Dzień dobry, problem dotyczy mojej babci która ma 86 lat. Babcia ma swój domek, mieszka samotnie. Ra
4
odpowiedzi
Dzień dobry, problem dotyczy mojej babci która ma 86 lat. Babcia ma swój domek, mieszka samotnie. Razem z moją mamą chętnie babci pomagamy, odwiedzamy ,robimy zakupy ,szykujemy zawsze leki. Babcia choruje na cukrzycę, jaskrę, nadciśnienie ,stymulator serca, choroba nerek. jest po operacji nerki ,a usunięciu drugiej. Zawsze co pół roku jeżdżę z babcią do kontroli na stymulator serca. Babcia nie jest wstanie sama ugotować sobie obiadów z tego względu załatwiliśmy z mamą katering do domu. Oprócz tego wszystkiego do babci przychodzi opiekunka która sprząta i babcie myje. Problem polega na tym że babcia zawsze wszystkie leki myli które ma brać ,wszystko chowa ,przekłada układa ,myli, zapomina i nie chce się zgodzić żeby ktoś z nią mieszkał ,nie chce żeby zwiększyć godziny opiekunki. Jesteśmy z mama wyczerpane bo nie wiemy jak dotrzeć do babci żeby zgodziła się na większą ilość opieki. w domu stos brudnych garów pochowanych, leki pochowane z ciastkami albo w ogóle wymieszane groch z kapustą. Babcia ma ciężki uparty charakter nie chce z kimś mieszkać ale też nie daje sobie pomóc żeby było dobrze, bo mówi że z domu nie ucieka. Nie ucieka ale wszystko zapomina ,,myli ,chowa. Co zrobić w tej trudnej sytuacji, jak można pomóc ,żeby babcia miała dobrze ,a my z mamą nie były wyczerpane? Proszę o radę, pomoc. Pozdrawiam.
To, co Pani opisuje, nie jest problemem złej woli ani charakteru. To jest zmęczone ciało i mózg, które próbują jeszcze zachować godność i kontrolę w świecie, który staje się coraz mniej przewidywalny. Upór Babci nie jest buntem przeciw Wam – jest obroną resztek samostanowienia.
Najważniejsza zmiana nie dotyczy Babci, tylko Waszego podejścia. Przestańcie ją „przekonywać”. Zacznijcie zdejmować z niej odpowiedzialność, nie odbierając jej poczucia wartości. Więcej opieki nie jako „bo sobie nie radzisz”, lecz jako „żeby Tobie było lżej”. Mniej pytań, więcej faktów spokojnie zakomunikowanych. Druga rzecz: przy takim obrazie zapominania, chowania i mylenia leków to już nie jest kwestia zgody Babci, tylko bezpieczeństwa. Miłość czasem oznacza wzięcie odpowiedzialności, nawet jeśli ktoś się na nią obrazi. To trudne, ale prawdziwe. I trzecia, bardzo ważna sprawa: Wasze wyczerpanie jest sygnałem alarmowym. Jeśli Wy padniecie, Babcia nie będzie miała nikogo. Dobra opieka nad nią zaczyna się od ochrony Waszych sił, granic i zdrowia. Nie musicie tego dźwigać same. To nie jest porażka. To jest dojrzałość.
Mam ogromny szacunek dla Waszego wysiłku.
Najważniejsza zmiana nie dotyczy Babci, tylko Waszego podejścia. Przestańcie ją „przekonywać”. Zacznijcie zdejmować z niej odpowiedzialność, nie odbierając jej poczucia wartości. Więcej opieki nie jako „bo sobie nie radzisz”, lecz jako „żeby Tobie było lżej”. Mniej pytań, więcej faktów spokojnie zakomunikowanych. Druga rzecz: przy takim obrazie zapominania, chowania i mylenia leków to już nie jest kwestia zgody Babci, tylko bezpieczeństwa. Miłość czasem oznacza wzięcie odpowiedzialności, nawet jeśli ktoś się na nią obrazi. To trudne, ale prawdziwe. I trzecia, bardzo ważna sprawa: Wasze wyczerpanie jest sygnałem alarmowym. Jeśli Wy padniecie, Babcia nie będzie miała nikogo. Dobra opieka nad nią zaczyna się od ochrony Waszych sił, granic i zdrowia. Nie musicie tego dźwigać same. To nie jest porażka. To jest dojrzałość.
