Czuję, jakby moje życie toczyło się bardziej w telefonie niż w rzeczywistości. Czy to już problem?
Czuję, jakby moje życie toczyło się bardziej w telefonie niż w rzeczywistości. Czy to już problem?
4 odpowiedzi
Dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem. Jeśli ma Pan wrażenie, że więcej uwagi, emocji i zaangażowania dzieje się w telefonie niż w codziennym życiu, to może być sygnał, że coś wymyka się spod kontroli. Częste sięganie po telefon może dawać chwilową ulgę, oderwanie od trudnych emocji czy nudy, ale z czasem może też pogłębiać poczucie pustki, izolacji czy braku sensu. Nie musi to od razu oznaczać uzależnienia, ale jeśli telefon zaczyna dominować nad relacjami, codziennymi obowiązkami i samopoczuciem, warto się temu przyjrzeć. Może to być dobry moment, by zastanowić się, czego Pan potrzebuje poza ekranem — i czy da się to znaleźć w bardziej bezpośrednich doświadczeniach. Wszystkiego dobrego :)
Dzień dobry, To bardzo ważne pytanie i już samo jego postawienie świadczy o tym, że coś w Pani/Panu się budzi. Rzeczywiście, wielu z nas coraz częściej łapie się na tym, że żyje „przez ekran”: – relacje to głównie wiadomości, – emocje dzieją się przy scrollowaniu, – wspomnienia to zapisane relacje, – a prawdziwa cisza i obecność... są coraz rzadsze. Nie musi to od razu oznaczać uzależnienia, ale może być sygnałem, że coś w naszym wewnętrznym kompasie się rozregulowało. Kiedy to już problem? Można zadać sobie kilka prostych pytań: - Czy po długim czasie z telefonem czuję się lepiej – czy bardziej pusty, zmęczony, rozdrażniony? - Czy zdarza mi się unikać realnych spotkań, rozmów, obowiązków, emocji – uciekając w ekran? - Czy tracę kontakt z tym, co dzieje się we mnie naprawdę, bo jestem ciągle „gdzieś indziej”? - Czy telefon decyduje o moim nastroju — bardziej niż ja sam? Jeśli na kilka z tych pytań pada odpowiedź „tak” – to dobry moment, żeby się zatrzymać i… zadbać o siebie z troską, nie z osądem. Co można zrobić? - Zacząć od prostego rytuału offline. 10 minut dziennie — bez telefonu, bez dźwięków, tylko z sobą. Może to być spacer, notatka w zeszycie, chwila oddychania. Tylko tyle i aż tyle. - Zauważać, co mnie przyciąga do telefonu. Czy szukam kontaktu? Ucieczki? Ukojenia? Zrozumienie mechanizmu to pierwszy krok do zmiany. - Dać sobie zgodę na odłączanie się. Wbrew pozorom, nic nie „ucieknie” – a to, co naprawdę ważne, poczeka. - A jeśli trudno samemu to zatrzymać, to warto poszukać wsparcia. To to nie jest wstyd. To codzienność wielu z nas i można z niej wyjść spokojnie, krok po kroku. W ESC Ośrodku Leczenia E-Uzależnień w wspieram osoby, które czują, że ich relacja z technologią wymyka się spod kontroli. Nie chodzi o to, by „wyrzucić telefon”, ale by odzyskać siebie. Pozdrawiam, Marcin Okoński psycholog, psychoterapeuta ESC Ośrodek Leczenia E-Uzależnień ul. Boguckiego 6/3, 01-502 Warszawa (esc123(.)net)
To, że ma Pan/Pani takie odczucie, już jest sygnałem, że coś może wymagać uwagi. Jeśli życie w telefonie zaczyna przysłaniać to, co dzieje się wokół – relacje, odpoczynek, codzienność – warto się na chwilę zatrzymać. To nie musi być „problem”, ale może być moment, by zadbać o siebie i odzyskać równowagę. Jeśli zauważy Pan/i, że potrzebuje kontaktu ze specjalistą - warto rozważyć spotkanie z psychologiem/psychoterapeutą. Pozdrawiam Julia Buglińska
Jeśli masz poczucie, że życie toczy się bardziej w telefonie niż w rzeczywistości, to może być sygnał ostrzegawczy i warto się temu bliżej przyjrzeć. Problem pojawia się, gdy korzystanie z telefonu prowadzi do zaniedbywania obowiązków, relacji, obniżenia nastroju, izolacji społecznej lub gdy odczuwasz niepokój bez telefonu i trudno Ci się od niego oderwać. Takie objawy mogą wskazywać na uzależnienie cyfrowe, które negatywnie wpływa na zdrowie psychiczne, koncentrację i samopoczucie. Jeśli zauważasz u siebie powyższe sygnały, warto rozważyć ograniczenie czasu przy ekranie i skorzystać z pomocy psychologa, aby lepiej zadbać o równowagę między światem wirtualnym a rzeczywistością.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


