Od roku czasu mieszkam z partnerem , oboje jesteśmy po przejściach. Ostatnio odkryłam, że umawia się
4
odpowiedzi
Od roku czasu mieszkam z partnerem , oboje jesteśmy po przejściach. Ostatnio odkryłam, że umawia się na przygodny sex z portalu datezone. , w stosunku do mnie od jakiegos czasu był nie mily. , zrzucał winę na mnie .tydzień temu powiedziałam że poinformowano mnie iż mnie zdradza ( ktoś zadzwonił z numeru zastrzezonego), zrobił się mily i czuły. Wiem że facet który zdradzał, to nie zmieni się. , ale ja się nadal łudzę.
To, przez co przechodzisz, jest bardzo trudne i bolesne – wiele osób w podobnej sytuacji czuje się zranionych, pełnych nadziei, ale też niepewności. To naturalne, że mimo wszystko żywisz nadzieję, że relacja może się poprawić. Jednocześnie widzisz, że obecne zachowania partnera wzbudzają w Tobie wątpliwości co do jego zaangażowania i uczciwości. Musisz przyjrzeć się bliżej swoim potrzebom, emocjom i obawom, abyś mogła podjąć decyzję, która będzie dla Ciebie najlepsza, niezależnie od tego, jak trudna może się teraz wydawać. Pozdrawiam serdecznie Magda Baraniewska
To bardzo trudna sytuacja, pełna rozczarowań i bólu. Zdrada zawsze uderza w zaufanie i poczucie własnej wartości, a reakcje partnera – zrzucanie winy, a potem nagła zmiana zachowania – mogą być bardzo dezorientujące. Naturalne jest mieć nadzieję na odbudowanie związku.
W takich sytuacjach pomocne może być zadanie sobie kilku pytań: czego Pani oczekuje od tej relacji w przyszłości i jakie są granice w tym związku? Czy partner wykazuje gotowość do szczerej rozmowy, przyjęcia odpowiedzialności za swoje działania i długofalowej pracy nad odbudową zaufania?
Na pewno taka sytuacja powoduje olbrzymie rozbicie i szok, dlatego w takich sytuacjach nie można zostawać samemu.
Warto szukać wsparci u bliskich osób, rodzina, przyjaciele. Pomocne też bywa rozmowa z terapeutą, by przepracować swoje uczucia i zyskać szerszą perspektywę na całą sytuację.
Dużo zależy od podejścia partnera do sytuacji oraz tego jak Pani się z tym czuje. Poczucie bezpieczeństwa i zaufanie to podstawa relacji.
Pozdrawiam Monika Antoniewska
Pracownia Psychologiczna Przestrzeń
W takich sytuacjach pomocne może być zadanie sobie kilku pytań: czego Pani oczekuje od tej relacji w przyszłości i jakie są granice w tym związku? Czy partner wykazuje gotowość do szczerej rozmowy, przyjęcia odpowiedzialności za swoje działania i długofalowej pracy nad odbudową zaufania?
Na pewno taka sytuacja powoduje olbrzymie rozbicie i szok, dlatego w takich sytuacjach nie można zostawać samemu.
Warto szukać wsparci u bliskich osób, rodzina, przyjaciele. Pomocne też bywa rozmowa z terapeutą, by przepracować swoje uczucia i zyskać szerszą perspektywę na całą sytuację.
Dużo zależy od podejścia partnera do sytuacji oraz tego jak Pani się z tym czuje. Poczucie bezpieczeństwa i zaufanie to podstawa relacji.
Pozdrawiam Monika Antoniewska
Pracownia Psychologiczna Przestrzeń
Dzień dobry
Sytuacja, którą Pani opisuje z pewnością jest dla Pani ogromnie trudna i bolesna. Pisze Pani o tym, że zdrada to poważne naruszenie zaufania, że partner, który zdradzał, prawdopodobnie się nie zmieni, jednak nadal żyje Pani nadzieją, że on się zmieni. To naturalne, że chce Pani wierzyć w to, że związek można naprawić. To co Pani przeżywa (ból i rozczarowanie), jest normalne i nie powinna się Pani obwiniać za swoje uczucia. Zachęcam Panią do rozmowy z kimś zaufanym, np. z przyjaciółką, rodziną lub psychoterapeutą. Wspólne przeżywanie trudnych emocji może Pani pomóc.
Proszę pamiętać, że nie jest Pani sama w tej sytuacji. Istnieją organizacje i osoby, które mogą Pani pomóc.
Trzymam mocno za Panią kciuki.