Mam ogromny szacunek dla Waszego wysiłku.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry, to bardzo poruszająca i trudna sytuacja - czuć ile serca, czasu i troski wkładacie z Mamą w opiekę nad Babcią. Już samo to, że szukacie opieki i pomocy, świadczy o ogromnej odpowiedzialności i miłości. W tej historii jest dużo mocnych stron w waszej rodzinie i działaniach, Babcia ma stałe wasze wsparcie, zapewnione potrzeby do życia, jak, jedzenie, opieka, czas z najbliższymi, wizyty lekarskie. Ty oraz Twoja Mama obserwujecie i reagujecie - to ogromny kapitał.
Widać, że nie tylko reagują Panie na trudności ale również stara się Pani zrozumieć i zauważyć co się z Babcią dzieje- to ogromna wartość. W opiece nad straszą osobą ważne jest zrozumienie mechanizmów co pozwala zmniejszyć napięcie i poczucie bezradności. Pozwolę trochę na wytłumaczenie zachowań Babci, czasem opisywany "upór" może świadczyć o strachu przed utratą kontroli , osoba starsza chce zachować autonomię - jednocześnie jej już brakuje - na co Panie świetnie reagują swoimi działaniami (ukrywanie brudnych rzeczy, lub przekładanie mogą czasem świadczyć o tym że Babcia się wstydzi , i próbuje radzić sobie tak jak aktualne zasoby poznawacze jej pozwalają)
Warto tu dodać, że przy obecnym stanie Babci - pomaga rutyna i znajomość codziennych czynności - to daje poczucie kontroli i bezpieczeństwa - dlatego stopniowe spokojne rutynowe wprowadzanie zmian ( np. jak zwiększenie ilości godzin opiekunki) bez przekonywania będzię zapewniało Panią i Babci stan, w którym będzie bezpieczniej w codziennym funkcjonowaniu - Babcia z biegiem czasu się przyzwyczai się do stopniowych zmian - w tej sytuacji proszę sobie zadać pytanie co Panią daje poczucie bezpieczeństwa i spokoju jakie działania? Jak miało by wyglądać "jutro" żeby czuć się choć trochę lepiej i jaka mała rzecz mogłaby mnie do tego przybliżyć?
W jakich momentach Panie odpoczywają? jak możecie zadbać o te momenty?
Kiedy Pani widzi, że Pani Babcia i Pani Mama mają się ciut lepiej?
Obie Panie macie prawo do poczucia wyczerpania, zmęczenia a czasem nawet złości - to świadczy o tym jak duża wartością jest dla Pań bezpieczeństwo i komfort życia Babci..
Warto zapytać się kiedy było choć ciut lepiej w ostatnim czasie? co wam na to pozwalało, kiedy Panie czuły się spokojniejsze? co teraz mogłoby być najmniejszym kroczkiem możliwym do zrobienia żeby czuć się choć trochę spokojniej?
Co w przeszłości działało?
Patrząc pod katem zdrowia Babci pozwolę sobie nakierować na rozwiązanie - czasem to zdrowie jest ważniejsze od szacunku do autonomii Babci - warto rozważyć nad zabraniem Babci leków i kontrolowaniem ich przez Panie lub opiekunkę - wydzielenie porcji na dzień i kontrola nad tym aspektem życia.
Z opisu mogę domyślać się, że Babcia nie ma pełnej kontroli nad pamięcią i organizacja warto byłoby skonsultować się z geriatrą lub neurologiem by ocenić funkcje poznawcze - co pomoże Panią zrozumieć zachowania i pokieruje dalsza opieką.
To że, Pani
- widzi potrzebę swoja i Mamy to jest bardzo ważne! i bez zaspokojenia własnych potrzeb będzie Panią coraz ciężej być pełnia szczęścia jako wnuczka i córka przy Babci
- szukają Panie pomocy - przez zrozumienie mechanizmów w jaki sposób osoby starsze funkcjonują i to nie upór czy ciężki charakter kierują odpowiedzią "nie " na oferowana pomoc - tylko chęc poczucia kontroli , autonomii, sprawstwa a czasem wstyd - prosze pamietać ze stopniowe wprowadzanie zmian bez próby przekonywania Babci może okazać się dobra opcja
- nie zostawiacie Babci samej z problemami i chorobami - Babci nadal ma was przy sobie - jesteście dobrą troskliwą rodziną - a nie każdy tak potrafi darować sowich bliskich uczuciami i pomoca, co na pewno Babcia czuje
- mimo wszystko wciąż Panie sie o Babcie troszczą - co świadczy o sile - czy maja Panie sile odnaleźć dla samych siebie tyle wyrozumiałości ile Panie dają Babci, w szukaniu chwil dla swojego spokoju?
