Dzień dobry. Cztery lata temu straciłam bardzo ważną osobę w moim życiu. Była to moja babcia, które
4
odpowiedzi
Dzień dobry.
Cztery lata temu straciłam bardzo ważną osobę w moim życiu. Była to moja babcia, której nieba bym przechyliła. Kochałam i kocham ją ponad życie. Problem leży w tym, że żałoba nie mija. Mam żal do swojego serca, które po tylu latach wciąż cierpi, po stracie mojej kochanej babci. Mam żal do czasu, że mimo jego upływu to wszystko wciąż tak bardzo boli. Żal do wspomnień, które głęboko zakorzenione w głowie wypływają zazwyczaj nieproszone, niszcząc wszystko dookoła. I wreszcie, żal do ciebie - za stracone lata przepełnione tęsknotą, za ból palący w klatce piersiowej każdej samotnej nocy, bez niej. Opadłam z sił, nie potrafię już walczyć z żałobą. Tak bardzo pragnę porozmawiać z nią aż przez chwilę wymienić kilka spojrzeń, podroczyć się z nią. A teraz? Nie wiem dokąd pójść, co powiedzieć i jak się zachować. Czuję się źle, czuję, że nie chcę, że już dłużej tak nie mogę. Ciągle udaję, od tych czterech lat, że jest świetnie, że robię to, co kocham, że jeszcze troszkę i osiągnę ten upragniony cel, ale jest fajnie, ciągle do przodu. To co, że od lat pod górkę, to co, że droga jest wyboista, to co, że bolą mnie już nogi. Właściwie w środku czuję się pusta i zupełnie wybrakowana. Nawet nie chcę próbować udawać że jest dobrze, naprawdę ciężko jest udawać, gdy człowiek ma wszystkiego dosyć. Wszystko jest bezsensowne i już nic tak nie cieszy jak wtedy, gdy mnie przytulała. Jak sobie pomóc? Czy tu da się jakoś pomóc?
Cztery lata temu straciłam bardzo ważną osobę w moim życiu. Była to moja babcia, której nieba bym przechyliła. Kochałam i kocham ją ponad życie. Problem leży w tym, że żałoba nie mija. Mam żal do swojego serca, które po tylu latach wciąż cierpi, po stracie mojej kochanej babci. Mam żal do czasu, że mimo jego upływu to wszystko wciąż tak bardzo boli. Żal do wspomnień, które głęboko zakorzenione w głowie wypływają zazwyczaj nieproszone, niszcząc wszystko dookoła. I wreszcie, żal do ciebie - za stracone lata przepełnione tęsknotą, za ból palący w klatce piersiowej każdej samotnej nocy, bez niej. Opadłam z sił, nie potrafię już walczyć z żałobą. Tak bardzo pragnę porozmawiać z nią aż przez chwilę wymienić kilka spojrzeń, podroczyć się z nią. A teraz? Nie wiem dokąd pójść, co powiedzieć i jak się zachować. Czuję się źle, czuję, że nie chcę, że już dłużej tak nie mogę. Ciągle udaję, od tych czterech lat, że jest świetnie, że robię to, co kocham, że jeszcze troszkę i osiągnę ten upragniony cel, ale jest fajnie, ciągle do przodu. To co, że od lat pod górkę, to co, że droga jest wyboista, to co, że bolą mnie już nogi. Właściwie w środku czuję się pusta i zupełnie wybrakowana. Nawet nie chcę próbować udawać że jest dobrze, naprawdę ciężko jest udawać, gdy człowiek ma wszystkiego dosyć. Wszystko jest bezsensowne i już nic tak nie cieszy jak wtedy, gdy mnie przytulała. Jak sobie pomóc? Czy tu da się jakoś pomóc?
Dzień dobry, dziękuję, że podzieliła się Pani swoim uczuciami i pragnieniami. Z Pani opisu wynika, że w dalszym ciągu tkwi Pani w procesie żałoby. Mimo upływu 4 lat od śmierci bliskiej osoby, nie został on zakończony. Proces żałoby dzieli się w psychologii na 5 faz. Po kolei są to 1. zaprzeczenie, 2. dezorganizacja, 3. bunt, 4. smutek, 5. akceptacja. Przeżywanie żałoby po stracie, rozstaniu lub śmierci bliskiej osoby, cechuje się przeplataniem tych faz. Z Pani opisu wynika, że doświadcza Pani trudności w samodzielnym zakończeniu cierpienia po stracie. Statystycznie przyjmuje się, że żałoba trwa do 6, niekiedy 12 miesięcy. W sytuacji odczuwania silnej tęsknoty za utraconą osobą i smutku, który wpływa na codzienne funkcjonowanie, warto zgłosić się do specjalisty. Psycholog lub psychoterapeuta mogą udzielić Pani wsparcia, które doprowadzi do akceptacji i pogodzenia się z odejściem bliskiej osoby. Brak poczucia przyjemności, uczucie pustki i przewlekły smutek może wskazywać na zaburzenia nastroju. Warto, aby odbyła Pani wizytę u specjalisty w celu umożliwienia przeprowadzenia pogłębionego wywiadu. Być może to, że zdecydowała się Pani napisać tę wiadomość, jest oznaką gotowości do przeżycia żałoby i rozpoczęcia życia "bez udawania". Odpowiadając na Pani pytanie, tak, da się pomóc w takiej sytuacji. Dostrzeżenie problemu i odpowiednie ujęcie go w słowach, to dopiero pierwszy, jednak już milowy krok w procesie zdrowienia. Dostrzega Pani potrzebę zmiany, jednak wskazuje Pani na potrzebę wsparcia i ukierunkowania w zakresie jej dokonania. Życzę powodzenia i zachęcam do skorzystania z pomocy specjalisty. Wszystkiego dobrego, Monika Staniszewska.
