Pytania pacjentów (1072)

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Krystyn Czerniejewski

    Proponuję opis nieco precyzyjniejszy. Z listu wynika, że ma Pan(i?) rozpoznane liczne choroby somatyczne i depresję. Zastanawiam się, czy ci "jedni lekarze" wiedzą o tym, że autor(ka) listu jest leczony(a)... Więcej


    Sugeruję wizytę


    Mam 22 lata, chodzę do pracy która bardzo męczy mnie psychicznie. Od wielu lat cierpię na zaburzenia depresyjno lękowe a do tego jestem DDA. Przynajmniej będąc kiedyś u psychiatry dostałem taką diagnoze. Nie potrafię cieszyć się z życia, czuję, że wszystkim sprawiam problemy i nie potrafię przestać rozmawiać o mojej chorobie. Mówiąc o niej choć na jakiś czas czuję się lepiej. Mam wrażenie, że opowiadając jak się mam w danej chwili, przenoszę te złe emocje na innych i odczuwam poczucie winy. Do tego wszystkiego jestem uzależniony od masturbacji i pornografii. Nie jest to temat dla mnie łatwy i z trudnością przuchodzi mi rozmowa o nim, chociaż nie z tak wielką trudnością jak kiedyś. Mam obniżoną samoocenę, nie potrafię w pełni odczuwać swoich uczuć. Zawsze miałem wrażenie ,że jestem emocjonalnie i ogólnie psychicznie zacofany conajmniej kilka lat za równieśnikami. Byłem w zwiazku około 3 lata. Z początku było idealnie ale po półtora roku moje objawy powróciły. Znów zacząłem się nad sobą użalać. Wszystko mnie męczy i nie mam siły na nic. Boję się bardziej zaangażować uczuciowo, boje się odpowiedzialności i tego że nie podołam dorosłemu życiu. Mam często myśli samobójcze. Już praktycznie nie wierzę żeby mogłobyć ze mną lepiej. Matury nie zdałem bo bałem się do niej podejść. Nie mam żadnych perspektyw na przyszłość i nic mnie w życiu nie interesuje. Wszystko co kiedyś sprawiało mi przyjemność teraz ma dla mnie małe znaczenie. Brakuje mi ukochanej osoby przy boku. Z drugiej strony bałbym się żeby nie zniszczyć jej psychiki swoim zachowaniem. Do tego nie potrafię rozmawiać z kobietami. Sprawia mi to olbrzymią trudność. Nie wiem gdzie powinienem się udać. Z jednej strony zaburzenia depresyjno lękowe z drugiej uzależnienie. To wszystko kosztuje a na nfz trzeba bardzo długo czekać. Nie wiem jak ogarnąć swoje życie i proszę o porady. Z góry dziękuje :)

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Krystyn Czerniejewski

    A więc po kolei:
    1. DDA to nie diagnoza! To sygnał określonego, trudnego rozwoju, który (ten sygnał) pozwoli terapeucie odpowiednio pokierować terapią.
    2. Jeśli nie ma się wokół życzliwej osoby to jest jakoś trudniej. Poczucie winy po wyznaniach, częsta masturbacja i "uzależnieni od porno" też są sygnałem niskiej samooceny. Czy zastanawiał się Pan nad tym co ją podnosi?
    3. Trzyletni, zerwany związek z inną osobą ukazał to, że wchodzenie w relację dla uzyskania zdrowia nie jest szczególnie dobrym pomysłem. Bądźmy z innymi wówczas gdy tego chcemy, gdy czujemy, że to nas wzbogaca a nie dla tego, że nam to coś daje!
    4. Czy lęk przed odpowiedzialnością nie może też oznaczać lęku przed odrzuceniem?
    5.Jeśli tak trudno rozmawiać z kobietami to może lepiej z mężczyznami?
    6.Nie tylko terapia kosztuje. Wszystko w życiu ma swoją cenę. Nie zawsze niską!
    7. Zaburzenia lękowo-depresyjne i uzależnienia to problemy, które można i trzeba leczyć.
    8. Jeśli na leczenie w NFZ trzeba długo czekać, czy przynajmniej zapisał się Pan już?
    9.Proponuję, nie tylko Panu, by koszty leczenie wpisać w inwestycje w siebie, by dzięki temu w przyszłości móc osiągnąć możliwość kształtowania swego życia nie pod dyktando objawów!


