Mam problem z swoją orientację seksualną Witam, jestem osiemnastoletnim chłopakiem i nadal nie w
4
odpowiedzi
Mam problem z swoją orientację seksualną
Witam, jestem osiemnastoletnim chłopakiem i nadal nie wiem jaką mam orientację sekusalną. U mnie mega dziwnie to wygląda. Generalnie dziewczyny romantycznie nigdy mnie nie kręciły. Nigdy w żadnej się nie zakochałem, nie interesowałem się żadną i tym podobne. Odczuwam podniecenie wobec nich wyłącznie w kontekście mojego fetyszu. Tak typowo seksualnie mnie nie kręcą. Jak jest z chłopakami w moim przypadku ciężko stwierdzić. Otóż jestem po uszy zakochany w moim przyjacielu (przymajmniej ja go uważam za przyjaciela) od mniej więcej 16 roku życia. Wtedy, gdy mi nie odpisał popadłem w mini depresję, myślałem że się obraził i mama się spytała, czy przypadkiem się w nim nie zakochałem xD
Wtedy myślałem, że mam jakaś obsesje na jego punkcie. Dopiero z miesiąc temu zdałem sobię sprawę, że jestem zakochany. Generalnie przez ten czas, gdy bylem w nim zakochany, ale nie widziałem, że jestem próbowałem z chłopakami, bo pomyślałem, że skoro dziewczyny mnie nie kręcą, to może chłopaki będą ale okazało się, że jednak mnie nie kręcą, więc zacząłem myśleć, że jestem aro/ace, ale w głębi duszy mi kompletnie nie pasowało. No i jakiś miesiąc temu, znów zastanawiając się nad swoją orientację, zdałem sobię sprawę (z pomocą czatu gpt), że tak naprawdę nie mam żadnej obsesji na jego punkcie, tylko jestem zakochany! To moje pierwsze zakchanie jak coś. Niedługo po tym odkryciu zacząłem się nim podniecać, masturbować myśląc o nim. Mam wrażenie, że kompletnie zapomniałem o swoim fetyszu, który przez całe życie był jedynym źródłem mojego podniecenia. Poza tym od pewnego czasu wydaję mi się, że inni chłopcy/mężczyźni zaczynają mnie podniecać. Otóż mam tak, że czasami jak o jakimś pomyślę, albo zobaczę, czuję dziwny ucisk w kroczu, albo zapieram dech w piersiach. Nie jestem jednak pewien, czy to prawdziwe, czy sobie wmawiam. Jestem taki zagubiony... Nie przeszkadza mi, że mogę być gejem, a nawet mi to pasuję, ale nie wiem czy mogę identyfikować jako gej. W teorii jestem demi, ale nie czuję się demi. Poza tym gdybym byl demi, raczej w poprzednim przyjacielu też bym się zakochał, a przynajmnie tak mi się wydaję... Jak widać za dużo o tym myślę. Ale wkurza mnie to też z tego powodu, ze przyjaciel, za którym szaleję prawdopodobnie sam jest gejem, o czym sam jakby mi powiedział i chciałbym przed nim zrobić coming out ale nie wiem jako kto, skoro sam niewiem czy jestem demi/gejem albo kimkolwiek innym, a mówić że nie wiem jakiej orientacji jestem nie chcę, bo nie chce żeby pomyślał, że coś z mną nie tak. Czat gpt powiedział, że moja orientacja się rozwija, ale ja mu nie ufam i chciałbym więc was specjalistów o waszą opinię. Z góry dziekuje za odpowiedzi <3
Witam, jestem osiemnastoletnim chłopakiem i nadal nie wiem jaką mam orientację sekusalną. U mnie mega dziwnie to wygląda. Generalnie dziewczyny romantycznie nigdy mnie nie kręciły. Nigdy w żadnej się nie zakochałem, nie interesowałem się żadną i tym podobne. Odczuwam podniecenie wobec nich wyłącznie w kontekście mojego fetyszu. Tak typowo seksualnie mnie nie kręcą. Jak jest z chłopakami w moim przypadku ciężko stwierdzić. Otóż jestem po uszy zakochany w moim przyjacielu (przymajmniej ja go uważam za przyjaciela) od mniej więcej 16 roku życia. Wtedy, gdy mi nie odpisał popadłem w mini depresję, myślałem że się obraził i mama się spytała, czy przypadkiem się w nim nie zakochałem xD
Wtedy myślałem, że mam jakaś obsesje na jego punkcie. Dopiero z miesiąc temu zdałem sobię sprawę, że jestem zakochany. Generalnie przez ten czas, gdy bylem w nim zakochany, ale nie widziałem, że jestem próbowałem z chłopakami, bo pomyślałem, że skoro dziewczyny mnie nie kręcą, to może chłopaki będą ale okazało się, że jednak mnie nie kręcą, więc zacząłem myśleć, że jestem aro/ace, ale w głębi duszy mi kompletnie nie pasowało. No i jakiś miesiąc temu, znów zastanawiając się nad swoją orientację, zdałem sobię sprawę (z pomocą czatu gpt), że tak naprawdę nie mam żadnej obsesji na jego punkcie, tylko jestem zakochany! To moje pierwsze zakchanie jak coś. Niedługo