Dzień dobry, mam problem od dzieciństwa mam piegi i zawsze je smakowałam jak tylko podrosłam, makija

Dzień dobry, mam problem od dzieciństwa mam piegi i zawsze je smakowałam jak tylko podrosłam, makijaż… urodziłam dwóch synów jeden nie ma piegowatych ale niestety drugi odziedziczył i ma całą twarz w piegach nie radzę sobie z tym nie chce synowi pokazywać że to że ma piegi że to jest jakiś defekt ale ja tak czuję i kocham go bardzo ale chyba patrząc przez pryzmat moich doświadczeń boję się że syn będzie wyśmiewany, że zaczną mu one przeszkadzać a ja nie umiem mu pomóc bo piegów nie da się tak łatwo pozbyć staram się unikać sytuacji w których ktoś mógłby zwrócić przy nim uwagę typu ale masz dużo piegów bo wtedy czuję takie uderzenie ciepła i jest mi źle że ktoś komentuje sama nie wiem jak sobie z tym radzić z jeden strony mówię sobie on jest taki i jest śliczny a z drugiej zaczyna pojawiać się strach w towarzystwie że ktoś zacznie temat posiadania przez niego piegów bo dla mnie piegi do dziś nie są ładne bo je zakrywam a teraz widzę je u własnego dziecka i mam wrażenie że sama nie umiem mu pomóc się ich pozbyć jestem bezradna a też w głowie myślę że przez to że ja mam on ma też i wygląda inaczej niż inni …

2 odpowiedzi


Dzień dobry, czytam Pani wiadomość i widać w niej bardzo dużo troski o syna, ale też coś jeszcze – Pani własne, trudne doświadczenie związane z piegami, które do dziś nie zostało do końca oswojone. To, co Pani przeżywa, jest zrozumiałe. Często jako rodzice patrzymy na dziecko przez pryzmat własnych historii – i pojawia się lęk, że ono doświadczy tego samego bólu, co my kiedyś. Jednocześnie warto zauważyć, że to nie same piegi są tutaj największym problemem, tylko to, jakie znaczenie zostało im nadane w Pani doświadczeniu – wstyd, chęć ukrywania, obawa przed oceną. I to właśnie z tym warto się zaopiekować. Bo dzieci w dużej mierze uczą się patrzenia na siebie oczami rodzica. Jeśli Pani wewnętrznie czuje napięcie i lęk wokół jego wyglądu, on z czasem może to przejąć – nawet jeśli nie jest to wypowiedziane wprost. To nie znaczy, że robi Pani coś nie tak. To znaczy, że jest w Pani coś, co potrzebuje wsparcia i przepracowania, żeby mogła Pani dać synowi więcej spokoju i akceptacji. Widzę, że to temat głębszy niż tylko „piegi” – dotyka obrazu siebie, wstydu i doświadczeń z przeszłości. Dlatego bardzo zasadne byłoby przyjrzenie się temu w pracy indywidualnej. Zapraszam Panią na konsultację online lub na żywo – to przestrzeń, w której możemy spokojnie to uporządkować i znaleźć sposób, by mogła Pani wspierać syna z większym poczuciem pewności i lekkości. Z poważaniem, Kornelia Cichoń psycholożka

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Widać, że przemawia przez Panią lęk - co jest zrozumiałe, bo jako matka na pewno chciałaby Pani, żeby dziecku było jak najlepiej, żeby ominęły go wszystkie potencjalne cierpienia i upokorzenia. Myślę, że warto byłoby to umówić na dłuższej konsultacji psychologicznej - natomiast w tym momencie proszę sobie pomyśleć też w następujący sposób: syn zawsze znajdzie u Pani wsparcie, miłość i poczucie bezpieczeństwa, bez oceniania - więc warto zadbać po prostu o to, aby zdawał sobie z tego sprawę i teraz, i w przyszłości. Nie da się obronić dziecka przed wszystkim - ale zawsze można wysłuchać, zrozumieć, a czasem nie trzeba więcej! :)

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.