Dzień dobry. Pierwszy raz piszę na tym forum więc mam nadzieję że mogę tu napisać o moim problemie z
4
odpowiedzi
Dzień dobry. Pierwszy raz piszę na tym forum więc mam nadzieję że mogę tu napisać o moim problemie związanym z moim wyglądem i wagą. Jestem Emilka i mam 13 lat. Od prawie 3 lat nienawidzę tego jak wyglądam i ile ważę.. zaczęło się od tego że przeprowadziłam się z irlandii do Polski do mojej babci, bo nasz dom był jescze w budowie. Moja babcia jak pewnie każda zawsze i to zawsze miała ogromną ilość słodyczy w szafce i zawsze piekła jakieś ciasta.. byłam wtedy w 3 klasie, wtedy miałam gdzieś to jak wyglądałam, a byłam wtedy pulchniejsza dziewczynka. Jak poszłam do 4 klasy, to już zaczęłam się przejmować tym jak wyglądam, bo jak założyłam ubrania które mi się podobały to nie mogłam w nich wyjść bo mimo ze były luźne to i tak tłuszcz mi się wylewał z każdej możliwej strony.. zaczęłam się też strasznie przejmować tym że moje uda się dotykały nawet przy lekko rozchylonych nogach.. w 5,6 i 7 klasie nic się nie zmieniło. A jedynie pogorszyło. Tak zaczęłam się nienawidzić że chodziłam w samych wielkich tshirtach z łzami w oczach jak patrzyłam na wszystkie szczuplutkie dziewczyny z mojej szkoły które nosiły krótkie spodenki i topy.. moim największym kompleksem były uda i brzuch, ale potem były to jescze dłonie, ramiona, twarz i szczególnie figura której nadal nie posiadam.. przez ten czas zaczęłam się nawet samookaleczać.. nie jem dużo słodyczy, ograniczam się zwykle do 1500 kalorii dziennie, chodziłam na siatkówkę, basen, koszykówkę, codziennie wychodze na rower albo spacer, próbowałam nawet ćwiczyć w domu ale nawet najprostrze ćwiczenia były dla mnie za trudne.. nie wiem co robić żebym się w końcu zaakceptowala bo nie mogę tego znieść.. Mam 170 cm wzrostu i ważę prawie 60kg. Z kalkulatora bmi wynika że moja wagą jest idealna co do wzrostu, ale nam odstający brzuch, dotykające się uda i twarz która wygląda jak bym ważyła 90 kilo.. Załamuje się najbardziej jak czasem wieczorami mam napady jedzienia.. jem cokolwiek co mam w domu mimo ze nie jestem głodna i myślę sobie "jutro zrobie glodowkę" serce mi peka jak widze w internecie dziewczyny w moim wieku ktoere mają piekna wąską talie i plaski brzuch i jak widze wszystkie moje przyjaciolki ktore noszą krotkie topy, obcisle sukienki, maja piekna figurę, szczuple uda i plaski brzuch.. ja wygladam jak swinia i nie moge tego zniesc, mimo ze proboje schudnac i sie zaakceptowac. Mam nadzieję że ktoś mnie zrozumie i nie pomysli ze przesadzam, bo mnie to już przerasta i nie daje już rady :((
Emilko,
Twoje odczucia są ważnym elementem Ciebie, nie można mówić o tym, że przesadzasz. Jeśli czujesz, że nie dajesz rady, bardzo polecam Ci telefon zaufania dla dzieci i młodzieży - nr 116 111. To bezpłatny nr pod którym możesz uzyskać wsparcie. Może warto też porozmawiać z mamą lub kimś innym bliskim z rodziny, kto mógłby pomóc umówić Cię na wizytę do psychologa, u którego możesz uzyskać profesjonalną pomoc i wsparcie. Trzymam za Ciebie kciuki!
Twoje odczucia są ważnym elementem Ciebie, nie można mówić o tym, że przesadzasz. Jeśli czujesz, że nie dajesz rady, bardzo polecam Ci telefon zaufania dla dzieci i młodzieży - nr 116 111. To bezpłatny nr pod którym możesz uzyskać wsparcie. Może warto też porozmawiać z mamą lub kimś innym bliskim z rodziny, kto mógłby pomóc umówić Cię na wizytę do psychologa, u którego możesz uzyskać profesjonalną pomoc i wsparcie. Trzymam za Ciebie kciuki!
