Pytania pacjentów (1072)
Za półtorej miesiąca będę mieć 18-naście lat czy mogę samodzielnie umówić się na wizytę czy musze mieć zgodę rodzica?
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Osoby pełnoletnie mogą samodzielnie umawiać się na wizytę u lekarza
Moja babcia (84l) straciła męża po długiej chorobie w styczniu tego roku. Bezpośrednio po śmierci dziadka babcia funkcjonowała w miarę normalnie tzn była aktywna chodziła załatwiała swoje sprawy etc Na początku marca z objawami zawału serca trafila do szpitala (na szczęscie to nie był zawał ale bóle zawałowe od kręgosłupa) od tego czasu zrobiła się nieco wycofana, przygaszona pozbawiona zapału. zaczeła sie gubić tj zrobiła się bezradna, obojetna jest bardzo nerowa wszytsko ją denerwuje w gorsze dni mówi że jej się nic nie chce. Jak sama przyznaje ma dni lepsze i gorsze gdzie nie może sobie dać rady ze sobą. Babcia lubi pospać a teraz budzi się wczesnie budzi się w nocy. Babcia mieszka sama ja jestem za granicą. Ale mimo że mieszka sama to tak jak wspomniałem jeśli chodzi o podstawowe sprawy to sma robi wszystko koło siebie. Czy to depresja co zrobić czy zmiana otoczenia (wyjazd do mnie za granicę)? Proszę o porady. Lekarz rodzinny zasugerował wizytę u psychiatry w tym temacie choć zapisał też leki na stres. Wstępnie zapisalem babcie do lekarza na 14 maja natomiast babcia się boi że leki które może dostać mogą zaszkodzić niż pomóc ma na myśli przypadek swoje kuzynki która w wyniku leczenia zrobiła się jeszcze bardziej nieobecna i zlękniona bała się wychodić z domu. Z góry dziękuję
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Żałoba to trudny, naturalny sposób reagowania na utratę. Nie choroba. Ale dobrze jest sięgnąć po leczenie. Przypadek kuzynki nie jest miarodajny. Nie wiadomo na co chorowała, na jakie jeszcze inne choroby cierpiała.
Prócz leczenia koniecznym jest zapewnienie babci stałej troskliwej opieki kogoś, kogo babcia zaakceptuje. Co nie zawsze jest łatwe do osiągnięcia. Proszę sobie wyobrazić jak może się czuć człowiek do tej pory samodzielny, którego namawia się na przyjęcie pomocy od innych. Taż to uzależnienie!
Nie sądzę by wyjazd za granicę był wskazany. Ludzie w tym wieku rzadko mogą dostosować się do nowych, obcych im warunków. Nawet jeśli bywali już w tym otoczeniu.
Mam 62 lata i borykam się z napędowym ciśnieniem krwi. Zostałam przebadana pod względem hormonów, nadnerczy i kardiologicznie i nic nie stwierdzono. Czy to może być problem psychologicznym?
Pozdrawiam Hanna
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Czy chodzi o "napadowe" nadciśnienie?
A jak Pani mierzy to ciśnienie? To nie jest bez znaczenia!
Ale rzeczywiście to może może być problem psychologiczny a więc "nerwicowy".
Chyba należy skorzystać z konsultacji psychiatry.
Mama(51lat) odczuwa palenie/pieczenie nad żołądkiem w okolicach serca. Wcześniej takie palenie czuła w jelitach. nie stwierdzono żadnej choroby(konsultowano ją z kardiologiem, ginekologiem, gastroenterologiem, neurologiem). Zaczęto podejrzewać nerwicę. Bierze kolejne leki i nie widać poprawy..trwa to juz od końca stycznia, co raz bardziej podupada na zdrowiu, ma co raz mniej chęci do życia. Ma "fale ataku" takiego palącego bólu w klatce piersiowej, mówi., że chce ją spalić od środka, nawet odpocząć nie może przez nie. Proszę o pomoc.. nie wiem już co robić do kogo pójść, połowa lekarzy do tej pory patrzyła tylko na wręczaną kopertę. Ja mogę oddać wszystkie pieniądze, ale żeby to jej pomogło.
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Niestety podane informacje nie mogą być podstawą do rozpoznania. Tym bardziej on-line. ale nasilenie objawów, ich przewlekłość i długotrwałość każą mi raczej podejrzewać "organiczne tło" dolegliwości, bardziej niż nerwicowe. Nie wiem gdzie Państwo mieszkacie. Ale może dobrze byłoby skontaktować się ze mną telefonicznie lub przez SKYPE'a? Może uda mi się jakoś pomóc?
