Planuje studiować medycynę, wiem, że to wymagający kierunek jednak nie widzę się nigdzie indziej. Ma

2 odpowiedzi
Planuje studiować medycynę, wiem, że to wymagający kierunek jednak nie widzę się nigdzie indziej. Mam prawie 18 lat i za rok piszę maturę. Ostatnio zaczęło mnie dobijać to, że praktycznie zaraz będę musiała wejść w dorosłe życie. Odczuwam ogromny lęk, czasami leże i robię cokolwiek innego a nagle ogarniają mnie myśli na temat przyszłości, której się boję. Najgorsze jest to, że wiem jak bardzo te lęki są dziwne i jak daleko w przyszłość sięgają. Ostatnio martwiłam się o to, że nawet jeśli skończę studia nie dostanę się nigdzie na staż, bo zapomnę złożyć papierów (a staż jest dopiero po 6 roku studiów). Zaczęłam się martwić nawet o takie sprawy jak dostawcy internetu w mieście w którym chce studiować czy koszt biletów na autobus i czy będę umiała ogarnąć jak podbić miesięczny, jakaś papierkowa robota, która mnie czeka . To wszystko wydaje mi się, że mnie przerasta. Najczęściej kończy się na tym, że siedzę i się boje i nie jestem w stanie robić niczego innego. Zastanawiam się czy to jest normalne i każdy ma takie nieuzasadnione obawy się do tego nie przyznaje czy może to jednak są jakieś zaburzenia lękowe, które się leczy?
Kazdy ma obawy przed wejściem w dorosłość, jedni radzą sobie z nimi lepiej inni gorzej.Często w tym wieku z tego powodu pojawiają się zaburzenia lękowe.U Pani skala problemu narasta, dlatego zalecałabym kontakt z psychologiem, jesli będzie to niewystarczające warto wspomóc się pomocą psychiatry-przepisze leki, które złagodzą objawy.Powodzenia !
Znajdź eksperta
lek. Krystyn Czerniejewski
Psychiatra
Cieszyn
To nie są "nieuzasadnione obawy"! One są uzasadnione! Przejście przez kolejny stopień dorosłości-ze szkoły średniej do wyższej-musi wywoływać niepokój. Nie podajesz gdzie mieszkasz, ale przeniesienie się z mniejszego miasto do większego, też nie jest proste. Ukończenie osiemnastego roku życia to dorosłość w sensie prawnym a nie "życiowy". Życzę Ci byś miała czas i wykorzystała go na dojrzewanie. A to trochę potrwa.
Niepokój przed kolejnym wyzwaniem może mieć dobrze strony! Pozwala człowiekowi na przygotowanie się na nowości i zmobilizowanie mechanizmów radzenia sobie.
Gorzej funkcjonują ci, którzy bezkrytycznie nie uwzględniają zdrożeń.
Myślę, że "tego" nie trzeba leczyć. Może dobrze byłoby porozmawiać o tym z życzliwą osobą? W rodzinie, wśród znajomych, ze starszymi kolegami, koleżankami, którzy mają już to za sobą?
Nie wstydź się swych lęków! Większość ludzi je przeżywa.
Powodzenia przyszła koleżanko

Podobne pytania

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.

Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.