Dzień dobry, Mam 23 lat i nie odczuwam przyjemności z seksu pentracyjnego z moją partnerką. Podcza
2
odpowiedzi
Dzień dobry,
Mam 23 lat i nie odczuwam przyjemności z seksu pentracyjnego z moją partnerką. Podczas piesczot ręką odczuwam przyjemność i jestem w stanie dojść. Przy penetracji tak nie jest. Prawie nic nie czuję i nie jestem w stanie dojść. Dodam, że byłem/jestem prawdopodbnie osobą uzależnioną od pornografii i masturbacji, ale zrezygnowałem z tego całkowicie już jakieś 3 miesiące temu i nie czuję potrzeby powrotu do tego rodzaju aktywności seksualnej. Mam też dziwne zaburzenia erekcji tzn. w momencie podniecenia erekcja się pojawia, ale przy chociażby chwilowym zaprzestaniu pieszczot penis momentalnie opada co jest problematyczne przy zakładaniu prezerwatywy. W ostatnim czasie zażyłem lek na potencję maxigra bez recepty co bardzo mi pomogło osiągnąć mocny wzwód i utrzymać go długo bez względu na to czy w danym momencie jestem stymulowany bądź nie.
Jednak problem z przyjemnością i osiągnięciem orgazmu przy penetracji nadal pozostał pomimo zażycia wiagry. Dodatkowo mam stulejkę częściową co myślę że też skutecznie ogranicza moje doznania. Wygląda ona w ten sposób, że w spoczynku mogę bez problemu odsłonić całą żołędź, a we wzodzie tylko częściowo(i to nie zawsze) i wiąże się to dosyć dużym ściskiem. Gdy mam prezerwatywę na sobie to żołądź jest całkowicie zasłonięta skórą.
Mam 23 lat i nie odczuwam przyjemności z seksu pentracyjnego z moją partnerką. Podczas piesczot ręką odczuwam przyjemność i jestem w stanie dojść. Przy penetracji tak nie jest. Prawie nic nie czuję i nie jestem w stanie dojść. Dodam, że byłem/jestem prawdopodbnie osobą uzależnioną od pornografii i masturbacji, ale zrezygnowałem z tego całkowicie już jakieś 3 miesiące temu i nie czuję potrzeby powrotu do tego rodzaju aktywności seksualnej. Mam też dziwne zaburzenia erekcji tzn. w momencie podniecenia erekcja się pojawia, ale przy chociażby chwilowym zaprzestaniu pieszczot penis momentalnie opada co jest problematyczne przy zakładaniu prezerwatywy. W ostatnim czasie zażyłem lek na potencję maxigra bez recepty co bardzo mi pomogło osiągnąć mocny wzwód i utrzymać go długo bez względu na to czy w danym momencie jestem stymulowany bądź nie.
Jednak problem z przyjemnością i osiągnięciem orgazmu przy penetracji nadal pozostał pomimo zażycia wiagry. Dodatkowo mam stulejkę częściową co myślę że też skutecznie ogranicza moje doznania. Wygląda ona w ten sposób, że w spoczynku mogę bez problemu odsłonić całą żołędź, a we wzodzie tylko częściowo(i to nie zawsze) i wiąże się to dosyć dużym ściskiem. Gdy mam prezerwatywę na sobie to żołądź jest całkowicie zasłonięta skórą.
Dzień dobry, dziękuję za bardzo konkretny opis. Z tego, co Pan pisze, widać kilka równoległych czynników, które mogą dawać dokładnie taki obraz: przyjemność z masturbacji jest, a przy penetracji czucie i orgazm są słabe, do tego trudność z utrzymaniem erekcji bez stałej stymulacji oraz częściowa stulejka. Co może się tu nakładać (najczęstsze mechanizmy, z pewnością różnica bodźców: masturbacja vs penetracja, bodźce z ręki są zwykle mocniejsze (większy nacisk), bardziej precyzyjne (stały, „znany” rytm), często szybsze. Penetracja zwłaszcza w prezerwatywie bywa dla wielu mężczyzn wyraźnie słabszym bodźcem. Jeśli przez dłuższy czas organizm „nauczył się” reagować na konkretny typ stymulacji (np. mocny ucisk dłoni, określony chwyt, szybkie tempo), to penetracja może być odbierana jako za mało intensywna, żeby uruchomić orgazm. To, że odstawił Pan pornografię i masturbację 3 miesiące temu, jest ważne, ale u części osób „kalibracja” układu pobudzenia trwa dłużej (często kilka miesięcy, czasem dłużej), zwłaszcza gdy wcześniej nawyk był mocny i wieloletni.
