Mam 32 lata nigdy nie byłem w związku choć pierwsze zauroczenia zacząłem przeżywać między 12, a 13 -
3
odpowiedzi
Mam 32 lata nigdy nie byłem w związku choć pierwsze zauroczenia zacząłem przeżywać między 12, a 13 - tym rokiem życia, jakoś dobre 20 lat temu, zawsze byłem wycofany, nieśmiały, gnębiony w szkole - do tego borykam się od dziecka z MPD, mam w związku z tym problemy ruchowe, umiarkowany niedowład kończyn dolnych, chciałem i chciałbym nadal poznać dziewczynę, ale przez moje ograniczenia ruchowe i nieśmiałość, wydaje mi się to trudne prawie niemożliwe, do tego jeszcze dochodzi to, że niektórzy ludzie traktują mnie jak dziecko z uwagi na to, że potrzebuję częściowej pomocy.
Co jest dla mnie frustrujące i obniża poczucie własnej wartości.
Byłem zauroczony spodobała mi się córka mojej znajomej, mijając ją postanowiłem do niej zagadać, ale poza chwilową dość przyjemną rozmową, nic nie wynikło.
Poza tym ona ma już chłopaka - jakiś czas temu poznała go.
A ja kojarzę ją ledwo z widzenia i to ja sam wykonałem pierwszy krok, zainicjowałem rozmowę.
Nie mogłem przestać o niej myśleć, byłem załamany perspektywą dalszego życia w samotności.
Mieszkam z rodzicami, nie mam prawie żadnych znajomych, nikt mnie nie odwiedzi, tylko przez telefon, albo komunikatory.
To nie to samo, do tego nigdy nie uprawiałem seksu.
Brakuje mi bliskości świat związków jest dla mnie światem będącym za kratą, jak Ci ludzie się poznają?
Co jest ze mną nie tak?
Co jest dla mnie frustrujące i obniża poczucie własnej wartości.
Byłem zauroczony spodobała mi się córka mojej znajomej, mijając ją postanowiłem do niej zagadać, ale poza chwilową dość przyjemną rozmową, nic nie wynikło.
Poza tym ona ma już chłopaka - jakiś czas temu poznała go.
A ja kojarzę ją ledwo z widzenia i to ja sam wykonałem pierwszy krok, zainicjowałem rozmowę.
Nie mogłem przestać o niej myśleć, byłem załamany perspektywą dalszego życia w samotności.
Mieszkam z rodzicami, nie mam prawie żadnych znajomych, nikt mnie nie odwiedzi, tylko przez telefon, albo komunikatory.
To nie to samo, do tego nigdy nie uprawiałem seksu.
Brakuje mi bliskości świat związków jest dla mnie światem będącym za kratą, jak Ci ludzie się poznają?
Co jest ze mną nie tak?
Dzień dobry,
Rozumiem Pana frustrację. Nie każdy ma łatwość wchodzenia w relacje - częściowo może to być związane z naszym charakterem - niektóre osoby są introwertykami i po prostu taka jest ich natura - a częściowo z różnymi czynnikami, takimi jak np. niskie poczucie własnej wartości, negatywna ocena ze strony rodziców i generalnie negatywna atmosfera czy przemoc w domu, przemoc ze strony grupy rówieśniczej, negatywne doświadczenia z przeszłości, lęk przed byciem samemu związana z tym duża presja by koniecznie z kimś być. To nie znaczy że coś z nami jest nie tak, ale że może są rzeczy, nad którymi potrzebujemy trochę popracować. Po pierwsze trzeba sobie uświadomić schematy które mogą na nas wpływać. Sugeruję skorzystanie z psychoterapii. terapeuta może Panu pomóc w pracy nad tym problemem.
Pozdrawiam
Justyna Wojciechowska
Rozumiem Pana frustrację. Nie każdy ma łatwość wchodzenia w relacje - częściowo może to być związane z naszym charakterem - niektóre osoby są introwertykami i po prostu taka jest ich natura - a częściowo z różnymi czynnikami, takimi jak np. niskie poczucie własnej wartości, negatywna ocena ze strony rodziców i generalnie negatywna atmosfera czy przemoc w domu, przemoc ze strony grupy rówieśniczej, negatywne doświadczenia z przeszłości, lęk przed byciem samemu związana z tym duża presja by koniecznie z kimś być. To nie znaczy że coś z nami jest nie tak, ale że może są rzeczy, nad którymi potrzebujemy trochę popracować. Po pierwsze trzeba sobie uświadomić schematy które mogą na nas wpływać. Sugeruję skorzystanie z psychoterapii. terapeuta może Panu pomóc w pracy nad tym problemem.