    Sugeruję wizytę


    Nie wiem czy to przez tęsknote czy tez nie , moj chłopak wyjechał za granice , brakuje mi go bo tylko z nim spędzałam całe dnie , cały swoj wolny czas , ale od kiedy wyjechał zaczełam dostawac wątpliwośći czy go kocham , chodz czuje ze go kocham nie wyobrazam sobie mieć kogoś innego , mielismy plany z ktorych zawsze sie cieszyłam , a teraz juz sama nie wiem czy sie cieszyc czy płakac , nic mnie nie cieszy , sama sobie nie potrafie odpowiedziec co jest nie tak , nic nie wiem , raz jest dobrze wszystko mnie cieszy a zaraz nagle , dostaje dziwnych natrętnych mysli , lęków , drgawek , zle sie czuje , głowa zaczyna bolec , mysle ze jakbym umarła to bym miała spokój , nie podzwala mi to wszystko dobrze funkcjonować , na siłe wywołuje uśmiech na , czuje sie samotna , taka bez checi do zycia , boje sie bardzo ze moge przez to sie rozstac ze swojim chłopakiem :(

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Krystyn Czerniejewski

    Nie tylko czyje się Pani samotna ale i jest! Tęsknota, bojaźń utraty, zmienne nastroje i nastawienia są dość charakterystyczne w tej sytuacji.
    W sposób oczywisty w liście z prośbą o pomoc opisuje Pani wyłącznie objawy. Ale prócz tego, przeżywa Pani jeszcze i inne doznania, wydarzenia, sytuacje. Czy to nie one powodują lub wzmagają to poczucie niepewności, zawieszenia, rozbicia?
    Proszę pamiętać, że umiejętność życia w niepewności jest miarą dorosłości. Może dobrze jest uczyć się tego?


    Martwię się zachowaniem synka ma 8 miesiecy i miał od ok 4 miesiąca życia kilka epizodów z atakiem histerii tzn gdy zostawiłam synka z ojcem albo z babcią najpierw zaczynał płakać a próby uspokojenia go noc nie dawały wręcz jeszcze bardziej drażniły dziecko zazwyczaj konczy się to telefonem so mnie i szybkim powrotem do domu dzięki czemu synek po chwili tj po 5 do 10 min się uspokaja. Taka sytuacja zdarzyła się tylko 3 razy zazwyczaj synek bez problemu zostaje z babcią lub z mężem. Co może być powodem takiego zachowania ? A może to normalne ?. Każde zostawienie dziecka zaczęło powodować u mnie strach przed kolejnym atakiem histerii.

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Krystyn Czerniejewski

    Może rzeczywiście "normalne"! A może to nie "histeria"? A może powodem są dolegliwości z ciała spowodowane innymi zaburzeniami, chorobami?
    A może czasem babcia i mąż nie potrafią sobie poradzić? Może sposoby "uspakajania go" nie podobają się mu?
    Proponuję uważne obserwowanie dziecka, nie tylko wówczas gdy stwarza problemy. Może sami Państwo zauważycie coś co pozwoli rozwiązać problemy?
    Zawsze zostaje jeszcze konsultacja psychologa rozwojowego!


    Od dłuższego czasu moje życie przestało mieć sens. Zaczęło się od problemów z samookaleczeniem poprzez niejedną prawie udana próbę samobójcza. Aktualna zmiana towarzystwa i odrzucenie w szkole spowodowały u mnie ogromna samoagresje i nienawiść do samej siebie. Związek na odległość nie pozwala mi funkcjonować i wykonywać codziennych czynności. Zaczęłam brać używki, nałogowo pic alkohol i palic papierosy bez których nie obędzie się nawet jeden dzień. Nie mam nikogo poza rodzina gdyż każdy jest przeciwko mnie. Nie mam nawet komu powiedzieć o swoich problemach. Boje się ze zrobię sobie nieodwracalna krzywdę. Jestem jeszcze młoda i do konsultacji z lekarzem potrzebny jest lekarz. Nie chciałabym słyszeć Nic o tym ze jest to przez okres dojrzewania bo niestety tak nie jest gdyż problemy z samookaleczeniem dzieją się od 2016roku do dziś dzień.

