Depresja czy jesienna chandra?
Boję się o siebie. Od jakiś 2 czy 3 miesięcy męczy mnie apatia, coraz mniej jem, ciągle mam myśli samobójcze. Dzisiaj kilka razy rozpłakałam się bez powodu. Przed chwilą znowu się rozpłakałam i próbowałam pociąć się po brzuchu, ale na szczęście nóż nie był naostrzony. Mam nagłe napady maniakalnego śmiechu. Przy znajomych, rodzinie i ludziach z pracy uśmiecham się, aby ich nie martwić. Nie wiem czy mam udać się z tym do specjalisty po jakieś leki, czy samej uda mi się to zwalczyć. Nie wiem, czy potrzebuję pomocy. Nie wiem co robić. Mam dość.
11 odpowiedzi
Witam, w Pani sytuacji zdecydowanie należy skorzystać z pomocy psychiatry a także, biorąc pod uwagę autodestrukcyjne, nieefektywne metody rozładowywania napięcia psychicznego - rozważyć długoterminową psychoterapię. Potrzebuje Pani profesjonalnej pomocy i najlepsze co może teraz dla siebie zrobić - to zgłosić się po nią jak najszybciej. Pozdrawiam
Dzień Dobry Długo trwające objawy ( apatia, obniżony apetyt, płaczliwość) oraz wskazane przez Panią myśli samobójcze oraz próba ich realizacji wskazują na konieczność udania się do lekarza psychiatry... niezwłocznie. W Bydgoszczy mamy również oddział Poradni Praxis. Proszę się umówić.
Witam, Jeżeli ma Pani myśli, żeby zrobić sobie lub komuś innemu krzywdę, to radzę skonsultować się z lekarzem psychiatrą. Trudno odpowiedzieć na pytanie zawarte w tytule bez dokładnego badania psychiatrycznego. Po przeczytaniu kilku zdań wiem zbyt mało. Rozumiem, że Pani cierpi. W nagłych sytuacjach pomoc świadczy szpitalna izba psychiatryczna. Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry, myśli "s" oraz próby samookaleczenia , wymagają interwencji specjalisty, zarówno psychoterapii jaki wizyty u psychiatry, musi Pani szczerze i dokładnie opisać swoje zachowania, w celu zdiagnozowania choroby. Potrzebuje Pani natychmiastowej pomocy, przecież , chodzi o Pani życie. Serdecznie pozdrawiam. dr Joanna Lipin
Szanowna Pani, to, co Pani opisała brzmi bardzo niepokojąco. Mimo tego, że dobrze radzi sobie Pani w sytuacjach społecznych ukryuwając przed rodziną i znajomymi co Pani przeżywa domyślam się, że nie jest łatwo doświadczać od tak długiego czasu apatii i labilnych nastrojów. Myśli samobójcze i próba samookaleczenia sugerują, że pomoc lekarza psychiatry jest jak najbardziej wskazana. Specjalista prawdopodobnie zapisze Pani odpowiednie leki a także skieruje Panią na psychoterapię. Odpowiednie leczenie sprawi, że szybko odczuje Pani ulgę, proszę nie zwlekać z wizytą. Pozdrawiam serdecznie
Nie jest to jesienna chandra. Objawy które Pani opisuje świadczą, że problem zaczął się wcześniej niż wystąpiły symptomy. Sama radzi sobie Pani już 2-3 miesiące. To spory okres czasu i z tego co wnioskuję jest gorzej a nie lepiej. Tak potrzebuje Pani pomocy i zasługuje Pani na nią. Z doświadczenia wiem, że postępowanie dwutorowe czyli wizyta u psychiatry i podjęcie psychoterapii u psychoterapeuty to najlepsze rozwiązanie w Pani przypadku.
Dzień dobry. Zdecydowanie potrzebuje Pani pomocy.Słusznie ,że zwróciła Pani uwagę na zmiany w swoim samopoczuciu.Zachęcam do wizyty u specjalisty.Opisane przez Panią objawy nie są jedynie chandrą,wskazują raczej na depresyjny charakter Pani obniżonego samopoczucia.Zachęcam,by udać się do psychiatry,który postawi diagnozę i zaproponuje najprawdopodobniej na pewien czas odpwiednie leczenie farmakologiczne by wyrównać nastrój oraz równolegle proponuję podjąć terapię z psychoterapeutą.Obecny stan może Pani poprawić .Zachęcam do zrobienia tego przy psychologicznym wsparciu profesjonalisty.Życzę wszystkiego dobrego.Pozdrawiam.Izabela Kuminiak
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.










