Mam poważne pytanie czy z punktu widzenia psychologicznego można ocenić postawę odmiany pesymizmu, c

Mam poważne pytanie czy z punktu widzenia psychologicznego można ocenić postawę odmiany pesymizmu, choćby tą według filozofia Ciorana, którego można scharakteryzować i podsumować przewodnio,że : myśl o samobójstwie, a nie zachęca do samobójstwa była motorem aby przeżyć. ... Filozof ten inaczej mówiąc powtarzał sobie: że jeśli nie myśl o samobójstwie to już by dawno się zabił. To oznacza, że taka myśl według niego przynosiła chyba ulgę i inne korzyści, które chronią przed autodestrukcją i samozniszczeniem. Pytam wobec tego czy pesymizm filozoficzny (nie pesymizm psychologiczny), który nie jest sam sobie żadnym problemem klinicznym, a nawet najbardziej "niesamowite" światopoglądy też niebędący patologią mogą doprowadzić w ww. przypadku do zdrowia psychicznego? (Czyli myśl sama o samobójstwie może wyzwalać zdrowie psychiczne) - to istotne wydaje się dla pacjentów ponieważ wiele psychologów w niektórych nurtach próbuje przedstawiać, że optymistyczne to jest chęć do życia i afirmowanie jest jedyną drogą do zdrowia. Chociaż defacto tu chęcią do życia jest właśnie brak chęci do życia. Ciekawi mnie sposób takiej argumentacji dla zdrowia psychicznego z punktu widzenia klinicznego; są przecież pesymiści defensywni, itp. W powyższym przypadku jeśli można by było postawić ostrożną tezę, że emocje o zabarwieniu pesymistycznym, często robocze określane w "trudne emocje" w życiu jakiejś osoby nie powodowałyby pogorszenia być może stanu psychicznego, chociaż tego nie wiadomo natomiast same w sobie mógłby być chyba "radosne" i dawać radość...

4 odpowiedzi


To zagadnienie wydaje się być raczej problemem filozoficznym niż psychologicznym. Z punktu widzenia normy i patologii, brak chęci do życia będzie zjawiskiem niekorzystnym. Proszę zwrócić uwagę, że śmierć najczęściej nie jest celem samym w sobie. Celem jest zakończenie cierpienia, a śmierć stanowi drogę do tego celu. Chociaż faktycznie obserwuje się poprawę nastroju po podjęciu decyzji o zakończeniu swojego życia u samobójców. Osoba może doświadczać wtedy spokoju i zadowolenia z podjętej decyzji oraz spodziewać się bliskiego zakończenia zarówno problemów jak i cierpienia, z którymi zmaga się w życiu.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień Dobry, zachęcam do wizyty u specjalisty, aby szerzej omówić ten problem. Pozdrawiam serdecznie


