Mam 6-letniego syna. Chłopiec w domu jest wesoły, otwarty, żywy, natomiast w przedszkolu jest nieśmi
Mam 6-letniego syna. Chłopiec w domu jest wesoły, otwarty, żywy, natomiast w przedszkolu jest nieśmiały, wstydliwy i zamknięty. Najlepiej czuje się w domu. Nie chce wyjeżdżać na ferie ani wakacje do babci nawet na kilka dni. W związku z tym mam pytanie czy dziecko w tym wieku ma prawo samo decydować o sobie czy ja mam za nie podejmować decyzje nie zważając na to co dziecko chce? Czy takie dziecko wypychać na siłę np. na wycieczki szkolne, na branie udziału w przedstawieniach szkolnych albo zawozić do babci na noc, czy jednak liczyć się z jego zdaniem i poczekać aż nabierze śmiałości?
6 odpowiedzi
Witam, zmuszanie dziecka do aktywności, których unika nie jest dobre dla jego rozwoju emocjonalnego i psychicznego. Może spowodować pojawienie się zachowań opozycyjnych w stosunku do podejmowanych przez Panią działań lub pojawieniem się jeszcze większego lęku, który być może syn odczuwa. Jeśli powodem jego zachowań jest lęk, należy pamiętać, iż u jego podstaw leży brak poczucia bezpieczeństwa. Stopniowe i powolne oswajanie syna w bezpiecznej dla niego atmosferze mogłoby pozytywnie wpłynąć na przełamanie się w tym zakresie. Zmuszanie go do takich aktywności bez jego zgody może niestety przyczynić się do zwiększenia niechęci do takich aktywności. Warto spróbować przekonać syna poprzez zabawę np. odegranie scenki przedstawienia w domu, z czasem zaproszenie do tego osób wobec których czuje się bezpiecznie, kolegów itd. Takie stopniowe oswajanie i rozszerzanie zakresu sytuacji, w których będzie musiał się wykazać większą śmiałością spowoduje, iż syn przekona się do " śmielszych" zachowań. Ważne jest byście Państwo jako rodzice wspierali syna i nie krytykowali go za doświadczane trudności, bowiem może to spowodować nasilenie problematycznych zachowań i przyczynić się do niskiej samooceny u syna. Pozdrawiam, Cedrowska
Dobry wieczór Dobrze byłoby spróbować dowiedzieć się , co może być powodem takiej zmiany zachowań , może poprzez rozmowę z synem ? Bądź z jego opiekunką w przedszkolu ? Może to mieć także związek z przeżyciami dziecka dotyczącymi życia rodzinnego... Nie jest dobre zmuszanie do czegokolwiek ...lepiej działa rozmowa i poszukiwane rozwiązań Ewentualnością do rozważenia dla Pani jest także psychoterapia rodzinna Pozdrawiam
Dzień dobry, proponuję, by zasięgnęła Pani porady u psychologa/psychoterapeuty pracującego z dziećmi. Ja specjalizuję się wyłącznie w terapii osób dorosłych, nie mam więc wystarczającego doświadczenia, by zabierać głos w opisanej sprawie. Pozdrawiam serdecznie, Aleksandra Hulewska
Z Pani wypowiedzi wnioskuje, iż decyzje jakie podejmuje chłopiec są podyktowane nie jego potrzebami, ale wynikają z trudności związanych z nieśmiałością. W takich sytuacjach najbardziej wartościową formą wsparcia będzie takie, które pomoże synowi skutecznie pokonywać kłopoty jakie posiada jednocześnie ucząc go nowych potrzebnych kompetencji takich jak podejmowanie inicjatywy i wyrażanie siebie w kontaktach z innymi. W stosunku do dzieci o wyższym poziomie lęku nie stosujemy przymusu czy presji -ponieważ te powodują, że poziom lęku się podnosi. Strategie, które bywają pomocne to udzielanie informacji na temat nowej sytuacji, stopniowe oswajanie dziecka z nowymi wyzwaniami, wspieranie samooceny, wyznaczanie celów możliwych do zrealizowania przez dziecko (stopniowanie od zadań łatwych do trudniejszych). Nieśmiałość to problem do pokonania, budowania wewnętrznej siły i odwagi otwiera przez dzieckiem zupełnie nowe możliwości. Powodzenia.
Witam, Wydaje mi się, że w takich przypadkach powinno się skonsultować ze specjalistą. Informacje, które Pani przekazała w tym liście są zdecydowanie niewystarczające. Należałoby zrobić najpierw porządny wywiad psychologiczny, żeby nie umknęły żadne ważne szczegóły. Sugeruję spotkać się z psychologiem dziecięcym. Jeśli jest Pani z okolic 3miasta, zapraszam do kontaktu. Pozdrawiam serdecznie, Maja Kaniewska
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.







