Dzień dobry, Od zawsze miałam ogromne problemy z akceptacją siebie, swojego ciała, jednak nigdy ni
4
odpowiedzi
Dzień dobry,
Od zawsze miałam ogromne problemy z akceptacją siebie, swojego ciała, jednak nigdy nie wpływało to na moje życie tak bardzo żebym myślała że potrzebuję pomocy. Aktualnie jednak jestem w moim drugim poważnym związku i ostatnio usłyszałam od mojego chłopaka że zbyt często rozmawiamy o seksie i że to go męczy i ze nie chce zeby to bylo naszym jedynym tematem. Pociągnęło to u mnie szereg myśli i uczuć, bardzo mieszanych uczuć. Z jednej strony ucieszyłam się bo chłopak który nie myśli tylko o seksie i oczekuje czegoś więcej od związku - no ideał. Jednak gdzieś tam pojawiła się u mnie myśl że mu się nie podobam, że nie jestem wystarczająca, że coś że mną jest nie tak. Ale chciałam jak najlepiej dla niego więc zaczęłam myśleć czym zastąpić tematy seksu i o czym mogę z nim rozmawiać i się okazało że ja nie wiem, że cały czas nasz związek opierałam tylko na seksie i że nie potrafię inaczej. Zaczęłam więc analizować mój poprzedni związek pod tym kątem i przypomniałam sobie że w poprzednim związku ja byłam w podobnej sytuacji co mój obecny chłopak teraz. Na początku związku dużo rozmawialiśmy na takie tematy ale z czasem to stało się uciążliwe, nie miałam ochoty na seks ani tematy związane z tym do tego stopnia że mnie to po prostu zaczęło brzydzić. A mój były chłopak wtedy miał do mnie pretensje że mniej na te tematy rozmawiamy, więc ja wtedy zaczęłam się do tego zmuszać i czułam się okropnie. Czułam się właśnie tak jakbym była tylko po to, żeby go zaspokoić. I większość tamtego związku kręciła się w okół seksu i naprawdę nie wiem jak powinien wyglądać zdrowy związek, nie potrafię poprowadzić normalnej rozmowy. Oprócz tego sięgając głębiej wspomnień zdałam sobie sprawę że nie tylko moje związki kręciły się tylko w okół seksu, ale większość moich jakichkolwiek znajomości. Cały czas robię z siebie obiekt seksualny, żarty o seksie, dwuznaczne teksty i to wszystko tylko i wyłącznie za trochę uwagi. Sama nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć, mam okropny mętlik w głowie. A pytanie moje brzmi czy powinnam udać się z tym do psychologa, czy to może być powazny problem we mnie? Straszne się tego wstydzę
Od zawsze miałam ogromne problemy z akceptacją siebie, swojego ciała, jednak nigdy nie wpływało to na moje życie tak bardzo żebym myślała że potrzebuję pomocy. Aktualnie jednak jestem w moim drugim poważnym związku i ostatnio usłyszałam od mojego chłopaka że zbyt często rozmawiamy o seksie i że to go męczy i ze nie chce zeby to bylo naszym jedynym tematem. Pociągnęło to u mnie szereg myśli i uczuć, bardzo mieszanych uczuć. Z jednej strony ucieszyłam się bo chłopak który nie myśli tylko o seksie i oczekuje czegoś więcej od związku - no ideał. Jednak gdzieś tam pojawiła się u mnie myśl że mu się nie podobam, że nie jestem wystarczająca, że coś że mną jest nie tak. Ale chciałam jak najlepiej dla niego więc zaczęłam myśleć czym zastąpić tematy seksu i o czym mogę z nim rozmawiać i się okazało że ja nie wiem, że cały czas nasz związek opierałam tylko na seksie i że nie potrafię inaczej. Zaczęłam więc analizować mój poprzedni związek pod tym kątem i przypomniałam sobie że w poprzednim związku ja byłam w podobnej sytuacji co mój obecny chłopak teraz. Na początku związku dużo rozmawialiśmy na takie tematy ale z czasem to stało się uciążliwe, nie miałam ochoty na seks ani tematy związane z tym do tego stopnia że mnie to po prostu