Jak poradzić sobie z toksycznymi rodzicami? Wyprowadziłam się z domu mając 18 lat z powodu ciągłych
4
odpowiedzi
Jak poradzić sobie z toksycznymi rodzicami? Wyprowadziłam się z domu mając 18 lat z powodu ciągłych krzyków i nadmiernych emocji. Aktualnie mam 27 lat, rozstałam się z partnerem więc wróciłam do domu na 2 miesiące ponieważ czekam za wydaniem swojego mieszkania. Mimo wieku rodzice cały czas krzyczą, nie ma dnia bez kłótni. Nawet najprostsza sprawa wywołuje szereg emocji. Dla przykładu kiedy przypadkiem zbilam talerz rodzice doprowadzili do afery podczas której usłyszałam ze jestem nienormalna itp, mam wrażenie że mogło się to zdarzyć każdemu. Ja niestety ciągle zmagam się z krytyką z ich strony i nie mogę rozpocząć żadnego tematu ponieważ boję się ich reakcji. Czy w takim przypadku jedyna opcja to odciąć się od nich? Żadna rozmowa nie skutkuje, całą winę przerzucają na drugą osobę lub na siebie nawzajem. Nigdy nie przyznają się do błędu
Wygląda na to, że jest Pani w trudnej sytuacji, jednak odcięcie się od rodziców nie jest jedyną opcją. Warto nauczyć się stawiać granice - asertywnie, ale bez wrogości. Polecam książkę "Zdrowe granice, zdrowe relacje", ponadto jest kilka godnych polecenia książek Lindsay Gibson o niedojrzałych emocjonalnie rodzicach. Z tego, co Pani napisała nie wiadomo, jakie podłoże mają te kłótnie i krzyki - czy to jest nawykowy sposób funkcjonowania czy wynika z jakiegoś przeciążenia i napięcia, z którym nie potrafią sobie radzić. Jeśli chciałaby omówić sytuację ze specjalistą, zapraszam na konsultację, często pracuję z podobnymi problemami. Serdecznie zapraszam!
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry,
Widzę, że znajduje się Pani w bardzo trudnym położeniu i wyobrażam sobie, że musi to być dla Pani bardzo przykre doświadczenie. Z tego co Pani opisuje Pani granice są nierespektowane w relacji z rodzicami. Pojawiają się z ich strony zachowania mocno naruszające i dewaluujące Pani osobę. W tej sytuacji myślę, że warto żeby przede wszystkim zaopiekowała się Pani sobą i zastanowiła co zrobić żeby o siebie zadbać w tej sytuacji. Może skierowanie się do innych bliskich osób byłoby możliwe na czas oczekiwania na mieszkanie?
Jeśli chodzi o samych rodziców może Pani spróbować z nimi porozmawiać korzystając z metod zawartych w Porozumieniu bez Przemocy Marshalla Roserberga i z komunikatów "Ja". Natomiast proszę pamiętać, że w każdej relacji potrzebna jest wzajemność, chęć pracowania nad tą relacją i chęć dojścia do porozumienia. Jeśli od strony rodziców tego nie ma, obawiam się, że może być Pani trudno coś zmienić.
Mam nadzieję, że Pani trudny okres za niedługo się skończy i cała sytuacja ulegnie polepszeniu.
Pozdrawiam,
Monika Kujawińska
Psycholog
Widzę, że znajduje się Pani w bardzo trudnym położeniu i wyobrażam sobie, że musi to być dla Pani bardzo przykre doświadczenie. Z tego co Pani opisuje Pani granice są nierespektowane w relacji z rodzicami. Pojawiają się z ich strony zachowania mocno naruszające i dewaluujące Pani osobę. W tej sytuacji myślę, że warto żeby przede wszystkim zaopiekowała się Pani sobą i zastanowiła co zrobić żeby o siebie zadbać w tej sytuacji. Może skierowanie się do innych bliskich osób byłoby możliwe na czas oczekiwania na mieszkanie?
Jeśli chodzi o samych rodziców może Pani spróbować z nimi porozmawiać korzystając z metod zawartych w Porozumieniu bez Przemocy Marshalla Roserberga i z komunikatów "Ja". Natomiast proszę pamiętać, że w każdej relacji potrzebna jest wzajemność, chęć pracowania nad tą relacją i chęć dojścia do porozumienia. Jeśli od strony rodziców tego nie ma, obawiam się, że może być Pani trudno coś zmienić.