po tym odkryciu zacząłem się nim podniecać, masturbować myśląc o nim. Mam wrażenie, że kompletnie zapomniałem o swoim fetyszu, który przez całe życie był jedynym źródłem mojego podniecenia. Poza tym od pewnego czasu wydaję mi się, że inni chłopcy/mężczyźni zaczynają mnie podniecać. Otóż mam tak, że czasami jak o jakimś pomyślę, albo zobaczę, czuję dziwny ucisk w kroczu, albo zapieram dech w piersiach. Nie jestem jednak pewien, czy to prawdziwe, czy sobie wmawiam. Jestem taki zagubiony... Nie przeszkadza mi, że mogę być gejem, a nawet mi to pasuję, ale nie wiem czy mogę identyfikować jako gej. W teorii jestem demi, ale nie czuję się demi. Poza tym gdybym byl demi, raczej w poprzednim przyjacielu też bym się zakochał, a przynajmnie tak mi się wydaję... Jak widać za dużo o tym myślę. Ale wkurza mnie to też z tego powodu, ze przyjaciel, za którym szaleję prawdopodobnie sam jest gejem, o czym sam jakby mi powiedział i chciałbym przed nim zrobić coming out ale nie wiem jako kto, skoro sam niewiem czy jestem demi/gejem albo kimkolwiek innym, a mówić że nie wiem jakiej orientacji jestem nie chcę, bo nie chce żeby pomyślał, że coś z mną nie tak. Czat gpt powiedział, że moja orientacja się rozwija, ale ja mu nie ufam i chciałbym więc was specjalistów o waszą opinię. Z góry dziekuje za odpowiedzi <3
To, co opisujesz, mieści się w normie rozwojowej. Warto rozdzielić: (1) zakochiwanie się, (2) pociąg seksualny, (3) fetysz. Fetysz nie definiuje orientacji. Fakt, że nie zakochiwałeś się w dziewczynach, a masz wyraźne uczucie i pobudzenie seksualne wobec konkretnego chłopaka, jest istotną wskazówką, że twoja orientacja może być homo- lub bi, ewentualnie z elementem demiseksualności. Nie musisz jednak na tym etapie wybierać etykiety, a siebie możesz eksplorować - także we współpracy z psychoterapeutą.
Coming-out nie wymaga nazwy: możesz powiedzieć „mam do ciebie uczucia” albo „podobasz mi się”, bez deklarowania, kim jesteś. Jeśli natrętnie to analizujesz i rośnie napięcie, pomocna bywa konsultacja psychologiczna, żeby uporządkować lęk i presję samookreślenia.
Coming-out nie wymaga nazwy: możesz powiedzieć „mam do ciebie uczucia” albo „podobasz mi się”, bez deklarowania, kim jesteś. Jeśli natrętnie to analizujesz i rośnie napięcie, pomocna bywa konsultacja psychologiczna, żeby uporządkować lęk i presję samookreślenia.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Witaj. Masz 18 lat i możesz jeszcze eksplorować swoją orientację seksualną, doświadczać interakcji z osobami obu płci i lepiej poznawać siebie. Używasz w swojej wypowiedzi licznych nazw na różne tożsamości seksualne, które są w dużej mierze etykietami. Na podstawie Twojej wiadomości trudno jest odpowiedzieć jednoznacznie, zaznaczając też, że żaden specjalista nie będzie wiedział kim jesteś - lepiej od Ciebie. Wydaje się, że sytuacja, w której jesteś zakochany w przyjacielu, który jest osobą homoseksualną: jest sytuacją idealną pod wieloma względami. Być może otwarcie się na rozmowę o Twoich uczuciach właśnie z nim - pomoże Tobie lepiej zrozumieć siebie, ale też będzie początkiem związku? Powodzenia.
Rozumiem, że możesz się w tym wszystkim czuć bardzo zagubiony i zmęczony. To, co opisujesz, nie jest proste ani czarno-białe i naprawdę nie da się tego zamknąć w jednej etykiecie czy „rozgryźć” samym myśleniem. Seksualność i zakochanie potrafią rozwijać się w różny sposób, zwłaszcza na początku dorosłości, i to, że coś pojawiło się nagle wobec jednej osoby, nie znaczy, że sobie to wymyślasz albo że coś z Tobą nie gra. Widać tu dużo emocji, ale też sporo napięcia i poczucia, że jesteś z tym sam. Takim rzeczom warto przyjrzeć się spokojnie, w bezpiecznej rozmowie w gabinecie, bez ocen i bez presji, że musisz już wiedzieć, kim jesteś.
Dziękuję za zaufanie i tak szczerą, dojrzałą wypowiedź. To, co opisujesz, nie jest ani rzadkie, ani niepokojące — mieści się w normie rozwoju psychoseksualnego młodego dorosłego. Orientacja seksualna nie zawsze ujawnia się wcześnie, jasno i w jednej, niezmiennej formie. U wielu osób integracja emocji, więzi i seksualności następuje dopiero wraz z pierwszym realnym zakochaniem — i dokładnie to widać w Twojej historii.
