Mąż kategorycznie odmawia pójścia ze mną na terapię par. Już ją poprzednio umówiłam, i dałam mu pole

4 odpowiedzi
Mąż kategorycznie odmawia pójścia ze mną na terapię par. Już ją poprzednio umówiłam, i dałam mu pole do decyzji - powiedziałam kiedy jest wizyta (spokojnie była osiągalna żeby był) i powiedziałam, że liczę że się zdecyduje, ale jeśli nie, to sama pójdę. Niestety musiałam iść sama... Po powrocie do domu rozmawiałam z nim cierpliwie, z otwartością.. Doszliśmy do momentu, że uniósł się, i "on o tym rozmawiać nie będzie", padło kategoryczne "NIE". Nie wiem co robić, czuję się zapędzona w kozi róg - jestem na końcówce ciąży i nie wiem jak to się stało, że byle jaki problem, który wystarczy chcieć rozwiązać jest takim wielkim potworem dla niego. Nie mam ochoty przebywać w jego towarzystwie, kiedy wiem, że on buduje mur między nami. Dziś będę nocować u mojej mamy, ale nie jestem gotowa postawić sprawy na ostrzu noża. Martwi mnie jego podejście, boję się że brak umiejętności rozmowy z jego strony zaowocuje tylko dalszymi problemami, w tym jego zwiększoną nerwowością, kiedyś depresją. Czy mogę mu jakoś pomóc zachowując szacunek do siebie?
mgr Szymon Szymczonek
Psychoterapeuta, Psycholog
Warszawa
To, co Pani opisała, brzmi bardzo samotnie i niesprawiedliwie. Jest Pani w wyjątkowym momencie życia – końcówka ciąży to czas, w którym potrzeba szczególnego wsparcia, zrozumienia i poczucia, że nie jest się w tym wszystkim samą. A zamiast tego, musi Pani zmagać się z murami, które stawia partner. To bardzo bolesne. I nie dlatego, że pojawił się jakiś wielki konflikt – ale dlatego, że nie ma woli rozmowy, chęci współpracy, gotowości do choćby małego kroku w stronę bliskości.

To normalne, że w sytuacji, kiedy jedna osoba unika konfrontacji, a druga próbuje ją otworzyć z troską i spokojem – ta druga zaczyna się czuć zdezorientowana, zmęczona, a czasem nawet winna. Ale Pani reakcje nie są przesadą. Ma Pani prawo chcieć rozmawiać, mieć wpływ, oczekiwać wspólnego działania. To nie są wygórowane wymagania – to po prostu potrzeby związane z byciem w związku.

To bardzo poruszające, że mimo wszystko stara się Pani nie naciskać i dawać przestrzeń. Równocześnie to zrozumiałe, że zaczyna Pani czuć chłód, zniechęcenie, a nawet niechęć do przebywania razem. Cisza, unikanie, zamykanie się – to wszystko rani. Trudno w takim klimacie budować zaufanie, a już szczególnie w czasie, kiedy za chwilę pojawi się nowe życie i potrzeba wspólnego frontu.
Życzę wszystkiego dobrego :)

Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online

Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Pokaż specjalistów Jak to działa?
mgr Wioletta Nawłoka
Psycholog
Wrocław
Rozumiem, że jest Pani bardzo trudno. To bolesne, gdy najbliższa osoba oddala się w momencie, w którym szczególnie potrzebujemy wsparcia. Widzę, jak bardzo zależy Pani na poprawie relacji – to w pełni zrozumiałe, zwłaszcza biorąc pod uwagę etap życia, w jakim się Państwo znajdujecie.

Niestety, choćbyśmy bardzo się starali, nie jesteśmy w stanie pomóc drugiej osobie bez jej gotowości. Ciągłe próby z naszej strony mogą prowadzić do narastającego zmęczenia, napięcia i obniżonego nastroju.

Zachęcam, by na ten moment kontynuowała Pani terapię indywidualnie – po to, by zatroszczyć się o siebie, o swoje emocje i granice. Często bywa też tak, że kiedy zaczynamy dbać o siebie, uczymy się nowych sposobów komunikacji i lepiej rozumiemy źródła konfliktów – wtedy łatwiej dostrzec, co się tak naprawdę dzieje i czasem również druga strona zaczyna się otwierać.
W Twoim opisie widać napięcie emocjonalne i poczucie bezradności. Z jednej strony starasz się zadbać o związek i szukasz profesjonalnej pomocy, z drugiej – partner kategorycznie odmawia udziału w terapii i unika rozmowy o problemach. W takiej sytuacji łatwo poczuć się odrzuconą i osamotnioną, zwłaszcza że jesteś w zaawansowanej ciąży, co samo w sobie jest dużym obciążeniem fizycznym i emocjonalnym.

Kategoryczna odmowa terapii ze strony partnera najczęściej nie wynika z braku znaczenia relacji, lecz z własnych lęków, wstydu, poczucia zagrożenia czy braku umiejętności konfrontowania się z emocjami. Terapia par dla wielu osób bywa trudnym krokiem – oznacza ujawnianie intymnych spraw przed obcą osobą, przyznanie się do problemu czy ryzyko usłyszenia krytyki. W rezultacie często uruchamia się mechanizm obronny: wycofanie, złość, stanowcze „nie”.

Twoja decyzja, by mimo to iść na terapię sama, była bardzo dojrzała – daje Ci narzędzie do radzenia sobie z emocjami i wyznaczania granic. Jednocześnie warto pamiętać, że nie możesz zmusić partnera do uczestnictwa ani zmienić go wbrew jego woli. Możesz natomiast dbać o własne potrzeby i bezpieczeństwo emocjonalne.

Przydatne może być:
– jasne komunikowanie, czego potrzebujesz („chciałabym, abyśmy wspólnie szukali wsparcia, bo to ważne dla naszej rodziny”), przy jednoczesnym unikaniu tonu oskarżającego
– ustalanie granic, które chronią Twoje samopoczucie (np. decyzja o nocowaniu u mamy, gdy napięcie jest zbyt duże, to forma troski o siebie, a nie kara dla partnera)
– koncentrowanie się na tym, co masz pod kontrolą: własne strategie radzenia sobie, wsparcie bliskich, przygotowanie do porodu, praca z terapeutą indywidualnym

Na tym etapie najważniejsze jest dbanie o siebie i dziecko, redukowanie stresu i szukanie wsparcia emocjonalnego w innych źródłach. Dalsze próby rozmów z mężem warto podejmować w spokojniejszej atmosferze, z naciskiem na opis własnych uczuć („jest mi trudno, kiedy…”, „czuję się samotna, gdy…”), a nie na interpretacje jego zachowania. Czasem dopiero po narodzinach dziecka, gdy emocje opadną, partner może stać się bardziej otwarty na rozmowę czy pomoc.
Dzień dobry :)
Zapraszam Panią na bezpłatną konsultację do gabinetu on line lub stacjonarnie w celu omówienia tego problemu.

Zapraszam
Robert Turek
Psycholog
Gdańsk

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.