Mam pewien problem. Otóż poznałem prawie 3 miesiące temu bardzo fajna dziewczyne. Można mnie wyśmiać
4
odpowiedzi
Mam pewien problem. Otóż poznałem prawie 3 miesiące temu bardzo fajna dziewczyne. Można mnie wyśmiać bo stawiać takie diagnozy w tak krótkim czasie to trochę zbyt pochopnie ale samym moim sporym zaangazowaniem bardzo mocno się wkręciłem. Mój problem jest taki że ja przywiązuje się bardzo szybko do ludzi a osoba na przeciwko wrecz przeciwnie. Wiem że odpowiada za to styl przywiązania i nie wiem jak mogę pomóc tej osobie i czy w ogóle warto walczyć o tą znajomość.
Dzień dobry, o wartościowe znajomości zawsze warto walczyć. Dbać o nie. Z Pańskiej wypowiedzi wynika, że Pańskim zdaniem znajoma potrzebuje pomocy. W czym chciałby Pan pomóc? Znajoma oczekuje tej pomocy ? W pierwszej kolejności zwróciłbym uwagę na Pańskie oczekiwania co do związku. Czego Pan oczekuje w związku i warto sprawdzić w rozmowie czy Wasze wyobrażenia i oczekiwania są zbieżne. Z Pańskiej wypowiedzi wyciągam wniosek, że Pan się szybko przywiązuje więc ona też powinna mieć tę umiejętność i przywiązać się do Pana. W pierwszej kolejności warto ze znajomą o tym porozmawiać. We dwoje. Powodzenia!
Dzień dobry. Tak jak dla Pana szybsze przywiązanie się jest naturalne, tak dla drugiej osoby naturalne może być wolniejsze wchodzenie w relację. Rozumiem jednak, że gdy ta druga strona angażuje się mniej lub wolniej, rodzą się pytania o sens/przyszłość relacji. Warto poznać perspektywę drugiej strony - zapytać, jak ona to widzi i czuje, jakie są jej oczekiwania co do tej znajomości. Z takiej rozmowy najłatwiej dowie się Pan, jak się ma sytuacja między Wami.
Dzień dobry,
Rozumiem, że jest Pan zauroczony w dziewczynie z którą spotyka się Pan od 3 miesięcy. Sytuacja nie jest dla Pana łatwa bo jak rozumiem chciałby Pan wiedzieć "na czym Pan stoi". Myślę, że to naturalne i w pełni normalne. Jeśli szybko Pan się przywiązuje a partnerka angażuje się wolniej może pojawić się konflikt. Żródłem informacji będzie jednak szczera rozmowa z dziewczyną o tym czego Pan oczekuje od tej znajomości, jakie emocje Panu towarzyszą a jak wygląda sytuacja z jej strony,
Życzę powodzenia.
Mgr Angelika Żyłka
Rozumiem, że jest Pan zauroczony w dziewczynie z którą spotyka się Pan od 3 miesięcy. Sytuacja nie jest dla Pana łatwa bo jak rozumiem chciałby Pan wiedzieć "na czym Pan stoi". Myślę, że to naturalne i w pełni normalne. Jeśli szybko Pan się przywiązuje a partnerka angażuje się wolniej może pojawić się konflikt. Żródłem informacji będzie jednak szczera rozmowa z dziewczyną o tym czego Pan oczekuje od tej znajomości, jakie emocje Panu towarzyszą a jak wygląda sytuacja z jej strony,
Życzę powodzenia.
Mgr Angelika Żyłka
Sugeruję wizytę: Konsultacja psychologiczna/psychoterapeutyczna (kolejna wizyta) - 200 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Dzień dobry,
rozumiem, że sytuacja jest dla Pana emocjonalnie angażująca, ale już na wstępie warto uporządkować jedną rzecz: nie ma Pan realnego wpływu na „naprawienie” czyjejś gotowości do bliskości. Można natomiast wpływać na sposób, w jaki Pan wchodzi w relację i jak reaguje, gdy poziom zaangażowania po obu stronach jest różny.
To, co Pan opisuje, często wynika nie tyle z „szybkiego przywiązania”, co z silnej potrzeby więzi i dużej intensywności emocjonalnej na początku relacji. To nie jest samo w sobie problemem — problem zaczyna się wtedy, gdy tempo Pana zaangażowania wyraźnie wyprzedza tempo drugiej osoby.
Warto zadać sobie dwa konkretne pytania:
Czy ta relacja jest dla mnie stabilna i wzajemna w działaniu, nie tylko w moich odczuciach?
Czy ja jestem w stanie zwolnić i utrzymać dystans emocjonalny, czy raczej wchodzę coraz głębiej mimo braku równowagi?
Jeśli różnica w zaangażowaniu się utrzymuje, „walka o relację” zwykle kończy się przeciążeniem jednej strony i frustracją drugiej. Zdrowiej jest wtedy nie tyle walczyć, co sprawdzić, czy ta relacja ma potencjał przy naturalnym tempie obu stron.
Nie chodzi o rezygnację ani o kontrolowanie drugiej osoby, tylko o realistyczne sprawdzenie dopasowania i ochronę własnego zaangażowania.
Jeśli widzi Pan u siebie powtarzalny schemat szybkiego przywiązania, warto też przyjrzeć się temu głębiej — bo to nie jest kwestia konkretnej dziewczyny, tylko sposobu budowania więzi.
Pozdrawiam serdecznie
rozumiem, że sytuacja jest dla Pana emocjonalnie angażująca, ale już na wstępie warto uporządkować jedną rzecz: nie ma Pan realnego wpływu na „naprawienie” czyjejś gotowości do bliskości. Można natomiast wpływać na sposób, w jaki Pan wchodzi w relację i jak reaguje, gdy poziom zaangażowania po obu stronach jest różny.
To, co Pan opisuje, często wynika nie tyle z „szybkiego przywiązania”, co z silnej potrzeby więzi i dużej intensywności emocjonalnej na początku relacji. To nie jest samo w sobie problemem — problem zaczyna się wtedy, gdy tempo Pana zaangażowania wyraźnie wyprzedza tempo drugiej osoby.
Warto zadać sobie dwa konkretne pytania:
Czy ta relacja jest dla mnie stabilna i wzajemna w działaniu, nie tylko w moich odczuciach?
Czy ja jestem w stanie zwolnić i utrzymać dystans emocjonalny, czy raczej wchodzę coraz głębiej mimo braku równowagi?
Jeśli różnica w zaangażowaniu się utrzymuje, „walka o relację” zwykle kończy się przeciążeniem jednej strony i frustracją drugiej. Zdrowiej jest wtedy nie tyle walczyć, co sprawdzić, czy ta relacja ma potencjał przy naturalnym tempie obu stron.
Nie chodzi o rezygnację ani o kontrolowanie drugiej osoby, tylko o realistyczne sprawdzenie dopasowania i ochronę własnego zaangażowania.
Jeśli widzi Pan u siebie powtarzalny schemat szybkiego przywiązania, warto też przyjrzeć się temu głębiej — bo to nie jest kwestia konkretnej dziewczyny, tylko sposobu budowania więzi.
Pozdrawiam serdecznie
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.