To nie jest kwestia „uszkodzenia”, tylko utrwalonego wzorca pobudzenia. Dobra wiadomość: to jest odwracalne. Erekcja „zależna od bodźca” (spada przy przerwie). To, co Pan opisuje, bardzo często ma komponent lękowo-nawykowy, koncentracja na „czy stoi?”, presja „żeby się udało”, przerywanie stymulacji przy prezerwatywie i natychmiastowy spadek pobudzenia. U młodych mężczyzn bywa to częstsze niż „czysta” przyczyna naczyniowa. Fakt, że inhibitor PDE5 (jak sildenafil w różnych preparatach) poprawia utrzymanie wzwodu, sugeruje, że fizjologia jest zasadniczo sprawna, ale układ potrzebuje „wsparcia” lub wyciszenia napięcia. Natomiast Częściowa stulejka (bardzo istotna w Pana opisie), jeżeli we wzwodzie nie może Pan swobodnie odprowadzić napletka, a pojawia się „duży ścisk”, to bodźce mogą być zniekształcone (bardziej ciągnięcie/ucisk niż przyjemne tarcie), może Pan nieświadomie „hamować” ruchy, żeby nie bolało, prezerwatywa + napletek zasłaniający żołądź mogą dodatkowo ograniczać czucie. To jest realny, mechaniczny czynnik, który warto potraktować priorytetowo, bo sama psychoterapia nie „rozluźni” zwężonego pierścienia napletka. W Pana przypadku poprawa mechaniki może znacząco poprawić czucie i komfort w prezerwatywie. Jeżeli Pan chce możemy popracować nad odpresjonowaniem seksu (żeby celem nie był orgazm „tu i teraz”), przełączeniem z kontroli na doznania (mniej monitorowania erekcji) i przebudową wzorca pobudzenia (tak, by penetracja znów stała się „wystarczającym” bodźcem).
To nie jest kwestia „uszkodzenia”, tylko utrwalonego wzorca pobudzenia. Dobra wiadomość: to jest odwracalne. Erekcja „zależna od bodźca” (spada przy przerwie). To, co Pan opisuje, bardzo często ma komponent lękowo-nawykowy, koncentracja na „czy stoi?”, presja „żeby się udało”, przerywanie stymulacji przy prezerwatywie i natychmiastowy spadek pobudzenia. U młodych mężczyzn bywa to częstsze niż „czysta” przyczyna naczyniowa. Fakt, że inhibitor PDE5 (jak sildenafil w różnych preparatach) poprawia utrzymanie wzwodu, sugeruje, że fizjologia jest zasadniczo sprawna, ale układ potrzebuje „wsparcia” lub wyciszenia napięcia. Natomiast Częściowa stulejka (bardzo istotna w Pana opisie), jeżeli we wzwodzie nie może Pan swobodnie odprowadzić napletka, a pojawia się „duży ścisk”, to bodźce mogą być zniekształcone (bardziej ciągnięcie/ucisk niż przyjemne tarcie), może Pan nieświadomie „hamować” ruchy, żeby nie bolało, prezerwatywa + napletek zasłaniający żołądź mogą dodatkowo ograniczać czucie. To jest realny, mechaniczny czynnik, który warto potraktować priorytetowo, bo sama psychoterapia nie „rozluźni” zwężonego pierścienia napletka. W Pana przypadku poprawa mechaniki może znacząco poprawić czucie i komfort w prezerwatywie. Jeżeli Pan chce możemy popracować nad odpresjonowaniem seksu (żeby celem nie był orgazm „tu i teraz”), przełączeniem z kontroli na doznania (mniej monitorowania erekcji) i przebudową wzorca pobudzenia (tak, by penetracja znów stała się „wystarczającym” bodźcem).
Dzień dobry, to o czym Pan pisze to jest kwestia bardzo złożona. Z calą pewnością należy się zająć stulejką. Poza tym wizyta u seksuologa.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.