Pozdrawiam
Justyna Wojciechowska
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dziękuję, że podzielił się Pan swoją historią. Widzę, że zmaga się Pan z wieloma trudnymi emocjami i sytuacjami, które zdecydowanie wpływają na poczucie własnej wartości i postrzeganie swojej sytuacji życiowej. To naturalne, że w obliczu takich wyzwań pojawiają się pytania o własną przyszłość i trudności w budowaniu relacji międzyludzkich. Proszę wiedzieć, że Pańskie uczucia są zrozumiałe i nie jest Pan w tym sam, wielu ludzi zmaga się z podobnymi wątpliwościami i obawami.
Na początek chciałabym podkreślić, że Pańska nieśmiałość, ograniczenia ruchowe i trudności w budowaniu relacji nie czynią Pana mniej wartościowym człowiekiem. Każdy człowiek, niezależnie od swoich wyzwań, zasługuje na miłość, bliskość i szacunek. Pańska obawa przed odrzuceniem czy poczucie bycia traktowanym inaczej z powodu problemów zdrowotnych to naturalne reakcje, ale istotne jest, by nie postrzegać siebie przez pryzmat tych ograniczeń, tylko jako osobę z pełnym potencjałem emocjonalnym i społecznym.
Zaczynając od Pana doświadczenia z rozmową z córką znajomej – to, że wykonał Pan pierwszy krok, jest ogromnym sukcesem. Podjęcie inicjatywy w nawiązywaniu kontaktów międzyludzkich, zwłaszcza w kontekście nieśmiałości, jest odważnym krokiem, który warto docenić. To, że rozmowa nie doprowadziła do dalszej relacji, nie oznacza, że coś jest z Panem "nie tak". Relacje międzyludzkie są bardzo złożone i zależą od wielu czynników, takich jak wzajemna chemia, zainteresowania czy moment, w którym się znajdujemy w życiu. Związki nie zawsze rozwijają się w sposób, który oczekujemy, i brak natychmiastowych rezultatów nie świadczy o Pańskiej wartości jako osoby.
Warto również zauważyć, że kwestia braku doświadczeń w relacjach intymnych nie powinna być powodem do wstydu czy poczucia, że jest się "gorszym". Każdy ma swoją drogę do znalezienia bliskości i intymności. Brak doświadczeń w tej sferze nie czyni Pana mniej wartościowym ani nie pozbawia Pana możliwości stworzenia satysfakcjonującej relacji w przyszłości.
Jeśli chodzi o Pańską sytuację życiową, to, że mieszka Pan z rodzicami i ma niewielu znajomych, może wpływać na poczucie samotności. Warto spróbować poszukać możliwości poznania nowych osób, np. przez grupy zainteresowań, fora internetowe, wydarzenia czy warsztaty, które mogą być dostępne w Pańskim regionie. Praca nad rozwojem poczucia własnej wartości, np. przez terapię, może pomóc w budowaniu większej pewności siebie i lepszego radzenia sobie z trudnymi emocjami związanymi z samotnością.
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, "co jest ze mną nie tak?". Zamiast tego warto skupić się na tym, co można zrobić, aby poprawić swoją sytuację i samopoczucie. Praca nad akceptacją siebie, rozwijanie pasji, poszukiwanie wsparcia w relacjach z innymi i otwartość na nowe doświadczenia mogą pomóc w budowaniu większej satysfakcji z życia.
Zachęcam do rozważenia wsparcia terapeutycznego, które pomoże w pracy nad emocjami, nieśmiałością, poczuciem własnej wartości oraz radzeniem sobie z lękiem przed odrzuceniem. Psychoterapia może również pomóc w budowaniu umiejętności nawiązywania relacji, zrozumieniu siebie oraz w radzeniu sobie z trudnościami wynikającymi z ograniczeń ruchowych.
Życzę Panu dużo siły i cierpliwości w pracy nad sobą. W przypadku pytań zapraszam do kontaktu.
