Na to nie ma odpowiedzi .... lekiem jest nie bycie skoro wypuściłem swój największy skarb , jedyną m

3 odpowiedzi
Na to nie ma odpowiedzi .... lekiem jest nie bycie skoro wypuściłem swój największy skarb , jedyną milość , kobietę mojego życia , matkę mojego syna , całe moje jestestwo z rąk. Brak sił , brak nadzieji , w głowie mętlik. Świat się zatrzymał. Nie chce już być w takim świecie .... bo i po co.
 Kasia Kuśnierz
Psychoterapeuta
Katowice
Z postu mozna wyczytać bardzo silne emocje, mysli rezygnacyjne, silny afekt. W takiej sytuacji potrzebna jest interwencja kryzysowa. Może takiej udzielić psycholog. Jeśli pojawiają sie mysli ze chce Pan sobie zrobić krzywdę, proszę zadzwonić 112 po karetkę.
A po ustabilizowaniu stanu, polecam terapię.

Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online

Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Pokaż specjalistów Jak to działa?
mgr Patryk Podleśny
Psycholog, Psychoterapeuta
Kraków
Czytam ten wpis z dużą uważnością i poruszeniem. To, co opisujesz, brzmi jak doświadczenie głębokiego pęknięcia utraty „domu”, sensu, orientacji w świecie. Kiedy odchodzi ktoś, kto był całym punktem odniesienia, świat rzeczywiście może się zatrzymać. To nie jest słabość ani „przesada” to ludzka reakcja na stratę o egzystencjalnym ciężarze. To, że teraz nie widzisz odpowiedzi ani nadziei, nie znaczy, że ich nie ma. Znaczy tylko, że ból jest tak silny, że zasłania horyzont. W takich momentach myśli typu „nie chcę już być w takim świecie” są wołaniem o ulgę, o przerwę od cierpienia, nie dowodem, że Twoje życie straciło wartość.

Spróbuj teraz czegoś bardzo prostego (jeśli możesz): oprzyj stopy o podłogę, weź jeden wolny oddech i nazwij w myślach jedną rzecz, która w tej chwili jest realna i obecna (np. ciężar ciała, dźwięk w tle). Nie po to, by „naprawić” sytuację tylko by poczuć, że świat nadal istnieje.
Chcę zasugerować rozmowę w bezpiecznej relacji terapeutycznej, miejscu, gdzie ten ból może zostać uniesiony kawałek po kawałku, bez ocen i bez pośpiechu. Jedna sesja to nie zobowiązanie na zawsze to tylko sprawdzenie, czy nie musisz przez to przechodzić w pojedynkę.


dr n. o zdr. Błażej Karwat
Psycholog, Psychoterapeuta
Szczecin
Bardzo mi przykro, że jest Panu tak ciężko. To, co Pan pisze brzmi jak stan kryzysowy - proszę, skontaktować się z psychologiem lub lekarzem psychiatrą (według własnych preferencji). W tym czasie nie warto podejmować radykalnych decyzji. Powodzenia!

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.