Jestem w zwiazku z moim partnerem prawie 10 lat, okreslilabym jnasz zwiazek jako calkiem normalny po

Jestem w zwiazku z moim partnerem prawie 10 lat, okreslilabym jnasz zwiazek jako calkiem normalny po za jedna kwestia. Moj partner mnie nie wspiera na polu zawodowym, mam skonczone studia ale zaszlam w ciaze i pracowalam w sklepie, teraz kiedy dziecko jest juz starsze postanowilam wrocic na sciezke kariery zawodowej. W ubieglym roku zrobilam jedne studia podyplomowe i ogolnie bylam poza domem od 5 do 22 godziny, w tym roku rozpoczelam praktyki i zyje w podobnym trybie. Teraz zaczelam prace na dwa etaty pracuje ponad 10h dziennie, prawie nie spie a moj partner sie obraza o jedna lyzke w zlewie albo szklanke w salonie, montuje mi przy tyl klotnie roku i musze spac w salonie. Poprosilam go zeby mnie szanowal i pozwolil mi odpoczac to mowi ze ja wybralam to co robie i ze powinnam byla zostac w sklepie. Nie rozumie ze dla mnie spelnienie zawodowe jest bardzo wazne. Nie wiem juz jak z nim rozmawiac, chyba wczesniej dostane zawalu od nadmiaru kofeiny niz on to zrozumie

3 odpowiedzi


Dzień dobry Pani, myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie wspólne ustalenie jakie macie priorytety życiowe, najlepiej zrobić to na terapii par, specjalista pomoże w tym aby rozmowa była konstruktywna. Dowiecie się Państwo na nim jakiego rodzaju żale macie do siebie i czego też oczekujecie od siebie, wtedy można się zastanowić czy da się je pogodzić czy też macie zupełnie inne wizje przyszłości. Na pewno takie spotkanie wiele wyjaśni, ponieważ najczęściej kłótnie w związku przybierają wciąż ten sam scenariusz i są mało konstruktywne, a więc nie dają możliwych rozwiązań. Pozdrawiam Psycholog Adrian Szafrański

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Witam, Opisuje Pani bardzo ważną kwestię dot. relacji partnerskiej - różnicę w postrzeganiu wzajemnego dobra. Dla Pani Partnera - dobrem Pani miała być praca w sklepie, przy czym zignorował, Pani potrzebę rozwoju zawodowego. Myślę, że trafnie domaga się Pani szacunku swojej osoby oraz powstrzymania partnera przed eskalacją swojego niezadowolenia i rozczarowania (poprzez prowokowane przez niego kłótnie czy sprzeczki), że wybrała Pani jednak swoje potrzeby niż jego. Niestety zachowania Pani partnera wydaje mi się w tej sytuacji mało dojrzałe i krytyczne. "Karanie" Pani poprzez spanie w salonie - całkowicie niezrozumiałe Proszę spróbować nakreślić partnerowi jeszcze raz sytuacje i wyjaśnić, że poprzez fakt Pani rozwoju zawodowego - czuje Pani potrzebę ambicji - wykraczającej po za pracę w handlu. W tej sytuacji wskazane byłoby jego wsparcie i zrozumienie a nie atakowanie. Być może czas wzmożonej aktywności zawodowej (pracy ponad 10h) jest przejściowy, ale wymagany, aby mogła Pani nabrać nieco więcej doświadczenia i zwiększyć swoje szanse na rynku pracy, co z kolei przyniesie korzyści finansowe i psychiczne - bo wykonując pracę, którą Pani lubi, funkcjonować Pani będzie o wiele korzystniej. W przeciwnej sytuacji - narastający konflikt będzie osłabiał Waszą więź, prowadził do niezrozumienia i wyniszczenia relacji i uczucia. Pozdrawiam serdecznie, Karolina Palczewska


Dzień dobry, postawa Pani partnera nie jest wspierająca, a wręcz ma wydźwięk przemocowy. Dobrze by Pani zrobiło udanie się na konsultacje psychologiczne, aby dowiedzieć się, co Panią przyciągnęło do tej relacji i co Panią w niej trzyma, a także aby uzyskać wsparcie. Pozdrawiam serdecznie, Olga DeFatta

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.