To wszystko świadczy o ogromnej sile dojrzałości i odpowiedzialności
W takich sytuacjach rodzina próbuje być wystarczająco dobra dla wszystkich - starszej osoby i siebie.
Z tego co Pani opisuje, robicie wiecej niż wiele osób dałoby rade unieść.
Tworzycie Panie bezpieczne życie dla Babci i dla siebie i zmierzacie do tego wszystkimi działaniami jakie Panie podejmujecie.
Proszę odpowiedzieć sobie na pytanie w jakich momentach czują się Panie lepiej, co Panie już zrobiły żeby poprawić komfort życia Babci? czy chciałyby Panie cos zmienić w tych działaniach?
i najważniejsze co na jutro pozwoli Panią czuć się spokojniej i jaka mała rzecz mogłaby was do tego zbliżyć?
Wszystkiego dobrego, spokoju dla Was.
* w różnych miastach działają rożne fundacje i instytucje oferujące pomoc i spotkania dla osób starszych (jak miejsca z warsztatami , ośrodki kultury, zajecia, spacery) jak i dla rodziny osoby starszej jak grupy wsparcia lub po prostu spotkania
Widać, że nie tylko reagują Panie na trudności ale również stara się Pani zrozumieć i zauważyć co się z Babcią dzieje- to ogromna wartość. W opiece nad straszą osobą ważne jest zrozumienie mechanizmów co pozwala zmniejszyć napięcie i poczucie bezradności. Pozwolę trochę na wytłumaczenie zachowań Babci, czasem opisywany "upór" może świadczyć o strachu przed utratą kontroli , osoba starsza chce zachować autonomię - jednocześnie jej już brakuje - na co Panie świetnie reagują swoimi działaniami (ukrywanie brudnych rzeczy, lub przekładanie mogą czasem świadczyć o tym że Babcia się wstydzi , i próbuje radzić sobie tak jak aktualne zasoby poznawacze jej pozwalają)
Warto tu dodać, że przy obecnym stanie Babci - pomaga rutyna i znajomość codziennych czynności - to daje poczucie kontroli i bezpieczeństwa - dlatego stopniowe spokojne rutynowe wprowadzanie zmian ( np. jak zwiększenie ilości godzin opiekunki) bez przekonywania będzię zapewniało Panią i Babci stan, w którym będzie bezpieczniej w codziennym funkcjonowaniu - Babcia z biegiem czasu się przyzwyczai się do stopniowych zmian - w tej sytuacji proszę sobie zadać pytanie co Panią daje poczucie bezpieczeństwa i spokoju jakie działania? Jak miało by wyglądać "jutro" żeby czuć się choć trochę lepiej i jaka mała rzecz mogłaby mnie do tego przybliżyć?
W jakich momentach Panie odpoczywają? jak możecie zadbać o te momenty?
Kiedy Pani widzi, że Pani Babcia i Pani Mama mają się ciut lepiej?
Obie Panie macie prawo do poczucia wyczerpania, zmęczenia a czasem nawet złości - to świadczy o tym jak duża wartością jest dla Pań bezpieczeństwo i komfort życia Babci..
Warto zapytać się kiedy było choć ciut lepiej w ostatnim czasie? co wam na to pozwalało, kiedy Panie czuły się spokojniejsze? co teraz mogłoby być najmniejszym kroczkiem możliwym do zrobienia żeby czuć się choć trochę spokojniej?
Co w przeszłości działało?
Patrząc pod katem zdrowia Babci pozwolę sobie nakierować na rozwiązanie - czasem to zdrowie jest ważniejsze od szacunku do autonomii Babci - warto rozważyć nad zabraniem Babci leków i kontrolowaniem ich przez Panie lub opiekunkę - wydzielenie porcji na dzień i kontrola nad tym aspektem życia.
Z opisu mogę domyślać się, że Babcia nie ma pełnej kontroli nad pamięcią i organizacja warto byłoby skonsultować się z geriatrą lub neurologiem by ocenić funkcje poznawcze - co pomoże Panią zrozumieć zachowania i pokieruje dalsza opieką.