Moja żona ma rozpoznanie F22.0.i przepisany lek Rispolept 2mg. w roku 2014. Niestety nie bierze tego leku ani też nie chce dobrowolnie iść do lekarza psychiatry choć umawiałem jej wizytę, twierdzi że jest zdrowa. Lekarz mówi że musi przyjść dobrowolnie sama. problem ten zna również lekarz POZ i mówi to samo. Ja nie mam już siły z tym walczyć tym bardziej że żona robi się agresywna . Co mam dalej robić
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Rzeczywiście jest to trudny problem. Proszę jednak pamiętać, że nie tyczy on tylko ludzi z rozpoznaniem F22! Gdyby tak było ludzie rzadziej umieraliby z powodu nie leczenia zagrażających życiu chorób somatycznych takich jak nowotwory, nadciśnienie tętnicze, cukrzyca...
Nie można dorosłej osoby zmusić do leczenia! Proszę sobie wyobrazić, że żona przekonana o swym zdrowiu uważała by Pana za chorego, bo chce Pan ją, zdrową, leczyć! I chciałaby Pana zmusić do leczenia!
W przypadku psychoz skierowanie do leczenia bez zgody możliwe jest pod pewnymi warunkami o które proszę zapytać leczącego żonę psychiatrę.
Jak mozna leczyc narkomana po marichuanie ?Objawy kąpiele w gorącej wodzie kilkadziesiąt na dobę i prowokuje wymioty?Nie chce isc do lekarza.Proszę o pomoc.
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Leczyć może jedynie l e k a r z ! Ale w całej Polsce działa gęsta sieć poradni, stowarzyszeń samopomocowych które chętnie, ofiarnie i skutecznie mogą pomóc. Proszę odszukać taką w okolicy. Bliższej lub dalszej. Ważnym jest by nie ukrywać się w samotność z problemem! Ci, którzy mają problemy z uzależnieniem najczęściej chętnie śpieszą z pomocą.
Mam taki problem gdyż strasznie się denerwuje zarówno w pracy jak i życiu prywatnym miewam bóle brzucha nieraz tak mnie kłuje jak by mi ktoś szpile wbijał w brzuch wogóle to mieszkałem w Kamieniu Pomorskim teraz przeprowadziłem się koło Nowogardu od dwóch miesięcy będąc tu w nowym miejscu pracując w nowym miejscu schudłem przez te 2 miesiace 10 kilo brałem juz rózne tabletki melisy i.t.p i nic mi nie pomaga nie wiem co mam robic proszę o porade
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Może to somatyczne, cielesne objawy lęku? Może to sygnał wyczerpania własnych sposobów radzenia sobie z lękiem? Często tak się dzieje u osób nieśmiałych, z niską samooceną. Najczęściej taka ocena nie jest adekwatna do możliwości, zasobów.
Leki mogą pomóc ale nie rozwiążą problemów. Choć warto spróbować.
Proponuję wizytę u psychiatry a w każdej księgarni znajdzie Pan wiele poradników jak sobie z tym radzić. Nie wszystkie będą dla Pana odpowiednie - proszę je poprzeglądać i wybrać taki, który Panu najbardziej odpowiada.
Proszę o pomoc w ustaleniu co mi dolega. Moje dotychczasowe spotkania z psychologami nie spełniły moich oczekiwań (3 specjalistów odmówiło na pierwszej wizycie) i nie odpowiedziały na podstawowe pytania. Poniżej podaje listę najważniejszych objawów
- trudności w nawiązywaniu i podtrzymywaniu kontaktów z ludźmi,
- przywiązanie do zasad i schematów,
- poczucie niedopasowania,
- trudne dzieciństwo w tym 1. brak więzi z ojcem, 2. brak więzi z rodziną ze strony ojca i matki, 3. brak rozmów z ojcem o codziennych sprawach,
- poczucie bezpieczeństwa w otoczeniu najbliższej rodziny (brat i mama) oraz dobrze określonej sytuacji (wyznaczonej przez reguły),
- wydaje mi się że emocjonalnie i społecznie jestem opóźniony w porównaniu do rówieśników,
- trudności w interpretacji uczuć i zachowań innych osób oraz okazywaniu własnych uczuć,
- dokładna i codzienna ANALIZA swoich zachowań oraz innych osób w celu podjęcia decyzji lub określenia jak się zachować,
- duże pretensje do mamy za decyzje żywo godzące w interesy rodziny tak bardzo by można je uznać za wynik niezaradności lub choroby.
