Dzień dobry, od kilku miesięcy leczę się z powodu depresji, włączona została także farmakoterapia. O

4 odpowiedzi
Dzień dobry, od kilku miesięcy leczę się z powodu depresji, włączona została także farmakoterapia. Od mniej więcej lipca utrzymywały się u mnie wahania nastrojów, które zazwyczaj stawały się lżejsze po zakończeniu menstruacji. Razem z nimi pojawiał się zaburzony obraz mojego ciała. Czuję ogromną niechęć do siebie samej, mam poczucie jakby każdy element mojego ciała był karykaturalny i wszyscy dookoła mnie to dostrzegają. W takich sytuacjach czuję, że chciałabym po prostu zniknąć, bo nie nadaję się do życia w społeczeństwie. Mam poczucie jakby każda osoba, którą spotkam na swojej drodze widziała moje wszystkie wady i była gotowa do opowiedzenia im swoim znajomym, aby później wszyscy mogli się ze mnie naśmiewać. Na terapię chodzę co dwa tygodnie, ze względu na w miarę ustabilizowany nastroj, ten który opisałam wyżej nie jest na tyle wyraźny, że utrudnia codzienne czynności. Komunikowałam o tym zarówno mojemu terapeucie, jak i psychiatrze, czy w obecnej sytuacji moje obawy są uzasadnione i powinnam udać się do innego specjalisty?
mgr Małgorzata Jabłońska-Trautman
Psycholog, Psychoterapeuta
Lublin
Dzień dobry opisywane przez Panią objawy jak najbardziej powinna Pani omówić ze swoim psychoterapeutą. Można również odnieść się do ustalonego na jednym z pierwszych spotkań kontraktu i celów terapii w celu zmodyfikowania.
Znajdź eksperta
mgr Agnieszka Juroszek
Psycholog, Psychoterapeuta
Warszawa
Dzień dobry, objawy, które Pani opisuje wydają się znacznie utrudniać życie. Wszystko zależy od tego, na co umówiła się Pani ze specjalistą. Może być tak, że pierwotne cele zostały zrealizowane, ale pojawiły się nowe. Wtedy trzeba porozmawiać z terapeutą, czy podejmuje się dalszej pracy w tym obszarze (warto także zapytać, czy terapeuta specjalizuje się także w nowym obszarze) - czy Pani chce dalej nad nowym celem pracować z tym specjalistą oraz czy on wyraża gotowość, by nad tym nowym celem pracować. Może być również tak, że ten sam problem wrócił, wtedy warto to skonsultować zarówno z lekarzem psychiatrą, jak i z terapeutą. Jeśli objawy mają ścisły związek z menstruacją, może warto zbadać hormony?
Dzień dobry, warto otwarcie zakomunikować problem z jakim Pani się zmaga swojemu terapeucie. Depresja plus narastające problemy, które Pani opisuje w mojej ocenie wymagają zaopiekowania i są przyczynkiem do zwiększenia częstotliwości sesji terapeutycznej przynajmniej raz w tygodniu. Zachęcam do rozważenia tej sugestii. Serdecznie pozdrawiam.
Dzień dobry,

Z tego, co Pani pisze, widać też, że bardzo świadomie obserwuje Pani swój stan psychiczny i reaguje na pojawiające się objawy, a to jest niezwykle ważny element procesu zdrowienia.

To, co Pani opisuje – silnie krytyczny obraz własnego ciała, poczucie że inni widzą i oceniają nasze „wady”, a także myśli o wycofaniu się z życia społecznego czy chęć „zniknięcia” – może pojawiać się w przebiegu depresji. W takich momentach nasz umysł często zaczyna działać w sposób bardzo surowy wobec nas samych. Pojawiają się tzw. zniekształcenia poznawcze, czyli sposób myślenia, w którym skupiamy się niemal wyłącznie na tym, co rzekomo jest „nie tak”, a pomijamy całość obrazu. To sprawia, że myśli o sobie mogą być bardzo przekonujące i bolesne, mimo że nie są obiektywną prawdą o tym, jak rzeczywiście jesteśmy postrzegani przez innych.

