Mam problem z czuciem w penisie. Ogólnie wydaję mi się, że w samym dotyku jest mniej czuły, natomias
2
odpowiedzi
Mam problem z czuciem w penisie. Ogólnie wydaję mi się, że w samym dotyku jest mniej czuły, natomiast doznań seksualnych jest niewiele. Urolog nie widzi przyczyny ze swojej strony. Neurolog zlecił badanie kręgosłupa - jest drobna wada w części krzyżowej, ale według niego zbyt mała aby dawała takie objawy. Czy przyczyna mogą być zbyt spięte mięśnie dna miednicy? Miałem przygody ze szczeliną odbytu i dość często łapię się na tym, że "spinam" się tam. Czy warto zagadnąć uro-ginokologicznego fizjoterapeutę?
Dzień dobry, tak, nadmierne napięcie mięśni dna miednicy może być realną przyczyną osłabionego czucia i słabszych doznań seksualnych, nawet jeśli urologicznie „wszystko wygląda dobrze” i w rezonansie/RTG kręgosłupa nie ma dużych zmian. Jednocześnie stres, napięcie i lęk o objawy potrafią je realnie podtrzymywać. Warto skonsultować się z urofizjoterapeutą
Szanowny Panie,
to, co Pan opisuje, jest realnym i dość częstym problemem – i dobrze, że szuka Pan przyczyny, a nie bagatelizuje objawów.
Jeśli urolog nie widzi przyczyny organicznej, a zmiany neurologiczne są niewielkie, to napięcie mięśni dna miednicy jest bardzo prawdopodobnym tropem. Przewlekłe „zaciskanie”, historia szczeliny odbytu czy nawykowe napinanie tej okolicy mogą prowadzić do:
obniżenia czucia (przez zaburzenia przewodnictwa i ukrwienia)
trudności w odczuwaniu przyjemności
zaburzeń reakcji seksualnej
W takiej sytuacji konsultacja u fizjoterapeuty uroginekologicznego/urologicznego jest jak najbardziej zasadna – to jeden z podstawowych kierunków pracy przy takich objawach. Terapia obejmuje m.in. naukę rozluźniania, pracę manualną i regulację napięcia.
Warto też uwzględnić aspekt psychofizjologiczny – przewlekłe napięcie, stres czy nadmierna kontrola ciała mogą dodatkowo „wyciszać” odczuwanie doznań.
Dobrze sprawdza się podejście łączone: terapia poznawczo-behawioralna lub integracyjna krótkoterminowa + fizjoterapia dna miednicy.
Zapraszam do kontaktu online
to, co Pan opisuje, jest realnym i dość częstym problemem – i dobrze, że szuka Pan przyczyny, a nie bagatelizuje objawów.
Jeśli urolog nie widzi przyczyny organicznej, a zmiany neurologiczne są niewielkie, to napięcie mięśni dna miednicy jest bardzo prawdopodobnym tropem. Przewlekłe „zaciskanie”, historia szczeliny odbytu czy nawykowe napinanie tej okolicy mogą prowadzić do:
obniżenia czucia (przez zaburzenia przewodnictwa i ukrwienia)
trudności w odczuwaniu przyjemności
zaburzeń reakcji seksualnej
W takiej sytuacji konsultacja u fizjoterapeuty uroginekologicznego/urologicznego jest jak najbardziej zasadna – to jeden z podstawowych kierunków pracy przy takich objawach. Terapia obejmuje m.in. naukę rozluźniania, pracę manualną i regulację napięcia.
Warto też uwzględnić aspekt psychofizjologiczny – przewlekłe napięcie, stres czy nadmierna kontrola ciała mogą dodatkowo „wyciszać” odczuwanie doznań.
Dobrze sprawdza się podejście łączone: terapia poznawczo-behawioralna lub integracyjna krótkoterminowa + fizjoterapia dna miednicy.
Zapraszam do kontaktu online
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.