Moje pytanie dotyczyć będzie osoby, u której podejrzewam pracoholizm. Życie tej osoby kręci się wokó
3
odpowiedzi
Moje pytanie dotyczyć będzie osoby, u której podejrzewam pracoholizm. Życie tej osoby kręci się wokół pracy, pracuje od rana do nocy, bierze dodatkowe dyżury, znajduje sobie dodatkowe prace, poza swoją zawodową. Po pracy czuje się wyczerpana fizycznie i psychicznie, często narzeka na bóle głowy, zmęczenie, kompletny brak energii. Praca nie przynosi jej żadnej satysfakcji, natomiast ważne jest aby inni postrzegali ją jako osobę niesamowicie zapracowaną, niezastąpioną – dowartościowuje ją to i zwiększa poczucie własnej wartości, które w moim odczuciu jest mocno zaniżone. Nie istnieje dla niej żadne życie poza pracą, rezygnuje całkowicie z czasu wolnego na rzecz pracy. Po pracy jest już tak wyczerpana, że nie ma ochoty na żadne rozrywki. Izoluje się społecznie i nie spotyka praktycznie z nikim poza współpracownikami. Nie zauważyłam aby miała jakiekolwiek bliższe relacje, aby ktoś ze znajomych dostrzegł skalę problemu. Nie wiem jak wygląda sytuacja rodzinna, odnoszę jednak wrażenie, że w rodzinie również problem nie został zauważony, bądź odbierany jest pozytywnie, spotyka się z aprobatą. Wydaje mi się, że z miesiąca na miesiąc pracoholizm się pogłębia, osoba ta potrzebuje coraz więcej pracy aby odnieść satysfakcję, jednocześnie jest coraz bardziej wyczerpana i przygnębiona. Podjęłam próbę rozmowy na ten temat, w sposób bardzo delikatny, nie używając nawet słowa „pracoholizm”. Osoba nie dostrzega żadnego problemu, tłumaczy wszystko tym, że ma taką wymagająca pracę a prace dodatkowe bierze po to aby szybciej spłacić kredyty. Nie chce też aby wracać do tego tematu, staje się wtedy nerwowa. Moje pytanie jest takie: czy da się cokolwiek zrobić, jakkolwiek pomóc takiej osobie ? Czy, a jeżeli tak, to w jaki sposób z nią rozmawiać aby do niej dotrzeć ? Zdaję sobie sprawę z tego, że tej osobie jest dobrze w takiej sytuacji, praca jest dla niej formą ucieczki od konfrontacji z samym sobą, jest lekiem na niskie poczucie własnej wartości, do tego przynosi korzyści finansowe. Osoba ta na dzień dzisiejszy nie potrafi odpoczywać, czerpać radości z czegokolwiek innego niż praca, budować głębszych relacji, nie jest zainteresowana niczym poza pracą. Obawiam się ponownie podejmować ten temat, ponieważ jeżeli zorientuje się, że próbuję ją z tego wyciągnąć, zburzyć tak „wspaniale” poukładany świat i sposób w jaki nauczyła się funkcjonować, stanę się wtedy wrogiem nr 1, a wtedy już całkowicie nic nie będę mogła zrobić. Próbowałam też wyciągnąć tą osobę na zewnątrz, wymyślić jakieś zajęcie, które oderwałoby ją od pracy, ale jest to nierealne – albo pracuje, albo nie ma sił by wyjść z domu. Nie chcę patrzeć z założonymi rękami jak jej stan się pogarsza i jak któregoś dnia wyląduje w szpitalu w stanie przedzawałowym lub z zawałem serca. Czy jest coś co mogę zrobić aby pomóc takiej osobie wyjść z nałogu ? W jaki sposób z nią rozmawiać ? Czy musi się stać najgorsze aby sama zechciała coś zrobić ? Bardzo proszę o poradę.
