Jestem w związku od 3 lat. Mamy razem jedno dziecko, ja mam też trójkę z poprzedniego związku. Partn
4
odpowiedzi
Jestem w związku od 3 lat. Mamy razem jedno dziecko, ja mam też trójkę z poprzedniego związku. Partner pracuje za granicą i przyjeżdża raz w miesiącu na kilka dni. Od dłuższego czasu zmaga się z przemęczeniem, stresem i epizodami nadużywania alkoholu i substancji. Bywa wtedy agresywny, wulgarny, zamknięty. Ma jutro pierwszą wizytę u terapeuty i mówi, że chce się zmienić.
Ja jestem przebodźcowana, zmęczona, nie mogę przy nim być sobą, nie mam siły na rozmowy, często wręcz nie chcę ich prowadzić. Gdy przyjeżdża, chce odpocząć, ale ja nie mam kiedy — cała opieka nad czwórką dzieci jest na moich barkach. Czuję się pomijana, a czasem traktowana z lekceważeniem. Staram się walczyć o rodzinę, stawiać granice, mówić głośno co mnie boli. Ale często potem odpuszczam — przez dzieci, bo one bardzo go kochają. Nie chcę, by straciły kontakt z ojcem.
Z jednej strony chciałabym wierzyć, że możemy to naprawić, że terapia coś zmieni. Z drugiej — jestem już bardzo zmęczona i nie wiem, ile jeszcze uniosę. Jak nie zatracić siebie, jak rozpoznać, kiedy jeszcze warto walczyć, a kiedy trzeba odpuścić? Jak się wzmocnić, żeby nie zawieść ani dzieci, ani siebie?
Ja jestem przebodźcowana, zmęczona, nie mogę przy nim być sobą, nie mam siły na rozmowy, często wręcz nie chcę ich prowadzić. Gdy przyjeżdża, chce odpocząć, ale ja nie mam kiedy — cała opieka nad czwórką dzieci jest na moich barkach. Czuję się pomijana, a czasem traktowana z lekceważeniem. Staram się walczyć o rodzinę, stawiać granice, mówić głośno co mnie boli. Ale często potem odpuszczam — przez dzieci, bo one bardzo go kochają. Nie chcę, by straciły kontakt z ojcem.
Z jednej strony chciałabym wierzyć, że możemy to naprawić, że terapia coś zmieni. Z drugiej — jestem już bardzo zmęczona i nie wiem, ile jeszcze uniosę. Jak nie zatracić siebie, jak rozpoznać, kiedy jeszcze warto walczyć, a kiedy trzeba odpuścić? Jak się wzmocnić, żeby nie zawieść ani dzieci, ani siebie?
Dzień dobry,
Na pewno ważne jest by zadbała Pani o siebie, o swoje potrzeby, starała się nie skupiać cały czas na problemie z partnerem. Warto pamiętać, że tkwienie w toksycznym związku z powodu dzieci nie pomaga im, wręcz jest dla nich szkodliwe, a Pani poświęcając się w relacji, która na Panią źle wpływa, dla dzieci, tak naprawdę nie pomaga ani im ani sobie. Nieszczęśliwej mamie będzie trudno dać szczęście dzieciom. Dobrze, że partner poszedł na terapię. Dla Pani również spotkania z psychoterapeutą czy psychologiem byłyby pomocne, łatwiej by było Pani zadbać o siebie, stawiać granice i spojrzeć na wszystko z dystansu.
Pozdrawiam serdecznie
Justyna Wojciechowska
Na pewno ważne jest by zadbała Pani o siebie, o swoje potrzeby, starała się nie skupiać cały czas na problemie z partnerem. Warto pamiętać, że tkwienie w toksycznym związku z powodu dzieci nie pomaga im, wręcz jest dla nich szkodliwe, a Pani poświęcając się w relacji, która na Panią źle wpływa, dla dzieci, tak naprawdę nie pomaga ani im ani sobie. Nieszczęśliwej mamie będzie trudno dać szczęście dzieciom. Dobrze, że partner poszedł na terapię. Dla Pani również spotkania z psychoterapeutą czy psychologiem byłyby pomocne, łatwiej by było Pani zadbać o siebie, stawiać granice i spojrzeć na wszystko z dystansu.
Pozdrawiam serdecznie
Justyna Wojciechowska
Dzień dobry,
Przede wszystkim chciałabym podkreślić, jak ważne jest, aby Pani pamiętała, że ma Pani prawo dbać o swoje emocjonalne i fizyczne dobro. Pani uczucia są ważne, i jeśli czuje Pani, że jest Pani zmęczona, przebodźcowana, to naturalne, że Pani energia i cierpliwość się wyczerpują. Warto zastanowić się nad tym, co może Pani zrobić, by odzyskać siły, a także jak znaleźć równowagę w tej sytuacji.