Pytanie, które poruszasz, dotyczy bardzo subtelnej i głębokiej relacji między filozofią pesymizmu a zdrowiem psychicznym, zwłaszcza w kontekście myśli o samobójstwie jako swoistego mechanizmu przetrwania, jak sugeruje Emil Cioran. To wymaga starannego rozróżnienia między różnymi formami pesymizmu i ich wpływem na psychikę. **Filozoficzny pesymizm, a nie kliniczny problem** Pesymizm filozoficzny, taki jak u Ciorana, nie jest sam w sobie zaburzeniem psychicznym. To bardziej stanowisko światopoglądowe, które podważa optymistyczne koncepcje życia i świata. Warto zauważyć, że Cioran, mówiąc o samobójstwie, nie zachęcał do jego realizacji, lecz traktował je jako pewien intelektualny i emocjonalny "wentyl bezpieczeństwa". Dla niego myśl o samobójstwie była czymś, co paradoksalnie pozwalało przetrwać – dawała poczucie kontroli nad swoim losem i w pewnym sensie stanowiła formę ulgi. Sam fakt, że myślenie o tej ostateczności było stale obecne, działało jak swoisty mechanizm obronny, który chronił przed desperackim krokiem. Z punktu widzenia psychologii, to, co dla jednych osób mogłoby być alarmujące i patologiczne, dla innych – jak w tym przypadku Ciorana – może pełnić rolę adaptacyjną. Myśl o samobójstwie nie musi automatycznie oznaczać zamiaru jego realizacji. U Ciorana wydaje się, że była to bardziej kontemplacja nad życiem i jego trudnościami niż rzeczywista chęć zakończenia życia. W ten sposób jego pesymizm nie staje się destrukcyjny, a raczej pomagał mu przetrwać, co z psychologicznego punktu widzenia można rozpatrywać jako paradoksalny sposób na utrzymanie równowagi. **Pesymizm a zdrowie psychiczne** W kontekście zdrowia psychicznego, nie ma jedynej "poprawnej" ścieżki do równowagi emocjonalnej. Każdy człowiek posiada unikalne mechanizmy radzenia sobie z trudnościami. Dla niektórych afirmacja życia, optymizm i nadzieja mogą być kluczowe, ale dla innych, jak wspomniani pesymiści filozoficzni czy defensywni, to bardziej krytyczne spojrzenie na świat daje poczucie bezpieczeństwa i kontroli. Pesymizm defensywny to dobrze znany mechanizm psychologiczny, gdzie osoba, przewidując najgorsze scenariusze, lepiej przygotowuje się do życia, minimalizując lęk i niepewność. W rzeczywistości ten rodzaj pesymizmu może być adaptacyjny i przyczyniać się do zdrowia psychicznego, gdyż przygotowuje jednostkę na trudności, pomagając im stawić czoła wyzwaniom bez nadmiernego rozczarowania czy stresu. **"Trudne emocje" i ich potencjalna wartość** Co ciekawe, z psychoterapeutycznego punktu widzenia, emocje takie jak smutek, lęk czy pesymizm nie muszą być automatycznie szkodliwe. W wielu nurtach terapeutycznych, np. w podejściu akceptacji i zaangażowania (ACT) czy terapii poznawczo-behawioralnej (CBT), "trudne emocje" są uznawane za naturalną część ludzkiego doświadczenia, które samo w sobie nie musi prowadzić do patologii. W ACT kładzie się nacisk na akceptację tych emocji i pracę nad tym, by je przeżywać, a nie walczyć z nimi. W ten sposób, jak sugerujesz, nawet emocje o "zabarwieniu pesymistycznym" mogą prowadzić do pewnej formy wewnętrznego spokoju, a nawet satysfakcji. **Pesymizm jako forma przystosowania** Filozoficzne podejście Ciorana, w którym myśl o samobójstwie daje ulgę, może być rozpatrywane w kontekście mechanizmów przystosowawczych. Chociaż z punktu widzenia klinicznego regularne myśli o samobójstwie mogą być traktowane jako sygnał alarmowy, w tym specyficznym przypadku wydaje się, że Cioran używał tych myśli jako swoistego mechanizmu regulacji emocji. Myśl o samobójstwie działała jako narzędzie kontroli i redukcji napięcia, co w jego przypadku nie prowadziło do działania autodestrukcyjnego, ale pozwalało mu przetrwać i funkcjonować. Podsumowując, **filozoficzny pesymizm, a nawet trudne emocje, nie muszą prowadzić do patologii, a w niektórych przypadkach mogą być źródłem siły i adaptacji**. Ważne jest, aby nie traktować emocji o zabarwieniu pesymistycznym jako z definicji destrukcyjnych – dla wielu osób są one częścią zdrowej refleksji nad życiem. Pozdrawiam serdecznie Krystian


To bardzo interesujące pytanie, ponieważ dotyka różnicy między treścią przekonań a ich funkcją psychologiczną. Z perspektywy klinicznej sam pesymizm filozoficzny nie jest zaburzeniem psychicznym. Człowiek może mieć bardzo pesymistyczny światopogląd i jednocześnie funkcjonować psychicznie zdrowo. W przypadku Emila Ciorana warto zwrócić uwagę, że opisywał on myśl o samobójstwie nie jako impuls do działania, lecz jako pewną możliwość, która paradoksalnie dawała mu poczucie wolności. W uproszczeniu - mogę odejść, więc nie muszę odchodzić. Dla niektórych osób sama świadomość istnienia ostatecznej możliwości może obniżać poczucie przymusu i rozpaczy. Nie oznacza to jednak, że myśli samobójcze są same w sobie źródłem zdrowia psychicznego. Klinicznie bardzo ważne jest rozróżnienie między filozoficzną refleksją nad samobójstwem a rzeczywistym pragnieniem śmierci, planowaniem samobójstwa czy poczuciem beznadziei. To są jakościowo różne zjawiska. Zgodziłabym się natomiast, że psychologia nie sprowadza zdrowia psychicznego do optymizmu. Istnieją badania dotyczące pesymizmu defensywnego, które pokazują, że niektóre osoby lepiej funkcjonują, przewidując trudności i przygotowując się na nie. Zdrowie psychiczne nie polega więc na nieustannej afirmacji życia, lecz na zdolności do adaptacji, zachowania sprawczości i życia zgodnego z własnymi wartościami. Możliwe jest również, że emocje powszechnie uznawane za "negatywne" takie jak smutek, melancholia, tragizm czy egzystencjalny niepokój, dla niektórych osób są źródłem głębi, refleksji, a nawet satysfakcji intelektualnej. O ich wpływie na zdrowie psychiczne decyduje nie tyle ich obecność, ile to, czy poszerzają życie człowieka, czy stopniowo je zawężają. Dlatego na początek zadałabym pytanie - jaką funkcję smutek pełni u konkretnej osoby? Ten sam pesymizm może u jednej osoby chronić przed rozczarowaniem i pomagać żyć, a u innej podtrzymywać bezradność i cierpienie. To funkcja psychologiczna, a nie sama treść przekonań, jest tutaj kluczowa :-)

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.