Pozdrawiam
Elżbieta Sitko
Sytuacja, którą Pani opisuje z pewnością jest dla Pani ogromnie trudna i bolesna. Pisze Pani o tym, że zdrada to poważne naruszenie zaufania, że partner, który zdradzał, prawdopodobnie się nie zmieni, jednak nadal żyje Pani nadzieją, że on się zmieni. To naturalne, że chce Pani wierzyć w to, że związek można naprawić. To co Pani przeżywa (ból i rozczarowanie), jest normalne i nie powinna się Pani obwiniać za swoje uczucia. Zachęcam Panią do rozmowy z kimś zaufanym, np. z przyjaciółką, rodziną lub psychoterapeutą. Wspólne przeżywanie trudnych emocji może Pani pomóc.
Proszę pamiętać, że nie jest Pani sama w tej sytuacji. Istnieją organizacje i osoby, które mogą Pani pomóc.
Trzymam mocno za Panią kciuki.
Pozdrawiam
Elżbieta Sitko
Dzień dobry,
to, co Pani opisuje, jest bardzo bolesne: odkrycie umawiania się na seks z innymi osobami, wcześniejszy chłód, niemiłe zachowanie i przerzucanie winy na Panią mogą mocno naruszać poczucie bezpieczeństwa w relacji. Nic dziwnego, że pojawia się u Pani jednocześnie złość, smutek, nadzieja i „łudzenie się” - przywiązanie nie znika od razu tylko dlatego, że pojawiły się fakty, które ranią.
Warto jednak oddzielić dwie rzeczy: czy partner potrafi być miły i czuły, kiedy czuje ryzyko utraty relacji, od tego, czy realnie bierze odpowiedzialność za swoje zachowanie. Sama nagła czułość po konfrontacji nie jest jeszcze zmianą. Zmiana wymagałaby szczerego uznania krzywdy, zaprzestania kontaktów seksualnych poza relacją, gotowości do przejrzystości, rozmowy o granicach oraz konsekwentnych działań w czasie.
Nie zakładałbym automatycznie, że „kto zdradzał, ten nigdy się nie zmieni”, bo ludzie czasem pracują nad sobą i nad relacją. Ale nie warto też opierać decyzji wyłącznie na nadziei. Ważniejsze są fakty: czy partner mówi prawdę, czy minimalizuje sytuację, czy zrzuca winę na Panią, czy szanuje Pani granice, czy jest gotów na terapię par lub własną terapię, czy jego zachowanie jest spójne przez dłuższy czas.
Proszę też zadbać o swoje bezpieczeństwo emocjonalne i zdrowotne. Po odkryciu możliwej zdrady warto rozważyć badania w kierunku chorób przenoszonych drogą płciową i jasno określić, na co Pani się zgadza, a na co nie. Ma Pani prawo powiedzieć: „Potrzebuję prawdy, czasu i konkretnych działań, nie tylko czułości. Bez tego nie czuję się bezpiecznie w tej relacji”.
Pomocna może być konsultacja indywidualna, żeby przyjrzeć się temu, co sprawia, że mimo bólu nadal Pani trwa w nadziei: czy to miłość, lęk przed samotnością, wcześniejsze zranienia, potrzeba bliskości, czy trudność w stawianiu granic. To nie jest powód do wstydu - to ważny materiał do zrozumienia siebie.
Najważniejsze pytanie brzmi nie tylko: „czy on się zmieni?”, ale też: „jakich warunków potrzebuję, żeby czuć się szanowana i bezpieczna - i co zrobię, jeśli tych warunków nie będzie?”. Trzymam za Panią kciuki.
to, co Pani opisuje, jest bardzo bolesne: odkrycie umawiania się na seks z innymi osobami, wcześniejszy chłód, niemiłe zachowanie i przerzucanie winy na Panią mogą mocno naruszać poczucie bezpieczeństwa w relacji. Nic dziwnego, że pojawia się u Pani jednocześnie złość, smutek, nadzieja i „łudzenie się” - przywiązanie nie znika od razu tylko dlatego, że pojawiły się fakty, które ranią.
Warto jednak oddzielić dwie rzeczy: czy partner potrafi być miły i czuły, kiedy czuje ryzyko utraty relacji, od tego, czy realnie bierze odpowiedzialność za swoje zachowanie. Sama nagła czułość po konfrontacji nie jest jeszcze zmianą. Zmiana wymagałaby szczerego uznania krzywdy, zaprzestania kontaktów seksualnych poza relacją, gotowości do przejrzystości, rozmowy o granicach oraz konsekwentnych działań w czasie.