To, że Pani partner podjął decyzję o terapii, jest krokiem w dobrą stronę. Terapia może być szansą na poprawę jego stanu, ale zmiany w takich sytuacjach często są powolne. Ważne jest, by Pani miała realistyczne oczekiwania i rozumiała, że zmiana nie nastąpi natychmiastowo. Warto także rozmawiać z partnerem o Pani potrzebach w kontekście jego terapii, aby oboje byli świadomi tego, co mogą zrobić razem, by sytuacja się poprawiła.
Kiedy warto walczyć, a kiedy odpuścić ?To pytanie jest bardzo osobiste i nie ma jednej odpowiedzi. Ważne jest, by Pani słuchała siebie i swoich emocji. Jeśli czuje Pani, że nadal ma Pani w sobie siłę i chęć, by próbować, terapia i próba rozwiązania problemów mogą być wartościowe. Jeśli jednak czuje Pani, że Pani potrzeby są zaniedbywane, że nie ma Pani siły dalej walczyć, wtedy warto zastanowić się nad tym, co będzie najlepsze dla Pani. Niezależnie od decyzji, ważne jest, by Pani miała wsparcie emocjonalne, np. w postaci terapeuty czy bliskich przyjaciół.
Pani dzieci mają prawo do kontaktu z ojcem, ale równie ważne jest, by Pani nie zapomniała o tym, że ma Pani prawo do dbania o siebie i zapewnienia im bezpiecznego i zdrowego środowiska. Czasem w takich sytuacjach warto skorzystać z pomocy specjalisty, który pomoże Pani zrozumieć, jak najlepiej zaspokajać potrzeby dzieci, nie zapominając o swoich własnych.
W przypadku pytań zapraszam do kontaktu.
Pozdrawiam
Przede wszystkim chciałabym podkreślić, jak ważne jest, aby Pani pamiętała, że ma Pani prawo dbać o swoje emocjonalne i fizyczne dobro. Pani uczucia są ważne, i jeśli czuje Pani, że jest Pani zmęczona, przebodźcowana, to naturalne, że Pani energia i cierpliwość się wyczerpują. Warto zastanowić się nad tym, co może Pani zrobić, by odzyskać siły, a także jak znaleźć równowagę w tej sytuacji.
To, że Pani partner podjął decyzję o terapii, jest krokiem w dobrą stronę. Terapia może być szansą na poprawę jego stanu, ale zmiany w takich sytuacjach często są powolne. Ważne jest, by Pani miała realistyczne oczekiwania i rozumiała, że zmiana nie nastąpi natychmiastowo. Warto także rozmawiać z partnerem o Pani potrzebach w kontekście jego terapii, aby oboje byli świadomi tego, co mogą zrobić razem, by sytuacja się poprawiła.
Kiedy warto walczyć, a kiedy odpuścić ?To pytanie jest bardzo osobiste i nie ma jednej odpowiedzi. Ważne jest, by Pani słuchała siebie i swoich emocji. Jeśli czuje Pani, że nadal ma Pani w sobie siłę i chęć, by próbować, terapia i próba rozwiązania problemów mogą być wartościowe. Jeśli jednak czuje Pani, że Pani potrzeby są zaniedbywane, że nie ma Pani siły dalej walczyć, wtedy warto zastanowić się nad tym, co będzie najlepsze dla Pani. Niezależnie od decyzji, ważne jest, by Pani miała wsparcie emocjonalne, np. w postaci terapeuty czy bliskich przyjaciół.
Pani dzieci mają prawo do kontaktu z ojcem, ale równie ważne jest, by Pani nie zapomniała o tym, że ma Pani prawo do dbania o siebie i zapewnienia im bezpiecznego i zdrowego środowiska. Czasem w takich sytuacjach warto skorzystać z pomocy specjalisty, który pomoże Pani zrozumieć, jak najlepiej zaspokajać potrzeby dzieci, nie zapominając o swoich własnych.
W przypadku pytań zapraszam do kontaktu.
Pozdrawiam
Witam Serdecznie,
Może punktem wyjścia byłoby ustalenie przyczyny nadużywania alkoholu i substancji i zajęcie się tematem uzależnienia Partnera, bo jest to temat, którym warto zająć się, dla niego samego, dzieci i Pani. Ten ruch, jeśli okaże się skuteczny, może stać się początkiem budowania, czegoś nowego na nowo, oczywiście trzeba mieć na uwadze, że jest to proces, głównie zależy od Pani partnera, czy uzna, że jest to właściwy temat, którym już czas się zając:) Jeśli Partner nie ma gotowości do pracy, to być może wówczas należy przyjrzeć się innym rozwiązaniom. Jest to temat bardzo indywidualny, należałoby na temat spojrzeć głębiej. Życzę dobrych wglądów i najlepszego rozwiązania. Z pozdrawieniami Ewa
Może punktem wyjścia byłoby ustalenie przyczyny nadużywania alkoholu i substancji i zajęcie się tematem uzależnienia Partnera, bo jest to temat, którym warto zająć się, dla niego samego, dzieci i Pani. Ten ruch, jeśli okaże się skuteczny, może stać się początkiem budowania, czegoś nowego na nowo, oczywiście trzeba mieć na uwadze, że jest to proces, głównie zależy od Pani partnera, czy uzna, że jest to właściwy temat, którym już czas się zając:) Jeśli Partner nie ma gotowości do pracy, to być może wówczas należy przyjrzeć się innym rozwiązaniom. Jest to temat bardzo indywidualny, należałoby na temat spojrzeć głębiej. Życzę dobrych wglądów i najlepszego rozwiązania. Z pozdrawieniami Ewa
To, co Pani opisuje, to bardzo duże przeciążenie — i Pani zmęczenie jest w pełni zrozumiałe.
