Pytania pacjentów (1072)
[Ponawiam Pytanie] Piszę jeszcze raz ponieważ nie ma opcji skomentowania aktualnego wątku:
Mam problem z częstym oddawaniem moczu nie jest to raczej problem zdrowotny gdyż byłem z tym u lekarza i powiedział że wszystko w normie, więc wpadłem na to, że może to być nerwica pęcherza. Pojawiło się to znikąd pewnego razu po prostu jak wyszedłem z domu poczułem mocne parcie na pęcherz musiałem się wrócić do domu do łazienki i potem znów wyjść jednak po jakichś 20 minutach znów problem wrócił i tak już minęło pół roku. Gdy siedzę w domu przed kompem lub telewizorem nie zauważam tego żebym jakoś często chodził do łazienki jedynie najgorzej jest gdy wyjdę już się spotkać ze znajomymi lub nawet do sklepu ( co ostatnio się prawie nie zdarza przez ten problem). I tu pytanie czy są jakieś ćwiczenia lub cokolwiek innego co mógłbym zrobić sam w domu żeby chociaż trochę pomóc sobie z tym problemem jest to bardzo uciążliwe bo nawet gdybym chciał jechać do Psychologa / Psychiatry to zwyczajnie nie mam jak ponieważ do najbliższego takiego lekarza mam kawałek i musiał bym dojechać tam autem i jeszcze wytrzymać w poczekalni, więc znalazłem tą stronkę i pomyślałem, że zapytam tutaj o jakieś porady.
[Nowy wpis] Brałem leki typu Positivum i Nervomix jednak nic nie pomagało. Uważam, że to nie problem zdrowotny ponieważ w domu wszystko jest normie problem się zaczyna dopiero gdy wyjdę gdzieś na miasto bądź do znajomych. Często lecz nie zawsze problem ustępuje również gdy wypiję piwko ze znajomym co jeszcze bardziej mnie przekonuje, że to jednak jakaś Nerwica lub coś podobnego czasem też jak zacznie się parcie na pęcherz a ja wiem, że nie ma blisko toalety wpadam w lekką panikę i dziwnie się wtedy czuję.
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Nie wiem czy moja odpowiedź dotarła do adresata.
Proszę wziąć po uwagę to, że niektóre schorzenia pęcherza moczowego wymagają specjalistycznego, urologicznego badania. Nie twierdzę, że tak jest u Pana. Ale zanim potraktuje się Pańskie objawy jako nerwicowe lepiej skonsultować się z urologiem!
Czy da się wyleczyć zespół lęku uogólnionego i nerwice bez leków, sama terapia? Obecnie leczę choroby autoimmunologiczne i nie chciałabym dociążać wątroby kolejnymi tabletkami. Niestety w związku z dużą ilością stresu, lęku i czarnowidztwa nie radzę sobie na co dzień. Czy w stolicy znajdę cenowo przystepna terapię? Dziękuję za odpowiedź.
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Proszę o wyjaśnienie co Pani rozumie przez leczenie "samą terapią"? Jeśli ma to być psychoterapia to odpowiedź jest twierdząca. Choć psychoterapie bywają różne.
Ale byłoby najlepiej gdyby:
1. spytała Pani lekarza leczącego "choroby autoimmunologiczne" o jego(jej) zdanie na ten temat.
2. spytała Pani psychiatrę o najstosowniejszy dla Pani sposób leczenia skutków "dużej ilości stresu, lęków i czarnowidztwa".
Leki przepisywane w zburzeniach nastroju nie tylko (szkodzą(?) a przynajmniej nie w takim stopniu jak to się im zwykle przypisuje! One pomagają.
W stolicy znajdzie Pani wielu psychoterapeutów. Może przez portal Znany Lekarz?
Bardzo dziękuję za pomoc. Czy mogłaby Pani jeszcze wyjaśnić dlaczego są przepisywane 3 leki, które w głównej mierze działają na to samo? Pytam dlatego, że koleżanka brała 1 tabl. afobamu, a ja biorę aż 5szt dziennie.
Pozdrawiam
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Nie jestem lekarzem leczącym więc nie mogę odpowiedzieć na to pytanie.
Rodzaj leku, jego dawkę i ilość "dobiera" lekarz leczący i tylko on(ona).