Moja mama i brat także borykają się z problemami życiowymi.
Pozdrawiam.
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Nawet bardzo dokładny, długi list nie może stanowić podstawy do odpowiedzi na tak postawione pytanie.
W liście nie ma nawet informacji ile Pan ma lat?
Opisana sytuacja jest rzeczywiście trudna! Rozumiem! Może to wynikać z zakłócenia rozwoju osobistego. Trudno będzie poradzić sobie z tym osobiście, samemu. Do tego najbardziej nadaje się psychoterapia, od której jednak nie można oczekiwać odpowiedzi natychmiastowej. Jest to procedura wymagająca determinacji, zaangażowania i wytrwałości tak od pacjenta jak i terapeuty. Ale warto ją rozpocząć. Bez tego będzie jeszcze trudniej. Więc proponuję poszukać w okolicy zamieszkania psychoterapeuty(tki) umówić się na wizytę
Wiek 31, drżą mi zęby,,zaciskanie zębów, mam wrażenie że drży mi głowa. Problemy ze snem,stany lękowe, uczucie niepokoju, permanentne bóle głowy, zwłaszcza popołudniami. Drętwienia i mrowienia twarzy kończyn, hipochondria. Mam wrażenie jakby ciśnienia, napięcia w zatokach zwłaszcza w czole, czasami puszcza i rozlewa się taki gorąc po moim ciele.. Wszystko to napędza moje myślenie w kierunku chorób i śmierci.Ciężko mi funkcjonować. Dostałem Dulsevie 30 mg jedna rano oraz do spania Ketrel 25 mg 1/2 wieczorem. Czy to silne , uzależniające leki ? Ciągle towarzyszy mi strach nawet przed rozpoczęciem brania leków. Podobno nerwica..
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Leki są przede wszystkim skuteczne! O ile się je zażywa! Nie można się uzależnić od nich jeśli się ich nie przyjmuje! Jeśli leczenie wywołuje u Pana większy lęk niż choroba to wymaga to głębokiego namysłu czy się leczyć!
Opisane rozterki wskazują na to, co w nerwicy jest bardzo istotne - lęk przed życiem! Nieśmiało proponowałbym "zapytać się" tych lęków przed czym Pana ostrzegają? A może psychoterapia pomogłaby w rozwikłaniu tego trudnego problemu? Nie składa się Pan przecież z samych objawów! Co takiego dzieje się w Panu, wokół Pana.... Czasem objawy pozwalają człowiekowi się bardziej poznać!!
Czy czasowy wyjazd na krótki okres czasu powiedzmy ok 3 miesięcy będzie ok? Babcia sama chce na trochę przyjechać odwiedzić odpocząć ona nie chce na stałe.
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Tak krótka wyprawa w inne miejsce może być korzystna, pod warunkiem nie przesadnej ilości bodźców! A z troskliwą opieką.
Czemu się ciągle boję o wszystko np.( że ktoś z mojej rodziny się rozchoruje?cały czas mam wrażenie ,że wszystko źle robię ,że jestem do niczego )?dzisiaj na wizycie u neurologa byłam spięta ,że po badaniu rozbolała mnie głowa,czy to normalne?
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Jeśli pod określeniem "normalne" rozumieć "brak choroby psychicznej" to odpowiedź jest pozytywna. Tak jest to reakcja normalna.
Normalnie ludzie powinni troszczyć się o zdrowie swoje i swych bliskich. Jeśli jednak ta troska, jak i inne postawy wobec siebie i innych, zaczynają utrudnić życie to zaczyna się problem, nie choroba.
Nie sposób na tym miejscu udzielić wyczerpującej odpowiedzi na pytanie o przyczyny choć tego rodzaju przeżycia mogą być sygnałem obaw związanych taki egzystencjalnymi problemem jak lęk przed śmiercią. Ale również występują u ludzi nieśmiałych, niepewnych siebie, z poczuciem bezradności wobec życia.
Jestem pewien, że psychoterapia jest adekwatnym narzędziem dla poradzenia sobie z takimi przeżyciami
Pozdrawiam
Czy w wieku 22 lat możliwa jest diagnoza zespołu Aspergera?