Ciesze sie, ze Pani jest to nieobojetne i sie Pani tak mocno martwi i chce zatroszczyc o ta osobe. Niestety, jezeli nawet potwierdzaly by sie te informacje w wywiadzie z taka osoba, to jeszcze jest daleka droga, aby nazwac to problemem i zdecydowac sie zglosic, np. na psychoterapie. I my tutaj mozemy sie razem mocno angazowac, ale to na nic. Nie zawsze ktos, kto nawet tak surowo sie traktuje jak Pani opisala, odczuwa cierpienie i dyskomfort z tym zwiazane (mowimy, ze moze to byc ego dystoniczne). Pierwszym wiec krokiem byloby skonfrontowanie sie z tym, czy ten zespol objawow wspiera samorealizacje tej osoby czy utrudnia jej wlasne funkcjonowanie (czyli nie tylko praca, ale relacje, etc.) Prosze sprobowac przekazac jak najbardziej sie obiektywnie uda, fakty, ktore Pani zabserwowala i podzielic sie swoimi obawami i troskami. Ta druga czesc moze byc dla Pani trudna, bo widze po objetosci tekstu, ze mocno to Pania uruchamia. Ja zreszta tez napisalem juz duzo.... Trzymam kciuki, ale bardziej na koniec pozostaje w trosce o Pania i jak Pani to wszystko osobiscie przezywa, bo to moze byc jakos dla Pani wazne.... powodzenia !!
To wspaniałe,że martwi się Pani i troszczy o drugiego człowieka. Proszę dzielić się z tą osobą swoimi obserwacjami, przywoływać fakty. Być może skłoni ją to do refleksji. Niestety bez rozmowy z tą osobą, trudno ocenić, gdzie tkwi źródło problemu. Jest wiele mądrych artykułów w internecie, które można podesłać osobie do czytania. Proszę wybierać jednak ze sprawdzonych, merytorycznych źródeł. Niestety żyjemy w czasach, które dają ciche przyzwolenie na spędzanie długich godzin w pracy, w niektórych zawodach jest wręcz wymagana dyspozycyjność non stop. Ponadto szybkie tempo życia, rywalizacja, kredyty, wymagania, to wszystko sprawia, że trudniej nam dostrzec problem. Funkcjonowanie pracoholika, można porównać do osoby uzależnionej, która nie potrafi kontrolować ilości spędzanego czasu w pracy. Poza tym praca przynosi tej osobie korzyści i to zapewne nie tylko finansowe, ale dowartościowuje, poprawia nastrój czy rozładowuje napięcie. Proszę mieć też na uwadze, że nie zawsze, mimo szczerych chęci, jesteśmy w stanie każdemu pomóc. Proszę więc dbać także o siebie i pamiętać o swoich potrzebach.
Twój opis to podręczowy przykład **pracoholizmu w stadium zaawansowanym**. Twoja troska jest bardzo uzasadniona - to rzeczywiście może skończyć się hospitalizacją. To nałóg równie poważny jak alkoholizm czy narkomania.
**Co się naprawdę dzieje z tą osobą:**
• **Mechanizm nałogowy** - praca uwalnia endorfiny, dając chwilowe poczucie wartości
• **Ucieczka od pustki emocjonalnej** - gdy nie pracuje, musi zmierzyć się z niewygodnymi uczuciami
• **Zaburzenie tożsamości** - "jestem tym, co robię", a nie "jestem wartościowa jako człowiek"
• **Wstyd i zaprzeczanie** - przyznanie się do problemu oznaczałoby utratę tego, co ją definiuje
**Dlaczego rozmowy bezpośrednie nie działają:**
Pracoholicy mają silne mechanizmy obronne. Każda próba "otworzenia oczu" spotyka się z oporem, bo:
- Praca to ich sposób na utrzymanie samoszacunku
- Boi się, że bez pracy nie będzie nikomu potrzebna
- Racjonalizuje wszystko ("muszę spłacić kredyty")
**Jak pomagać długoterminowo:**
**Być konsystentnym "antywirusem"**
- Regularny kontakt (choćby SMS-y)
- Pokazuj, że jest ważna jako OSOBA, nie jako pracownik
- "Myślę o tobie", "Tęsknię za rozmowami z tobą"
**Mikro-interwencje**
- Nie planuj dużych wyjść - zaproponuj 30-minutowy spacer
- Przynieś jej jedzenie do pracy ("kupiłam i pomyślałam o tobie")
- Krótkie odwiedziny z herbatą
**Strategia "lustro emocjonalne"**
- "Widzę, że jesteś wyczerpana. Martwię się o ciebie"
- "Gdy na ciebie patrzę, widzę osobę, która bardzo o wszystkich dba. A kto dba o ciebie?"