Proszę o wskazówki.
W kwietniu br. w związku z bólami kręgosłupa odcinka L-S brałem chodząc do pracy dość często lek nimesil, ale wszystko zgodnie z receptą przez 5-10 dni. W inne dni, nie łączac tego z poprzednio wymienionym lekiem brałem raz dziennie ibuprom max. Mimo bólu i stresu chodziłem do pracy biorąc te leki. Bardzo się meczyłem i oczekiwałem tzw. wolnego w majówkę.
W pierwszym dniu wolnego podczas majówki, gdy się obudziłem czułem się ewidetnie jakbym wypił 2-3 piwa, odczuwałem "bycie lekko pijanym", choć alkoholu nie piłem od ponad 3 miesięcy. Ten stan niestety utrzymuje się do teraz. Czekam na badanie MRI głowy. Laryngolog mimo nie zrobienia badania błędnika stwierdził, że to nie problem z błędnikiem. Dodam ze czesto mam cisnienie 140/90, nawet 150/100. Skoków cisnienia nigdy nie miałem. Badania krwi OK. TSH OK.
Bylem ostatnio u psychiatry - po 30 sek mojego odpowiadania przepisał mi w minimalnych dawkach leki przeciwdepresyjne ktorych nazwy nie jestem w stanie przepisać bo bardzo niewyraznie napisał. Nie zapoznal sie nawet z dokumentacja innych lekarzy. Powiedzial ze pod wplywem stresu organizm mogl tak zareagowac i to minie jak nie bede sie na tym koncentrował. Przed ponad miesiac czasu to bagatezlizowalem ale zaczyna mnie ten stan juz irytować i męczyć. Odczuwam też bol glowy od tego. Wyczytalem ze jest cos takiego jak derealizacja. ALE u mnie nie ma niewyraznego widzenia, czucia sie nierealnie, oddalenia itd. czuje sie po prostu ewidetnie jak po przysłowiowych 3 piwach. Proszę o wskazówki.
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Zapewne nie jest to derealizacja. Nie jestem przekonany, że opisane objawy należy łączyć głównie z bólami kręgosłupa i przyjmowanymi lekami. Bóle kręgosłupa to coraz częstsze schorzenie i coraz trudniejsze do leczenia. Prawdopodobnie leki przeciw bólowe niewiele pomagają. Odpoczynek i powstrzymywanie się do pracy też. Dobrze, że chodził Pan do pracy. A może problem w tym, że nie potrafi się Pan zrelaksować się? Może powody zaburzeń tkwią nie w Pana ciele a poza nim? Np. w trudnej sytuacji życiowej, zawodowej, emocjonalnej? Nie chcę podpowiadać przyczyn domniemanych ale też nie pisze Pan niczego o sobie co mogłoby dać podstawy do przypuszczeń. przecież "nie składa się Pan "wyłącznie z choroby"!
Nie dziwię się specjalnie psychiatrze, który, ku Pana zdumieniu, nie zapoznał się z dokumentacją innych lekarzy. Myślę, że poinformował go Pan o dotychczasowych badaniach i może ten lekarz Panu uwierzył? Bóle w dolnym odcinku kręgosłupa najczęściej mają tło nerwicowe, nawet jeśli badania Rtg wykazują zmiany zwyrodnieniowe.
Proponuję wizytę u psychiatry, takiego,
któremu Pan zaufa, bo przyjmowanie w zespołach bólowych leków wpływających na nastrój jest rutynową procedują!
Jeżeli bardzo pomaga lek Rispolept to co jeszcze może pomóc ?
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Inne neuroleptyki, które przepisze lekarz leczący.
Stosuję od paru dni lek o nazwie Asentra (sertralina) 25mg za parę dni mam wejść na calą tabletkę, czyli 50 mg. Wiem ,że na początku leczenia mogą dziać się cuda jak na różnych typu SSRI bo już brałem kiedyś inny lek z tej grupy. Mój problem polega na tym,że mimo małej dawki leku odczuwam akatyzję tzn. muszę ruszać nogami, nie mogę wysiedzieć w miejscu i odczuwam niepokój. Na ulotce jest napisane,że ten stan może się utrzymywać przez pierwszych kilka tygodni. Moje pytanie: czy to minie i czy jakbym zmienił na inny lek z tej grupy byłoby to samo. Mam na wsparcie tego stanu kwetiapine o przedłużonym uwalnianiu albo olanzapine.
