Na wstępie zaznaczę, że mam 24 lata. Od zawsze miałam problem z pokazywaniem uczuć, tylko raz w życi

Na wstępie zaznaczę, że mam 24 lata. Od zawsze miałam problem z pokazywaniem uczuć, tylko raz w życiu powiedziałam słowo 'kocham' - mojej mamie, w przypływie wielkich emocji. Mam problem ze związkami - nie potrafię o nich mówić, wstydzę się mówić rodzinie, oraz znajomym (ale w mniejszym stopniu) o tym, że mam chłopaka, że ktoś mi się podoba, rozmawiać o nim. Za to o kolegach i znajomych, z którymi na pewno nie chcę wchodzić w głębsze relację mogę gadać godzinami. W związku też buduję pewne bariery, nie pokazuję za bardzo, że mi zależy, tak jakby też czasami podświadomie chcę partnera do siebie zniechęcić, pokazać mu, że nie jest u mnie na pierwszym miejscu. Nie wiem skąd się bierze to moje zachowanie, ten wewnętrzny opór, wstyd, że jestem w związku. W domu mama często mnie przytulała, dużo ze mną rozmawiała - nie było problemów z bliskością. Teraz jestem w związku z drugim chłopakiem, zależy mi na nim, jest dla mnie dobry, dobrze się dogadujemy, jest pociąg fizyczny, mamy podobne zainteresowania. Jednak cały czas się stresuję i w podświadomości mam myśli, czy na pewno dobrze zrobiłam wchodząc w ten związek. Chłopak odbiega trochę od mojego "ideału", przeszkadza mi trochę jego figura - chyba tak naprawdę boję się, że nie będzie akceptowany przez moich znajomych, myślę, że się go wstydzę. Mam zawahania przy obecnym związku, a o chłopaku myślałam od ponad pół roku jak zaczęliśmy być razem. I nie mam żadnego realnego powodu, dlaczego bym chciała zakończyć nasz związek. Po prostu mam w sobie jakieś lęki, których zarodka nie potrafię dokładnie zlokalizować i nie wiem jak siebie rozgryźć. Bo problem raczej nie tkwi w chłopaku, tylko w moim lęku przed bliskością? Miłością? Dodam, że od gimnazjum mam problemy z samooceną i samoakceptacją, myślę, że to też może mieć wpływ na moją niepewność w związku oraz strach - wstyd - o mówieniu innym o tym, że z kimś jestem.

4 odpowiedzi


Pisze p o bardzo bardzo skomplikowanej materii. Bo trzeba by się szczerze zastanowić czy "wstyd" wynika z "figury" chłopaka czy może z p obaw przed byciem ocenianą a może to problem z mówieniem o relacjach oraz uczuciach, jak to świetnie p zauważyła. Po drugie z nadwagą da się walczyć. Czasami trochę ruchu i trochę więcej pustej przestrzeni w lodówce czynią cuda. :). A po trzecie... nigdy nie będzie idealnie. Jestem w związku od 16 lat i z doświadczenia wiem, że ideałów nie ma. Jeśli jest chemia, całą resztę da się ulepić. Wszak co dzień uczymy się czegoś nowego, coś odkrywamy, czegoś dowiadujemy. Proszę spróbować zrozumieć, czego tak trudno mówić p o uczuciach. Myślę że to pierwszy, może najważniejszy krok.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Opisywane sytuacje są nie wystarczające aby jednoznacznie określić trudność, lub to skąd się wzięła. Abu dotkną sedna sprawy czasami jest to złożony proces. Gdyby wątpliwości powracały, proszę skorzystać z konsultacji terapeuty/psychologa. Pozdrawiam


Myślę że warto przyjrzeć się swoim emocjom związanym z byciem w związku. Czego oczekuję? Jakie są wyobrażenia na ten temat. Może warto popracować nad poczuciem własnej wartości. Pozdrawiam Agnieszka Pajewska


Dzień dobry, na te pytania najlepiej odpowiedzieć sobie w gabinecie psychoterapeuty podczas swojego procesu psychoterapii (online lub na żywo) bo tematy poruszane przez Panią są bardzo głębokie i intymne. Tutaj trzeba bezpiecznej atmosfery, zaufania i czasu, aby zrozumieć co wynika ze stylu przywiązania, co z dynamiki w związku, co z własnych trudności. Pozdrawiam serdecznie, KKM

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.