Zwraca też uwagę fakt, że zauważa Pani związek tych stanów z cyklem menstruacyjnym – u części kobiet wahania hormonalne mogą wyraźnie wpływać na nastrój, poziom napięcia emocjonalnego oraz sposób postrzegania siebie i swojego ciała. Warto dalej obserwować tę zależność i omawiać ją zarówno z terapeutą, jak i psychiatrą. Czasem pomocne bywa prowadzenie krótkiego dziennika nastroju w odniesieniu do cyklu.

Z Pani opisu wynika też coś bardzo ważnego: jest Pani w leczeniu, korzysta Pani z farmakoterapii i psychoterapii oraz komunikuje swoje objawy specjalistom. To naprawdę bardzo odpowiedzialne podejście do własnego zdrowia i jeden z najważniejszych czynników wspierających poprawę.

Warto również wiedzieć, że w trudnościach takich jak te, które Pani opisuje – czyli depresja, bardzo krytyczne myśli o sobie oraz zaburzony obraz własnego ciała – jedną z najlepiej przebadanych i najskuteczniejszych metod pomocy jest psychoterapia w nurcie poznawczo-behawioralnym (CBT). Ten rodzaj terapii pomaga zrozumieć, w jaki sposób nasze myśli wpływają na emocje i zachowania, oraz uczy konkretnych sposobów pracy z bardzo surowymi, automatycznymi myślami o sobie. Dzięki temu stopniowo można budować bardziej realistyczny i życzliwy obraz siebie.

Jeśli chodzi o Pani pytanie, czy powinna Pani udać się do innego specjalisty – z opisu nie wynika jednoznacznie, że jest to konieczne. Wydaje się, że jest Pani już w odpowiednim procesie leczenia. Jednocześnie warto wiedzieć, że w psychoterapii normalną i dobrą praktyką bywa spotkanie się na początku z jednym, dwoma, a czasem nawet trzema specjalistami, zanim podejmie się decyzję, z kim chce się przejść przez proces terapeutyczny. Relacja terapeutyczna jest bardzo ważnym elementem terapii – poczucie zrozumienia, bezpieczeństwa i pewnego rodzaju „dopasowania” w kontakcie z terapeutą często można po prostu poczuć w bezpośrednim spotkaniu. Dlatego jeśli kiedykolwiek pojawiłaby się w Pani potrzeba skonsultowania swojej sytuacji również z inną osobą, nie oznacza to nic niewłaściwego ani nie podważa pracy, którą już Pani wykonuje. Czasem dodatkowa perspektywa pomaga jeszcze lepiej zrozumieć własne doświadczenia i upewnić się, że jest się na dobrej drodze.

Na tym etapie szczególnie pomocne może być:
- dalsze omawianie z terapeutą bardzo krytycznych myśli o sobie i o swoim ciele,
- obserwowanie związku objawów z cyklem hormonalnym,
- sprawdzenie z psychiatrą, czy obecna farmakoterapia w pełni odpowiada na te trudności,
- praca w terapii nad rozpoznawaniem i podważaniem automatycznych, bardzo surowych myśli o sobie (nurt poznawczo behawioralny).

Chciałabym też podkreślić jedną ważną rzecz: to, że potrafi Pani zauważyć te myśli, opisać je i zastanawiać się nad ich źródłem, świadczy o dużej świadomości i uważności na siebie. To naprawdę bardzo ważna kompetencja, która wspiera proces zdrowienia.

Jeszcze jedna rzecz, która może pomóc lepiej zrozumieć Pani doświadczenia:
- czy w momentach, kiedy pojawia się tak silna niechęć do własnego ciała, unika Pani wychodzenia z domu lub kontaktów z ludźmi, czy raczej te myśli pojawiają się głównie wewnętrznie, ale nadal funkcjonuje Pani w codziennych sytuacjach?

To może pomóc lepiej przyjrzeć się temu, jak bardzo te doświadczenia wpływają na Pani życie i jak najlepiej można Panią w tym procesie wesprzeć.

Pozdrawiam serdecznie,
Edyta Zawodna psycholożka I psychoterapeutka I mediatorka rodzin i związków

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.