Warto czekać te kilka tygodni,czy skoro jak wsytępuje to zwiększe dawkę i będzie gorzej ??
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
W różnych ulotkach usiłowałem znaleźć podaną przez Pana informację o tym, jak długo może trwać akatyzja - i nie znalazłem. Objaw ten zwykle nie pojawia się na początku leczenia a po pewnym czasie.
Olanzapina i kwetiapina też mogą wywoływać akatyzję.
Nie wszystkie leki z tej samej grupy co Asentra powodują pojawianie się takich samych objawów ubocznych.
Moim zdaniem najlepiej przedyskutować tę sprawę z lekarzem leczącym.
Pozdrawiam
Nie radzę sobie w życiu. Dowiedziałam się że zostałam zdradzona. Zraniona. Nie mogę odzyskać rzeczy. Nie radzę sobie. Nawet groźby o samobójstwie nie dają rady. Strasznie mnie kuje z lewej strony głowy. Brzuch ściska mnie. Nie wiem jak sobie poradzić. Tabletki nawet na uspokojenie nie działają.
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Po takim przeżyciu nie można żyć spokojnie, pogodnie, bez niepokoju i objawów z ciała. To co Pani przeżywa to nie choroba ale zrozumiała reakcja na stratę. Stratę zaufania, partnera, sensu... Przyjmowanie tabletek "na uspokojenie" to nie nadzwyczajny pomysł. Polecam wizytę u psychoterapeuty(tki) i to jak najszybciej. Najczęściej nie sposób poradzić sobie samemu!
Czy tydzień po odstawieniu anafranilu w dawce 25 mg na dobę zażyte tylko raz, czy mogę wziąć tabletkę przeciwbólową polopirynę s? Pytanie nr 2 - czy węgiel karbo usuwa po takim okresie od odstawienia anafranilu jego resztki z organizmu?
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
pkt1. można zażyć polopirynę C
pkt2. nie, po tygodniu nie ma już Anafranilu w przewodzie pokarmowym! Węgiel aktywowany może absorbować niektóre substancje
tam się znajdujące.
Jestem płaczliwa, mam obniżony nastrój i niechęć do samej siebie, nic mnie nie cieszy - co mogłabym z tym zrobić ?
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dobrze będzie zgłosić się do psychiatry. Chyba ma Pani zaburzenia nastroju! Ale czy to choroba - trudno odgadnąć! Opisane przeżycia mogą być reakcją na trudną sytuację a więc nie chorobą a nadmiernie nasiloną reakcją na trudności.
Ale i tak lepiej skontaktować się z lekarzem by ten zadecydował o dalszym postępowaniu.
Mam poważny problem. Moja mama ma 53 lata i od paru miesięcy przechodzi menopauzę. Tydzień temu zaczęły się problemy: problem z pamięcią, drgawki, lęk itp. Na oddziale skierowano nas na odział psychiatryczny i zdiagnozowano zaburzenie dysocjacyjno konwersyjne. Dostała leki ( pregabalin 75, kwetaplex xr 50, bioxetin zomiren,). Po tych lekach mama ma zaburzenia pamięci, równowagi, czasem śpi nawet w dzień i ciężko ją dobudzić. Moim zdaniem jest otumiona tymi lekami. Już nie wiem co mam robić. Proszę o pomoc.
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Zwykle pryz wypisie lekarze oddziałowi zalecają leczenie ambulatoryjne! Proponuję wizytę u najbliższego psychiatry. Za burzenia dysocjacyjno- konwersyjne to zaburzenia nerwicowe, które można, skutecznie leczyć!