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Krystyn Czerniejewski

    Czy życie "przestało mieć sens" czy nie zdołało jeszcze go nabrać? Brak sensu to nie choroba, a jeden z podstawowych egzystencjalnych problemów każdego człowieka! Stosowanie używek (alkoholu, środków psychoaktywnych, papierosów itp.) dla obniżenia lęku, rozpaczy, niepewności, jak i samouszkodzenia, to sposoby, które najczęściej przychodzą do głowy młodym ludziom w takich sytuacjach. Nie piszę tego by zbagatelizować Twoje przeżycia, ale by uświadomić ich powszechność. Nie dlatego tak Ci trudno, że czego Ci brakuje, że "coś nie jest w porządku z Tobą" tylko jak każdy z nas, stajesz bardziej świadomie wobec wyzwań egzystencjalnych. Świadomie i samotnie! Samotność to też cecha naszej ludzkiej egzystencji.
    Piszę to po to, byś nie odżegnywała się od tych bolesnych doświadczeń a spróbowała popatrzyć na nie jak na "życiowy kryzys" a więc na szansę umożliwiającą rozwój.
    Moje propozycje:
    1. To co przeżywasz to nie choroba, zburzenie a etap rozwoju.
    2. Ponieważ emocje z tym związane uniemożliwiają Ci codzienne funkcjonowanie, rozglądnij się uważnie wokół za kimś czy czymś co jesteś w stanie zaakceptować a co pomoże Ci odszukać, wymyślić sens życia i pozwoli na zbliżenie do innych.
    3. Jeśli nie przyniesie to oczekiwanych rezultatów podejmij próbę psychoterapii. To procedura wymyślona też po to by pomagać ludziom
    w sytuacjach kryzysowych.


    Sugeruję wizytę


    Mam 17 lat i gram w piłkę nożną w klubie piłkarskim w Krakowie. Od prawie 2 lat borykam się z problemami z kolanami. Początkowo poszedłem do ortopedy, który stwierdził, że się ,,przetrenowałem" z czym się zgodziłem, bo tak było. Nie uprawiałem więc sportu przez 2 miesiące i było dużo lepiej. Później jednak kolana znów zaczęły boleć mimo, że trenowałem tylko 3 razy w tygodniu był to jednak mniejszy ból. I tak to się ciągnęło się przez ponad rok. Raz było lepiej raz gorzej. Jednak mimo upływu czasu i niewielkim poprawom każdy z ortopedów i fizjoterapeutów stwierdzał, że nic wielkiego mi nie jest i zaraz powinno być lepiej. Wykonywałem dużo ćwiczeń od fizjoterapeutów i rollowałem mięśnie. I choć poczyniłem duży progres w stosunku do tego jak było 2 lata temu, to wciąż problem nie zniknął. W końcu poszedłem do fizjoterapeuty, którego polecił mi mój trener. Ten próbował wielu rzeczy, ale przy każdej wizycie stwierdzał, że mój organizm jest cały czas w STANIE GOTOWOŚCI, a moje mięśnie są bardzo spięte. Rollowanie pomaga jedynie na krótką metę. Ten sam fizjoterapeuta wysunął hipotezę, że mogę mieć jakieś problemy natury psychologicznej, stresowej itp. i tutaj mam solidne podstawy, żeby stwierdzić, ze może to być prawda. Teraz tak naprawdę problemem nie jest ból kolan, a napięte mięśnie. Zauważyłem, że mięśnie te napinają się często nie podczas gry, z przyczyn motorycznych, a w sytuacjach stresowych. Ponadto w sytuacjach stresowych często napinają mi się mięśnie twarzy bolą mnie policzki a powieki stają się ciężkie przez co bardzo trudno jest mi normalnie funkcjonować, śmiać się itp. Staje się przez to nienaturalny spada moja pewność siebie, czuję się bezbronny i jakby szukam uwagi innych osób (to wszystko dzieje się jakby podświadomie). Dzieje się tak również w sytuacjach w których jestem ,,pozytywnie podniecony", na przykład gdy chcę komuś przedstawić jakiś swój świetny pomysł, rozmawiam z jakąś fajną dziewczyną ;). Zaznaczę ponadto, że nie jestem osobą nieśmiałą, wręcz przeciwnie. Na co dzień jestem osobą pewną siebie. Te rzeczy, które opisałem wyżej dzieją się raz na jakiś czas, nie zawsze. Byłem nawet u psychologa, ale niewiele to dało, bo było to jakby szukanie problemów w moim życiu na siłę. Stąd też moje pytanie:
    Czy da się sprawdzić poprzez jakieś badania czy problem ten rzeczywiście wynika ze stresu? Jeśli tak to do kogo mogę zwrócić się z takim problemem? Czy takie napięcia mięśniów da się jakoś leczyć farmakologicznie? Do kogo mogę się zwrócić z tym problemem? Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    Pozdrawiam :).