zaczęło brzydzić. A mój były chłopak wtedy miał do mnie pretensje że mniej na te tematy rozmawiamy, więc ja wtedy zaczęłam się do tego zmuszać i czułam się okropnie. Czułam się właśnie tak jakbym była tylko po to, żeby go zaspokoić. I większość tamtego związku kręciła się w okół seksu i naprawdę nie wiem jak powinien wyglądać zdrowy związek, nie potrafię poprowadzić normalnej rozmowy. Oprócz tego sięgając głębiej wspomnień zdałam sobie sprawę że nie tylko moje związki kręciły się tylko w okół seksu, ale większość moich jakichkolwiek znajomości. Cały czas robię z siebie obiekt seksualny, żarty o seksie, dwuznaczne teksty i to wszystko tylko i wyłącznie za trochę uwagi. Sama nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć, mam okropny mętlik w głowie. A pytanie moje brzmi czy powinnam udać się z tym do psychologa, czy to może być powazny problem we mnie? Straszne się tego wstydzę
Dzień dobry, po pierwsze nie ma Pani powodu do wstydu. Sfera seksualna to bardzo ważna część naszego życia, naszego człowieczeństwa. Każdy z nas jest istotą seksualną. Wyzwanie pojawia się gdy pragniemy związku kompletnego opartego (polecam lektury np. profesora Wojciszke) zarówno na namiętności (to nie tylko seks) ale i na intymności (zaufaniu, podmiotowości) oraz zaangażowaniu (partnerzy pracują nad związkiem i w związku dla wspólnego powodzenia). Takiego wyzwania warto się podjąć, nauczyć się budować relacje z możliwie szerokim asortymentem "obszarów wspólnych" dla partnerów. To, że w Pani relacjach seks jest tematem ważnym i stawianym na pierwszym miejscu jest wskazówką zarówno dla Pani (brawo za uważność w swoją stronę) jak i dla partnerów i ewentualnego terapeuty. Kreowanie siebie jako "obiektu seksualnego" może być Pani sposobem na zwrócenie na siebie uwagi. Warto się temu przyjrzeć. Myślę, że dobrym pomysłem jest zwrócić się do specjalisty samej i później ewentualnie w parze z partnerem. Dobrze jest poznać swoje własne potrzeby i powody "wstydu", umieć o tym rozmawiać i jasno komunikować partnerowi. Powodzenia!
Dzień dobry Pani, sfera seksualna dla żadnego specjalisty nie jest tematem tabu. Nie ma Pani się czego wstydzić. Bardzo proszę udać się najlepiej do psychologa - seksuologa. On pomoże Pani i nakieruje dzięki terapii aby mogła rozwiązać Pani swoje wątpliwości. Życzę Pani powodzenia i wytrwałości. Z wyrazami szacunku, Marcin Rybak
Dzień dobry,
Nie ma się czego wstydzić. "Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce". Czuję, że ten temat jest dla Pani trudny a więc warto zaopiekować się sobą i udać się do seksuologa, który jednocześnie jest psychologiem. Warto, aby Pani omówiła z profesjonalistą/stką swoją sferę seksualną, funkcje, poprzednie relacje seksualne, czemu służą żarty na tle seksualnym/ dwuznaczne teksty czy tworzenie obrazu obiektu seksualnego. Wsparcie profesjonalisty może Pani przynieść odpowiedzi na wiele pytań oraz pozwoli zrozumieć siebie, swoją seksualność i potrzeby.
Nie ma się czego wstydzić. "Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce". Czuję, że ten temat jest dla Pani trudny a więc warto zaopiekować się sobą i udać się do seksuologa, który jednocześnie jest psychologiem. Warto, aby Pani omówiła z profesjonalistą/stką swoją sferę seksualną, funkcje, poprzednie relacje seksualne, czemu służą żarty na tle seksualnym/ dwuznaczne teksty czy tworzenie obrazu obiektu seksualnego. Wsparcie profesjonalisty może Pani przynieść odpowiedzi na wiele pytań oraz pozwoli zrozumieć siebie, swoją seksualność i potrzeby.