**Avoiding argumentów o pracę**
- Nie przekonuj, że za dużo pracuje
- Skup się na uczuciach: "Tęsknię za naszą przyjaźnią"
**Długoterminowa strategia:**
1. **Buduj alternatywne źródła wartości**
- Doceniaj jej inne cechy
- "Jesteś takim ciepłym człowiekiem", "Masz dziar dla ludzi"
2. **Siej ziarno wątpliwości delikatnie**
- "Co cię najbardziej motywuje do życia?"
- "Jakbym miała opisać ciebie znajomemu - czy powiedziałabym tylko o pracy?"
3. **Przygotuj się na kryzys**
- Gdy w końcu "pęknie" - bądź gotowa z liczbami do terapeutów
- Grupami wsparcia (Anonimowi Pracoholicy)
**Ważne granice:**
- Nie możesz jej uratować wbrew jej woli
- Nie jesteś odpowiedzialna za jej wybory
- Twoje zdrowie psychiczne też się liczy
**Sygnały, kiedy interweniować natychmiastowo:**
- Myśli samobójcze
- Częste choroby
- Używanie stymulantów do pracy
- Kompletna izolacja
Pamiętaj: czasem konieczne jest "hitting rock bottom" - moment, gdy cena nałogu stanie się wyższa niż korzyści. Twoja rola to być gotową do pomocy, gdy ten moment nadejdzie.
Trudno to obserwować, ale nie poddawaj się. Dla pracoholika jeden stabilny, cierpliwy związek może być kotwicą ratunkową.
**Co się naprawdę dzieje z tą osobą:**
• **Mechanizm nałogowy** - praca uwalnia endorfiny, dając chwilowe poczucie wartości
• **Ucieczka od pustki emocjonalnej** - gdy nie pracuje, musi zmierzyć się z niewygodnymi uczuciami
• **Zaburzenie tożsamości** - "jestem tym, co robię", a nie "jestem wartościowa jako człowiek"
• **Wstyd i zaprzeczanie** - przyznanie się do problemu oznaczałoby utratę tego, co ją definiuje
**Dlaczego rozmowy bezpośrednie nie działają:**
Pracoholicy mają silne mechanizmy obronne. Każda próba "otworzenia oczu" spotyka się z oporem, bo:
- Praca to ich sposób na utrzymanie samoszacunku
- Boi się, że bez pracy nie będzie nikomu potrzebna
- Racjonalizuje wszystko ("muszę spłacić kredyty")
**Jak pomagać długoterminowo:**
**Być konsystentnym "antywirusem"**
- Regularny kontakt (choćby SMS-y)
- Pokazuj, że jest ważna jako OSOBA, nie jako pracownik
- "Myślę o tobie", "Tęsknię za rozmowami z tobą"
**Mikro-interwencje**
- Nie planuj dużych wyjść - zaproponuj 30-minutowy spacer
- Przynieś jej jedzenie do pracy ("kupiłam i pomyślałam o tobie")
- Krótkie odwiedziny z herbatą
**Strategia "lustro emocjonalne"**
- "Widzę, że jesteś wyczerpana. Martwię się o ciebie"
- "Gdy na ciebie patrzę, widzę osobę, która bardzo o wszystkich dba. A kto dba o ciebie?"
**Avoiding argumentów o pracę**
- Nie przekonuj, że za dużo pracuje
- Skup się na uczuciach: "Tęsknię za naszą przyjaźnią"
**Długoterminowa strategia:**
1. **Buduj alternatywne źródła wartości**
- Doceniaj jej inne cechy
- "Jesteś takim ciepłym człowiekiem", "Masz dziar dla ludzi"
2. **Siej ziarno wątpliwości delikatnie**
- "Co cię najbardziej motywuje do życia?"
- "Jakbym miała opisać ciebie znajomemu - czy powiedziałabym tylko o pracy?"