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Krystyn Czerniejewski

    Nie wydaje mi się, by trzeba było robić jakieś specjalistyczne badania celem
    udowodnienia nerwicowe tła zburzeń. Choć warto odnaleźć specjalistów, którzy stosują "wzmocnienie zwrotne" (bio-feedback). Tam nie pytają o przeszlość


    Jak pomoc 18 l-ce z choroba borderline i rodzinie,czy istnieje szansa leczenia i wyleczenia?

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Krystyn Czerniejewski

    Tak istnieje szansa. Są specjalistyczne oddziały zajmujące się tym problemem. Radzę zapytać miejscowego psychiatrę o adresy.
    Pozdrawiam


    Mam pytanie mam 32lata cierpię na nerwicę od nie wiem 18r. Życia zaczęły się problemy leczę się od około 8bylo fajnie po prochach dwa łatwy przerwałam leczenie bo byłam w ciąży i rok po urodzeniu nasiliły mi się problemy. Dodam że mój okres po ciąży zanika pojawia się raz na 3mce byłam u endokrynolog a i podejrzewa zespół polistatycNych jajników ponieważ miałam okropne zajście w ciaze i dopiero po lekach zeszłam czekam na przyjęcie do szpitala aby wykonać badania i potwierdzić chorobę. Wszystko było by oki gdyby nie to że włosy wypadają mi garściami. Jestem bardzo nerwowa ostatnio biorę setalof 0,5 1.5 tab. Oraz od pół roku bibloc najpierw 2,5 na skoki h ciśnienia ponieważ znów mi skokami ciśnienie przy nerwicy 160/99 tzn dziennie 1tab. I było oki nawet dawkę bibloc 1,25 brałam potem. ale ostatnioo bardzo mi się rozlegulowalo znów skacze mi ciśnienie bardzo często pod koniec dnia mam afoban i biorę w razie w. Lekarz powiedział że mam rano brać pół afobanu setalof 1,5tab oraz magnez . A przy skoki ciśnienia cała afoban i mogę zażyć nawet 2,5biblok dodam że ciśnienie cały dzień od wstania mam 122/68 jak odczekaniu przy mierzeniu 130/72 lub 139/78 lub 142/78 ale tutaj tak jak zmarszu mierze bez odpoczynku w takich granicach a mierze często wybija godzina 17 a ja już czuję się podminowana i ciśnienie mierze 160/90 lub 150/90 i tak już cały tydzień dzisiaj nawet o 23 przebudziliśmy się i wiedziałam że mam ciśnienie i tak samo miałam tylko jeden dzień przerwy . Czy to aby na pewno na tle nerwowym się dzieje? Dodam że setalof biorę już odkąd zaczęłam się leczyć najpierw 1tab a zwiększona została i pół w tym roku styczeń

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Krystyn Czerniejewski

    Mierzenie ciśnienia tętniczego krwi winno odbywać się PO kilkuminutowym spokojnym siedzenie. Każdy musi mieć podwyższone wartości gdy dokonuje pomiaru "z marszu". A więc nie jest to choroba. Może dobrze byłoby nie mierzyć za często? Najwyżej 1-2 razy za dnia i to o tej samej porze? Ciśnienie samoistnie zmienia się w ciągu doby.
    Proponuję nie zmieniać pochopnie dawki środków p. nadciśnieniowych może to jeszcze bardziej rozregulować naturalny mechanizm regulujący. Afobam nie powinien być nadużywany. Nawet jeśli pomaga. Ciągłe stosowanie doprowadza do tego, że lek po kilku tygodniach przestaje działać! Setalof natomiast winien być przyjmowany regularnie!
    Zastanawiam się, czy lekarz leczący nie odpowiedzi na zadawane tu pytania?
    Pozdrawiam


    Mam przyjaciółkę Ize znamy się 4 lata. Jednak ona ma różne lęki. Jak jej pomóc żeby się juz nie bała ona ma takie leki boi sie bruty wysokosci pajakuw i jest smutna gdy mama się spoznia . Natalia

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Krystyn Czerniejewski

    Może przyjaciółka potrafi powiedzieć coś o tych przeżyciach? Może wie dlaczego się boi? Nawet jeśli, a może właśnie dlatego, że nie będzie to diagnoza medyczna! Gdy ktoś bliski ma problemy takie jak opisane, proponujemy zacząć od tego by współuczestniczyć, być blisko takiej osoby
    Bes potrzeby interwencji, napominania, pouczania. Emocjonalnie współbrzmienie bywa skuteczniejsze niż leki.