Moja dziewczyna 2 razy po alkoholu miała bardzo mocny atak złości/agresji. Zazwyczaj gdy wypije trochę więcej nic się nie dzieje i ma zwykłe humorki, dwa razy jednak zdarzyło się, że nie mogłem jej opanować miała niesamowicie mocny i bezpodstawny atak złości - mamy bardzo dobry związek, na co dzień nie ma żadnych większych problemów i dogadujemy się bardzo dobrze - jednakże w tych dwóch wypadkach zaczęła się na mnie rzucać, atakować oraz mówić rzeczy kompletnie sprzeczne z rzeczywistością (że zniszczyłem jej życie, jestem najgorszy, żałuje, że mnie nie zdradziła i, że z chęcią to zrobi, że się zabije etc etc.) wszystko trwało tak długo, aż się nie zmęczyła (nie pozwalałem jej na wyjście itp. na ile mogłem, choć zostałem dosyć mocno pobity/pogryziony, a sam nie miałem zamiaru używać przemocy. Na drugi dzień oczywiście przepraszała choć większości nie pamiętała. Zapisałem ją do psychologa który jej w miarę pomógł (mimo udanego związku ma zaniżoną samoocenę i myśleliśmy, że to może stąd), póki co wszystko jest ok, ale boję się o kolejne takie sytuacje, czy warto przeprowadzić jeszcze jakieś badania i sprawdzić ewentualne inne problemy? Choć problem nie powrócił od pół roku to jednak zdarzają się okazje do napicia się i przez to co się stało mam straszne obawy, czy się to nie powtórzy czego byśmy bardzo nie chcieli. Sytuacja jest jak dla mnie dziwna i im więcej o tym myślę, tym bardziej niepokoję się czy chodziło tylko o podłoże psychologiczne.
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Nietypowe dla danej osoby zachowania po alkoholu magą mieć kilka przyczyn np. łączenie alkoholu z lekami uspakajającymi.
A czy życie bez alkoholu jest niewyobrażalne?
Gdyby Pani reagowała podobnie na inny składnik pokarmowy, to mimo wszytko spożywała by go?
Jestem uzależniona od leku onirex (3 lata po 1,5-1 tabletka na noc) które nierzadko popijalam piwem. Moje pytanie: Należy je odstawić od razu czy stopniowo schodzić? Mój lekarz rodzinny kazał mi od razu i przepisał ketrel ale nie wiem kiedy go brac
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Należy odstawić i onirex i alkohol! Alkohol do razu Onirex stopniowo zmniejszając. Ketrel może pomóc w kłopotach ze snem po odstawianiu Onirexu
Od ponad 2 tyg. biore sympramol w dwóch dawkach po 50mg. I chydroksyzyne w wyjatkowych sytuacjach na zaburzenia somatyzacyjne. Czy te leki moga źle zadziałać z zapaleniem marichuany. Czy zagraża to zdrowiu? Wczesniej nie miałam złych doświadczeń z thc.
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Radzę nie łączyć żadnego leku marihuaną! To ryzykowne połączenie! Tak, to może zagrażać zdrowiu
Jestem kobietą, mam 31 lat. Od 2 lat źle się czuje, a od pół roku praktycznie mam problem z funkcjonowaniem. Miałam w tym czasie wykonane badania krwi, moczu, tarczycę, test na pasożyty, tk głowy, usg brzucha, kolonoskopię, ciśnienie czasem skakało ale w sytuacjach stresowych, normalnie 120/80 za to tętno około 80-100. Wszystkie badania wyszły dobrze poza rtg szyji - zmiany zwyrodnieniowe i dyskopatia C4-C5. Moje objawy ostatnio znacznie utrudniają mi życie-ciągłe uczucie ciśnienia w głowie(przy normalnym ciśnieniu) lub delikatne zawroty, nagłe uczucie gorąca, ciężkość nóg, potliwość, uczucie jakbym była nie w swoim ciele, uczucie odrealnienia, nadwrażliwość na dźwięk, problem z koncentracją,ściskanie w żołądku i brak apetytu, biegunki naprzemiennie z zapraciami (z kolonoskopii stwierdzony został zespół jelita nadwr.), Boje się każdego dnia, że będzie to samo i jest, chciałabym, zeby było tak jak dawniej. Dodam, że taki stan zaczął się po wypadku 2 lata temu w którym prawie straciłam ręke-uratowana została, ale w połowie nie mam czucia z czym nie mogę się pogodzić. Dodam jeszcze, że w ciągu tych 2 lat wiele myślałam o chorobach i myślałam, że je mam, żyje w ciągłym lęku bo nadal nie wiem co mi jest... Dlaczego się tak czuje
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Reakcja na traumatyczne przeżycia takie jak zagrożenie dla życia lub zdrowia zwykle wywołują przewleką reakcje nerwicową - adaptacyjną. Z obniżeniem nastroju, bezradnością i bezbronnością. Uważam, że powinna się Pani leczyć. Co więcej leczenie zwykle jest skuteczne. Najlepiej połączyć leczenie przy pomocy leków z psychoterapią!
