Czy jestem ofiarą depresji poporodowej?
Jeszcze przed samą ciążą sporo czytałam na temat depresji poporodowej. Miałam jednak nadzieję, że nigdy nie będzie mnie ona dotyczyć. Tymczasem, w tej chwili widzę, że nie cieszę się z narodzin ukochanego i długo wyczekiwanego dziecka. Drażni mnie jego płacz, nie mam ochoty się nim zajmować. Najchętniej uciekłabym jak najdalej. Czy to już depresja poporodowa?
3 odpowiedzi
Szanowna Pani, trudno odpowiedzieć na Pani pytanie na podstawie tej krótkiej wypowiedzi. Wiele mam po porodzie cierpi na tzw. Baby Blues, który objawia się zmiennością nastrojów, smutkiem, rozdrażnieniem, problemami ze snem, brakiem apetytu czy problemami z koncentracją. Objawy te mogą utrzymywać się nawet kilka tygodni po porodzie. Część z tych symptomów może również wskazywać na depresję poporodową, choć w tym przypadku przybierają bardziej nasiloną formę. Dodatkowo pojawia się brak zainteresowania dzieckiem, negatywne myśli w stosunku do dziecka, negatywne nastawienie do samej siebie. Jeśli objawy, które Pani opisuje, nasilają się i niepokoją Panią - najlepiej będzie skontaktować się ze specjalistą. Pozdrawiam serdecznie.
Niestety, przez Internet nie można odpowiedzieć na to pytanie. Polecam wizytę u specjalisty. Dopiero takie spotkanie stwarza warunki, żeby porozmawiać o Pani uczuciach, stwierdzić jak poważny jest problem i szukać rozwiązań. Z poważaniem, Jacek Kordacki
Okres ciąży to niesamowity boom ! hormonalny .... po narodzinach potomka sytuacja hormonalna wraca powoli do normy , czasem w tym okresie bywa depresja poporodowa, co jest normalną sprawą. Istotne jest to by obserwować samego siebie w tym okresie. Gdy ten okres bedzie się wydłużał warto udać się do psychologa.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