Przez długi czas Twoje pobudzenie seksualne było oddzielone od relacji i uczuć, co naturalnie mogło prowadzić do myślenia o sobie w kategoriach aro/ace. To nie był błąd — była to adekwatna interpretacja tego, co wówczas przeżywałeś. Momentem przełomowym stało się jednak pierwsze zakochanie, które uruchomiło zarówno silną więź emocjonalną, jak i pobudzenie seksualne skierowane do konkretnej osoby. To, że pojawiły się reakcje ciała, fantazje i zmiana dotychczasowych wzorców pobudzenia, świadczy o integracji sfery emocjonalnej i seksualnej, a nie o „wmówieniu sobie” czegokolwiek. Reakcje fizjologiczne nie są kwestią decyzji ani sugestii — są odpowiedzią organizmu na realne przeżycia.
Twoje obecne wątpliwości nie oznaczają chaosu ani braku tożsamości. Oznaczają uważność i próbę zrozumienia siebie w nowej sytuacji. Nie ma żadnego obowiązku, by w tym momencie przypisywać sobie konkretną etykietę orientacji seksualnej. Orientacja służy opisywaniu doświadczeń, a nie zamykaniu ich w sztywne definicje. Na dziś wystarczające i uczciwe jest stwierdzenie, że odczuwasz zakochanie i pociąg wobec mężczyzny — bez konieczności rozstrzygania, czy tak będzie zawsze i jak dokładnie to nazwać.
Również w kontekście coming outu nie musisz „wiedzieć na pewno”. Możesz mówić o tym, co czujesz teraz, bez deklarowania pełnej tożsamości. Mówienie, że jesteś w procesie odkrywania swojej orientacji, jest oznaką dojrzałości, a nie słabości. Nie świadczy to o tym, że coś jest z Tobą nie w porządku — przeciwnie, pokazuje, że traktujesz siebie i swoje emocje poważnie.
Podsumowując: nie ma w Twoim opisie żadnych przesłanek świadczących o zaburzeniach czy nieprawidłowym rozwoju. Doświadczasz pierwszej miłości, a wraz z nią naturalnego porządkowania uczuć, pragnień i reakcji ciała. To proces, który potrzebuje czasu, a nie natychmiastowych odpowiedzi. Daj sobie prawo do bycia „w drodze” — bez presji, bez pośpiechu i bez konieczności definiowania się ponad to, co jest dla Ciebie na ten moment prawdziwe.
Przez długi czas Twoje pobudzenie seksualne było oddzielone od relacji i uczuć, co naturalnie mogło prowadzić do myślenia o sobie w kategoriach aro/ace. To nie był błąd — była to adekwatna interpretacja tego, co wówczas przeżywałeś. Momentem przełomowym stało się jednak pierwsze zakochanie, które uruchomiło zarówno silną więź emocjonalną, jak i pobudzenie seksualne skierowane do konkretnej osoby. To, że pojawiły się reakcje ciała, fantazje i zmiana dotychczasowych wzorców pobudzenia, świadczy o integracji sfery emocjonalnej i seksualnej, a nie o „wmówieniu sobie” czegokolwiek. Reakcje fizjologiczne nie są kwestią decyzji ani sugestii — są odpowiedzią organizmu na realne przeżycia.
Twoje obecne wątpliwości nie oznaczają chaosu ani braku tożsamości. Oznaczają uważność i próbę zrozumienia siebie w nowej sytuacji. Nie ma żadnego obowiązku, by w tym momencie przypisywać sobie konkretną etykietę orientacji seksualnej. Orientacja służy opisywaniu doświadczeń, a nie zamykaniu ich w sztywne definicje. Na dziś wystarczające i uczciwe jest stwierdzenie, że odczuwasz zakochanie i pociąg wobec mężczyzny — bez konieczności rozstrzygania, czy tak będzie zawsze i jak dokładnie to nazwać.
Również w kontekście coming outu nie musisz „wiedzieć na pewno”. Możesz mówić o tym, co czujesz teraz, bez deklarowania pełnej tożsamości. Mówienie, że jesteś w procesie odkrywania swojej orientacji, jest oznaką dojrzałości, a nie słabości. Nie świadczy to o tym, że coś jest z Tobą nie w porządku — przeciwnie, pokazuje, że traktujesz siebie i swoje emocje poważnie.
Podsumowując: nie ma w Twoim opisie żadnych przesłanek świadczących o zaburzeniach czy nieprawidłowym rozwoju. Doświadczasz pierwszej miłości, a wraz z nią naturalnego porządkowania uczuć, pragnień i reakcji ciała. To proces, który potrzebuje czasu, a nie natychmiastowych odpowiedzi. Daj sobie prawo do bycia „w drodze” — bez presji, bez pośpiechu i bez konieczności definiowania się ponad to, co jest dla Ciebie na ten moment prawdziwe.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.