    Sugeruję wizytę


    Od pewnego czasu mam problem z pamięcią. Często zdarza mi się zapomnieć np. co chciałam zrobić, co chciałam powiedzieć, gdzie coś odłożyłam, zapominam imion, o umówionych spotkaniach itp. Niedawno miałam robione badania krwi -wszystkie wyszły w normie. Czego może to być objawem? Jak sobie z tym radzić? (mam 28 lat)

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Krystyn Czerniejewski

    Bardzo często takie objawy występują z powodu zburzeń skupienia uwagi. Czy nie zauważyła Pani tego w innych okolicznościach np. przy czytaniu, śledzeniu programów TV, uczeniu się? Badania laboratoryjne niewiele wniosą.
    Może są powody dla których nie może Pani skupić się? Życiowe? Rodzinne? Zawodowe?
    A może ma Pani podwyższony poziom lęku? Co tez niejednokrotnie nie jest chorobą a reakcją na sytuację życiową.
    Czy zauważyła Pani co pomaga w zmniejszaniu tych zburzeń? Co je pogarsza? Zanim, podda Pani te sprawy medykalizacji a więc zaliczy do chorób proszę przyjrzeć się uważniej temu zjawisku. Niejednokrotnie sami potrafimy znaleźć antidotum. Czego życzę!


    Sugeruję wizytę


    Od kilku lat mam nadpobudliwosc emocjonalna i nerwową.problemem jest także a moze przedewszystkim nadmierna sennosc i znużenie.Czy mozna stosowac kombinacje w postaci paroksetyny i armodafinilu ?czy nie ebdzie powodowal ze bede bardziej drazliwy z gory dziekuje za odpowiedź.

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Krystyn Czerniejewski

    Czy opisane objawy to rzeczywiście choroba czy reakcja sytuacyjna? W jaki wieku i jakiej płci jest osoba to przeżywająca? Jaki jest stan jej(jego) zdrowia? A sytuacja życiowa, społeczna, zawodowa? Nie jestem przekonany do wyłącznie farmakologicznego leczenia opisanych objawów..
    Kto piszącej(emu) przepisuje te leki. Czy nie można od niego(niej) uzyskać odpowiedzi na stawiane pytania?


    Sugeruję wizytę


    Czy istnieje w Poznaniu miejsce, w którym można zdiagnozować Zespół Aspergera u osoby dorosłej (chętnie w ramach NFZ)? Jak wygląda taka diagnoza i ile trwa? Lekarza jakiej specjalizacji powinnam szukać? Psycholog w ośrodku pracy zasugerowała mi diagnozę w tym kierunku, ale sama się tym nie zajmuje. Pozdrawiam serdecznie.

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Krystyn Czerniejewski

    W Poznaniu warto zwrócić się do Kliniki Psychiatrii Akademii Medycznej. Jest to renomowana instytucja.
    Może warto "wyguglać" psychiatrów
    w Poznaniu w portalu Znany Lekarz? Diagnozę tego zespołu stawia psychiatra. Procedura zaczyna się od dokładnego wywiadu i to decyduje o dalszym postępowaniu diagnostycznym.
    Ponieważ objawy tego zespołu nie są zbyt precyzyjne proponuję umówić się z psychiatrą i dowiedzieć się z jaką jednostką chorobową można łączyć objawy stwierdzane u Pan(i). A może to nie choroba a utrudniająca życie reakcja na trudną sytuację życiową?


