Jestem mama 4,5rocznego synka i 3letniej córeczki. Mam problem otóż moje piersi przed ciazami wygląd
2
odpowiedzi
Jestem mama 4,5rocznego synka i 3letniej córeczki. Mam problem otóż moje piersi przed ciazami wyglądały super. Podczas pierwszej ciąży od 20tyg zaczęła mi lecieć siara, a po porodzie przez trzy miesiące nie wychodziłam z domu, bo miałam tak dużo pokarmu, ze nawet po nakarmieniu dziecka czy po odciagbieciu do uczucia ulgi, po 5minutach znów miałam całe wypełnione mlekiem, robiły wie bardzo nie ładne (nqzywalam je jezami, bo miałam tyle jakby guzkow). Ginekolog, gdy to zobaczył zakazał mi absolutnego karmienia dziecka i dał tabletkę na zatrzymanie laktacji (dostinex), męczyłam się jeszcze tydzień. Piersi zrobiły się okropnie małe... podczas drugiej ciąży siara zaczęła lecieć w 13tygodniu i już miałam przeczucie, ze będzie problem, jak przy pierwszej ... i się nie pomyliłam, po miesiącu już poprosiłam o tabletki, bo nie dawałam sobie rady i z mlekiem i z bólem piersi. Dodam, ze mleko leciało tak szybko i tak było go duzo, ze dziecko bardzo często się ksztusilo nim.
I piersi znów stały się bardzo małe... mogę je złapać i gdy pociągnę to jest sama skóra.. jak u starej babci jakiejś (przepraszam za określenie, nie chce nikogo obrazić). Staniki kupuje jak dla nastolatki... nawet fiszbiby nie są mi do niczego potrzebne, bo nawet nie mają co trzymać! Mam praktycznie same brodawki i sutki... Moje piersi są po prostu wysuszone na wiur... wstydzę się tego bardzo. Nie pozwalam się dotykać mężowi, nie mogę założyć niczego atrakcyjnego, z dekoltem, gdy gdzieś wychodzę... czy jest jakiś mniej więcej naturalny sposób by piersi wrocily? Rodzina się śmieje, ze jak ktoś nie ma deski przy sobie, a potrzebuje by coś pokroić czy wyprasować, to jak jestem w pobliżu, to mogą mnie użyć, bo z tylu plecy, z przodu plecy... :( mama mi mówi, ze mam takie piersi, ze się dziwi, ze mój mąż jeszcze ze mną jest.. On mowi, ze mnie i tak kocha i nie obchodzi go rozmiar moich piersi, ale ja tak bardzo się źle z nimi czuję :( a nie chce poddawać się operacji... pomocy...
I piersi znów stały się bardzo małe... mogę je złapać i gdy pociągnę to jest sama skóra.. jak u starej babci jakiejś (przepraszam za określenie, nie chce nikogo obrazić). Staniki kupuje jak dla nastolatki... nawet fiszbiby nie są mi do niczego potrzebne, bo nawet nie mają co trzymać! Mam praktycznie same brodawki i sutki... Moje piersi są po prostu wysuszone na wiur... wstydzę się tego bardzo. Nie pozwalam się dotykać mężowi, nie mogę założyć niczego atrakcyjnego, z dekoltem, gdy gdzieś wychodzę... czy jest jakiś mniej więcej naturalny sposób by piersi wrocily? Rodzina się śmieje, ze jak ktoś nie ma deski przy sobie, a potrzebuje by coś pokroić czy wyprasować, to jak jestem w pobliżu, to mogą mnie użyć, bo z tylu plecy, z przodu plecy... :( mama mi mówi, ze mam takie piersi, ze się dziwi, ze mój mąż jeszcze ze mną jest.. On mowi, ze mnie i tak kocha i nie obchodzi go rozmiar moich piersi, ale ja tak bardzo się źle z nimi czuję :( a nie chce poddawać się operacji... pomocy...
chirurgia plastyczna to właściwy kierunek.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
- ustawienie Pni na lekkach hormonalnych. ale efekt niekoniecznie musi być fantastyczny. pzdr artur mazur kalisz
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.