Dzień dobry.
Emilko, opisane przez Ciebie objawy sugerują zaburzenia odżywiania- napadowe objadanie się, które trzeba leczyć, ponieważ w innym wypadku mogą prowadzić do depresji. Proszę, abyś powiedziała swoim rodzicom co czujesz i poprosiła o pomoc psychologa dzieci i młodzieży. Jeśli nie uzyskasz wsparcia w rodzinie, pójdź do psychologa szkolnego, który również może Ci pomóc. Ważne, aby pomógł Ci specjalista, ponieważ z tego co piszesz widać, że jesteś w błędnym kole zaburzeń odżywiania. Na pewno będzie trzeba popracować nad Twoją samooceną, radzeniem sobie z trudnymi emocjami, a także zasięgnąć porady dietetyka, który ułoży Ci odpowiednią dietę. Wyeliminuje ona napadowe objadanie się i wynikające z tego poczucie winy. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Emilko, opisane przez Ciebie objawy sugerują zaburzenia odżywiania- napadowe objadanie się, które trzeba leczyć, ponieważ w innym wypadku mogą prowadzić do depresji. Proszę, abyś powiedziała swoim rodzicom co czujesz i poprosiła o pomoc psychologa dzieci i młodzieży. Jeśli nie uzyskasz wsparcia w rodzinie, pójdź do psychologa szkolnego, który również może Ci pomóc. Ważne, aby pomógł Ci specjalista, ponieważ z tego co piszesz widać, że jesteś w błędnym kole zaburzeń odżywiania. Na pewno będzie trzeba popracować nad Twoją samooceną, radzeniem sobie z trudnymi emocjami, a także zasięgnąć porady dietetyka, który ułoży Ci odpowiednią dietę. Wyeliminuje ona napadowe objadanie się i wynikające z tego poczucie winy. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Emilko warto pójść do psychologa porozmawiać z rodzicami o tym oraz pomocne jest pracowanie nad dyscypliną i wytrwałością w swoich postanowieniach i nie poddawanie się nawet jak się nie udaje to próbować dalej
Emilka, bardzo Ci dziękuję, że podzieliłaś się tym, co czujesz. To, co opisujesz, jest naprawdę trudne i nie jest niczym, z czym powinnaś radzić sobie sama. Twoje emocje, frustracja, smutek, poczucie wstydu i napięcie wobec własnego ciała są realne i uzasadnione, ale to nie znaczy, że z Tobą jest coś nie tak. Twój BMI pokazuje, że Twój wzrost i waga są w normie, a to, co odczuwasz, to niezgodność między tym, jak postrzegasz swoje ciało, a tym, jakie są realne proporcje – i to jest problem psychologiczny, nie fizyczny.
Chcę Ci powiedzieć kilka ważnych rzeczy:
1. To, co czujesz, nie jest „przesadą”
Porównywanie się z rówieśniczkami i wpływ mediów może naprawdę zaburzyć poczucie własnej wartości.
Samookaleczanie, napady objadania się i restrykcyjne ograniczanie jedzenia są sygnałem, że Twój organizm i emocje są w napięciu i potrzebują wsparcia. To nie jest Twoja wina, to reakcja na stres, presję i samokrytykę.
2. Ciało w Twoim wieku się zmienia
W wieku 13 lat ciało dziewczynki wchodzi w okres dojrzewania – nogi, brzuch, ramiona, twarz zmieniają się dynamicznie.
To normalne, że niektóre części ciała wydają się „większe” albo „nieidealne” – to naturalne procesy rozwoju.
Porównywanie się z rówieśniczkami czy z obrazami w internecie nie odzwierciedla realności, bo wiele zdjęć jest retuszowanych lub przedstawia osoby, które mają inne geny, tryb życia czy styl odżywiania.
3. Zjedzenie za dużo w jednym momencie nie jest porażką
Napady objadania się to często reakcja na stres i na ograniczanie siebie w jedzeniu. To naturalne, że ciało „wyrównuje niedobory” emocjonalnie i fizycznie.
Strategie typu „jutro zrobię głodówkę” mogą bardzo zaszkodzić zdrowiu fizycznemu i psychicznemu. To błędny sposób radzenia sobie, nie wina Twoja.
4. Co możesz zrobić teraz
Porozmawiaj z dorosłym, któremu ufasz – np. psychologiem szkolnym, lekarzem, rodzicem lub ciocią, która nie ocenia. Ważne, żeby ktoś Cię wysłuchał i zapewnił wsparcie.