    Mam wiele problemów na tle psychicznym i podam jeden z nich a i chciał bym uzyskać odpowiedz jakąś diagnozę jeśli będzie to możliwe .
    Przykład z dziś z dnia w pracy przedłużenie umowy , przekazano mi informację ile godzin dziennie będę pracować jaki etat itp ale po chwili nic nie pamiętałem zupełnie nic i bałagan w głowie stres i nawet nie wiedziałem do której dziś mam być w pracy a nie dawno temu było mi to powiedziane , czaiłem się by po prostu iść i dopytać zapytać i właśnie tu jest problem że z przyczyn mi nie znanych nie robię tego co w pewnych sprawach jest oczywiste i trzeba iść zapytać a u mnie jest pewna blokada i za chiny nie umiem sobie z tym poradzić , na spokojnie gdy rozmawiam wiem że gdy coś trzeba załatwić lub zapytać w swojej sprawie lub innej to po prostu trzeba pytać ale to wiem gdy takiej sytuacji nie ma a gdy już się przydarzy to dzieje się tak że jakaś blokada we mnie i mimo mówienia sobie idz idz , zapytaj zapytaj to nie robię tego i takich przypadków jest bardzo dużo gdzie wszystko jest ok i i tak mówię co trzeba itp a gdy już najdzie taka sytuacja to nie radzę sobie i jakaś blokada we mnie rodzi .

    Ma to jakieś określenie ? można to podpiąć pod jakaś chorobę .

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Krystyn Czerniejewski

    Najczęstszą przyczyną opisanych zaburzeń pamięci są trudności w skupieniu uwagi. Te zaś często są wynikiem podwyższonego poziomu lęku.
    Nie jestem w stanie postawić diagnozy, bo to można zrobić jedynie p o badaniu lekarskim.
    Chyba dobrze będzie skontaktować się z psychiatrą lub psychoterapeutą.
    Mogą pomóc!


    Sugeruję wizytę


    Pisze w sprawie mojej 50letniej mamy
    Przez 11 lat mieszkala za granica wraz z tata. Po tym czasie wrocili do polski.sa juz tu miesiac , mama od tygodnia wykazuje stany depresyjne . Ktore rowniez maja objawy somatyczne : zawroty glowy, mocne palpitacje, lzawiace oczy, omdlenia, wymioty. Ciagle placze, mimo ze nic jej nie brakuje. Wspomne iz bardzo marzyli aby wrocic do polski . Ma wszystko czego potrzebuje. Kochajacego meza, corke na ktora zawsze moze liczyc. Wspomne tez ze za granica rowniez miala takie stany. Nieraz jest tak slaba ze nie moze wstac z lozka. W wiekszej grupie ludzi gubi sie, widze ze ma problemy w wymowa, brak jej pewnosci siebie. Bardzo sie o nia martwie bo widze jak traci sens zycia. Od tygodnia bardzo sie stara normalnie funkcjonowac , ale po zrobieniu przykladowo obiadu jest bardzo zmeczona i nieszczesliwa. Ja rowniez mieszkam.za granica ale przyjechalam na wakacje do mamy, boje sie ze jej stan pogorszy sie jeszcze bardziej gdy ja wyjade. Umowilam ja na wizyte do najlepszego psychiatry w moim miescie, ale wizyte mamy dopiero 2 lipca. Nie wiem co mam zrobic do tego czasu zeby choc troche jej pomoc w tym wszystkim.

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Krystyn Czerniejewski

    Tak duża zmiana kulturowa dla kogoś w wieku Mamy to przeżycie traumatyczne. Być może już uprzednio miała wahania nastroju.
    Proponuję, do czasu wizyty u lekarza, towarzyszyć Mamie i sygnalizować swoje rozumienie jej sytuacji. Nie starć się dostarczać nadmiernej ilości wrażeń, nie doradzać, nie pocieszać, nie zapewniać, że "wszytko się dobrze ułoży", nie mobilizować za wszelką cenę. Troskliwe towarzyszenie w codziennych sytuacjach może byś najskuteczniejszym sposobem pomocy


    Wczoraj wieczorem przyjąłem pierwszą dawkę anafranilu w dawce 25 mg na noc. Rano ok. 4.30 dostałem drgawek, uczucia otępienia, niepokoju, suchości w ustach i wpadłem w totalną panikę. Odstawiłem ten lek po jednym razie, a mam go przyjmować 3 tygodnie. Mam natręctwa stwierdzone u pani psychiatrii. Telefon od pani psychiatrii milczy. Co robić.? Jak długo działa taka dawka anafranilu po jednym przyjęciu? Ile efekty uboczne mogłyby potrwać? Mam 36 lat i ważę 82 kg. Boję się że coś mi się stanie.

