawiałam. Później zaczęłam sama inicjować, potem już się dopraszać, byłam odrzucana regularnie. A to głowa boli , a to zmęczony, zasypiający, a to późno, itd itd. Zaczęłam popadać w kompleksy. Dopatrywałam się wad w sobie. Myślałam, że to właśnie lubi - kręcone, ciemne włosy, proporcjonalnie długie nogi, wcięcie w talii, bardzo duży biust, ładna twarz. Ale cóż się okazało - mój partner woli porno ode mnie. Czasami robił to nawet, gdy byłam w domu, w pokoju obok. Wtedy jeszcze wyglądałam ładnie, byłam zgrabna, nie mięliśmy dziecka, nic nas nie krępowało - pełna wolność i wieczne "tak" z mojej strony. Regularnie wolał patrzeć na aktorki porno zamiast kochać się ze mną. A skoro już jesteśmy na takich tematach, to dodam, że nie jestem pruderyjna i chętnie wezmę udział nawet w tych bardziej pikantnych zabawach. Mimo to było coraz gorzej. Była porno Jessica, dla niej była seksualność mojego partnera, dla mnie było przytulanie w nocy i miła czułość i wykręty, że "śpiący". Rozmawialiśmy o tym, płakałam, on tłumaczył, że wszyscy faceci oglądają porno, że to tylko takie machinalne, odruchowe, biologiczne. Może i oglądają porno... Pewnie. Ale chyba wtedy, gdy nie mają partnerki seksualnej... lub gdy czegoś im brakuje, może gdy mają seks za rzadko, może gdy seks jest nudny, nie wiem... Ale czy to normalne, że facet ucieka w porno, gdy ma w domu zdrową, ładną kobietę, która jest otwarta, chętna i "łasi się" co wieczór? Wybuchałam kilka razy. Kilka razy o tym rozmawialiśmy. Gdyby wyciąć z życia te epizody, bylibyśmy parą idealną. Miłość, szacunek, wspólne dbanie o siebie, ciekawe życie, radość, czułość, plany, marzenia. Ale pewnego dnia wróciłam do domu. Miałam być wieczorem, ale przyjechałam od razu po pracy. Cóż tam? W przeglądarce historia szukania prostytutek w okolicy. Prostytutek. Ogłoszeń typu "seks za kasę". Złamał mi serce. Świat mi się zawalił. Pękłam. Był krzyk, płacz, rozstanie, błaganie na kolanach o wybaczenie i tłumaczenie, że nie zamierzał nigdzie dzwonić, że to tylko obrazki, że są bardziej "prawdziwe" niż reżyserowane filmiki. Wyznał mi , że ma problem, że to coś czego się wstydzi. Płakał, błagał. Dałam szanse. Mieliśmy iść na terapię, pracować. Coś jakby się rozpaliło na nowo. NA CHWILĘ. Co los zgotował takiej kretynce jak ja? Podczas tej chwili zaszłam w ciążę. Cieszyliśmy się, w końcu i tak mięliśmy mieć dzieci, marzyliśmy o rodzinie, o domu na łące. Zmiana planów, szok, strach, ale też radość. No i co? Mamy syna. Szukamy domu. Ale chyba nie muszę mówić, że po ciąży nie wyglądam jak stara ja. Mam nadwagę (mimo ćwiczeń, racjonalnego żywienia, karmienia piersią) - coś po prostu się zepsuło. Będę musiała się leczyć, gdy przestanę karmić, ale nadwaga narazie jest. Brzuch rozciągnięty i wiszący od ogromnej ciąży, rozstępy, włosy mi wypadły. Mogę się starać, kombinować, ćwiczyć, chodzić do fryzjera. Nie wyglądam przecież lepiej niż kiedyś. I już nie będę. Nie będę coraz młodsza, piękniejsza, coraz zabawniejsza w natłoku bycia pracującą zawodowo matką niemowlaka. Moje ciuchy w rozmiarze 36 leżą odłogiem, a ja kupuję 40, ostatnio sięgnęłam po 42. Załamuję się, nie chce juz wychodzić, kupować sobie nic, spotykać się ze znajomymi, mam wrażenie, że moje próby upiększenia siebie też nie mają już sensu. Nic nie ma sensu. Czuję się jak śmieć, nie chcę już się z nim kochać, bo czuję się jakby to robił z litości. Czuję się jak żebrak. Jak największa paskuda na świecie. Jak nie kobieta. Co natomiast jest na pewno? Jest z nami nadal porno... A na dodatek niektóre kobiety wyszukiwane przez niego są podobne do mnie! Porno przy każdej możliwej sposobności. Nawet w toalecie, gdy jestem 2 metry obok, a on oddaje mi dziecko i mówi, że "musi szybko do toalety", bo niby potrzeba "toaletowa". Nie jest lepiej. Jest gorzej i skoro kiedyś (gdy byłam atrakcyjna) było tak źle, to dlaczego miałoby się teraz poprawić? Kiedy chciał się ze mną kochać (pewnie dla pielęgnowania związku i z przymusu) - najpierw musiał pooglądać w WC jakieś świństwa, żeby w ogóle się podniecić. Gdy wyjdę, gdy zniknę, albo i nie zniknę, natychmiast przybywają jego ukryte fetysze (np. fetysz stóp, którego wcale nie oceniam i byłabym też na to otwarta) i jego cholerny telefon w karcie incognito... Gdyby nie to... pełna miłość i szczęście. Jaką mrzonką żyję? ... Co mam robić? Jak mam żyć?

