Jestem trudną partnerką. Zaczęłam zauważać u siebie cechy charakteru mojego ojca czyli złośliwość, ż
4
odpowiedzi
Jestem trudną partnerką. Zaczęłam zauważać u siebie cechy charakteru mojego ojca czyli złośliwość, że wszystko musi być po mojemu, że chce mieć ostatnie zdanie że wypowiadam przykre słowa do partnerki beż zastanowienia które ją ranią. Bardzo często jestem niezadowolona, nie tylko to słyszę ale sama czuję. Bardzo szybko wpadam we wściekłość. Mam 46 lat od roku jestem na zastępczej terapii hormonalnej. Moja partnerka to dobry, zaradny i troskliwy człowiek choć też słyszałam niejedno wyzwisko i czasem się bałam że mogę dostać w twarz za to że zamiast zamilknąć lub uspokoić sytuację to ją nakręcałam. Dziś relacja jest w totalnej rozsypce i ona już nie chce jej naprawiać a ja nie godzę się ze zmianami i tym że znowu będę samotna. Czy powinnam z kimś to przepracować żeby nie ranić słowami nie obrażać się o byle co i nie czepiać o wszystko
Tak, zdecydowanie powinnaś to przepracować w terapii indywidualnej – Twoja samoświadomość to świetny start. Umów konsultację psychologiczną, by przerwać wzorce gniewu i kontroli z dzieciństwa, co poprawi relacje i Twoje samopoczucie :)
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
W sytuacji, którą Pani opisuje, można odnaleźć zasadność współpracy z psychologiem. Wspomina Pani o chęci do zmiany, i braku akceptacji własnych zachowań w stosunku do partnerki. Dodatkowo farmakoterapia hormonalna, może mieć wpływ na Pani poczucie i zachowania. Warto rozważyć rozpoczęcie procesu terapeutycznego, w sytuacji, którą Pani opisuje, wskazane byłoby rozpoczęcie procesu dla par - jeżeli partnerka zechciałaby jeszcze raz pochylić się nad problemem. Oczywiście nie można wymuszać, ani stosować szantażu w jakiejkolwiek formie. Jeżeli partnerka nie zdecyduje się na rozpoczęcie procesu wspólnie z Panią to mimo wszystko warto przemyśleć terapię indywidualną.
To, co Pani opisuje, brzmi dla mnie jak bardzo szczere i bolesne zderzenie z samą sobą — i już sam fakt, że to Pani widzi i nazywa, mówi mi o dużej samoświadomości. Jako terapeuta powiedziałbym: to nie jest historia o „byciu złą partnerką”, tylko o osobie, która długo radziła sobie w jedyny znany sposób, a dziś ten sposób przestał działać i zaczyna ranić — i Panią i bliskich.
Proces psychoterapii może Pani pomóc w tym, aby świadomość zintegrować z emocjonalnością, żeby Pani nie musiała korzystać z tych sposobów i mieć wybór.
Jeżeli Partnerka zmieniłaby zdanie, wtedy polecam konsultacje u psychoterapeuty par, tam można pracować nad kryzysami w związku lub żegnać się mając wsparcie.
Proces psychoterapii może Pani pomóc w tym, aby świadomość zintegrować z emocjonalnością, żeby Pani nie musiała korzystać z tych sposobów i mieć wybór.
Jeżeli Partnerka zmieniłaby zdanie, wtedy polecam konsultacje u psychoterapeuty par, tam można pracować nad kryzysami w związku lub żegnać się mając wsparcie.
Dzień dobry, W trakcie naszego życia zauważamy różne stany i objawy np. takie jak złośliwość, zazwyczaj jest to efekt zapisu traum w naszym układzie nerwowym. Proponuję popatrzenie na człowieka w całościowy sposób. Może to uzupełniać naszą wiedzę na temat naszego samopoczucia i naszego funkcjonowania. Proszę poszukać w nurtach terapii Traum EMDR lub Brainspottingu. Oba podejścia skupiają się na "zaopiekowaniu" traumatycznymi doświadczeniami zapisanymi w naszych układach, m.in. nerwowym. Sama w swoim gabinecie stosuję między innymi EMDR, Brainspotting - neuro-doświadczeniowy model Davida Granda oraz neuro-akustyczne treningi, po których niektórzy klienci mówią, że "czuję zmianę". Z wyrazami szacunku Klara Sztyler-Małek psycholog
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.