To że, Pani
- widzi potrzebę swoja i Mamy to jest bardzo ważne! i bez zaspokojenia własnych potrzeb będzie Panią coraz ciężej być pełnia szczęścia jako wnuczka i córka przy Babci
- szukają Panie pomocy - przez zrozumienie mechanizmów w jaki sposób osoby starsze funkcjonują i to nie upór czy ciężki charakter kierują odpowiedzią "nie " na oferowana pomoc - tylko chęc poczucia kontroli , autonomii, sprawstwa a czasem wstyd - prosze pamietać ze stopniowe wprowadzanie zmian bez próby przekonywania Babci może okazać się dobra opcja
- nie zostawiacie Babci samej z problemami i chorobami - Babci nadal ma was przy sobie - jesteście dobrą troskliwą rodziną - a nie każdy tak potrafi darować sowich bliskich uczuciami i pomoca, co na pewno Babcia czuje
- mimo wszystko wciąż Panie sie o Babcie troszczą - co świadczy o sile - czy maja Panie sile odnaleźć dla samych siebie tyle wyrozumiałości ile Panie dają Babci, w szukaniu chwil dla swojego spokoju?
To wszystko świadczy o ogromnej sile dojrzałości i odpowiedzialności
W takich sytuacjach rodzina próbuje być wystarczająco dobra dla wszystkich - starszej osoby i siebie.
Z tego co Pani opisuje, robicie wiecej niż wiele osób dałoby rade unieść.
Tworzycie Panie bezpieczne życie dla Babci i dla siebie i zmierzacie do tego wszystkimi działaniami jakie Panie podejmujecie.
Proszę odpowiedzieć sobie na pytanie w jakich momentach czują się Panie lepiej, co Panie już zrobiły żeby poprawić komfort życia Babci? czy chciałyby Panie cos zmienić w tych działaniach?
i najważniejsze co na jutro pozwoli Panią czuć się spokojniej i jaka mała rzecz mogłaby was do tego zbliżyć?
Wszystkiego dobrego, spokoju dla Was.
* w różnych miastach działają rożne fundacje i instytucje oferujące pomoc i spotkania dla osób starszych (jak miejsca z warsztatami , ośrodki kultury, zajecia, spacery) jak i dla rodziny osoby starszej jak grupy wsparcia lub po prostu spotkania
Dzień dobry,
bardzo dziękuję za zaufanie i za to, że tak szczerze Pani opisała swoją sytuację. To, co Pani przeżywa razem z mamą, jest naprawdę bardzo trudne i obciążające. Widać, ile serca, troski i pracy wkładacie w opiekę nad babcią – i to już samo w sobie mówi, że robicie wszystko, co możliwe.
Z opisu wynika, że problemy babci z pamięcią, lekami i codziennym funkcjonowaniem to nie zła wola ani upór, tylko coś, nad czym ona coraz mniej ma kontroli. Nic dziwnego, że jesteście wyczerpane – to ogromny ciężar dla bliskich.
Warto w tej sytuacji poszukać wsparcia „z zewnątrz” – lekarza, który oceni stan babci i pomoże podjąć decyzje dotyczące opieki. Czasem łatwiej jest wprowadzić zmiany, gdy nie wynikają one z rozmów rodzinnych, ale z zaleceń medycznych. I bardzo ważne: macie prawo dbać także o siebie. Wasze zmęczenie jest zrozumiałe i zasługuje na uwagę.
W tej sytuacji warto też rozważyć konsultację u lekarzy, którzy zajmują się zdrowiem osób starszych. Pomocny może być lekarz rodzinny, który zna historię chorób babci i może wszystko zebrać w całość, a także geriatra, który oceni jej samodzielność i potrzeby opiekuńcze. Warto również pomyśleć o wizycie u neurologa lub psychiatry, aby sprawdzić, czy trudności z pamięcią i organizacją nie wynikają z zaburzeń poznawczych, które można lepiej zabezpieczyć leczeniem i opieką.
Czasem opinia specjalisty bardzo pomaga – zarówno w zaplanowaniu dalszej pomocy, jak i w spokojnym wprowadzaniu zmian, które będą bezpieczne dla babci i mniej obciążające dla rodziny.
To naprawdę nie jest łatwa droga, ale nie jesteście w niej same. Proszę pamiętać, że proszenie o pomoc nie oznacza porażki – często jest wyrazem odpowiedzialności i miłości.
