Czy to normalne że ja nie czuję moich emocji w ciele? Albo może czuję, tylko o tym nie wiem bo się n
2
odpowiedzi
Czy to normalne że ja nie czuję moich emocji w ciele? Albo może czuję, tylko o tym nie wiem bo się na tym nie skupiam i nie wiem jak to powinno wyglądać? Jak to jest, każdy czuje emocje w ciele? Jak się to czuje?
To bardzo złożone pytanie. Emocje czujemy w mięśniach (np. złosć), w biciu serca (np. strach), w podnoszącej się temperaturze w okolicy twarzy (np. wstyd) czy w brzuchu (np. radość). Możemy także czuć emocje poprzez działanie czy zmianę - np. kiedy czujemy wesołość, otwieramy się bardziej na towarzystwo, w którym się znajdujemy. Jeżeli istnieje potrzeba zagłębić się w temat, można np. zakupić pozycje "Zrozumieć emocje" wydawnictwa PWN.
Pozdrawiam serdecznie!
Pozdrawiam serdecznie!
Dzień dobry,
to pytanie pojawia się częściej, niż mogłoby się wydawać. Wiele osób zastanawia się, czy „powinno” wyraźnie odczuwać emocje w ciele i czy brak takiego doświadczenia oznacza coś niepokojącego. Najczęściej nie jest to nic niezwykłego. Ludzie bardzo różnią się sposobem przeżywania i zauważania swoich emocji.
U części osób emocje są wyraźnie odczuwane w ciele – np. jako napięcie w brzuchu, ucisk w klatce piersiowej, przyspieszone bicie serca czy napięcie w ramionach. Inni z kolei bardziej zauważają swoje myśli niż sygnały z ciała, albo dopiero uczą się je rozpoznawać. Zdarza się też, że ktoś odczuwa zmiany w ciele, ale nie łączy ich od razu z emocjami.
Umiejętność zauważania sygnałów z ciała jest w dużej mierze kwestią uważności i praktyki. Jeśli na co dzień jesteśmy bardzo zajęci, skupieni na działaniu lub przyzwyczajeni do ignorowania napięcia w ciele, możemy po prostu rzadziej zwracać na nie uwagę. Nie oznacza to, że emocji nie ma – raczej że ich sygnały są mniej zauważane.
Czasem pomocne bywa zatrzymanie się na chwilę i zadanie sobie prostych pytań:
co teraz dzieje się w moim ciele?
czy czuję napięcie, ciężar, ciepło, ucisk, rozluźnienie?
gdzie w ciele jest to najbardziej odczuwalne?
Dla wielu osób takie zauważanie pojawia się stopniowo, np. podczas praktyk uważności, pracy terapeutycznej czy ćwiczeń skupionych na odczuciach z ciała.
Jeśli jednak ma Pani/Pan poczucie, że kontakt z własnymi emocjami jest ogólnie trudny – np. trudno je nazwać, rozpoznać albo zrozumieć, co się w sobie przeżywa – wtedy warto przyjrzeć się temu bliżej w rozmowie z psychologiem. Często jest to obszar, nad którym można spokojnie pracować i który z czasem staje się bardziej dostępny.
Zapraszam do indywidualnej konsultacji.
Z pozdrowieniami
Kornelia Cichoń
to pytanie pojawia się częściej, niż mogłoby się wydawać. Wiele osób zastanawia się, czy „powinno” wyraźnie odczuwać emocje w ciele i czy brak takiego doświadczenia oznacza coś niepokojącego. Najczęściej nie jest to nic niezwykłego. Ludzie bardzo różnią się sposobem przeżywania i zauważania swoich emocji.
U części osób emocje są wyraźnie odczuwane w ciele – np. jako napięcie w brzuchu, ucisk w klatce piersiowej, przyspieszone bicie serca czy napięcie w ramionach. Inni z kolei bardziej zauważają swoje myśli niż sygnały z ciała, albo dopiero uczą się je rozpoznawać. Zdarza się też, że ktoś odczuwa zmiany w ciele, ale nie łączy ich od razu z emocjami.
Umiejętność zauważania sygnałów z ciała jest w dużej mierze kwestią uważności i praktyki. Jeśli na co dzień jesteśmy bardzo zajęci, skupieni na działaniu lub przyzwyczajeni do ignorowania napięcia w ciele, możemy po prostu rzadziej zwracać na nie uwagę. Nie oznacza to, że emocji nie ma – raczej że ich sygnały są mniej zauważane.
Czasem pomocne bywa zatrzymanie się na chwilę i zadanie sobie prostych pytań:
co teraz dzieje się w moim ciele?
czy czuję napięcie, ciężar, ciepło, ucisk, rozluźnienie?
gdzie w ciele jest to najbardziej odczuwalne?
Dla wielu osób takie zauważanie pojawia się stopniowo, np. podczas praktyk uważności, pracy terapeutycznej czy ćwiczeń skupionych na odczuciach z ciała.
Jeśli jednak ma Pani/Pan poczucie, że kontakt z własnymi emocjami jest ogólnie trudny – np. trudno je nazwać, rozpoznać albo zrozumieć, co się w sobie przeżywa – wtedy warto przyjrzeć się temu bliżej w rozmowie z psychologiem. Często jest to obszar, nad którym można spokojnie pracować i który z czasem staje się bardziej dostępny.
Zapraszam do indywidualnej konsultacji.
Z pozdrowieniami
Kornelia Cichoń
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.