Dzień dobry, Szanowni Państwo, piszę tutaj w sprawie mojego brata (21 lat) kilka dni temu została
3
odpowiedzi
Dzień dobry,
Szanowni Państwo, piszę tutaj w sprawie mojego brata (21 lat) kilka dni temu została u niego postawiona diagnoza kod choroby F22.0, brat nie chce podjąć leczenia, mimo dostania recepty do wykupienia od lekarza psychiatry. Bardzo chcę mu pomóc, a nie mam już pomysłu jak nakłonić go na leczenie, z całego serca proszę o radę jak mam dalej postąpić. Widzę, że z bratem jest co raz gorzej, z domowników ufa tylko mi, resztę uważa za wrogów. Codziennie wieczorem siada i ogląda tv do późnych godzin nocnych czy to jest oby normalne? Niepokoi mnie to, ponieważ wcześniej tak nie robił, dodatkowo siedzi max metr od telewizora, czasami z nogami oderwanymi od podłogi, często chodzi na palcach bądź piętach, nie chce jeść ponieważ wmówił sobie, że on nie ma w domu swojego jedzenia. Nasi rodzice są rozwiedzeni, ponieważ Tata był alkoholikiem, i było w domu bardzo źle, brat pomimo, że jest tylko o rok mlodszy ode mnie nie pamięta co wyprawiał Tata w domu i uważa go za najlepszego, a Mamę za wroga(mimo, że dala nam chodź cząstkę normalnego dzieciństwa rozwodząc się z Tatą), codziennie powtarza, że on nie rozumie dlaczego rodzice się rozwiedli, a gdy mówimy mu prawdę dlaczego za każdym razem mówi, że to i tak wina Mamy. Bardzo proszę o pomoc, nie wiem już jak postępować dalej, a w domu atmosfera jest bardzo napięta, i każdy pokolei zaczyna się załamywać. Nie chcę stracić rodziny.
Szanowni Państwo, piszę tutaj w sprawie mojego brata (21 lat) kilka dni temu została u niego postawiona diagnoza kod choroby F22.0, brat nie chce podjąć leczenia, mimo dostania recepty do wykupienia od lekarza psychiatry. Bardzo chcę mu pomóc, a nie mam już pomysłu jak nakłonić go na leczenie, z całego serca proszę o radę jak mam dalej postąpić. Widzę, że z bratem jest co raz gorzej, z domowników ufa tylko mi, resztę uważa za wrogów. Codziennie wieczorem siada i ogląda tv do późnych godzin nocnych czy to jest oby normalne? Niepokoi mnie to, ponieważ wcześniej tak nie robił, dodatkowo siedzi max metr od telewizora, czasami z nogami oderwanymi od podłogi, często chodzi na palcach bądź piętach, nie chce jeść ponieważ wmówił sobie, że on nie ma w domu swojego jedzenia. Nasi rodzice są rozwiedzeni, ponieważ Tata był alkoholikiem, i było w domu bardzo źle, brat pomimo, że jest tylko o rok mlodszy ode mnie nie pamięta co wyprawiał Tata w domu i uważa go za najlepszego, a Mamę za wroga(mimo, że dala nam chodź cząstkę normalnego dzieciństwa rozwodząc się z Tatą), codziennie powtarza, że on nie rozumie dlaczego rodzice się rozwiedli, a gdy mówimy mu prawdę dlaczego za każdym razem mówi, że to i tak wina Mamy. Bardzo proszę o pomoc, nie wiem już jak postępować dalej, a w domu atmosfera jest bardzo napięta, i każdy pokolei zaczyna się załamywać. Nie chcę stracić rodziny.
Proponuję by Pani spotkała się z psychoterapeutą celem opracowania sposobów wpływania na brata. Uzyska Pani pakiet informacji i z nich wybierze narzędzia, które uzna za możliwe do zastosowania. Przypomnę,że mówimy o narzędziach związanych z namówieniem osoby do leczenia, a nie o rozwiązaniach "siłowych". W Polsce obowiązują przepisy zabraniające zmuszania do leczenia. Osoba chora musi wyrazić zgodę.
Rafał Dobolewski
Rafał Dobolewski
Szanowna Pani, proponuję spotkać się z lekarzem psychiatrą, który szczegółowo wyjaśni uwarunkowania prawne leczenia psychiatrycznego. Zgodnie z ustawą o ochronie zdrowia psychicznego w trybie nagłym do szpitala można przyjąć osobę chorą psychicznie, której zachowanie zagraża bezpośrednio życiu tej osoby albo życiu lub zdrowiu innych osób. Gdy taka sytuacja bezpośredniego zagrożenia nie występuje, a jest prawdopodobne, że leczenie szpitalne przyniesie poprawę, wówczas możliwy jest tzw. tryb wnioskowy, czyli hospitalizacja na mocy decyzji Sądu opiekuńczego. Rodzina ma prawo złożyć do Sądu wniosek o leczenie osoby chorej w szpitalu psychiatrycznym bez jej zgody.