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Krystyn Czerniejewski

    Lek zwykle utrzymuje się we krwi do kilkunastu godzin. Jest to lek po który sięgamy w leczeniu natręctw bardzo często. Zazwyczaj objawy uboczne występują na samym początku leczenia potem znikają. Warto raz jeszcze spróbować np. 1/2 tabl rano? I nie podnosić dawki zbyt szybko. Może potrafi Pan zaakceptować początkowe trudności by potem móc szybciej wrócić do zdrowia? Może warto zrobić badani np. kardiologiczne? Lek ma szeroki wachlarz oddziaływań na kilka systemów neuroprzekaźników.


    Rok temu lekarz stwierdził u mnie zaawansowane zapalenie żołądka i jelit, po wyleczeniu go przez pół roku miałem spokój a od kilku miesięcy dolegliwości z brzuchem wróciły w dziwnej formie. Otóż nabyłem się pewnego dziwnego i świadomego strachu przed brakiem łazienki w miejscu w którym obecnie jestem co przekłada się na ból brzucha, parcie na łazienkę i staję się wtedy bardzo nerwowy. Dziwne jest to iż gdy mam świadomość że łazienka jest w zasięgu to żadnych dolegliwości nie odczuwam. Psuje mi to życie gdyż unikam wszelkich wyjść lub wyjazdów z powodu strachu przed powyższym. Jestem gotów szukać pomocy prywatnie u specjalisty lecz nie wiem czy kierować się raczej do gastrologa czy może jednak do psychiatry ?

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Krystyn Czerniejewski

    Chyba jednak do psychiatry! Opisane objawy mogą sugerować nerwicę lękową z objawami somatycznymi.


    Mam F41.2. Chodzę też na terapię. Miałam silny nawrót lęków, nie mogłam spokojnie siedzieć w pracy etc. Miałam mnóstwo problemów w rodzinie, zmiana pracy. Biorę od 4 lat Fevarin 100 mg. Z powodu dyskomfortu i lęków, psychiatra dał mi Cloranxen 5 mg, biorę połówkę (2,5mg) od 8 ntygodni na noc. Lekarz mówił, że czas leczenia nie powinien przekraczać 8 do 12 tygodni. Mam się zgłosić w celu ustalenia schematu odstawiania. Lek i tak przestaje działać, czuję nawrót lęków, a dawki zwiększać oczywiście nie mam zamiaru.

    Uczę się oswajać z lękiem na terapii. Chcę Cloranxen odstawić jak mówił lekarz, ale boję się skutków ubocznych, nawrotu, wiadomo... Wszyscy straszą, że to uzależnia, ale 2,5 mg to chyba nie jest dramat? Niech mnie ktoś uspokoi... W Internecie straszą, że już jestem uzależniona (choć to wiadome źródło informacji...). Psychiatra powiedział, że inaczej na pacjenta patrzy psychiatra, dając taki lek, w takiej dawce, której nie zwiększam, kazał zaufać. Ale jako lękowiec potrzebuję wsparcia, nie chce się uzależnić lub sobie tego wkręcać.

    Dziękuję za zainteresowanie.

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Krystyn Czerniejewski

    Mam wrażenie, że gdyby moc uzależniania Cloranxenu była tak duża to prawie połowa mieszkańców Europy i Ameryki Północnej byłaby uzależniona. (oczywiście ma na myśli nie tylko Cloranxen ale leki z tej grupy). Nie bagatelizuję uzależnienia ale ważniejszym jest to, by objawy tak utrudniające Pani życie ustąpiły. Proponowałbym postępować wg wskazówek lekarz leczącego, który, jak Pani widzi, nie bagatelizuje problemu i wie jak kierować leczeniem!


    Jak nakłonić19letniego brata na ponowne leczenie depresji. Brat rok temu zkonczyl/przerwal 2letnia niesystematyczna terapie u psychiatry z powodu depresji oraz nadużywania -palenia konopii. Aktualnie funkcjonuje tak że wychodź z domu, ale sam stwierdził ze ma depresje od 7lat. Nie chce chodzić do poprzedniego psychiatry (którego bardzo chwalil i jako 1z 4mu odpowiadal)ponieważ twierdzi że rodzice i lejarze caly jego problem sprowadzaja do uzalerznienua. Jak namówić go do leczenia i wizyty u psychiatry.