Nie próbuj radzić sobie sama restrykcyjnymi dietami ani samookaleczeniem. To nie pomaga w akceptacji siebie i może zagrażać zdrowiu.
Skorzystaj z psychologa dziecięcego lub terapeuty, najlepiej takiego, który pracuje z nastolatkami i problemami obrazu ciała. Terapia pomoże:
zmienić krytyczne myśli o ciele,
nauczyć się radzenia ze stresem i emocjami,
poprawić relacje z jedzeniem i sobą samą.
Małe kroki do akceptacji siebie – np. wybór jednej rzeczy w swoim wyglądzie, którą lubisz i codzienne zauważanie tego, albo wykonywanie aktywności fizycznej dla przyjemności, a nie tylko dla wyglądu.
Emilka, to, co opisujesz, jest bardzo trudne, ale jest też rozwiązywalne. Wsparcie specjalisty i dorosłego, któremu ufasz, może pomóc Ci poczuć się lepiej w swoim ciele, zmniejszyć smutek i napięcie, a także przerwać napady objadania się i samookaleczenie.
Nie jesteś sama, Twoje ciało jest w normie, a Twoje emocje są realne i ważne. To, że teraz jest ciężko, nie oznacza, że zawsze tak będzie.
Chcę Ci powiedzieć kilka ważnych rzeczy:
1. To, co czujesz, nie jest „przesadą”
Porównywanie się z rówieśniczkami i wpływ mediów może naprawdę zaburzyć poczucie własnej wartości.
Samookaleczanie, napady objadania się i restrykcyjne ograniczanie jedzenia są sygnałem, że Twój organizm i emocje są w napięciu i potrzebują wsparcia. To nie jest Twoja wina, to reakcja na stres, presję i samokrytykę.
2. Ciało w Twoim wieku się zmienia
W wieku 13 lat ciało dziewczynki wchodzi w okres dojrzewania – nogi, brzuch, ramiona, twarz zmieniają się dynamicznie.
To normalne, że niektóre części ciała wydają się „większe” albo „nieidealne” – to naturalne procesy rozwoju.
Porównywanie się z rówieśniczkami czy z obrazami w internecie nie odzwierciedla realności, bo wiele zdjęć jest retuszowanych lub przedstawia osoby, które mają inne geny, tryb życia czy styl odżywiania.
3. Zjedzenie za dużo w jednym momencie nie jest porażką
Napady objadania się to często reakcja na stres i na ograniczanie siebie w jedzeniu. To naturalne, że ciało „wyrównuje niedobory” emocjonalnie i fizycznie.
Strategie typu „jutro zrobię głodówkę” mogą bardzo zaszkodzić zdrowiu fizycznemu i psychicznemu. To błędny sposób radzenia sobie, nie wina Twoja.
4. Co możesz zrobić teraz
Porozmawiaj z dorosłym, któremu ufasz – np. psychologiem szkolnym, lekarzem, rodzicem lub ciocią, która nie ocenia. Ważne, żeby ktoś Cię wysłuchał i zapewnił wsparcie.
Nie próbuj radzić sobie sama restrykcyjnymi dietami ani samookaleczeniem. To nie pomaga w akceptacji siebie i może zagrażać zdrowiu.
Skorzystaj z psychologa dziecięcego lub terapeuty, najlepiej takiego, który pracuje z nastolatkami i problemami obrazu ciała. Terapia pomoże:
zmienić krytyczne myśli o ciele,
nauczyć się radzenia ze stresem i emocjami,
poprawić relacje z jedzeniem i sobą samą.
Małe kroki do akceptacji siebie – np. wybór jednej rzeczy w swoim wyglądzie, którą lubisz i codzienne zauważanie tego, albo wykonywanie aktywności fizycznej dla przyjemności, a nie tylko dla wyglądu.
Emilka, to, co opisujesz, jest bardzo trudne, ale jest też rozwiązywalne. Wsparcie specjalisty i dorosłego, któremu ufasz, może pomóc Ci poczuć się lepiej w swoim ciele, zmniejszyć smutek i napięcie, a także przerwać napady objadania się i samookaleczenie.
Nie jesteś sama, Twoje ciało jest w normie, a Twoje emocje są realne i ważne. To, że teraz jest ciężko, nie oznacza, że zawsze tak będzie.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.