Drodzy Państwo. Jestem osobą, która obecnie pozostaje w tak zwanym dołku. Ogarnia mnie poczucie bezr
3
odpowiedzi
Jestem osobą, która obecnie pozostaje w tak zwanym dołku. Ogarnia mnie poczucie bezradności i pustki. Takie stany mam od wielu lat i nawracają one ciągle w różnym natężeniu. Byłam ofiarą pedofilii i myślę że to główny powód moich problemów, nie ufam ludziom i często unikam z nimi kontaktu. Nie mam poczucia własnej wartości, lecz na zewnątrz pokazuje coś odwrotnego. Coraz częściej nie zapamiętuje zdarzeń, szczególnie ”nieistotnych" ,zaczynam coraz częściej odrzucać swoją największą pasje, która niegdyś była moja pracą, a po studiach pozostaje bez zatrudnienia co pogłębia poczucie beznadziei. Mam zaburzenia seksualne przez co czuje się niewartosciowa jako kobieta. Mam myśli samobójcze od wielu lat które wzmagane są poczuciem odtrącenia. Jednak gdy już rozmawiam ze znajomymi czy mężem na te tematy, zawsze mam poczucie że przesadzam, że tylko użalam się nad sobą, to tak naprawdę tylko coś co muszę przepracować, wypłakać się i przejdzie. I próbuje wtedy coś zmienić, odbić się od dna i potrafię mieć motywację i plan, ale one nigdy nie działają, zawsze coś idzie nie tak. Coraz mniej podejmuje prób i coraz mniej się staram, a gdy to robię nie mowie o tym nikomu żeby potem nie dać świadectwa kolejnej porażce. Mój mąż jest jedyną osobą z którym mam stały kontakt i w sumie tylko dlatego że po prostu mieszkamy w tym samym domu. Nie rozmawiam już nawet z nim o tych stanach. Czy jestem chora? Czy te stany to rzeczywiście wytwór mojej wyobraźni? Czy może mam po prostu pecha i niepowodzenia w życiu są świadectwem fatum, albo rzeczywiście jestem beznadziejna i dlatego nie mam pracy przyjaciół rodziny a rozwód wisi na włosku? Czy jest to stan w którym jednak powinnam się leczyć? Aczkolwiek też nie wiem czy będę się w stanie otworzyć przed lekarzem majac ciągle poczucie że to strata czasu dla niego bo po prostu jestem żałosna wyplakujac się nt jakiś blachych rzeczy. Co powinnam zrobić?
Szanowna Pani, objawy, które Pani opisuje mogą być skutkiem przeżycia traumy związanej z przemocą seksualną w dzieciństwie. Niczego Pani sobie nie wyobraża. Takie są najczęściej klasyczne skutki traumatycznych przeżyć jakich Pani doświadczyła. W Pani sytuacji niezbędna jest pomoc psychologa! I od razu zaznaczam, że terapia będzie raczej długoterminowa. Polecam przede wszystkim terapię w nurcie psychodynamicznym. Ale także proponuję terapię EMDR czy Brainspotting. Proszę sobie przeczytać w internecie o tych metodach. Sugerowałabym stosowanie w domu relaksacji Jacobsona. Może ją Pani ćwiczyć słuchając nagrań w internecie na YT. Codzienne spacery też byłyby pomocne. Bardzo pomocna jest także joga, a do polepszenia koncentracji oraz nauczenia naszego mózgu relaksacji dobrze się sprawdza EEG Biofeedback. Te wszystkie techniki ogólnie mogą w dłuższym czasie pomóc Pani poradzić sobie z problemami jakich Pani doświadcza. I bardzo proszę Panią o to, aby Pani wiedziała, że Pani problemy nie są żałosne, nie są wymyślone, i żaden profesjonalny psycholog nie uzna ich za błahe! Wszystko jest do naprawienia. Ważne jest to, że ma Pani motywację, skoro szuka Pani pomocy!!! Taka motywacja bardzo pomaga i przyspiesza proces leczenia traumy. Ale trzeba szybko działać. Więc proszę udać się do psychologa jak najszybciej! Życzę Pani szybkiego uporania się z problemami i pozdrawiam serdecznie :)
Maria Christowa-Dobrowolska
Maria Christowa-Dobrowolska
Dzień dobry,
Opisuje Pani, że spotkało Panią dużo krzywdy w życiu i przeżyła Pani traumę.
Myślę, że dobre by było gdyby jednak udała się Pani po wsparcie i pomoc. Nie dlatego, że "jest Pani chora",ale dlatego, że może być trudno poradzić sobie samej z przeszłością.
Może Pani poszukać bezpłatnego wsparcia - są Ośrodki/Centra Interwencji Kryzysowej - przyjmują tam fachowcy, pomoc jest bezpłatna, wystarczy zadzwonić i umówić się na konsultację.
Zachęcam aby zadbała Pani o siebie i zatroszczyła już teraz o swoje dobro. Ze stanów obniżonego samopoczucia oraz obniżonej samooceny można wyjść.
Życzę powodzenia.
Anna Schulz
Opisuje Pani, że spotkało Panią dużo krzywdy w życiu i przeżyła Pani traumę.
Myślę, że dobre by było gdyby jednak udała się Pani po wsparcie i pomoc. Nie dlatego, że "jest Pani chora",ale dlatego, że może być trudno poradzić sobie samej z przeszłością.
Może Pani poszukać bezpłatnego wsparcia - są Ośrodki/Centra Interwencji Kryzysowej - przyjmują tam fachowcy, pomoc jest bezpłatna, wystarczy zadzwonić i umówić się na konsultację.
