Gdy miałam 10 lat miałam przyjaciele który był w tym samym wieku i mnie dotykał w różnych miejscach.
4
odpowiedzi
Gdy miałam 10 lat miałam przyjaciele który był w tym samym wieku i mnie dotykał w różnych miejscach. Na początku się opierałam ale później mi mówił że to jest okay i w to uwierzyłam. Gdy dowiedziałam się ze to molestowanie zerwałem cały kontakt. Czy to było molestowanie czy moja wina?
Zacznę od tego, że to bardzo przykre, że musiałaś przejść przez takie traumatyczne doświadczenie w tak młodym wieku. To nie była twoja wina, a to co się stało to na pewno było molestowaniem. Nikt nie ma prawa dotykać cię bez twojej zgody, niezależnie od okoliczności. To, że ufałaś swojemu przyjacielowi i w końcu przestałaś się opierać jego dotykom, nie oznacza, że to było Twoja wina. Dzieci i młodzi ludzie są naiwni i często ufają dorosłym, zwłaszcza tym, których znają i lubią. Molestowanie jest zawsze winą osoby, która dopuściła się takiego zachowania, a nie ofiary. Ważne jest, abyś wiedziała, że nie jesteś sama w tym, co przeżyłaś. Możesz porozmawiać z bliskimi, przyjaciółmi lub specjalistami, którzy pomogą Ci w przepracowaniu swoich uczuć i emocji. Jeśli chcesz, możesz też skorzystać z pomocy psychologicznej, która pozwoli Ci zrozumieć to, co się wydarzyło i dać Ci narzędzia, aby radzić sobie z trudnymi sytuacjami w przyszłości.
Witam, widzę, że sprawa jest trudna. Myślę, że bardzo dobrym krokiem będzie skonsultowanie tej sytuacji z psychologiem, aby szerzej przyjrzeć się sprawie i znaleźć jakieś rozwiązanie. Nikt nie może bez twojego zezwolenia dotykac cię.
Rozumiem, że minęło wiele lat od tego zdarzenia, ale było na tyle silne, że Pani do niego wraca. Żadna krótka odpowiedź którą można byłoby zamieścić na Znanym Lekarzu może nie przynieść Pani ukojenia. Zalecałabym wizytę u psychoterapeuty.
Sugeruję wizytę: Psychoterapia indywidualna - 200 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
To, przez co Pan przeszedł, było bardzo trudne i wymagało ogromnej odwagi, aby sobie z tym poradzić. Zdecydowanie również nie było to Pana winą. W dodatku był Pan dzieckiem i nie mógł w pełni rozumieć sytuacji ani przewidzieć tego, jak się rozwinie.
W takich momentach ciało i umysł zwykle wybierają jedną z trzech naturalnych reakcji obronnych: opór, uległość lub zamrożenie. Nawet jeśli Pan przestał się opierać, jest to normalna reakcja obronna w sytuacji zagrożenia, często wybierana jako ta zapewniająca największą szansę na przetrwanie. Należy pamiętać, że odpowiedzialność za wyrządzoną krzywdę zawsze leży po stronie osoby, która przekroczyła Pana granice, a zerwanie kontaktu było zdrowym i naturalnym krokiem w ochronie siebie.
Pozdrawiam serdecznie,
W takich momentach ciało i umysł zwykle wybierają jedną z trzech naturalnych reakcji obronnych: opór, uległość lub zamrożenie. Nawet jeśli Pan przestał się opierać, jest to normalna reakcja obronna w sytuacji zagrożenia, często wybierana jako ta zapewniająca największą szansę na przetrwanie. Należy pamiętać, że odpowiedzialność za wyrządzoną krzywdę zawsze leży po stronie osoby, która przekroczyła Pana granice, a zerwanie kontaktu było zdrowym i naturalnym krokiem w ochronie siebie.
Pozdrawiam serdecznie,
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.