Co mi dolega? Nerwica, depresja? Dlaczego mam takie ataki agresji?
Witam,Chciałabym prosić o poradę.Mianowicie nie potrafię określić co dokładnie mi dolega, ale coś na pewno. Od paru lat cierpię na zaburzenia odżywiania ( raz nic nie jem, raz wymiotuję, a raz po prostu objadam się bez opamiętania- wiecznie na dietach). Mam 23 lata i nie miałam prostego dzieciństwa, rodzice są po rozwodzie, ciągłe przeprowadzki i niekiedy agresja w domu. Oprócz zaburzeń odżywiania mam okropną i zauważalną przez bliskie mi osoby manię sprzątania-pedantyzm. Dodatkowo sporadycznie po zbyt dużej dawce alkoholu mam ataki agresji na przyjaciółkę, ponieważ jestem o nią zazdrosna, pomimo, że znamy się od dziecka i kocham ją jak siostrę, a mój narzeczony jest już ze mną 5 lat i nie daje mi powodów do zazdrości. Czasem wybucham i bez żadnego alkoholu na to, że np. leży na blacie parę okruchów i brudna szklanka wykrzykując że jest ,,syf. On musi mnie naprawdę kochać skoro wciąż ze mną jest i mieszka. Wiem, że to wszystko jest złe, ale nie potrafię tego opanować, a chciałabym bo właśnie straciłam najlepszą przyjaciółkę i nie chcę stracić ukochanego mi faceta. Proszę o odpowiedź. Z góry dziękuję.
5 odpowiedzi
Witam panią. Jeśli chodzi o wstępną diagnozę zapraszam do siebie do gabinetu. Jednak i tak według mnie nie obejdzie się bez wizyty u psychiatry, który jednoznacznie określi pani, co dolega. Mogę polecić znajomą. Pozdrawiam Robert Turek
Witam. Cierpi PANI na Syndrom Dorosłego dziecka Rozwiedzionych rodziców. DDRR. To rodzi szereg problemów natury emocjonalnej i utrudnia utrzymanie relacji z bliskimi. Wszystko da się uratować. Potrzebna jest tylko chęć uczestnictwa w terapii. Serdecznie zapraszam i pozdrawiam Wiatr Anna
Alkohol nie jest naszym sprzymierzeńcem. Sugeruje ograniczenie go do minimum. Złożoność Pani problemów jest na tyle duża, że pomoc drogą internetową nie będzie najlepszym rozwiązaniem. Zapraszam do mnie do gabinetu, postaram się zaradzić na Pani problemy
Witam Panią, sądzę, że wiele problemów łączy się u Pani ze sobą powodując frustrację a ta częste zachowania agresywne. Uważam, że powinna Pani skorzystać z pomocy psychologa, który specjalizuje się w terapii zaburzeń odżywiania. W dalszej kolejności warto zastanowić się nad kontrolą emocji, relacjami z rodziną, partnerem, przyjaciółmi.
Dzień dobry, pisze Pani, że nie miała Pani prostego dzieciństwa, w domu była agresja. Pani rodzina często się przeprowadzała, a rodzice rozwiedli się. To wszystko są sytuacje, które mogą stanowić dla dziecka traumę emocjonalną, ponieważ burzą podstawowe poczucie bezpieczeństwa. O tym też mówią Pani objawy - problemy z odżywianiem, próba zapanowania nad niepokojem za pomocą porządków, a także trudność w zaufaniu przyjaciółce i partnerowi mogą stanowić pochodną tego, co przeżywała Pani jako dziecko. We wczesnym okresie życia nie ma szansy, by poradzić sobie z taki trudnymi doświadczeniami jak agresja opiekunów - te przeżycia, np. gniew, który budzi się naturalnie w sytuacji, gdy ktoś nas atakuje, oraz lęk, gdy zagrożone jest nasze bezpieczeństwo - mogły przetrwać w Pani ciele, w pamięci związanej z emocjami, przeżywaniem, reagowaniem fizjologicznym. Stąd też tak gwałtowne reakcje, wybuchy emocjonalne, które teraz pojawiają się w obiektywnie niegroźnych sytuacjach. Pisze Pani o kochającym mężczyźnie, z którym jest Pani związana. To ważne, że może Pani czerpać wsparcie z tej relacji, że czuje Pani jego oddanie i miłość. Zachęcałabym Panią do podjęcia psychoterapii, dzięki której będzie się mogła Pani uporać z trudnymi przeżyciami z przeszłości, zrozumieć swoje przeżycia i połączyć je z tym, co przeżywa Pani obecnie. Jeśli zdecyduje się Pani podjąć terapię, wsparcie partnera może być wartością sprzyjającą zdrowieniu. Psychoterapia w przypadku traum emocjonalnych i tak poważnych objawów, jakimi są m.in. zaburzenia odżywiania, może trwać długo i budzić różne emocje (np. może być Pani trudno zaufać terapeucie, jeśli w Pani wczesnych przeżyciach osoba dająca opiekę budziła raczej lęk lub gniew). Jest to jednak leczenie bardzo skuteczne, które może przynieść Pani ulgę, także w tej obecnej, trudnej sytuacji utraty przyjaciółki, i pozwolić Pani poczuć się bezpieczniej i pewniej zarówno we własnym ciele, jak i w relacjach z bliskimi. Pozdrawiam serdecznie Anna Mach - psycholog, psychoterapeutka, dr n. hum.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.