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Zespól ten, jak każde zburzenie rozwoju, zwykle z upływem lat nie znika bz śladu. Więc można go rozpoznać i u osoby dorosłej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Niestety tekst jest dla mnie niezrozumiały. Nie wiem o co chodzi. Może Pani napisać raz jeszcze. Na trzeźwo
Mój syn leczy się psychiatrycznie ma 15lat. Mam wrażenie że jego stan zdrowia się pogorszył, po wypadku. Jak mogę mu pomóc? Prosze o pomoc..
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Troskliwie się nim zajmując i pomagając w leczenie.
Podaje Pan(i) tak mało informacji, że porada jest niemożliwa! Np. Z jakiego powodu syn się leczy? Jaki miał wypadek?
Rozumiem Pana(i) obezwładniającą bezradność ale nie sposób pomagać gdy nie wie się niczego o problemach!
Czy pytania, które pani zadała tutaj nie można zdać lekarzowi leczącemu? A może przedyskutować problem w kręgu bliskich (znajomi? rodzina?)
Od dziecka byłam bojaźliwa. Bałam sie podstawowych rzeczy takich jak zapytanie o coś, albo poproszenie. Ludzie zawsze mówili, że jestem po prostu panikarą. Jednak ja czułam, że to nie jest takie proste. Wszystko zaczęło sie pod koniec drugiej klasy gimnazjum. Bałm sie juz podstawowych rzeczy. Nie potrafiłam poprosić o łyżeczke, aby wymieszać herbate bo miałam miliony mysli ,, Co będzie jak mi nie da? Albo jak ja wezme sama to czy tam osoba nie pogromi mnie wzrokiem, że biorę nie swoje. Bałam sie wysiadać z autobusu bo nie wiedziałam czy sie przedostanę do wyjścia. Na przerwach zaczęłam zamykać sie w toalecie bo nie dawałam rady wytrzymać na korytarzu lub klasie. Mam duzo fobi takich jak np. Arachnofobia. Nie lubie jezdzić i przechodzic przez mosty bo wydaje mi sie, że sie zapadnie. Tak samo jak windy. Czuję czasami tak niesamowity lęk i niepokój, ze potrafie nie wyjsc do szkoły. Wtedy siedze cały dzień w pokoju. Nie wiem nawet dlaczego. Czuje zagrozenie mimo iż wiem, że jestem bezpieczna. Mam rytuały i rzeczy które muszą być ułożone u mnie w pokoju np. Roleta nie moze dotykać parapety, krzesło musi być dosunięte, rzeczy nie moga wystawać poza segmęty, gąbka nie moze dotykać kaloryfera szpiczasta czescią. Mam też myśli na przykład kiedy stoje na przystanku, że co by było gdybym teraz ukradła jakieś pani torebkę. I szybko staram sie ogarnąć bo boje sie, że serio to zrobię. Na stresujace sytacje reaguje agresją. Jestem bardzo drażliwa i w gorszy dzień nawet śmiech przyjaciółek moze sprawic, że mam ochote im cos zrobić. Mam problemy z koncentracja i pamiecia. Koleżanki muszą mi o czymś ciagle przypomina, a jak ja cos mówi to często sie zawieszam i zapominam co miałam powiedzic. Przed wyjsciem gdzieś musze pietnaście razy sprawdzac wiadomosci czy aby na pewno spotkanie jest w tym miejsciu i czy na pewno dzisiaj. Wychodze z domu i fajnie sie bawie, ale w pewnym momecie mam mysli, aby tylko wrócic do domu. Panicznie boje sie śmierci. Najmniejsze hałasy moga mnie przyprawić o zawał. Mam problemy ze snem. Odsypiam popołudnia. W stresujacych sytuacjach boli mnie brzuch i kregosłup. Mam biegunki i nudnosci. Boli mnie często głowa. Mam wrazenie, że zaraz zemdleje, a jak wstaje, ze upadnę. Drżą i pocą mi sie ręce. Oczywiscie są dni kiedy wszystko jest dobrze i bawie sie wysmienicie. Ale potem i tak to wszystko wraca. Chodzę do psychologa, ale czuje, że to mi nie pomaga tak bardzo. Fakt, zaczęłam więcej rozmawiać z ludźmi i nie mam takich problemów z poproszeniem o cos, ale nadal czuje sie ciagle niepewnie. Zaczyna mnie to bardzo meczyć. Tym bardziej, że ide do nowej szkoły i nie wiem jak dam sobie radę. Mam obecnie ukończone 16 lat. Miałam robione badania krwi i wyszło mi tylko, że mam niedobór witaminy D. Bardzo sie boje, że to moze być cos bardzo poważnego, a nastepna wizytę u psychologa mam dopiero za miesiac.