Warto pamiętać: to partner jest odpowiedzialny za swoją zmianę. Terapia to dobry krok, ale liczą się realne działania i konsekwencja z jego strony.
Dla Pani kluczowe jest:
stawianie i utrzymywanie granic (zwłaszcza wobec agresji i używek),
zatrzymywanie się przy sobie – gdzie jest Pani granica wytrzymałości,
poszukanie wsparcia dla siebie (np. własna terapia).
Zamiast pytać „czy jeszcze walczyć”, można obserwować:
czy pojawia się więcej bezpieczeństwa, szacunku i realnej zmiany.
Dzieci potrzebują ojca, ale równie ważne jest, w jakich warunkach mają z nim kontakt. Pani dobrostan też jest dla nich kluczowy
Warto pamiętać: to partner jest odpowiedzialny za swoją zmianę. Terapia to dobry krok, ale liczą się realne działania i konsekwencja z jego strony.
Dla Pani kluczowe jest:
stawianie i utrzymywanie granic (zwłaszcza wobec agresji i używek),
zatrzymywanie się przy sobie – gdzie jest Pani granica wytrzymałości,
poszukanie wsparcia dla siebie (np. własna terapia).
Zamiast pytać „czy jeszcze walczyć”, można obserwować:
czy pojawia się więcej bezpieczeństwa, szacunku i realnej zmiany.
Dzieci potrzebują ojca, ale równie ważne jest, w jakich warunkach mają z nim kontakt. Pani dobrostan też jest dla nich kluczowy
Podobne pytania
- Córka 4,5 roku, 3 Migdał przerośniety w 70%, czesto otwarta buzia, pochrapywanie i zdarzają się bezdechy. Czy jest szansa obkurczyć ten Migdał, żeby uniknąć operacji ?
- Mam 21 lat, od okolo 7 zmagam sie z drzeniem rak w stresujacych sytuacjach i nie byloby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, ze drzenie zaczelo sie pojawiac tez w sytuacjach ktore nie bylyby normalnie stresujace, ale sa wlasnie przez problem z rekami. Mowiac prosciej - podpisujac sie gdzies, gdy ktos…
- Witam! Za kilka miesięcy będę mieć usuwany woreczek żółciowy (laparaskopowo). Niestety niezbyt mam pojęcie jak wygląda ten zabieg i do tego też mam kolczyk w pępku. Czy będzie to duży problem i czy będę musiała się z nim pożegnać na stałe?
- w maju 2023 zdiagnozowano u mnie torbiel prawego dołu podkolanowego. w pazdzierniku 2023 wykonano artroskopie stawu kolanowego . po przebytym zabiegu torbiel nadal napełniała się płynem, w stawie nie było wysięków . w grudniu 2023 wykonano zabieg usunięcia torbieli . w lutym 2024 pojawiła się kolejna…
- Czy przed badaniem Holtera RR należy odstawić lek Leraktę? Lek przyjmowany jest z powodu łagodnych zmian przerostowych LV, bez zwyżek w ciśnieniu spoczynkowym
- Dzień dobry, Psychiatra po rozpoznaniu depresji przepisał mi na noc mirtor 15 mg i z rana oribion. Czy to dobre połączenie? Dziękuję i pozdrawiam.
- Czy przy zażywaniu leku Dutilox mogę skorzystać z zabiegu depilacji laserowej? Czy lek ten jest światłouczulający?
- Dzień dobry, mam 19 lat. Byłabym wdzięczna za interpretację wyników i informację czy powinnam udać się do lekarza. TSH - 2.841 (0,35 - 4,94) FT3 - 2.52 (1,58 - 3,91) FT4 - 0.83 (0,7 - 1,48) Dodam, że mam większość typowych objawów niedoczynności, tj: przyrost masy ciała, lodowate dłonie i stopy,…
- Dzień dobry czy zanik miesiączki przy braniu diemono jest naprawdę normalny? Od sierpnia czyli od 8 m-cy biorę diemono i dostinex. Nie wiem kiedy miałam ostatnio prawdziwy okres bardzo obfity,odkąd biorę diemono czasem występują lekkie plamienia,wtedy wystarcza wkładka ale nie jest to okres. Ile czasu…
- Czy to normalne, że 2 tygodnie po zabiegu laserowej ablacji torbieli włososowej odczuwam ból? Jak chodzę wszystko jest ok ale jak jadę samochodem lub siedzę z oparciem to odczuwam ból. Dodatkowo jak leżę dłużej na boku to odczuwam drętwienie w szparze pośladkowej. Rane miałam nawet na samym dole niedaleko…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.