3. **Przygotuj się na kryzys**
- Gdy w końcu "pęknie" - bądź gotowa z liczbami do terapeutów
- Grupami wsparcia (Anonimowi Pracoholicy)
**Ważne granice:**
- Nie możesz jej uratować wbrew jej woli
- Nie jesteś odpowiedzialna za jej wybory
- Twoje zdrowie psychiczne też się liczy
**Sygnały, kiedy interweniować natychmiastowo:**
- Myśli samobójcze
- Częste choroby
- Używanie stymulantów do pracy
- Kompletna izolacja
Pamiętaj: czasem konieczne jest "hitting rock bottom" - moment, gdy cena nałogu stanie się wyższa niż korzyści. Twoja rola to być gotową do pomocy, gdy ten moment nadejdzie.
Trudno to obserwować, ale nie poddawaj się. Dla pracoholika jeden stabilny, cierpliwy związek może być kotwicą ratunkową.
Podobne pytania
- Przez kilka lat byłam harcerką i jeździłam na obozy gdzie często miałam kleszcze. Myślę, że miałam powyżej 50 ukąszeń. 5 lat temu po jednym z obozów drętwiały mi w nocy ręce, stałam się drażliwa i miałam problemy z bezsennością i ogólnie nie czułam się najlepiej. Wykonałam wtedy badanie IgmM i IgG, które…
- Ostatnio po goleniu wyskoczyły mi dziwne chrosty na łonie. Po jednym dniu zrobia mi się w okolicy tych chrost rana, z której zaczął wypływać jakiś śluz w kolorze żółtym. Miejsce to jak i okolice zaczęły mnie swędzieć i boleć przy złym ułożeniu penisa(rana jest przy jego początku). Mam wrażenie, że z…
- Mam 14 lat. Potrzebuję pomocy. Jestem uzależniona od gry na komputerze. Za każdym razem jak o niej myślę, mam "motylki w brzuchu", które nie dają mi funkcjonować, i tylko mnie zachęcają aby znów zacząć w tą grę grać. Codziennie gram w nią od 11/13 do 2 bądź 3 w nocy, co jest według mnie krokiem do wycieńczenia,…
- Moj brat ma problem alkoholowy trafił do szpitala z podejrzeniem padaczki alkoholowej okazało się że ma krwiaka miał operację głowy po operacji jego stan jest dobry jest przytomny ale nie mówi już 2 doby nie reaguje czy jego stan się poprawi czy będzie mówił?
- Chłopak zabrania mi kontaktów z koleżankami, obraza się gdy powiem zupełnie normalne słowa jak spoko czy dzięki zamiast dziękuje. Ogranicza mnie we wszystkim. Kiedy ubiorę się ładniej i pomaluje pyta dla kogo po co i dlaczego
- Mam pytanie czy jak zażywam tabletki antykoncepcyje aidee muszę je brać według strzałek? Czy kolejność nie ma znaczenia bo biorę według dni tygodnia ale nie w kolejności strzałek
- Mam 18 i okres mam co 19 jest on średnio obfity i trwa średnio 7 dni jaką może być przyczyna?
- Ok 4 lat temu miałam leczoną kanałowo górną 6 po lewej stronie. Z początku wszystko było ok, jednak ok 9 miesięcy temu zaczęłam mieć uczucie jakby ucisku przy tym zębie oraz ból przy nadgryzaniu. Poszłam do swojej pani stomatolog( dodam że wszystkie zęby mam wyleczone poza dwiema dolnymi 8 które są zatrzymane…
- Jestem po rezonansie kolana, a wizytę u ortopedy mam dopiero za 2 miesiące, potrzebuję porady. Czy to uszkodzenie MM jest poważne i trzeba operacji?? I co z tą chondromalacją rzepki ?? W załączeniu szczegółowy opis rezonansu. Badanie MR stawu kolanowego lewego Przedział międzykłykciowy: Więzadło krzyżowe…
- Od paru miesięcy miewam bóle barków, bardziej nazwałabym to drętwieniem. Najmocniej odczuwam Ból kiedy leżę bez ruchu, po nocy lub siedzę cały czas w tej samej pozycjI np. podczas jazdy pociągiem lub w samochodzie. Ból jest czasami taki, ze nawet nie mam siły podnieść kołdry, a nawet skręcać kierownicą.…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.