9 odpowiedzi


Dziękuję za zaufanie, Rozumiem o Pani chodzi..jest to bardzo poważny problem i potrzebna jest terapia ..nie ma innego wyjścia z tej sytuacji. Decyzja należy do was. Pozdrawiam

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Faceci poszukują czegoś nowego, efektu świeżości, są wiecznymi myśliwymi. Wygląda na to,że w waszej relacji możne coś nie grać albo Pani mąż jest uzależniony od porno. tak czy inaczej musicie się wybrać do specjalisty razem. Pozdrawiam :-)

Marta Żyła

Marta Żyła

seksuolog

Bydgoszcz

Umów wizytę

Najprawdopodobniej Pani partner uzależniony jest od pornografii. Polega to na wykonywaniu pewnych zachowań, rytuałów, które się utrwaliły, w ten sposób Pani partner ma możliwość realizacji swoich potrzeb seksualnych. Takie zachowanie partnera może negatywnie wpływać na Państwa relacje, a także na Pani poczucie wartości i atrakcyjności. Osoby wapółuzależnione mogą cierpieć na depresję. Oprócz tego możliwe, że ma Pani trudność wejścia głębiej w związek; wspólny dom, kredyt to zobowiązania silnie wiążące partnerów. Problemy seksualne w Pani związku mogą potęgować u Pani obawy przed wspólnym życiem. Uzależnienie od pornografii można leczyć poprzez terapię indywidualną, pary czy grupową. Zachęcam do poszukania wspólnie z partnerem pomocy.


Szanowna Pań - nie odpowiem Pani na pytanie, co powinna Pani zrobić ze swoim związkiem, ani jakie dezyzje powinna Pani podjąć. Natomiast jestem pewna, że potrzebuje Pani profesjonalnej pomocy. Zapraszam na wizytę i razem będziemy mogły się zastanowić nad optymalnymi rozwiązaniami, a przede wszystkim nad Pani funkcjonowaniem - samooceną, poczuciem własnej skuteczności, czy tak po prostu nad poczuciem szczęścia. Każda sytuację da się rozwiązać, nie jest Pani skazana na cierpienie


Dzień dobry, Pani wiadomość jest poruszająca, pojawia się tu wiele wątków. Jest w Pani wiele lęku i zagubienia. To na pewno nie łatwe poukładać sobie te wszystkie okoliczności i wydarzenia. Być może poszukanie wsparcia i odbycie konsultacji/podjęcie terapii mogłoby pomóc poukładać ten nieznośny chaos. Proszę rozważyć taką możliwość. Pozdrawiam i zapraszam.


Witam Panią serdecznie, Przeczytałam uważnie Pani list. Wszystko wskazuje, że Pani mąż jest uzależniony od pornografii. Prawdziwą, wiarygodna diagnozę może jednak postawić specjalista po wnikliwej rozmowie z Pani mężem (seksuolog lub terapeuta uzależnień). By tak się stało, Pani mąż musi widzieć problem, chcieć szukać pomocy i podjąć działanie - zgłosic się do gabinetu. Sprawą naturalna jest fakt, że partnerki osób uzaleznionych od seksu, pornografii obwiniaja siebie za zainstiała sytuację, doszukuja się wad u siebie, cierpią starając się odpowiedzieć na pytanie: dlaczego? Chociaż tak nie jest. To nie ich wina. Dlatego one tez potrzebuja pomocy psychoterapeuty lub terapeuty uzależnień. Po co? Choćby po to, żeby zmienić swoje myślenie o sobie i związku oraz działanie, które jest reakcja na stres, na smutek i bezsilność. Najlepszą radą, jaka mogę Pani dać jest udanie się do psychoterapeuty i szczera z nim rozmowa, zanim podejmie Pani jakiekolwiek decyzje i pogrązy się Pani w mrocznych myslach o sobie. Zawsze jest czas by ratowac związek, a juz na pewno by ratowac siebie. Prosze się nie obawiać tej rozmowy. W tych czasach to nie jest rzadki problem i żaden psychoterapeuta czy terapeuta uzależnień nie będzie się ani dziwił czemukowiek, ani nie będzie oceniał kogokolwiek. Pani natomiast będzie mogła uzyskac nową perspektywę, ułozyć swoje mysli a może zacząć działąć. Z pewnością przyjrzy się Pani sytuacji i sobie w niej. Prosze nie zwlekac i nie cierpieć. Bardzo trudno radzić sobie samemu z taka sytuacją, która teraz wydaje się dla Pani bez wyjścia. Potrzebuje Pani pomocnej dłoni kogos obiektywnego, stojącego z boku i tolerancyjnego - akceptującego - a tacy są seksuolodzy. Prosze poszukac pomocy! Życzę wiele spokoju i odwagi! Pozdrawiam gorąco, Edyta Szafran, terapeutka uzależnień


Pomyślałem, że to dobrze, że Pani napisała. To dobry czas na rozmowę. Pani problemy są złożone. Z mojego punktu widzenia, trudno je rozwiązać drogą korespondencyjną. Proponuję Pani kontakt osobisty. Proszę wejść na mój profil na FB.


Oczywiście zapraszam na rozmowę w gabinecie. Zależy to od Pani i Pani męża, co dalej Pani chce i oczekuje od związku. Ważne byłoby budowanie Pani poczucia wartości, dostrzeganie zalet, umiejętności. Wskazana terapia dla Pani Męża.

mgr Iwona Czerwoniuk

mgr Iwona Czerwoniuk

psychoterapeuta

Łódź

Umów wizytę

Witam,bardzo dokladnie opisała Pani problemy z jakimi sie zmaga.Partner prawdopodobnie jest uzależniony od pornografii,nie leczy sie,pani zmaga sie z wieloma cechami charakterystycznymi dla DDD,doradzam by Pani najpierw sama zgłosiła się na spotkanie z psychoterapeuta.

mgr Katarzyna Schilf

mgr Katarzyna Schilf

psychoterapeuta

Łódź

Umów wizytę

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.