Czy da się tak jakby oduczyć bycia cały czas online? Ciągle jestem pod telefonem i czuje, że to dla
Czy da się tak jakby oduczyć bycia cały czas online? Ciągle jestem pod telefonem i czuje, że to dla mnie jest złe. Jestem jak na zawołanie i to męczące.
4 odpowiedzi
Tak, da się nad tym pracować i stopniowo zmniejszać czas spędzany online. To wymaga uważności i wprowadzenia kilku zmian w codziennych nawykach, np. wyznaczenia konkretnych godzin bez telefonu, korzystania z aplikacji pomagających monitorować czas ekranowy, a także znalezienia alternatywnych aktywności, które angażują uwagę i dają satysfakcję. Jeśli czuje Pan, że samodzielne próby nie przynoszą efektów, warto rozważyć wsparcie specjalisty, który pomoże zidentyfikować przyczyny i wypracować skuteczne strategie radzenia sobie z tym problemem. W razie potrzeby mogę zaproponować sesję online.
Dzień dobry, Tak – zdecydowanie da się z tego wyjść. Choć może nie „oduczyć”, tylko nauczyć się inaczej żyć. To, co opisujesz – bycie na zawołanie, brak oddechu, ciągła gotowość – prowadzi do emocjonalnego wypalenia. I wcale nie jesteś w tym sam/sama. W ESC Ośrodek Leczenia E-uzależnień pomagamy właśnie w takich sytuacjach – nie przez odcięcie od świata, ale przez odbudowę granic, kontaktu ze sobą, własnego rytmu. To nie wymaga radykalnej zmiany z dnia na dzień. Czasem wystarczy zacząć od jednego wieczoru bez telefonu, albo od słowa: teraz nie odpisuję. Masz prawo mieć swoją przestrzeń i możesz ją odzyskać. Pozdrawiam, Martyna Miszczak Psycholog ESC Ośrodek Leczenia E-Uzależnień ul. Boguckiego 6/3, 01-502 Warszawa (esc123(.)net)
Dzień dobry, Bardzo ważne, że Pani/Pan to zauważa – bo właśnie od tej świadomości zaczyna się zmiana. Coraz więcej osób doświadcza dziś dokładnie tego, co Pani/Pan opisuje: ciągła dostępność, presja odpisywania, wieczne „na zawołanie”, a do tego uczucie zmęczenia, rozdrażnienia, czasem nawet przygnębienia. I tak – da się to zmienić. Da się wyregulować, ale nie przez siłę woli i zakazy w stylu „od dziś zero telefonu”, tylko poprzez odbudowanie wewnętrznej równowagi. Bycie non stop online to nie tylko nawyk. To często mechanizm przetrwania – przed lękiem, przed samotnością, przed myślami, których nie chcemy słyszeć. Co może pomóc? -Ustalenie małych, ale jasnych granic: np. wyłączone powiadomienia po 20:00, jeden „offline poranek” w tygodniu, 15 minut bez ekranu po przebudzeniu. - Zamiana bycia dostępnym na bycie obecnym – najpierw dla siebie. Czyli chwile w ciągu dnia, gdy wraca oddech, ciało, myśli – bez rozpraszania. To można wypracować. - Zadanie sobie pytania: po co jestem cały czas online? Czego się boję, jeśli zniknę na chwilę? Co sobie wtedy mówię? To kluczowe, bo często za tym nadmiarem stoi lęk przed „zniknięciem z życia” – albo poczucie, że muszę być użyteczny, obecny, gotowy. W ESC Ośrodku Leczenia E-Uzależnień wspieramy osoby, które chcą odzyskać wolność od ciągłego „muszę odpisać”, „muszę być dostępny” – bez oceniania i bez presji. Nie chodzi o detoks cyfrowy, ale o powrót do siebie, krok po kroku. To naprawdę jest możliwe. W razie pytań zapraszam do kontaktu. Z życzliwością, Marcin Okoński psycholog, psychoterapeuta ESC Ośrodek Leczenia E-Uzależnień ul. Boguckiego 6/3, 01-502 Warszawa (esc123(.)net)
To, że zauważa Pan/i, jak męczące jest bycie „na zawołanie” i ciągła obecność online, to bardzo ważny krok – świadomość problemu jest początkiem zmiany. Oduczenie się tego nie polega zwykle na prostym „wyłączeniu telefonu”, ale raczej na stopniowym budowaniu nowych nawyków i uczeniu się, jak stawiać sobie granice. To proces, który może wymagać czasu i wsparcia. W terapii można przyjrzeć się temu bliżej i poszukać sposobów, dzięki którym kontakt z technologią przestanie być obciążeniem, a odzyska Pan/i poczucie większej swobody i spokoju.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.