Nie zakładałbym automatycznie, że „kto zdradzał, ten nigdy się nie zmieni”, bo ludzie czasem pracują nad sobą i nad relacją. Ale nie warto też opierać decyzji wyłącznie na nadziei. Ważniejsze są fakty: czy partner mówi prawdę, czy minimalizuje sytuację, czy zrzuca winę na Panią, czy szanuje Pani granice, czy jest gotów na terapię par lub własną terapię, czy jego zachowanie jest spójne przez dłuższy czas.
Proszę też zadbać o swoje bezpieczeństwo emocjonalne i zdrowotne. Po odkryciu możliwej zdrady warto rozważyć badania w kierunku chorób przenoszonych drogą płciową i jasno określić, na co Pani się zgadza, a na co nie. Ma Pani prawo powiedzieć: „Potrzebuję prawdy, czasu i konkretnych działań, nie tylko czułości. Bez tego nie czuję się bezpiecznie w tej relacji”.
Pomocna może być konsultacja indywidualna, żeby przyjrzeć się temu, co sprawia, że mimo bólu nadal Pani trwa w nadziei: czy to miłość, lęk przed samotnością, wcześniejsze zranienia, potrzeba bliskości, czy trudność w stawianiu granic. To nie jest powód do wstydu - to ważny materiał do zrozumienia siebie.
Najważniejsze pytanie brzmi nie tylko: „czy on się zmieni?”, ale też: „jakich warunków potrzebuję, żeby czuć się szanowana i bezpieczna - i co zrobię, jeśli tych warunków nie będzie?”. Trzymam za Panią kciuki.
Podobne pytania
- Czy mogę brać saszetki z nikotyną w trakcie terapii doxycyclinum
- Dzien dobry, prosze o interpretacje wyników kiły. W sierpniu miałem wyniki VDRL ujemny, TPHA dodatni ( miano 1/450) FTA dodatni (miano 1/450) FTA ABS dodatni. Po leczeniu DOXYCYCLINE 200mg przez 30 dni wyniki następujące VDRL ujemny, TPHA dodatni (1/160) FTA dodatni (miano 1/150) FTA ABS dodatni. Czy…
- Dzień dobry, bardzo! proszę o opinię: w marcu br. byłam operowana - usunięcie guza w płacie czołowym, w wypisie nie ma żadnej wzmianki, natomiast w opisie TK z lipca jest zapis, że w miejscu pooperacyjnym widoczne są klamry metaliczne! mocujące fragm. kości pokrywające otwór kraniotomijny. Za kilka…
- Dzień dobry, przygotowujemy się z żoną do starań o dziecko. W związku z tym przez niespełna dwa ostatnie miesiące codziennie, oprócz weekendów, jadłem 5-6 orzechów brazylijskich, które są bogatym źródłem selenu, żona jadła je przez ok. 3 tygodnie. O takiej bezpiecznej dawce czytałem. Niedawno wyczytałem…
- Dzień dobry, przygotowujemy się z żoną do starań o dziecko. W związku z tym przez niespełna dwa ostatnie miesiące codziennie, oprócz weekendów, jadłem 5-6 orzechów brazylijskich, które są bogatym źródłem selenu, żona jadła je przez ok. 3 tygodnie. O takiej bezpiecznej dawce czytałem. Niedawno wyczytałem…
- Dzień dobry, dostałam taki wynik Opis mikroskopowy Znamię melanocytarne śródskórne. Zmiana usunięta z marginesem tkanek zdrowych. ICD-O-3 Morf PL: M-8750/0 - Znamię śródskórne (C44._) ICD10 PL: D22.5 - Znamiona barwnikowe - Znamiona melanocytowe tułowia Z wynikiem badania zgłoś się do lekarza prowadzącego! Czy…
- Dzień dobry. Czy jest możliwość, aby jednorazowy seks analny przyczynił się do świądu odbytu, który objawiłby się miesiąc po stosunku, czy to zbyt długi czas? Jeśli tak to na jakie choroby wskazuje? Pozdrawiam!
- Witam. Jaki lek nasenny bez recepty można bezpiecznie stosować razem z coaxilem ?
- Dzień dobry, jak wzmocnić układ odpornościowy w przypadku alergii na kota i posiadania kota ? Jakie są rozwiązania, poza oddaniem zwierzaka?Pozdrawiam
- Dzień dobry, Uprzejmie proszę o interpretację wyników badań. 30 tydzień ciąży. CMV IgG 2,40 RU/ml (w.ujemny <16) CMV IgM 0,96 ratio (w.wątpliwy 0,8-1,1) W 6 tygodniu ciąży miałam CMV IgG <2,00 RU/ml.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.