Sugeruję wizytę: Konsultacja online - 150 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Dzień dobry,
Osobiście nie znam przypadku beznadziejnego (tj. bez możliwości uzyskania/udzielenia pomocy), to o czym Pani pisze to stan przedłużonej żałoby lub też patologiczna reakcja na żałobę. Moje odczucia wobec tego co Pani napisała są takie, że dopóki nie pozwoli sobie Pani na akceptacje odejścia swojej babci dopóty będzie Pani w stanie pomiędzy. Zachęcam do rozglądnięcia się za wsparciem psychologicznym w Pani otoczeniu, pozdrawiam.
Osobiście nie znam przypadku beznadziejnego (tj. bez możliwości uzyskania/udzielenia pomocy), to o czym Pani pisze to stan przedłużonej żałoby lub też patologiczna reakcja na żałobę. Moje odczucia wobec tego co Pani napisała są takie, że dopóki nie pozwoli sobie Pani na akceptacje odejścia swojej babci dopóty będzie Pani w stanie pomiędzy. Zachęcam do rozglądnięcia się za wsparciem psychologicznym w Pani otoczeniu, pozdrawiam.
Szanowna Pani!
Ból, żal, i poczucie straty po śmierci bliskiej osoby to reakcje naturalne.
U Pani jednak dochodzi do stanu przedłużającej się, nie "domkniętej" żałoby, co wyraźnie wpływa na całe Pani życie, a także powoduje znacząco obniżony nastrój. Zakłada się, że proces żałoby domyka się w około 12 miesiącach.
Z całego serca zachęcam Panią do odbycia konsultacji u specjalisty- psychologa, psychoterapeuty. Pomoże to Pani w przepracowaniu uczuć, które towarzyszą Pani już długi czas. Specjalista ma narzędzia, które pomogą Pani zamknąć proces żałoby i zacząć zdrowieć.
Z całego serca życzę powodzenia!
Proszę też pamiętać, że relacja z daną osobą nie kończy się wraz z jej śmiercią, a jedynie zmienia się jej kształt. Nadal może Pani pielęgnować piękne wspomnienia.
Ból, żal, i poczucie straty po śmierci bliskiej osoby to reakcje naturalne.
U Pani jednak dochodzi do stanu przedłużającej się, nie "domkniętej" żałoby, co wyraźnie wpływa na całe Pani życie, a także powoduje znacząco obniżony nastrój. Zakłada się, że proces żałoby domyka się w około 12 miesiącach.
Z całego serca zachęcam Panią do odbycia konsultacji u specjalisty- psychologa, psychoterapeuty. Pomoże to Pani w przepracowaniu uczuć, które towarzyszą Pani już długi czas. Specjalista ma narzędzia, które pomogą Pani zamknąć proces żałoby i zacząć zdrowieć.
Z całego serca życzę powodzenia!
Proszę też pamiętać, że relacja z daną osobą nie kończy się wraz z jej śmiercią, a jedynie zmienia się jej kształt. Nadal może Pani pielęgnować piękne wspomnienia.
Dzień dobry,
z tego co piszesz to czytam, że nadal odczuwasz wielką więź ze swoją babcią. Natomiast być może twoja żałoba przerodziła się w epizod depresyjny, który destabilizuje twoje życie. Ten stan trwa już cztery lata, dlatego warto, abyś nie zostawała z tym sama i sięgnęła po wsparcie specjalisty - psychologa, terapeuty, który pomoże ci radzić sobie z bólem, tęsknotą i wspomnieniami tak, aby nie rozrywały cię codziennie od środka i abyś mogła dalej czerpać radość z życia, mimo że babcia odeszła. Nie musisz też udawać i mówić innym, że jest dobrze, skoro w środku odczuwasz wielki ból i stratę. To zwiększa tylko cierpienie i napięcie. Podczas spotkań ze specjalistą będzie mogła pokazać prawdziwe emocje, uwolnić je, nazwać, co także przyniesie ulgę.
