Jak poradzić sobie z rezygnacją życiową?

Witam, od pół roku czuję się coraz gorzej, nie mogę zasnąć, a jak mi się to udaje, to śpię ledwie parę godzin. Budząc się wykończony mam brak apetytu i niechęć do czegokolwiek, co powoduje stopniowe wykończenie organizmu. Narastające osłabienia, spadek wagi, nerwobóle i ataki rozpaczy. Wszystko to jest spowodowane utratą pracy, płynności finansowej, wytykaniem i złą oceną przez rodzinę oraz niechęcią w wychodzeniu do ludzi i podtrzymywaniu z nimi relacji. Problemem dla mnie były również ciągłe kłamstwa słyszane zewsząd i koniec końców utrata partnerki, która była głównym powodem dla mnie, aby podnosić się z łóżka każdego dnia. Totalna rezygnacja ostatnimi wydarzeniami sprawia, że przestałem przekraczać próg mieszkania, chyba że jest to naprawdę konieczne. Co robić? Jak odnaleźć siłe by cokolwiek zaczęło się naprawiać?

1 odpowiedź


Witam Sytuacja utraty pracy była momentem wyzwalającym zaburzenia funkcjonowania. Dziś bez pomocy psychoterapii a być może nawet wsparcia farmakologicznego będzie Panu bardzo trudno wrócić do równowagi. Proponuję jak najszybciej skontaktować się z psychoterapeutą i rozpocząć terapię.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.