Bylam u psychologa 3 razy, na początku było ok jednak nikt nie jest w stanie mi pomóc. Najchetniej bym spala i nie wstawala z łóżka jest to bardzo męczące. Nie wysypiam się, ile bym nie spala. Nie wiem już do kogo zwrócić sie o pomoc. Moje życie ostatnio to ciągły sen lub zmęczenie ciężko się za coś zabrać. Nawet w pracy strasznie jestem senna, przez to ciężko się zebrać żeby do niej iść. Co mi może być? Gdzie mam iść o poradę? Dodam ze chora tarczyca już jest wykluczona.
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Pomoc psychologiczna, jeśli to ma być psychoterapia, nikomu nie jest w stanie pomóc w ciągu trzech posiedzeń! Dlaczego pisze Pani, że "jednak nikt nie jest w stanie mi pomóc". Czy była już Pani u lekarza? Jakiej specjalności?
Proszę nie dociekać przyczyn robiąc badania! Nie tędy droga! Lekarz może starać się postawić diagnozę uwzględniając nie tylko objawy ale cały szereg innych czynników takich jak wiek, budowa ciała, dotychczasowe schorzenia i linię życiową, aktualną sytuację społeczną, rodzinną, zawodową...
Niestety droga na skróty przez pytanie dr Googla nie zbliży Pani do rozwiązania problemu.
Mam pytanie odnośnie leku alprox 0,5 mg. Do jakiego czasu po zażyciu jednej tabletki można ją wykryć w ślinie narkotestem. Pytam ponieważ mam problemy ze spaniem jedynie benzodiazepiny na mnie w miarę dobrze działają Niestety nie można po nich prowadzić maszyn. Z góry dziękuję za odpowiedź.
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Alprox nie jest narkotykiem więc nie można go wykrywać narkotestem! Poziom leku we krwi oznacza się jedynie laboratoryjnie a wynik nie jest możliwy natychmiast.
Nie wiem co znaczy stwierdzenie, że "jedynie benzodiazepiny na mnie w miarę dobrze działają" gdyż nie należy zaburzeń snu leczyć benzodiazepinami!! Zaburzenia snu to nie choroba o objaw jakiejś choroby. Trzeba najpierw ustalić przyczynę tego objawu a dopiero potem ustali sposób leczenia.
Przestrzegam przed samodzielnym leczeniem jakimikolwiek lekami!
Mam pytanie dotyczące stosowania leku nasen. Lek przyjmuje sporadycznie, gdyż mam okresowe problemy z bezsennością. Wiem, że leku nie można łączyć z alkoholem, ale czy tyczy się to również dnia następnego po zażyciu wieczornej dawki ?
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Nasen jest dość krótko działającym lekiem. Odradzam jednak zawsze i wszystkim by nie łączyć alkoholu z jakimkolwiek lekiem!
Mam brata schizofrenika, który od dłuższego czasu nie bierze leków,ale do psychiatry chodzi,w domu strasznie krzyczy na mnie i na mamę, która jest poważnie chora chce żebyśmy robili to co on chce pytałam się psychiatry co mogę zrobić poradził mi abym wystąpiła w trybie związkowym do sądu rodzinnego opiekunem brata jest moja mama prosiłam ją wiele razy żeby porozmawiała z jego lekarzem, ale niestety nie chce,moim zdaniem ustępowanie choremu psychicznie pogłębia jego chorobę brat ma obecnie 55 lat. Co w tej sytuacji robić?
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Czy brat jest ubezwłasnowolniony i matka jest prawnym opiekunem? Jeśli tak, to tylko ona może wystąpić do sądu.
Nie bardzo rozumiem co pisząca ma na myśli gdy wspomina o "trybie związkowym". Nie znam takiego terminu. Być może chodzi o tryb "wnioskowy".
Nie można nikogo zmusić do leczenia.