Pozdrawiam
Na początek chciałabym podkreślić, że Pańska nieśmiałość, ograniczenia ruchowe i trudności w budowaniu relacji nie czynią Pana mniej wartościowym człowiekiem. Każdy człowiek, niezależnie od swoich wyzwań, zasługuje na miłość, bliskość i szacunek. Pańska obawa przed odrzuceniem czy poczucie bycia traktowanym inaczej z powodu problemów zdrowotnych to naturalne reakcje, ale istotne jest, by nie postrzegać siebie przez pryzmat tych ograniczeń, tylko jako osobę z pełnym potencjałem emocjonalnym i społecznym.
Zaczynając od Pana doświadczenia z rozmową z córką znajomej – to, że wykonał Pan pierwszy krok, jest ogromnym sukcesem. Podjęcie inicjatywy w nawiązywaniu kontaktów międzyludzkich, zwłaszcza w kontekście nieśmiałości, jest odważnym krokiem, który warto docenić. To, że rozmowa nie doprowadziła do dalszej relacji, nie oznacza, że coś jest z Panem "nie tak". Relacje międzyludzkie są bardzo złożone i zależą od wielu czynników, takich jak wzajemna chemia, zainteresowania czy moment, w którym się znajdujemy w życiu. Związki nie zawsze rozwijają się w sposób, który oczekujemy, i brak natychmiastowych rezultatów nie świadczy o Pańskiej wartości jako osoby.
Warto również zauważyć, że kwestia braku doświadczeń w relacjach intymnych nie powinna być powodem do wstydu czy poczucia, że jest się "gorszym". Każdy ma swoją drogę do znalezienia bliskości i intymności. Brak doświadczeń w tej sferze nie czyni Pana mniej wartościowym ani nie pozbawia Pana możliwości stworzenia satysfakcjonującej relacji w przyszłości.
Jeśli chodzi o Pańską sytuację życiową, to, że mieszka Pan z rodzicami i ma niewielu znajomych, może wpływać na poczucie samotności. Warto spróbować poszukać możliwości poznania nowych osób, np. przez grupy zainteresowań, fora internetowe, wydarzenia czy warsztaty, które mogą być dostępne w Pańskim regionie. Praca nad rozwojem poczucia własnej wartości, np. przez terapię, może pomóc w budowaniu większej pewności siebie i lepszego radzenia sobie z trudnymi emocjami związanymi z samotnością.
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, "co jest ze mną nie tak?". Zamiast tego warto skupić się na tym, co można zrobić, aby poprawić swoją sytuację i samopoczucie. Praca nad akceptacją siebie, rozwijanie pasji, poszukiwanie wsparcia w relacjach z innymi i otwartość na nowe doświadczenia mogą pomóc w budowaniu większej satysfakcji z życia.
Zachęcam do rozważenia wsparcia terapeutycznego, które pomoże w pracy nad emocjami, nieśmiałością, poczuciem własnej wartości oraz radzeniem sobie z lękiem przed odrzuceniem. Psychoterapia może również pomóc w budowaniu umiejętności nawiązywania relacji, zrozumieniu siebie oraz w radzeniu sobie z trudnościami wynikającymi z ograniczeń ruchowych.
Życzę Panu dużo siły i cierpliwości w pracy nad sobą. W przypadku pytań zapraszam do kontaktu.
Pozdrawiam
Dziękuję Pani za szczerość i zaufanie. To, co Pani opisuje – potrzeba bliskości, poczucie samotności, trudności w nawiązywaniu relacji – jest całkowicie zrozumiałe, zwłaszcza w kontekście życiowych doświadczeń i ograniczeń.
Chcę podkreślić: nie ma z Panią nic „nie tak”. To, co Pani przeżywa, to naturalna reakcja na brak akceptacji i bliskości. Z tym można pracować – skutecznie i z dobrym efektem.
Zachęcam do rozważenia psychoterapii, zwłaszcza w podejściu systemowym oraz EMDR. Obie formy pozwalają lepiej zrozumieć siebie, przepracować trudne emocje i budować poczucie wartości oraz zdolność do tworzenia satysfakcjonujących relacji.
Warto dać sobie szansę na zmianę...
Chcę podkreślić: nie ma z Panią nic „nie tak”. To, co Pani przeżywa, to naturalna reakcja na brak akceptacji i bliskości. Z tym można pracować – skutecznie i z dobrym efektem.
Zachęcam do rozważenia psychoterapii, zwłaszcza w podejściu systemowym oraz EMDR. Obie formy pozwalają lepiej zrozumieć siebie, przepracować trudne emocje i budować poczucie wartości oraz zdolność do tworzenia satysfakcjonujących relacji.
Warto dać sobie szansę na zmianę...
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.