Dzień dobry, Jesteśmy z chłopakiem 6 miesięcy w związku W styczniu mam do niego się wprowadzić

4 odpowiedzi
Dzień dobry,
Jesteśmy z chłopakiem 6 miesięcy w związku
W styczniu mam do niego się wprowadzić
Od początku związku mam problem,bo się zgadzam z tym, że on może do mnie nie pisze,znaczy dla mnie to nie okej.
On mówi , że nie lubi się pisać,ja natomiast potrzebuję codziennego kontaktu
Jak się go pytałam jak będzie wyglądać nasza relacja,gdy zamieszkamy razem,to powiedział, że i tak będziemy razem mieszkali i nie ma sensu pisania się typu "jak tam!?"
Ale dla mnie to jest ważne żeby on interesował się mną i mi się wydaję, że on po prostu nie chce być ze mną blisko
Moje pytanie dlaczego on tak robi i ja na to się zgadzam skoro mi to nie pasuje!?
Dziękuję za odpowiedź.
mgr Patryk Gonder
Psychoterapeuta, Psycholog
Rydułtowy
Dzień dobry,

to co Pani opisuje to oznaka wyrażania swoich emocji. Posiadamy ich około 500 a znamy tylko podstawy. Jeśli Pani nie pasuje budowanie takowej relacji, warto o tym szerzej porozmawiać przy wspólnej grze pt. odkrywanie siebie samego. Proszę przygotować brystol, dwa pionki oraz kostkę. Tworzy Pani tyle pól ile Pani chce by gra trwała. Przy każdej z Niej opisuje Pani trudność która Pani przeszkadza dodając do tego odpowiednie słowa na tu i teraz. Pozdrawiam

Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online

Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Pokaż specjalistów Jak to działa?
Szanowna Pani,
warto spojrzeć na tę sytuację przez pryzmat faktów, myśli i zachowań. Faktem jest, że partner nie lubi pisania, a Pani potrzebuje codziennego kontaktu, bo to daje poczucie bliskości. Problem nie leży w tym, że któraś z tych potrzeb jest „zła”, tylko w tym, że są różne.

Gdy on nie pisze, być może pojawia się myśl: „nie interesuje się mną” albo „nie chce być blisko”, co naturalnie wywołuje smutek i niepokój. Następnie, żeby nie stracić relacji lub uniknąć konfliktu, zgadza się Pani na coś, co jest sprzeczne z Pani potrzebami. To przynosi krótkotrwały spokój, ale długoterminowo buduje frustrację i poczucie bycia nieważną.
Warto się zastanowić, czy Pani partner wyraża zainteresowanie i chęć bycia blisko w inny sposób niż poprzez pisanie? Czy jakieś jego zachowanie może świadczyć o tym, że zależy mu na Pani? A także czy dla Pani jedyną oznaką zaangażowania w związek jest pisanie wiadomości, czy są jakieś inne, ważne dla Pani rzeczy.
Być może szczera rozmowa o swoich potrzebach z partnerem i poszukanie takiego rozwiązania, które będzie satysfakcjonujące dla obu stron.
Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry.
Z opisu widać, że macie różne potrzeby bliskości – on potrzebuje mniej kontaktu w ciągu dnia, a Pani więcej. To nie musi oznaczać, że on nie chce być blisko, tylko że inaczej okazuje zainteresowanie. Jednocześnie Pani potrzeba codziennego kontaktu jest tak samo ważna i normalna.

Dlaczego Pani się na to zgadza, mimo że to boli? Często dzieje się tak z lęku przed odrzuceniem, chęci utrzymania związku za wszelką cenę albo nadziei, że „jak zamieszkamy razem, to się zmieni”. Niestety, jeśli teraz rezygnuje Pani z siebie, napięcie może się tylko nasilić po wspólnym zamieszkaniu.

Warto przed wprowadzeniem się szczerze nazwać swoje potrzeby i sprawdzić, czy on jest gotów na kompromis – nie na ocenę, ale na wzajemne zrozumienie. Związek powinien być miejscem, gdzie obie strony są ważne, nie tylko jedna.

Jeśli chce Pani, zapraszam na konsultację psychologiczną – możemy spokojnie przyjrzeć się Pani emocjom i pomóc podjąć decyzję, która będzie dobra dla Pani, a nie tylko „żeby było”.
To, co opisujesz, wygląda na zderzenie dwóch różnych potrzeb bliskości, a nie na czyjąś winę.
Twój partner prawdopodobnie funkcjonuje w stylu „kontakt wtedy, gdy jesteśmy razem”, natomiast Ty potrzebujesz ciągłej emocjonalnej obecności i sygnałów zainteresowania, także przez wiadomości.
Zgadzasz się na coś, co Ci nie pasuje, bo boisz się utraty relacji, konfliktu albo odrzucenia — to bardzo częsty mechanizm.
Problemem nie jest to, że chcesz codziennego kontaktu, tylko to, że Twoja potrzeba jest pomijana, a Ty ją unieważniasz.
Warto nazwać to wprost: „Pisanie jest dla mnie sposobem czucia bliskości, a nie kontrolą”.
Jeśli przed wspólnym zamieszkaniem ten temat nie zostanie jasno ustalony, poczucie samotności może się nasilć, a nie zmniejszyć.
Zadaj sobie ważne pytanie: czy potrafię żyć w relacji, gdzie moje potrzeby są systematycznie drugorzędne?
Bliskość to kompromis, a nie rezygnacja jednej strony z siebie.
Masz prawo oczekiwać zainteresowania — i masz prawo sprawdzić, czy ten związek realnie daje Ci to, czego potrzebujesz.

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.