Sugeruję wizytę: Konsultacja psychologiczna/psychoterapeutyczna (kolejna wizyta) - 200 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Dzień dobry. Jeśli się Pani wstydzi i to uczucie przeszkadza Pani w życiu na tyle, że chciałaby Pani nad tym popracować - może Pani skorzystać z psychoterapii. Jeśli coś wywołuje cierpienie to jest jak kamień w bucie, nawet jeśli jest mały, robi rany - to warto. Miłego dnia :)
Podobne pytania
- Witam mam pytanie jak obliczyć dni płodne i owulację żeby zająć w ciążę cykl mam różny od 29-33 A w czerwcu miałam okres od 24-28 i trwał 5 dni A w lipcu od 27 do 31 i trwał 5 dni mam 25 lat
- Dzień Dobry, Dziś miałam pierwszą wizytę u ginekologa odnośnie potwierdzenia ciąży, jestem w 7 tyg. Kolejną wizytę mam za 6 tyg., ze względu na urlop ginekologa, czy to nie za późno? Książkowo wizyta powinna odbywać się co 4 tygodnie..
- Witam. Mam dosc dziwny przypadek albo moze mi sie wydaje ze jest to dziwny przypadek. Okazalo sie ze moja lewa dolna piatka wymaga leczenia kanalowego niestety nie odbylo sie ono tradycyjna metodą, muskalam je wykonac pod mikroskopem. Okazalo sie ze jest stan zapalny pani dr zalozyla antybiotyk i mam…
- Dzień dobry. Trzeci dzień biorę sertraline w schemacie rano 25mg, wieczorem 50mg (docelowo miało być 100, jednak zmniejszyłam dawkę). Bardzo dotkliwie odczuwam działanie leku (nasilenie objawów depresji, zawroty głowy itd.). Czy powinnam zmniejszyć dawkę przyjmowanego leku aż poczuje się lepiej, czy…
- Witam. Prosiłbym o interpretację wyników dla IgG i IgM, brak objawów, od ponad 1,5 roku ten sam partner: 12.07.2019: IgG - 72, IgM - 0.13 29.04.2022: IgG - 57, IgM - 0.15 02.08.2022: IgG - 73, IgM - 0.21 Z góry dziękuję!
- Witam !Mam stwierdzana niedoczynnośc, ch .Haszimoto. W lutym 2022r stwierdzono u mnie helikobakter leczyłam się 2 krotnie i przszlam na lekostrwana dietę. zrobiłam bad,tsh wynik 1,5 .bardzo schudłam na zmianie diety,po 5 miesiącach zribilam ponownie tsh wynik 0,034 lekarz zmniejszył mi dawkę na 100 że…
- Podwyższone wyniki TSH i morfologii. Kobieta 21 lat. Witam. Chciałabym skonsultować wyniki badań. Zauważyłam u siebie kilka niepokojących objawów mogących wskazywać na chorobę tarczycy, które utrzymują się od dłuższego czasu tzn. zmęczenie, suchość i bladość skóry, wypryski, trudności w chudnięciu, bóle…
- Witam od około miesiąca pojawiły mi się blado białe krostki na końcu napletka,nie swędzą, nie pieką. Dodatkowo czubek żołędzia zmienił kolor na delikatnie blady. W pierwszej kolejności smarowalem to maścią clotrimazolum jednak nie pomogło. Udałem się do lekarza rodzinnego i lekarka po wywiadzie ( nie…
- Dzień dobry, Czy czosnek, jako "naturalny antybiotyk", obliża skuteczność tabletek antykoncepcyjnych (Zoely)?
- Witam mam 22 lata mam takie pytanie czy ogladanie pornografii od 11 lat moze jako tako wplynąć na moją orientacje?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.