Byłam wczoraj u lekarki rodzinnej z wynikami krew + mocz i potwierdziła mi że mogę mieć niedoczynnoś
4
odpowiedzi
Byłam wczoraj u lekarki rodzinnej z wynikami krew + mocz i potwierdziła mi że mogę mieć niedoczynność tarczycy, dała mi skierowanie na USG tarczycy i przepisała lek na niedoczynność tarczycy. Myślę że moja depresja może pochodzić od niedoczynności tarczycy. Choć jeszcze rok temu TSH miałam w normie, a depresję miałam już wtedy. Tylko depresja pogorszyła mi się w ciągu tego roku, więc może chociaż te pogorszenie jest od niedoczynności tarczycy?
Dzień dobry, to oczywiście prawdopodobna hipoteza, że zaburzenia depresyjne pojawiły się w wyniku niedoczynności tarczycy. Nie jest tajemnicą, że z jednej strony samo tylko TSH nie jest wystarczającym wskaźnikiem, żeby stwierdzić z pewnością brak zaburzeń funkcji tego gruczołu, z drugiej strony zaburzenia nastroju współwystępują przy jej niedoczynności. Prawdopodobieństwo takiego rozwoju wydarzeń nie jest jednak pewnością. Ciężko będzie u Pani trafić od czego się zaczęło bez wywiadu. Pytanie też jak jest cel zdobycia tej wiedzy i co wniesie do Pani leczenia? Tarczycę i tak trzeba uregulować, depresją i tak należy się zająć.
Mam nadzieję, że Pani zdrowie i samopoczucie poprawi się po lekach i odczuje Pani ulgę, na co jest duża szansa. Czasem jednak zdarza się, że nawet po uregulowaniu pracy tarczycy - mimo to - potrzebne jest wsparcie specjalisty od zdrowia psychicznego. Funkcjonowanie w depresji pozostawia ślady i może wymagać takiej "rekonwalescencji" by dojść do zdrowia, nawet po wyłączeniu przyczyn somatycznych. Dlatego gdyby Pani nastrój nie wrócił do stanu wyjściowego - co ma prawo się zdarzyć - wtedy ważne, żeby zgłosiła się Pani jak najszybciej do takiego specjalisty.
Wszystkiego dobrego.
Mam nadzieję, że Pani zdrowie i samopoczucie poprawi się po lekach i odczuje Pani ulgę, na co jest duża szansa. Czasem jednak zdarza się, że nawet po uregulowaniu pracy tarczycy - mimo to - potrzebne jest wsparcie specjalisty od zdrowia psychicznego. Funkcjonowanie w depresji pozostawia ślady i może wymagać takiej "rekonwalescencji" by dojść do zdrowia, nawet po wyłączeniu przyczyn somatycznych. Dlatego gdyby Pani nastrój nie wrócił do stanu wyjściowego - co ma prawo się zdarzyć - wtedy ważne, żeby zgłosiła się Pani jak najszybciej do takiego specjalisty.
Wszystkiego dobrego.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień Dobry, widzę, że sytuacja jest trudna. Polecam skontaktować się ze specjalistą, aby szerzej omówić tą kwestie podczas wizyty. Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry. Zaburzenia nastroju mogą współwystępować z zaburzeniami hormonalnymi, a zaburzenia hormonalne mogą nasilać objawy zaburzeń nastroju. Skutecznym sposobem radzenia sobie z objawami jest stosowanie farmakoterapii oraz korzystanie z pomocy psychologicznej w celu nauczenia się, jak radzić sobie z objawami. Z pozdrowieniami, Karolina Maciejewicz
Dzień dobry, to, co opisujesz, ma sens i jest bardzo częste. Depresja i niedoczynność tarczycy mogą na siebie oddziaływać, ale nie zawsze jedno w pełni tłumaczy drugie. Niedoczynność tarczycy bardzo często powoduje lub nasila objawy depresyjne, takie jak: obniżony nastrój,
brak energii, spowolnienie, kłopoty z koncentracją, zwiększoną potrzebę snu, poczucie przeciążenia i bezradności. Jeśli w tym roku pojawiła się niedoczynność lub się nasiliła, to mogła realnie pogorszyć Twój nastrój. Skoro piszesz, że rok temu TSH było w normie, a depresja już wtedy była, to prawdopodobnie depresja istniała wcześniej z innych powodów, a niedoczynność tarczycy dołożyła dodatkowy ciężar, przez co objawy stały się silniejsze lub trudniejsze do zniesienia. Często wyrównanie hormonów tarczycy sprawia, że energia wraca, sen się stabilizuje i nastrój się poprawia. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia :)
brak energii, spowolnienie, kłopoty z koncentracją, zwiększoną potrzebę snu, poczucie przeciążenia i bezradności. Jeśli w tym roku pojawiła się niedoczynność lub się nasiliła, to mogła realnie pogorszyć Twój nastrój. Skoro piszesz, że rok temu TSH było w normie, a depresja już wtedy była, to prawdopodobnie depresja istniała wcześniej z innych powodów, a niedoczynność tarczycy dołożyła dodatkowy ciężar, przez co objawy stały się silniejsze lub trudniejsze do zniesienia. Często wyrównanie hormonów tarczycy sprawia, że energia wraca, sen się stabilizuje i nastrój się poprawia. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia :)
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.