Od prawie 2lat cierpię z powodu pokrzywki i współtowarzyszącego obrzęku naczynioworuchowego. Badania

Od prawie 2lat cierpię z powodu pokrzywki i współtowarzyszącego obrzęku naczynioworuchowego. Badania niczego nie wykazały, objawy nasilają się raczej w sytuacjach stresujacych, chociaż nie zawsze. Podjęłam psychoterapię ale nie działa. proszę o odpowiedz

5 odpowiedzi


Dzień dobry, rozumiem, że brak postępów w procesie terapeutycznym może być zniechęcający do tej formy leczenia, ale niestety psychoterapia zazwyczaj jest długotrwałym procesem, a to, jak długo trzeba czekać na efekty jest uzależnione zarówno od czynników leżących po stronie psychoterapeuty, jak i pacjenta. Zalecam porozmawiać z terapeutą na temat swoich potrzeb, oczekiwań co do efektów i przebiegu terapii. W wielu sytuacjach, na jakimś etapie procesu terapeutycznego, może dojść do nasilenia objawów i to również należy mieć na uwadze. Mam nadzieję, że ze względu na specyfikę dolegliwości, pozostaje Pani pod opieką lekarza specjalisty. Pozdrawiam A.M-K

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Witam, jeżeli zauważyła Pani związek nasilania się objawów ze stresem to ewidentnie trzeba by podjąć terapię antystresową/trening antystresowy. Pozdrawiam


Dzień dobry. Psychoterapia nie przyniesie skutków od razu, jest ona procesem, dlatego potrzebny jest czas na, to aby lepiej radzić sobie z objawami jakie dotykają danego pacjenta. Pozdrawiam Piotr Włodarczyk


Witam Panią. Jeżeli badania medyczne niczego nie wykazały, to najprawdopodobniej przyczyna Pani dolegliwości ma podłoże psychosomatyczne. Dobrze więc, że podjęła Pani psychoterapię. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że osoby cierpiące na choroby psychosomatyczne mają w dużym stopniu ograniczoną umiejętność świadomego przeżywania emocji i to jest właśnie przyczyną powstawania chorób psychosomatycznych. Jest to mechanizm obronny przed silnymi emocjami, których dana osoba nie może świadomie przyjąć. Nie umie ona przeżywać emocji, ponieważ np. w procesie wychowania nie było ze strony rodziców zrozumienia ani przyzwolenia na przeżywanie i pokazywanie emocji oraz dawanie komunikatów typu „nic ci nie jest” lub „wyolbrzymiasz”, „przesadzasz” a także karanie za pokazywanie emocji, np. gdy dziecko złości się, to dostaje karę, czyli dezaprobatę od rodziców, destruktywną krytykę albo brak uwagi rodziców. Taki mechanizm obronny kształtuje się również wtedy, gdy podczas dorastania dziecko narażone jest na dużą ilość silnych negatywnych emocji, związanych np. z przemocą wobec niego lub innych domowników. Wówczas łatwiej jest dziecku przetrwać, nie dopuszczając do siebie wszystkiego, co się wokół niego dzieje. Skutkuje to częstymi chorobami w dzieciństwie a w dorosłym życiu „odcięciem” od emocji, czyli słabą umiejętnością rozpoznawania emocji u siebie a także właśnie chorobami psychosomatycznymi (również przewlekłymi, autoagresywnymi). Upraszczając można rzec, że ciało „przeżywa” emocje a nie świadomość. Cierpi ciało, za to psychicznie jest się bardziej obojętnym. Może być tak, że z powodu takiego „odcięcia” od emocji nie czuje Pani pozytywnego działania terapii. Terapia powinna tu polegać między innymi na uczeniu pacjenta rozpoznawania jego emocji i głębokiego ich przeżywania. Nie jest to łatwe, ponieważ mechanizm obronny polegający na nie przeżywaniu jest bardzo silny i utrwalony. Na efekty trzeba cierpliwie poczekać. Jednak pacjenci tym czekaniem często są zdemotywowani i przerywają terapię. Aby wytrwać w terapii, czego Pani życzę, warto zrozumieć jej sens oraz trudności w niej występujące. Pozdrawiam. Dorota Braniewska

Dorota Braniewska

Dorota Braniewska

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Dzień dobry. Polecam psychoterapię, która włącza w procesie zmian pracę z ciałem. Pozdrawiam Paweł.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.