Dzień dobry, rozumiem, że sytuacja, w której się Państwo znajdują, jest bardzo trudna i stresująca. Diagnoza F22.0 odnosi się do uporczywych zaburzeń urojeniowych, które mogą być bardzo poważne i wymagają leczenia, aby zapobiec dalszemu pogarszaniu się stanu zdrowia psychicznego Pani brata. To naturalne, że martwi się Pani o niego i chce pomóc, jednak przekonanie osoby do podjęcia leczenia, szczególnie gdy nie rozpoznaje ona swojego problemu, może być niezwykle trudne.
W takiej sytuacji kluczowe jest podejście pełne empatii i zrozumienia. Warto starać się utrzymać kontakt z bratem i okazywać mu wsparcie, nie naciskając zbyt mocno, co mogłoby zwiększyć jego opór. Proszę spróbować delikatnie porozmawiać z nim o jego obawach i uczuciach, wyrażając jednocześnie zrozumienie dla jego perspektywy. Można zasugerować, że podjęcie leczenia nie oznacza, że coś jest z nim "nie tak", ale że może pomóc mu poczuć się lepiej i zrozumieć, co się dzieje.
Jeśli brat ufa tylko Pani, warto wykorzystać tę więź do delikatnego wprowadzenia rozmów na temat jego samopoczucia i możliwości skorzystania z pomocy specjalisty. Można również spróbować zaproponować mu rozmowę z innym specjalistą, jeśli nie chce wracać do lekarza, który postawił diagnozę. Czasami zmiana terapeuty lub lekarza może pomóc w przełamaniu oporu.
Warto także zastanowić się nad możliwością zaangażowania w sytuację osób, które mogą mieć na niego pozytywny wpływ, takich jak bliscy przyjaciele czy inne zaufane osoby z rodziny. Jeśli sytuacja się pogarsza i brat staje się coraz bardziej odizolowany lub jego zachowanie staje się niebezpieczne, może być konieczne skontaktowanie się z lekarzem, który zna przypadek brata, lub zorganizowanie interwencji, aby zapewnić mu niezbędną pomoc.
Jeśli czują Państwo, że sytuacja wymyka się spod kontroli, warto również rozważyć skonsultowanie się z psychologiem lub psychoterapeutą, który mógłby wesprzeć całą rodzinę w radzeniu sobie z tą trudną sytuacją. Ważne jest, aby Pani i reszta rodziny również zadbali o siebie w tym czasie, aby mieć siłę i energię do wspierania brata.
Zapraszam do dalszego kontaktu, jeśli potrzebują Państwo wsparcia w znalezieniu odpowiednich specjalistów lub dodatkowej pomocy.
W takiej sytuacji kluczowe jest podejście pełne empatii i zrozumienia. Warto starać się utrzymać kontakt z bratem i okazywać mu wsparcie, nie naciskając zbyt mocno, co mogłoby zwiększyć jego opór. Proszę spróbować delikatnie porozmawiać z nim o jego obawach i uczuciach, wyrażając jednocześnie zrozumienie dla jego perspektywy. Można zasugerować, że podjęcie leczenia nie oznacza, że coś jest z nim "nie tak", ale że może pomóc mu poczuć się lepiej i zrozumieć, co się dzieje.
Jeśli brat ufa tylko Pani, warto wykorzystać tę więź do delikatnego wprowadzenia rozmów na temat jego samopoczucia i możliwości skorzystania z pomocy specjalisty. Można również spróbować zaproponować mu rozmowę z innym specjalistą, jeśli nie chce wracać do lekarza, który postawił diagnozę. Czasami zmiana terapeuty lub lekarza może pomóc w przełamaniu oporu.
Warto także zastanowić się nad możliwością zaangażowania w sytuację osób, które mogą mieć na niego pozytywny wpływ, takich jak bliscy przyjaciele czy inne zaufane osoby z rodziny. Jeśli sytuacja się pogarsza i brat staje się coraz bardziej odizolowany lub jego zachowanie staje się niebezpieczne, może być konieczne skontaktowanie się z lekarzem, który zna przypadek brata, lub zorganizowanie interwencji, aby zapewnić mu niezbędną pomoc.
Jeśli czują Państwo, że sytuacja wymyka się spod kontroli, warto również rozważyć skonsultowanie się z psychologiem lub psychoterapeutą, który mógłby wesprzeć całą rodzinę w radzeniu sobie z tą trudną sytuacją. Ważne jest, aby Pani i reszta rodziny również zadbali o siebie w tym czasie, aby mieć siłę i energię do wspierania brata.
Zapraszam do dalszego kontaktu, jeśli potrzebują Państwo wsparcia w znalezieniu odpowiednich specjalistów lub dodatkowej pomocy.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.