Trzymam kciuki i życzę powodzenia!
Pozdrawiam serdecznie,
Joanna Szlasa-Więczaszek
z tego co piszesz to czytam, że nadal odczuwasz wielką więź ze swoją babcią. Natomiast być może twoja żałoba przerodziła się w epizod depresyjny, który destabilizuje twoje życie. Ten stan trwa już cztery lata, dlatego warto, abyś nie zostawała z tym sama i sięgnęła po wsparcie specjalisty - psychologa, terapeuty, który pomoże ci radzić sobie z bólem, tęsknotą i wspomnieniami tak, aby nie rozrywały cię codziennie od środka i abyś mogła dalej czerpać radość z życia, mimo że babcia odeszła. Nie musisz też udawać i mówić innym, że jest dobrze, skoro w środku odczuwasz wielki ból i stratę. To zwiększa tylko cierpienie i napięcie. Podczas spotkań ze specjalistą będzie mogła pokazać prawdziwe emocje, uwolnić je, nazwać, co także przyniesie ulgę.
Trzymam kciuki i życzę powodzenia!
Pozdrawiam serdecznie,
Joanna Szlasa-Więczaszek
Podobne pytania
- Dzień dobry! Czy jest możliwość operowania mojego taty, u którego zdiagnozowano ciasną stenozę aortalną. Tata jest 87 letnim pacjentem a ponieważ ma czasami stany omdlenia zależałoby nam aby termin oczekiwania był możliwie jak najkrótszym. Skierowanie mamy na zabieg do szpitala ale nie wiemy jaki jest…
- Cześć mam 17 lat w tym roku i zastanawiam się nad swoją orientacją... Mam chłopaka ale jednak czuje popyt do osób tej samej plci. Z dnia na dzień coraz bardziej myślę o dziewczynach i sama się zastanawiam co się dzieje. Może jest to przejściowe ale nie czułabym się źle z tym że jestem homo ale źle czuje…
- Witam, wczoraj podnosiłem skrzynie biegów z samochodu i coś mnie szczykło w kręgosłupie... praktycznie nie mogę się wyprostować, chodzę podpierając się rękami o kolana. Dziś byłem u kręgarza, poćwiczył pomasował itd, teraz jak wysiadłem z samochodu to przejście 15 metrów na czworaka zajęło mi 20 min...…
- Witam, mam założone lekarstwo na zęba. Lekarz poinformował mnie, że jak będzie boleć to będzie leczenie kanałowe a jak nie to mam sie zgłosić za tydzień lub dwa. Po jakim czasie może się pojawić ból? Jesli np. Pp 2 dniach się nie pojawi to mogę odetchnąć z ulga bo nie będzie wymagane leczenie kanałowe?
- Witam, dnia 14.01 o godzinie 11:30 poszedłem na wymaz C19 zapiekło w nosie jakby coś było na tym patyczku... Godzina 16:00 poczułem straszny lęk w nocy miałem drgawki mrowienie w głowie. Nie mogłem zasnąć miałem katar. Drugiego dnia brak smaku i węchu straszne odrealnienie, piłem melisę brałem D3 wit…
- Witam. Wzięłam wczoraj tabletkę dzień po,dzisiaj dostałam krwawienia. Okres powinien mi się zacząć za jakieś 5-10 dni. Dostałam receptę na plastry antykoncepcyjne które mam wziąć pierwszy raz w pierwszym dniu miesiączki,ale czy to krwawienie dzisiaj można uznać za pierwszy dzień miesiączki czy poczekać…
- Witam. Mój ojciec ma 83 lata. Wystąpił u niego krwiomocz.Usg wykazało brodawczaka niewielkiego na lewej ścianie pęcherza. Urolog zalecił zabieg usunięcia zmiany. Ojcie nie wyraża zgody. Co go czeka jeśli nie podda się zabiegowi?
- Witam, ostatniego grudnia odstawiłam tabletki antykoncepcyjne (skończyłam opakowanie i nie rozpoczęłam kolejnego), 18 stycznia bylam u gin i z USG wyszło ze owulację mam miec w 21/22dc, były starania w tym czasie. 34dc zaczelam lekko krwawić (ma początku jasno różowe plamienie, pozniej brązowe, jest…
- Czy po 19 dniach od współżycia można wykonać badanie USG wykrywające ciążę?
- Dzień Dobry, mój pies od jakies czasu zmaga sie z problemami z oddychaniem, po niewyleczonego dobrze przeziebienia, padła diagnoza ze pies może zmagać sie z włókniem pluc, mimo zastosowania antybiotyków nie ma poprawy, zdjecie rentgenowskie nie jednoznaczne. pies samiec, 6 lat, west highland white terrier
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.