Czy okazjonalne palenie marihuany, to uzależnienie?
Witam. Moje pytanie jest następujące. Czy jak ktoś pali marihuanę okazjonalnie to od razu znaczy, że jest uzależniony? Badania dowodzą, że marihuana odpręża, w większości krajów Europy jest ona legalna.
7 odpowiedzi
Rozumiem, że Pana/Pani wątpliwość dotyczy kryteriów diagnostycznych uzależnienia od marihuany oraz jej właściwości. To prawda, przetwory konopi indyjskich posiadają wiele właściwości leczniczych i wykorzystanie ich w medycynie jest szerokie (np. stwardnienie rozsiane, epilepsja). Należy jednak zaznaczyć, że niemal każda substancja, która jest nadużywana, ma negatywne skutki – podobnie jest z marihuaną. Badania dowodzą, że krótko po użyciu osłabia funkcje motoryczne i poznawcze, powoduje spowolnienie refelksu – stąd w wielu krajach słusznie zakazane jest prowadzenie pojazdów po użyciu marihuany. Warto również wspomnieć, że zażywanie substancji psychoaktywnych może stanowić czynnik spustowy zaburzeń psychotycznych. Decyzja o ewentualnym zażyciu powinna być zatem świadoma i poprzedzona analizą ewentualnych zysków (poprawa samopoczucia) i konsekwencji (prawne, zdrowotne) z tym związanych. W kwestii stwierdzenia, bądź wykluczenia zespołu uzależnienia od kanabinoli konieczne jest zebranie wywiadu od osoby używającej danej substancji. Wzorzec (częstotliwość, ilość) używania substancji nie jest wyłącznym kryterium diagnostycznym uzależnienia. Szczegółowe opisy kliniczne i wskazówki diagnostyczne zawarte są w Klasyfikacji zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania ICD-10. Pozdrawiam. Emilia Sokołowska-Malec psycholog, certyfikowany specjalista terapii uzależnień
Witam, jeżeli pali się marihuanę okazjonalnie, potrafi się też jej odmówić, to nie jest to oczywiście jeszcze uzależnienie. Oczywiście jest to substancja szkodliwa, trzeba na nią uważać. Różne są opinie odnośnie jej szkodliwości, możliwości uzależnienia się od niej. Jednak warto pamiętać, że od wszystkiego można się uzależnić, a już tym bardziej od marihuany. Warto bardzo uważać na ilość zażywania tej substancji, jednak doprowadza ona do degradacji komórek mózgowych. Przy częstym jej zażywaniu pogarsza się nasza zdolność do koncentracji uwagi oraz ogólnego myślenia. Jednak okazjonalne zażywanie w ograniczonych ilościach nie jest jeszcze zagrażające zdrowiu, jednak utrata kontroli nad ilością i częstością zawsze zwiększa ryzyko uzależnień. Zapewne duże znaczenia ma również genetyka. Jeżeli ktoś z rodziny jest uzależniony ryzyko możliwości uzależnienia się wzrasta. Pozdrawiam A. Pacia
Dzień dobry! To prawda, że marihuana w wielu krajach (ale nie większości) Europy jest legalna. Samo zapalenie marihuany generalnie nie oznacza uzależnienia, jednak słowo "okazjonalnie" jest mało precyzyjne. By stwierdzić obecność uzależnienia trzeba wziąć pod uwagę jeszcze kilka innych czynników, najlepiej w tym celu udać się poradni i skonsultować ze specjalistą.
Uzależnienie oznacza wystąpienie wewnętrznego przymusu sięgania po środek od którego osoba jest uzależniona, utraty kontroli tzn. używanie tej substancji mimo jej wyraźnych negatywnych konsekwencji dla uzależnionego. Okazjonalne używanie marihuany nie daje negatywnych następstw aczkolwiek sprzyja pojawieniu się wzmożonego zapotrzebowania (pamieć tego, że "było fajnie") i może przejść w potrzebę zwiększania dawki i wystąpienia przymusu używania. Pozdrawiam Lucyna Golińska
Pytanie co rozumie Pan/Pani pod stwierdzeniem "okazjonalnie", czyli konkretnie jak często? Alkohol w większości krajów też jest legalny i działa odprężająco, a mimo to uzależnia. Jeżeli czuje Pan/Pani, co jakiś czas musi Pan/Pai sięgać po marihuanę żeby sobie poradzić i dobrze się czuć, to należy się zastanowić czy to nie jest już uzależnienie. Pozdrawiam
Dzień dobry, definicja narkotyku musi spełniać dwa warunki: 1) jest substancją zmieniająca świadomość, 2) ma potencjał uzależniający (fizycznie lub psychicznie) - marihuana jest, więc narkotykiem. Definicja legalności jest mało użyteczna - w Polsce alkohol jest legalny i także odpręża, a część społeczeństwa się od niego uzależnia. Nie wiem, co dokładnie oznacza "palenie okazjonalne", więc nie potrafię odpowiedzieć. Wiążącej odpowiedzi udzieliłaby osobista wizyta u terapeuty uzależnień. Pozdrawiam. Adam Zajączkowski
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.