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Krystyn Czerniejewski

    Nie znam uniwersalnego sposobu "nakłaniania do leczenia" każdego człowieka.
    Proponuję:
    zorientować się czy istnieje ktoś, kogo brat postrzega jako autorytet i poprosić tę osobę o pomoc
    pójść za sugestiami brata i zaproponować wizytę u innego psychiatry by ten leczył depresję brata
    skontaktować się z tym lekarzem, który poprzednio leczyła go i
    jego poprosić o radę. Lekarz ten może, dzięki swojemu dłuższemu kontaktowi z bratem, będzie miał pomysł co może być mobilizujące do leczenia.
    Proszę jednak pamiętać, że obowiązujące obecnie RODO znacznie utrudnia kontaktowanie się z pracownikami ochrony zdrowia!


    Sugeruję wizytę


    Mam bardzo poważny problem.Mam 20 lat jestem kobietą.Od dłuższego czasu zmagam się z myślami samobójczymi.Lecze się od 5 lat.Niedawno wyszłam ze szpitala więc myślę że nie jest to rozwiazanie.Leki mi nie pomagają.Mam wrażenie że nikt mnie nie rozumie.Jest mi ciężko.Cierpię.Mam wrażenie że nic nie jest w stanie mi pomóc.Czuję się bezsilna... Proszę o pomoc.Jestem po bardzo wielu próbach samobójczych.

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Krystyn Czerniejewski

    Opis jest dramatyczny. Ale niezbyt precyzyjny - nie wiem w jakim szpitalu (szpitalach) była Pani leczona, jak długo i jakimi metodami? Jakie leki nie pomagają, jak długo przyjmowane, w jakich dawkach. Mam prawo podejrzewać zburzenia nastroju. Najczęściej są to zaburzenia dające się wyleczyć. Myślę, że można Pani pomóc.
    Nie wiem gdzie Pani mieszka ale aktualnie sieć poradni zdrowia psychicznego jest dość gęsta więc może uda się Pani znaleźć lekarza, który podejmie się leczenia. Sięganie po próby samobójcze dla rozwiązania jakichś problemów nie jest wcale takie rzadkie! Wielu z nas przychodzi coś takiego do głowy. Piszę to, wy pokazać, że samo pojawianie się myśli, tendencji samobójczych nie jest kresem postępowania diagnostycznego a początkiem.
    Więc warto przy wsparciu psychiatry przełamać aktualny kryzys by nadać swemu życiu bodaj nieco sensu!


    Sugeruję wizytę


    Mam problem z częstym oddawaniem moczu nie jest to raczej problem zdrowotny gdyż byłem z tym u lekarza i powiedział że wszystko w normie, więc wpadłem na to, że może to być nerwica pęcherza. Pojawiło się to znikąd pewnego razu po prostu jak wyszedłem z domu poczułem mocne parcie na pęcherz musiałem się wrócić do domu do łazienki i potem znów wyjść jednak po jakichś 20 minutach znów problem wrócił i tak już minęło pół roku. Gdy siedzę w domu przed kompem lub telewizorem nie zauważam tego żebym jakoś często chodził do łazienki jedynie najgorzej jest gdy wyjdę już się spotkać ze znajomymi lub nawet do sklepu ( co ostatnio się prawie nie zdarza przez ten problem). I tu pytanie czy są jakieś ćwiczenia lub cokolwiek innego co mógłbym zrobić sam w domu żeby chociaż trochę pomóc sobie z tym problemem jest to bardzo uciążliwe bo nawet gdybym chciał jechać do Psychologa / Psychiatry to zwyczajnie nie mam jak ponieważ do najbliższego takiego lekarza mam kawałek i musiał bym dojechać tam autem i jeszcze wytrzymać w poczekalni, więc znalazłem tą stronkę i pomyślałem, że zapytam tutaj o jakieś porady. Pozdrawiam

    PS. Brałem leki typu Positivum i Nervomix jednak nic nie pomagało.

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    lek. Krystyn Czerniejewski

    Mogę podejrzewać, że to jednak problem zdrowotny. Był Pan u lekarza ale nie wiem u jakiego i jakie miał Pan robione badania. Proponuję wizytę u urologa. Bez tego trudno będzie postawić rozpoznanie. Proszę nie przyjmować Positivum ani Nervomixu - nie sądzę by leki te dały zadowalającą poprawę.
    Pozdrawiam


Popularne pytania

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.