Z tego co Pani pisze domyślam się, że Pani kontaktuje się z lekarzem brata. Czy lekarz wie, że brat nie stosuje się do jego zaleceń?
Chyba ten lekarz poradził by skontaktować się ze sądem. Czy zrobiła to Pani? A jeśli nie to dlaczego?
Niestety nie jestem w stanie udzielać porad przy tylu niewiadomych!
mam problem z nerwami ,nie umie poradzić sobie sama ,nie chce zazywać leków uspakajajacych a problem w którym sie znalazłam bedzie trwał jeszcze chwilę.nie potrafie sie skupic ,przytłacza mnie praca a raczej opóznienia w jejwykonywaniu.moze sa jakies srodki które nie otumania ale wycisza abym mogła skupic sie na tym co robię
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
By pomóc w sytuacjach jakie przypominają te opisane przez Panią, nie stosuje się "leków, które uspakajają" ani tym bardziej, które "otumaniają"! Ponieważ leki te nie mogą wpływać na "problem w którym się (Pani) znalazła(m), (a który) będzie trwał jeszcze chwilę". Mogą natomiast pomóc w zmianie emocjonalnego napięcia, które chyba Pani przeżywa, tak by to Pani mogła działać a nie te emocje.
Prócz tego nie zawsze przepisujemy leki w podobnych sytuacjach. Może warto skorzystać z pomocy Coacha?
Jestem siostrą, osoby, która ma bardzo duży problem z amfetaminą, od około 4 lat bierze regularnie, klasycznie kłamiąc wszystkim, że nic się nie dzieję, że już nie bierze itd. Jego żona mimo jego agresywnych zachowań trwa przy nim, wybaczając kłamstwa i kłótnie, jednak dziś zadzwoniła do mnie, że potrzebuje pomocy i że mam z nim porozmawiać, bo ona nie ma już siły. Starszy go rozwodem, a on kompletnie nic sobie z tego nie robi. Mój brat nie ma pojęcia, że wiem, więc jego żona liczy na to, że jeśli ja z nim porozmawiam to on oprzytomnieje, ale wielu już próbowało i nie miało to żadnego skutku. Muszę z nim porozmawiać, bo jestem jej ostatnią deską ratunku, ale nie wiem w jaki sposób. On wypiera jakiekolwiek argumenty. Czy mam zacząć rozmowę pod tytułem "zauważyłam, że jesteś chory" czy od razu przyznać się, że znam jego "tejemnicę"? Czy postawić go pod ścianą, na zasadzie szantażu, typu "powiem naszej mamie i będziesz miał ją na sumieniu, bo gdy się o tym dowie..." czy raczej spokojnie, że chciałabym mu pomóc? Dodam, że jest to osoba bardzo impulsywna, ale i wrażliwa, w masce "twardziela".
Bardzo proszę o pomoc jak najszybciej.
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Najczęściej ludzie uzależnieni stosują wielorakie zaprzeczenia swego uzależnienia. Szantażują otoczenie.
Najbliżsi często popadają w współuzależnienie - starają się bronić, usprawiedliwiać, ratować w opresjach uzależnionych. I starają się problem ukrywać, "otaczać go tajemnicą".
Myślę, że powiadomienie brata o tym, że Pani "zna jego tajemnicę" jest rozsądnym posunięciem. Podejrzewam, że brat domyśla się tego.
Przestrzegam przed kontr szantażem. Chyba nie tędy droga.
Przed mówieniem mu o chorobie też. Proponuję poinformować go o tym, że Pani wie o jego uzależnieniu i że troszczy się Pani o niego. I stąd sugestia leczenia. Wątpię by po tym brat zgodził się na leczenie. Choć może...?
Impulsywność barat może być jego mechanizmem obronnym dla ukrycia "wrażliwości"! Wszak "chłopaki nie płaczą!!
Trudno bez znajomości historii życia i uzależnienia udzielać rad. Może byłoby dobrze udać się do najbliższej poradni uzależnień i tam uzyskać dokładniejszą instrukcję dalszego postępowania!
Pozdrawiam
Autor
Popularne pytania
-
W jaki sposób poradzić sobie ze stresem w pracy?
Trudności ze snem oraz ucisk w klatce piersiowej mogą być wynikiem nagromadzonego…