Długotrwały problem z szyją po zbyt mocnym naciągnięciu
Około dwa lata temu fizjoterapeuta, wykonując niepotrzebne jak się okazuje rozciąganie mojej szyi naciągnął mi ją do granicy bólu w obie strony, po czym nastąpił efekt domina – kolejne symptomy zaczęły wychodzić w przeciągu paru miesięcy, takie jak ciągłe zmęczenie szyi, coś w rodzaju pstrykania jakby ''w uchu'' podczas mówienia oraz poruszania głową oraz coś w rodzaju przeskakującego ścięgna w szyi od strony gardła, co powoduje niekiedy uczucie dyskomfortu w gardle, jak przy delikatnym podduszaniu. Problem trwa już prawie dwa lata, byłem w tym czasie u czterech fizjoterapeutów oraz ortopedy, jednak nikt nie potrafił sprecyzować co dokładnie stało się z moją szyją. Wykonałem zdjęcie RTG oraz rezonans magnetyczny, z których wynikło, że z kręgami oraz dyskami jest wszystko w porządku. Czy spotkał się Pan z kiedyś z podobnym przypadkiem? Rozważam wizytę oraz podjęcie leczenia w Pańskiej klinice,
1 odpowiedź
Dzień dobry, Z opisu wynika, że fizjoterapeuta naderwał przy rozciąganiu jakieś małe włókno kolagenowe w obszarze szyji, które do dzisiaj daje dziwaczne objawy. W obrazach radiologicznych takie małe uszkodzenia są niewidoczne. Sporo przy tym dłubania i szukania, ale zawsze trzeba walczyć i próbować. Nie są to codzienne przypadki, ale zdarzają się podobne. Zapraszam do mnie, spróbuję pomóc.
Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online
Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

