Moj maz pije.I to raz wiecej i czescies sie z tym kryje.Kiedy gi poznalam ie byl taki.Moj ojciec byl
Moj maz pije.I to raz wiecej i czescies sie z tym kryje.Kiedy gi poznalam ie byl taki.Moj ojciec byl alkoholikiem.Mama odebrala sobie zycie.Tez piła.Stad gdy widze meza nawet na lekkim rauszu to nabieram obrzydzenia bo widze ojca.Rozmowy od kilku lat nic nie daja.Jest tylko gorzej.Chcialam isc z nim na terapię ŕale stwierdzil ze sam sobie poradzi.Nic z tego...Co robic.Do kogo sie udac.On nie widzi problemu.Odrzuca pomoc a mamy dzieci w wieku 6 i 3 lata...Boli mnie ze beda miec takie wspomnieniach.Nie chcialam dla nich takiego zycia.Dla meza dzieci to zadna motywacja...
5 odpowiedzi
Dzień dobry. Proponuję udać się do najbliższej Poradni Leczenia Uzależnienia od Alkoholu, gdzie prowadzone jest poradnictwo dla rodzin osób naduzywajacych alkoholu. Istnieją także grupy wsparcia dla rodzin osób z problem alkoholowym. Życzę powodzenia.
Witam, tak jak Pani zauważyła, motywacja męża do podjęcia leczenia jest znikoma. Pani ma coraz mniej sił do tego by prosic, tłumaczyć i dyskutować z Mężem. Może warto iść dla siebie PO-MOC, po - SIŁĘ. Proponuję by Pani zadbała o swoją siłę i energię, i umówiła się choć na jedną konsultację do terapeuty lub psychoterapeuty. Pozdrawiam
Powoli wchodzi Pani w rolę współuzależnionej. Zapewne jedyne realne rozwiązanie ... zakończenie związku. Im szybciej, tym lepiej.
Dzień dobry. Dobrze mieć świadomość jakie mechanizmy psychologiczne wpływają na postrzeganie rzeczywistości przez osobę uzależnioną oraz w jaki sposób sobie z tym radzić. Z Pani wpisu wybrzmiewa wielka troska o Państwa rodzinę. Często bliscy żyjący w bliskiej relacji z osoba uzależnioną również popadają w zaburzenia adaptacyjne ukształtowane z powodu cierpienia jakiego doświadczają. Najlepszym rozwiązaniem jest poprosić o pomoc specjalistę psychoterapii uzależnień, który przeprowadzi diagnozę i dobierze leczenie dla Pani. To bardzo ważne , aby reagować adekwatnie i skutecznie przede wszystkim dla Pani i dzieci. Osoba uzależniona bez wewnętrznej motywacji do leczenia nie podejmie go lub zrezygnuje w początkowym etapie terapii. Najczęściej podejmuje leczenie gdy doświadczy konsekwencji picia ( utrata pracy, prawa jazdy, rodziny, zdrowia). Zatem proszę nie zwlekać z decyzją o psychoterapii dla osób współuzależnionych gdyż alkoholizm jest choroba postępującą. Życzę pani wytrwałości i dobrych decyzji. Anna Wiecka
Dzień dobry, Widzę, jak wiele bólu i rozczarowania kryje się w Pani słowach – z powodu zachowania męża oraz tego, jak wygląda rzeczywistość dzieci, przed którą chce Pani je chronić. Rozumiem, jak bardzo chciałaby Pani, by mąż dostrzegł problem i podjął wspólną terapię czy skorzystał z innej pomocy. Wewnętrzna część Pani pragnie wpłynąć na jego decyzje i skłonić go do zmiany, ale jednocześnie druga część zaczyna dostrzegać, że jego zachowanie wymyka się spod Pani kontroli. To trudne i bolesne, ale właśnie w tym miejscu może kryć się początek realnej zmiany – niekoniecznie w nim, ale w Pani i w decyzjach, które podejmie Pani dla siebie i dzieci. Nie musi Pani być w tym wszystkim sama. Warto porozmawiać szczerze z kimś, komu Pani ufa. Istnieją grupy wsparcia (np. Al-Anon) dla osób w podobnej sytuacji, które mogą stać się miejscem wymiany doświadczeń i uzyskania emocjonalnego oparcia. Pomocnym krokiem może być też skorzystanie z pomocy psychologa lub psychoterapeuty, który pomoże Pani określić, co jest teraz możliwe i jak zadbać o siebie oraz dzieci. Pozdrawiam serdecznie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




