Dzień dobry, zmagam się z pewnym małym problemem. Ogólnie rzecz biorąc uwielbiam swoje życie, kocham

Dzień dobry, zmagam się z pewnym małym problemem. Ogólnie rzecz biorąc uwielbiam swoje życie, kocham swój wygląd, to że jestem całkiem niegłupi, a ponadto potrafie rozbroić towarzystwo dowcipem, a piszę o tym ponieważ czytając pytania rzadko który pytający podobnie postrzega siebie. Mój problem leży bardziej w tym, że mimo sadysfakcji z siebie i swojego życia, i powolnego dążenia do celów ały czas czuje fizycznie i psychicznie jakbym nie posiadał pleców. Cały czas panuje we mnie uczucie jakbym nie był kompletny zbudowany był tylko front i kiedy wracam do domu i leże samotnie jestem przez to pochłaniany i rzuty. Planuję rozpocząć psychoterapię, natomiast przed chciałbym dowiedzieć sie na ile to możliwe dlaczego tak jest i czy konieczna jest wizyta, oraz w jakim nurcie. Nadmienie jeszcze że mam złe doświadczenia z nurtrm poznawczo-behawioralnym. Pozdrowionka.

3 odpowiedzi


Polecam nurt psychodynamiczny, który jest mocno wglądowy. Odnośnie uczucia w ciele zastanowiłabym się nad fizjoterapią psychosomatyczną. W Warszawie możemy zaprosić do Przestrzeń Holistic.

mgr Paulina Podrez

mgr Paulina Podrez

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry. Wydaje się, że najlepsza byłaby praca w nurcie gestalt. Zawiera elementy wglądu, ale też pracy z ciałem, a wydaje się, że u Pana jest to symboliczne połączenie tych dwóch aspektów.

Agnieszka Piłat

Agnieszka Piłat

psychoterapeuta

Gdańsk

Umów wizytę

Twoje doświadczenie można interpretować na kilka sposobów. To uczucie „nieposiadania pleców” może symbolizować brak wsparcia, oparcia w kimś lub czymś, a może też być metaforą poczucia niepełności, jakbyś funkcjonował tylko od „przodu”, pokazując światu określoną wersję siebie, ale brakowało Ci czegoś głębszego, wewnętrznego, co by Cię ugruntowało. Skoro czujesz satysfakcję ze swojego życia i siebie samego, ale jednocześnie w samotności pojawia się uczucie pustki czy „pochłaniania”, możliwe, że chodzi o aspekt relacyjny lub egzystencjalny – być może jakieś głębsze potrzeby emocjonalne, które dotychczas były marginalizowane lub których jeszcze do końca nie odkryłeś. Terapia Gestalt – ten nurt, bliski mojemu podejściu, koncentruje się na pełnym doświadczaniu siebie, integracji różnych części osobowości, pracy z ciałem i emocjami. Może pomóc Ci zbadać, czego może brakować, co symbolizuje to uczucie „bez pleców” i jak to wpłynęło na Twoje życie.

mgr Agnieszka Pernach

mgr Agnieszka Pernach

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.