Mam nadzieję, że Pani trudny okres za niedługo się skończy i cała sytuacja ulegnie polepszeniu.
Pozdrawiam,
Monika Kujawińska
Psycholog
Dzień dobry Pani.
Wyraźnie, rodzice pomimo wieku, nie traktują Pani jako dorosłej i niezależnej osoby. Z tego co rozumieniem, sposób komunikowania (krzyk, krytyka) jest normą w tym domu. Oczywiście może się Pani od nich odciąć, jednak to nie rozwiąże problemu. Nie ma Pani również władzy i możliwości, żeby zmienić rodziców. Jedyne na co ma Pani wpływ, to na samą siebie. Każda zmianę warto zacząć od siebie. Jest już Pani całkiem dorosłą kobietą i warto zacząć stawiać własne granice i pilnować by nawet rodzice ich nie przekraczali. Przyda się to Pani zarówno w relacjach z rodzicami jak i w każdych innych relacjach życiowych. Wyobrażam sobie, ze może to być teraz dla Pani trudne, a może nawet w ogóle nie wyobrażalne. Warto wtedy udać się do psychologa i popracować nad asertywnością i pewnością siebie. Być może kiedy rodzice zobaczą w Pani większa pewność siebie, dojrzałość i siłę z tego płynącą, zmienią swój stosunek. Myśle również, ze zawsze warto o siebie walczyć, a takie sukcesy budują nas i wzmacniają.
Życzę powodzenia i siły
Wyraźnie, rodzice pomimo wieku, nie traktują Pani jako dorosłej i niezależnej osoby. Z tego co rozumieniem, sposób komunikowania (krzyk, krytyka) jest normą w tym domu. Oczywiście może się Pani od nich odciąć, jednak to nie rozwiąże problemu. Nie ma Pani również władzy i możliwości, żeby zmienić rodziców. Jedyne na co ma Pani wpływ, to na samą siebie. Każda zmianę warto zacząć od siebie. Jest już Pani całkiem dorosłą kobietą i warto zacząć stawiać własne granice i pilnować by nawet rodzice ich nie przekraczali. Przyda się to Pani zarówno w relacjach z rodzicami jak i w każdych innych relacjach życiowych. Wyobrażam sobie, ze może to być teraz dla Pani trudne, a może nawet w ogóle nie wyobrażalne. Warto wtedy udać się do psychologa i popracować nad asertywnością i pewnością siebie. Być może kiedy rodzice zobaczą w Pani większa pewność siebie, dojrzałość i siłę z tego płynącą, zmienią swój stosunek. Myśle również, ze zawsze warto o siebie walczyć, a takie sukcesy budują nas i wzmacniają.
Życzę powodzenia i siły
Obecna sytuacja, w której dochodzi do ciągłych krzyków, krytyki i wzajemnego obwiniania się, może wywoływać u Pani poczucie bezradności i pogłębia stres. Opisane zachowania rodziców mogą wskazywać na toksyczny styl relacji, w którym nie ma miejsca na spokojną rozmowę czy przyznanie się do błędu. Nawet niewielkie zdarzenia, takie jak zbicie talerza, stają się pretekstem do emocjonalnych wybuchów i oceniania Pani w negatywny sposób. W takiej sytuacji warto pamiętać, że ma Pani prawo do dbania o swoje zdrowie psychiczne i wyznaczania granic. Choć obecnie przebywa Pani w rodzinnym domu tymczasowo, można próbować ograniczać interakcje do niezbędnego minimum i jasno komunikować, że ciągłe wyzwiska czy podważanie Pani wartości są nieakceptowalne. Jeśli rozmowy nie przynoszą rezultatów, a rodzice nie chcą zmienić swojego zachowania, być może najlepszym rozwiązaniem będzie możliwie szybkie przeniesienie się do własnego mieszkania i rozważenie, na jakich zasadach chce Pani w przyszłości utrzymywać kontakt z rodziną. Warto także zadbać o wsparcie emocjonalne – poszukać zaufanych znajomych, rodziny spoza domu lub specjalisty, który pomoże przepracować trudne emocje i wypracować skuteczne strategie radzenia sobie z toksycznym otoczeniem. Pamiętajmy, że ochrona własnego zdrowia psychicznego jest priorytetem i nie ma obowiązku tolerowania krzywdzących zachowań.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.