Serdecznie Panią pozdrawiam i trzymam kciuki za dobre rozwiązania.
Z ciepłymi pozdrowieniami
Marietta Kasiorkiewicz
bardzo dziękuję za zaufanie i za to, że tak szczerze Pani opisała swoją sytuację. To, co Pani przeżywa razem z mamą, jest naprawdę bardzo trudne i obciążające. Widać, ile serca, troski i pracy wkładacie w opiekę nad babcią – i to już samo w sobie mówi, że robicie wszystko, co możliwe.
Z opisu wynika, że problemy babci z pamięcią, lekami i codziennym funkcjonowaniem to nie zła wola ani upór, tylko coś, nad czym ona coraz mniej ma kontroli. Nic dziwnego, że jesteście wyczerpane – to ogromny ciężar dla bliskich.
Warto w tej sytuacji poszukać wsparcia „z zewnątrz” – lekarza, który oceni stan babci i pomoże podjąć decyzje dotyczące opieki. Czasem łatwiej jest wprowadzić zmiany, gdy nie wynikają one z rozmów rodzinnych, ale z zaleceń medycznych. I bardzo ważne: macie prawo dbać także o siebie. Wasze zmęczenie jest zrozumiałe i zasługuje na uwagę.
W tej sytuacji warto też rozważyć konsultację u lekarzy, którzy zajmują się zdrowiem osób starszych. Pomocny może być lekarz rodzinny, który zna historię chorób babci i może wszystko zebrać w całość, a także geriatra, który oceni jej samodzielność i potrzeby opiekuńcze. Warto również pomyśleć o wizycie u neurologa lub psychiatry, aby sprawdzić, czy trudności z pamięcią i organizacją nie wynikają z zaburzeń poznawczych, które można lepiej zabezpieczyć leczeniem i opieką.
Czasem opinia specjalisty bardzo pomaga – zarówno w zaplanowaniu dalszej pomocy, jak i w spokojnym wprowadzaniu zmian, które będą bezpieczne dla babci i mniej obciążające dla rodziny.
To naprawdę nie jest łatwa droga, ale nie jesteście w niej same. Proszę pamiętać, że proszenie o pomoc nie oznacza porażki – często jest wyrazem odpowiedzialności i miłości.
Serdecznie Panią pozdrawiam i trzymam kciuki za dobre rozwiązania.
Z ciepłymi pozdrowieniami
Marietta Kasiorkiewicz
dzień dobry,
z opisu wynika, że babcia prawdopodobnie nie jest już w stanie realnie ocenić swojego funkcjonowania, ale emocjonalnie bardzo broni poczucia niezależności. "Trudny charakter", który Pani opisuje może być tak naprawdę przejawem zaburzeń poznawczych. Warto babcie zabrać do geriatry i pamiętać o tym, że nie zawsze da się pogodzić waszą miłość do niej z daniem jej pełnej autonomii. Babcia może czuć, że chcecie Panie jej tą autonomie zabrać ale jednocześnie może nie dostrzegać, że sama stwarza zagrożenie dla siebie. Waszym zadaniem nie jest spełnianie wszystkich jej oczekiwań, ale zapewnienie jej możliwie najlepszego i bezpiecznego życia, także wtedy, gdy ona się z tym emocjonalnie nie zgadza. Sugerowałabym konsultację z geriatrą.
Serdecznie Pozdrawiam,
Anita Kubacka
z opisu wynika, że babcia prawdopodobnie nie jest już w stanie realnie ocenić swojego funkcjonowania, ale emocjonalnie bardzo broni poczucia niezależności. "Trudny charakter", który Pani opisuje może być tak naprawdę przejawem zaburzeń poznawczych. Warto babcie zabrać do geriatry i pamiętać o tym, że nie zawsze da się pogodzić waszą miłość do niej z daniem jej pełnej autonomii. Babcia może czuć, że chcecie Panie jej tą autonomie zabrać ale jednocześnie może nie dostrzegać, że sama stwarza zagrożenie dla siebie. Waszym zadaniem nie jest spełnianie wszystkich jej oczekiwań, ale zapewnienie jej możliwie najlepszego i bezpiecznego życia, także wtedy, gdy ona się z tym emocjonalnie nie zgadza. Sugerowałabym konsultację z geriatrą.
Serdecznie Pozdrawiam,
Anita Kubacka
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.