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
"Niedobór" witaminy D nie jest zagrażający. Zresztą rutynowe badanie często nie jest zbyt dokładne.
Skoro chodzisz do psychologa (psychoterapia??) i widzisz poprawę to należy to kontynuować! Pozytywne rezultaty takiego leczenia pojawiają się stopniowo, niezbyt prędko ale dają nadzieję na wyleczenie. Moim zdaniem kontakt z psychiatrą i ewentualne leczenie przy pomocy leków może znacznie przyśpieszyć poprawę.
Pozdrawiam
Czy można mi pomoc nieodpłatnie ?
obecnie nie stać mnie na prywatną wizytę.
Terapełta wolę rozmawiać z mężczyzną kogo polecacie?
bywam w Gdańsku
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Można pomóc nieodpłatnie czyli bezpłatnie w publicznej placówce opieki zdrowotnej. Nie tylko w Gdańsku. Nie widzę możliwości terapii w miejscowości, w której się tylko "bywa". Psychoterapia to procedura wymagająca częstych spotkań. Przez dłuższy czas.
Może warto poszukać psychoterapeuty w pobliżu miejsca zamieszkania?
Proszę o informację,czy w przypadku schizofrenii obok neuroleptyków warto zażywać witaminy z grupy B?
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Można ale nie jestem przekonany czy warto. Zrównoważona dieta dostarcza zwykle odpowiednią ilość minerałów i witamin. Natrętne reklamowanie suplementów diety i wyrobów medycznych najczęściej motywowane chęcią zysku.
Pozdrawiam
Szukam prywatnej wizyty u psychiatry ktory zajmuje sie zaburzeniami pamieci i choroba Altzhaimera. Moja 78 letnia mama ma problemy z pamiecia potrzebujemy diagnozy i leczenia. Mama jest po konsultacji neurologicznej i po tomografiii komputerowej glowy ktorej wyniki sa dobre. gdzie mamy sie udac prywatnie do psychiatry w Poznaniu. Dziekuje za pomoc.
Beata
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Internet jest dobrym źródłem informacji na ten temat. W Poznaniu przy Uniwersytecie Medycznym jest bardzo wysoko ceniona Klinika Psychiatrii, Kontakt z tą instytucją powinien dać rozwiązanie problemu.
Pozdrawiam
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Brak "bazofily" to duża anomalia. Nie wiem co to ma oznaczać. Dlaczego badanie laryngologiczne i diagnoza "zapalenie błędnika" ocenione zostały przez piszącego jako: "to chyba nie to"?
Czy jest taki lekarz,...
Więcej
Jakiś czas temu zostałem pobity podczas bójki.Po tym zdarzeniu coś w mojej psychice się zmieniło.Przeraziłem się opinią na mój temat.Byłem przerażony o o mnie mogą pomyśleć inni ,bałem się negatywnych opinii,odrzucenia ,ponownego kontaktu z ze starym środowiskiem rówieśników .Tak bym się przejełem że przestałem wychodzić z domu.To wszystko stało się po tym incydencie ,przedtem tak zbytnio nie przejmowałem o myślą o mnie inni.A teraz to urosło do granic możliwości.Ciągłe myślę o tym co myślą na mój temat dawni znajomi.Nie mogę tego "wyrzucić " z głowy tych negatywnych odczuć.Czuję ciągłe napięcie i ucisk w głowie. Pozdrawiam
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Skoro został Pan pobity to może uzasadnionym jest obawa? I przed opiniami innych i przed kontaktami z rówieśnikami?
Odnoszę wrażenie, że Pan, jak i większość piszący tu, uważacie, że my, którzy mamy odpowiadać, znamy już Wasze problemy. Czy to nie jest rezultat poczucia "odsłonięcia", "przejrzystości", braku granicy między Wami i światem?
Każdy i każda z nas ma swoje granice choć nie wyszczy potrafią je odszukać i chronić? I potem nie dziwota, że ma się
w głowie pełno "tych negatywnych odczuć", że czuje się ciągłe napięcie i ucisk w głowie. Nie wykluczone, że samemu nie potrafi Pan uporać się z tymi przeżyciami. Psychoterapia byłaby pomocną. Warto spróbować.
Autor
Popularne pytania
-
W jaki sposób poradzić sobie ze stresem w pracy?
Trudności ze snem oraz ucisk w klatce piersiowej mogą być wynikiem nagromadzonego…