Michał Żyła, pediatra Łódź

lek. Michał Żyła

Pediatra

3 opinie

Zapisz


Nie rezygnuj ze zdrowia

Wybierz konsultacje online, aby rozpocząć lub kontynuować leczenie bez wychodzenia z domu. Jeśli potrzebujesz, możesz również umówić wizytę w gabinecie.

Pokaż specjalistów Jak to działa?

Adres

Retkińska 70, Polesie, Łódź Przyjmuje na NFZ
Valeo Medical

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)


Przyjmuję: dzieci w każdym wieku
Brak informacji o usługach i ich cenach

Czy brakuje Ci jakichś informacji w profilu tego specjalisty?

Pokaż innych pediatrów w pobliżu

Moje doświadczenie

Cennik

Brak informacji o usługach i cenach

Ten lekarz nie dodał jeszcze informacji o usługach i cenach.

Opinie od pacjentów

3.5

Ogólna ocena
3 opinie

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
P
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Inny

Pan doktor budzący ogromne zaufanie. Dokładny w badaniach, bardzo cierpliwy, spokojny, odpowiada na wszystkie pytania. Lekarz naprawdę godny polecenia.


P
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu

Polecam. Doktor leczy dwójkę moich dzieci- 10 lat i 2 miesiące. Jest spokojny, cierpliwy i odpowiada rzeczowo na wszystkie pytania. Nie spieszy się z antybiotykami, kiedy nie jest czegoś pewny kieruje na dodatkowe badania. Łatwo dostać się do niego na wizytę, a w sytuacjach nagłych, przyjmuje pomimo braków terminów. Dzieci go lubią, badania wykonuje dokładnie i delikatnie.


P
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Zapalenie oskrzeli, zapalenie płuc

Pan doktor wybitnie lubi dawać dzieciom antybiotyki. Leczy tylko skutki, a nie szuka przyczyny comiesięcznych zachorowań dziecka. Co miesiac (przez cztery miesiące z rzędu) diagnozował zapalenie oskrzeli dodajac że „już coś słychać w płucach”. Przy trzeciej wizycie sugerowałam panu doktorowi, żeby zrobić nieco więcej badań oprócz osłuchania i sprawdzenia gardła, takich jak krew,mocz,RTG,oznaczenie poziomu Immunoglobulin IgG, IgM i IgA, żeby w końcu poszukać powodu choroby. Pan doktor odmówił i stwierdził, że teraz wszystkie dzieci chorują, taki okres mamy i to jest jedyne rozwiązanie leczenia na obecną chwilę (antybiotyk+inhalacje). Po raz czwarty, gdy dziecko zachorowało, ponownie poprosiłam o dodatkowe badania albo może o skierowanie do szpitala. Lekarz odmówił, bo „dziecko nie kwalifikuje się do hospitalizacji”. Opisałam dokładnie objawy: nieustający od miesiąca (a w zasadzie od trzech mięsięcy z różnym natężeniem) szczególnie zaostrzony od ostatniego (trzeciego) zachorowania na zapalenie oskrzeli, w ost. tygodniu znaczne pogorszenie kaszlu, wymioty flegmą, duszności, krótki oddech, świszczenie podczas oddychania, brak apetytu, brak temperatury. Niestety pan odmówił, sugerując, że badania zrobimy za miesiąc, jak dziecko wyzdrowieje, zalecając znów antybiotyk i inhalacje. Choć dziecko od miesiąca dostawało codziennie 2x te same inhalacje, które nie przynosiły żadnych skutków. Diagnoza: zapalenie oskrzeli „i coś tam słychać już w płucach”!?!? Ponownie. Podejrzewam, że dziecko wcześniej przechodziło również zapalenie płuc ale nie zostało ono zdiagnozowane albo została zatajona przede mną ta informacja. A za miesiąc zapewne dziecko znów byłoby chore przy tego typu leczeniu i nie zostałyby wdrożone niezbędne badania do zdiagnozowania przyczyny. Po tej wizycie, przy takim podejściu oraz trefnej (jak się okazało 2 godz później) diagnozie podjęłam decyzję, że udam się jednak z dzieckiem do szpitala. Tego samego dnia, w szpitalu okazało się od razu po osłuchaniu, że dziecko ma bardzo rozległe zapalenie płuc oraz początki astmy!!! Potwierdziły to badania RTG, krwi, moczu, itd. Nie bardzo rozumiem, jak można aż tak ignorować objawy oraz pełen zarys objawów, jaki przedstawiłam lekarzowi. Sugerowałam wyraźnie żeby pomyśleć o czymś więcej. Poprosiłam o skierowanie do szpitala, a lekarz odmówił bagatelizując objawy u dwulatka! W szpitalu przyjęto nas od razu, zrobiono wszystkie niezbędne badania i wdrożono jednocześnie leczenie, jak i rozpoczęto szukanie przyczyny tak częstych zachorowań w krótkim czasie. Uważam, że pan doktor powinien zmienić swoje podejście do malutkich pacjentów. Gdyby nie mój upór oraz konsultacja z innymi lekarzami, dziecko prawdopodobnie rozchorowałoby się jeszcze bardziej, co doprowadziłoby do szeregu powikłań. W mojej opinii nie powinno się traktować pacjentów taśmowo. Lekarz powinien do każdego pacjenta podchodzić indywidualnie i przede wszystkim brać pod uwagę prośby rodziców oraz innych lekarzy, jeśli są takie sugestie.

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie

Jesteś tym lekarzem?

Edytuj lub przejmij profil
Zgodnie z RODO informujemy, że administratorem danych osobowych ujawnionych na profilu Profesjonalisty jest ZnanyLekarz sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Kolejowa 5/7 kod pocztowy 01-217. ZnanyLekarz przetwarza dane osobowe Profesjonalisty w celu informowania użytkowników internetu o prowadzonej przez Profesjonalistę działalności leczniczej lub innej podobnej, w tym specjalizacjach, miejscach przyjmowania pacjentów i opiniach na temat jego działalności (art. 6 ust. 1 lit. f RODO) Dane osobowe pochodzą z powszechnie dostępnych źródeł, w tym CEIDG. Więcej o danych osobowych na stronie: https://www.znanylekarz.pl/gdpr/landing#tab=professional

Powiązane wyszukiwania