Dziękuję za odpowiedzi. Jeździ na wizyty do psychologa ale nie stosuje się do jego poleceń więc nie
W tej chwili ma się zjawić na wizycie gdy zrobi jakieś postępy więc niestety nadal się na nią nie wybrała choć minęło już sporo czasu (jeśli dobrze pamiętam około 3-4 m-cy). Jezeli chodzi o farmakoterapie wiem że się na nią nie zgodzi bo boi się swojej reakcji po wzięciu tabletki - czyli wg niej następującego lęku... Dlatego jest to ciężki przypadek i nie wiemy już jak jej pomóc... Czy psychoterapeuta może prowadzić terapię bez wprowadzania leków?
4 odpowiedzi
Witam, tak bywa, że terapię można prowadzić bez leków, wszystko zależy od tego co pacjentowi dolega. Pozdrawiam
Dzień dobry, Nie mam za dużo informacji co do tego, jaki problem ma ta osoba, co do której jest mowa. Jak najbardziej można prowadzić terapię bez podawania leków, zależy to od konkretnej sytuacji. Psychoterapeuta prowadzi psychoterapię, a po leki trzeba udać się do lekarza psychiatry. Jednak ważne jest, by osoba, o której mowa, sama była zainteresowana terapią. Jeśli rodzina kogoś nakłoni na terapię, ale sama osoba nie jest do tego przekonana, terapia nie powiedzie się. Pozdrawiam Justyna Wojciechowska
Na początek p s y c h o t e r a p e u t a n i e p o s ł u g u j e s i ę f a r m a k o t e r a p i ą. Od podawania leków jest psychiatra. Proszę nie utożsamiać psychoterapii z pomocą psychiatryczną, lekami, jakimikolwiek metodami zarezerwowanymi dla lekarzy medycyny. Być może w opisywanym przypadku pacjentka korzysta z pomocy psychiatry. Tu należało by zacząć od tego, że nie ma jednego, uniwersalnego leku, podawanego wszystkim pacjentom. Zakładanie więc z góry, że Pacjentka otrzyma właśnie "ten" lek jest mało prawdopodobne. Po drugie dla każdego pacjenta dobiera się farmakoterapię indywidualnie, kierując się wiedzą na temat działania leku oraz ewentualnych objawów ubocznych. Zaś w kwestii p s y c h o t e r a p i i opisywane objawy traktował bym w kategoriach bronienia się przed zmianą, eksponowania swoich obaw, coś w rodzaju "wykrętu", mającego pozwolić na podjęcie skutecznego leczenia. Po drugie ... pacjent nawiąże sojusz terapeutyczny i podda się skutecznemu leczeniu tylko i wyłącznie, jeśli sam będzie głęboko przekonany do jego zasadności. Proszę skłonić Panią do otwartego przeanalizowania powodów, dla których postanowiła nie podejmować / przerwać terapię.
Dzień dobry, tak, psychoterapia może być prowadzona również bez farmakoterapii. Brak leków nie oznacza automatycznie, że proces będzie mniej skuteczny — u wielu osób sama psychoterapia przynosi realną i trwałą poprawę. Warto jednak mieć na uwadze, że jeśli poziom lęku, napięcia lub wyczerpania jest wysoki, to na efekty pracy psychoterapeutycznej czasem trzeba po prostu poczekać dłużej. Leki bywają dla niektórych osób wsparciem, które pomaga szybciej obniżyć nasilenie objawów, ale nie są jedyną drogą i nie są warunkiem rozpoczęcia terapii. To, co Pani opisuje, brzmi jak sytuacja, w której sama myśl o leczeniu lub zmianie może wywoływać dodatkowy lęk. W takich przypadkach bardzo ważne jest, aby nie wywierać presji, tylko spróbować stworzyć jej bezpieczną przestrzeń do zrobienia pierwszego, możliwie małego kroku. Czasem takim krokiem nie jest od razu decyzja o farmakoterapii czy regularnej terapii, ale samo pierwsze spotkanie, podczas którego można spokojnie omówić obawy i zastanowić się, jaka forma pomocy byłaby dla niej na ten moment do przyjęcia. Jeśli obawia się leków, to także można o tym rozmawiać z psychiatrą — bez zobowiązania do ich przyjmowania. Sama konsultacja nie oznacza jeszcze konieczności rozpoczęcia farmakoterapii. Jeżeli będzie gotowa, psychoterapia bez leków jest jak najbardziej możliwa. Najważniejsze jest to, aby nie zostawała z tym sama i mogła zacząć od takiej formy wsparcia, która na ten moment będzie dla niej najmniej obciążająca. Z wyrazami szacunku, Karolina Lechna
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




