kolega z pracy często zerkał na mnie lub wpatrywal się długo, prosto w oczy i uśmiechał się. czasami

kolega z pracy często zerkał na mnie lub wpatrywal się długo, prosto w oczy i uśmiechał się. czasami dokuczał mi, jak żartował z kims zawsze patrzył na moja reakcje czy będę śmiać się z jego żartów. próbował zwracać moja uwagę na siebie, jak mijaliśmy się zawsze wymienialiśmy się długim intensywnym spojrzeniem prosto w oczy. potrafie dogadać się z każdym ale przebywanie w jego towarzystwie bardzo mnie stresuje. on tez nie należy do najodważniejszych. ostatnio było coraz lepiej, próbowałam przełamywać bariery w porozumiewaniu się, kiedy nadarzała się okazja próbowałam coś zagadywać ale strach paraliżował mnie. choć potrafiliśmy długo utrzymać kontakt wzrokowy, rzadko rozmawialiśmy. w końcu zebrałam się w sobie, pomyslalam ze nie może tak być ze wiecznie się wstydzę.. koleżanki opowiadały mi o nim i wydaje się naprawdę w porządku i w moim typie. i nagle bum! po weekendzie przestał zwracać na mnie uwagę. nie patrzy w ogóle w moja stronę, kiedy mijamy się patrzy prosto przed siebie albo w dół. wydaje się być w dobrym humorze, rozmawia ze wszystkimi tylko nie ze mną.. co mogło się stać.. nie wiem co jest nie tak.

3 odpowiedzi


Ciężko mi będzie i komukolwiek tutaj odpowiedzieć na pytanie co dzieje się w głowie osoby trzeciej, którą Pani opisała. Łatwiej byłoby zająć się Panią, Pani potrzebami, oczekiwaniami, lękami i umiejętnościami flirtowania. Jeśli chodzi o to, co stało się u niego - to w teorii najprostszym sposobem byłoby zapytanie dlaczego zmienił zachowanie i co się stało? Istnieje zawsze pewna szansa, że nigdy się Pani nie dowie co się stało i zmieniło, ale wydaje się, że z tej opowieści wynika Pani potrzeba wejścia w jakiś związek. Akurat nadarzyła się dobra okazja i może jeszcze wróci. Pytanie co zrobić, aby takich "szans i okazji" było więcej? Pozdrawiam i powodzenia!

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień Dobry, zachęcam do kontaktu ze specjalistą, aby omówić ten temat szerzej podczas wizyty. Pozdrawiam serdecznie


Rozumiem, że ta sytuacja może być dla Pani trudna i rodzi dużo pytań oraz niepewności. Kiedy ktoś, kto wcześniej okazywał zainteresowanie, nagle się odsuwa, łatwo zacząć zastanawiać się, czy to coś w nas spowodowało tę zmianę. W Pani historii widać dużą odwagę – pomimo stresu próbowała Pani nawiązać kontakt, przełamać swoje obawy. To ogromny zasób, świadczy o Pani otwartości i gotowości do budowania relacji, nawet jeśli towarzyszy temu napięcie. Możliwe, że jego nagła zmiana zachowania wynika z jego własnych emocji czy wątpliwości, a niekoniecznie z czegoś, co Pani zrobiła. Czasem ludzie reagują w sposób, który jest odbiciem ich własnych wewnętrznych lęków i niepewności, zwłaszcza gdy chodzi o zbliżenie się do kogoś, kto ich interesuje. Dystans, który teraz zauważa Pani z jego strony, może być przejściowy. Gdyby chciała Pani porozmawiać o tym głębiej, zapraszam na darmową sesję. Może być to przestrzeń, w której będziemy mogły przyjrzeć się temu, co Pani czuje, oraz wspólnie poszukać sposobu, by lepiej zrozumieć sytuację i poczuć się pewniej.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.