Zachęcam aby zadbała Pani o siebie i zatroszczyła już teraz o swoje dobro. Ze stanów obniżonego samopoczucia oraz obniżonej samooceny można wyjść.
Życzę powodzenia.
Anna Schulz
Bezsilność, poczucie pustki, to, że nie czuje się Pani wartościową osobą to stany, w których jak najbardziej polecam specjalistyczną pomoc psychologa lub psychoterapeuty, który w razie potrzeby skieruje do psychiatry. Można oczywiście też zacząć od lekarza, ale dobrze mieć na uwadze, że lekarz ma za zadanie dobrze dobrać leki, a nie okazać empatię i zrozumienie w rozmowie.
Z tego co Pani opisuje, to kryzys "rozlał się" po wielu obszarach Pani życia, doznała Pani strasznej krzywdy w dzieciństwie, następnie wiele Pani straciła i "wisi" groźba dalszych strat (np rozwodu), więc nie dziwię się, że pojawiają się myśli samobójcze. Polecam jednak dać sobie szansę i skorzystać z terapii. Terapia może pomóc Pani ustabilizować swoją sytuację, zobaczyć co jest możliwe do odratowania lub poprawy, stworzenie planu działania i wsparcie w wytrwaniu w nim. Następnie można zająć się głębszymi ranami takimi jak trauma wykorzystania seksualnego. Życzę powodzenia w dalszych krokach "uratowania" samej siebie, żeby finalnie móc cieszyć się życiem, pozdrawiam serdecznie :)
Z tego co Pani opisuje, to kryzys "rozlał się" po wielu obszarach Pani życia, doznała Pani strasznej krzywdy w dzieciństwie, następnie wiele Pani straciła i "wisi" groźba dalszych strat (np rozwodu), więc nie dziwię się, że pojawiają się myśli samobójcze. Polecam jednak dać sobie szansę i skorzystać z terapii. Terapia może pomóc Pani ustabilizować swoją sytuację, zobaczyć co jest możliwe do odratowania lub poprawy, stworzenie planu działania i wsparcie w wytrwaniu w nim. Następnie można zająć się głębszymi ranami takimi jak trauma wykorzystania seksualnego. Życzę powodzenia w dalszych krokach "uratowania" samej siebie, żeby finalnie móc cieszyć się życiem, pozdrawiam serdecznie :)
Podobne pytania
- Mam zapalenie miazgi zębowej {prawa górna czwórka }, co robić? moja psychika się od tego "rozsypała". Poszło mnie na mózg,:ząbek nie boli ale psycha się mnie zdestabilizowała co robić? Proszę o pomoc.
- Uzależniłem się od pornografii do tego stopnia, że bardziej niż prawdziwy seks interesuje mnie samo umawianie się na niego, które wyzwala emocje. Problem zaczął się od tego, że spotykałem niewłaściwe kobiety na mojej drodze. Bałem się, że już nigdy nie trafię kogoś, kto do mnie pasuje. I wtedy zacząłem…
- Moja kotka ma pod broda średnich rozmiarów strupa I go ciagle rozdrapuje Na ciele nie zauważyłam innych ran lub strupów Czy jest się czym martwić?
- 2 dni temu uderzylam się wysiadajac z samochodu w glowe. Zamroczylo mnie dosyć mocno. Dziś byłam na SORze zostało wykonane rtg na którym nie widać nic złego. Glowa jednak boli. Dodam że bol zaczął się dzisiaj. Zawroty głowy, szczypiacy bol i nudnosci. Czy to normalne czy powinnam jechać jeszcze raz i…
- Czy istnieje szansa by naprawić związek ludzi, którzy sie kochają, ale od dawna ze sobą nie uprawiali seksu bo partner nie odczuwa popędu. Czy są taki przykłady czy lepiej się rozstać i nie męczyć sie już. Do kogo zgłosić się o pomoc.
- Jestem mamą 4 letniego synka, po urodzeniu kiedy miał około roczku zauważyłam u siebie stan podchodzący pod depresję, ale to przemieniło się bardziej bym powiedziała dobie czy natręctwo. Wszędzie widzę plamy krwi czy na chodniku czy leżące chusteczki i panicznie się tego boję, że może moglam wdepnąć…
- Czy wysoki cholesterol i nadciśnienie oraz leki vazlek, tezeo, tulip, acard wpływają na obniżone libido, brak erekcji, wzwodow. Czy istnieją leki, które mogą to wyleczyć i nie dopuścić do rozpadu związku.
- Posiadam białą plamę obok jezyczka w ustach, boli mnie gardło przy połykaniu i mam wrazenie że coś ,,siedzi mi na gardle" przy każdym przełknięciu śliny mam trudności z jedzeniem przy większych kawałkach jedzenia mam łzy w oczach przez ból w gardle jak temu zaradzić ?
- Od 2 lat mam nawracające biegunki. 3 tygodnie spokoju i potem ranne żółte biegunki. Kolonoskopia-limfocytarne zapalenie jelit. Przeszłam na dietę bez glutenu, bez nabiału, bez surowych warzyw j owoców. Myślałam że to strzał w dziesiątkę, jelita uspokoiły się....na 3 tygodnie i znów biegunka. Zastanawiam…
- Mam 32 lata, od mniej więcej miesiąca cierpię na krwawienia z odbytu z krwiąi śluzem. Zrobiłem kolonoskopię która wykazała stan zapalny odbytnicy w histopatologii nasilone zmiany zapalnie bez cech swoistości. Wylądowałem u gastrologa, otrzymałem czopki Salofalk 2x na dobę. Lekarz zlecił mi takze wykonania…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.