Usługi i ceny

  • Konsultacja ginekologiczna


Adres

Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Centrum Medyczne Holicare

Zwinisławy 6D, Wielki Kack, 81-572 Gdynia

Dostępność

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

51 opinii

Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

  • W

    Zupełnie nie rozumiem skąd tyle pozytywnych opinii, moja wizyta odbyła się w ramach NFZ, lekarz potraktował mnie gorzej niż przedmiot. Przyjechałam do szpitala ze skierowaniem, doktor miał zakwalifikować mnie do zabiegu, od razu krzyknął że termin to minimum pół roku. Nie zadał ani jednego pytania dotyczącego mojego stanu zdrowia, sama nalegałam na badanie na którym stwierdził że nic nie widzi i namawiał na wykonanie go w swoim prywatnym gabinecie. Był bardzo niemiły i podważał kwalifikacje lekarz od której dostałam skierowanie, oczywiście na zabieg mnie nie umówił bo stwierdził że nie ma takiej potrzeby i kazał iść sobie sprawdzić gdzieś indziej. Paranoja, to ma być służba zdrowia? Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała tam więcej wracać. Ostrzegam!!! Brakuje mi słów żeby opisać z jakim zażenowaniem wyszłam z gabinetu. Zero powołania i empatii w tym człowieku.

     • W innym miejscu Inny  • 

  • Witam nie rozumiem z skąd tyle dobrych komentarzy o Panu Liro ja niestety nie mam miłych wspomnień ;(zostałam potraktowana przez Pana Liro oraz Panie położne jak przedmiot czekaliśmy dobre 30 minut na Pana Liro przyszedł zbadał z wielką łaską skarżyłam się na silne bóle brzucha drętwienie rąk oraz twarzy nudności lecz jedyne co mi przepisał po wielkiej namowie to tabletki przeciwbólowe które mogę sobie sama kupić bez recepty !!! Powiedział ,że nic więcej nie może zrobić mam się udać do swojego ginekologa i na tym zakończyła się wizyta …. nie polecam !!!!!

     •  • 

  • Zdecydowanie NIE polecam, a wręcz odradzam wizytę u pana doktora - przynajmniej na NFZ. Na wizycie namawiał mnie na przyjście do prywatnego gabinetu. Podkreślał, że sprzęt w przychodni jest do niczego i żeby za wiele nie oczekiwać od nfz-u. Potraktował mnie bardzo nieprzyjemnie, narzekał, że on, w przeciwieństwie do innych lekarzy, nie pracuje tylko w przychodni i każda dodatkowa pacjentka jest dla niego obciążeniem. Biorąc pod uwagę fakt, że jestem prawie w połowie ciąży, to po wyjściu z gabinetu rozpłakałam się i zdenerwowałam, a to chyba nie służy dziecku.Niestety nie stać mnie na wizyty prywatne, ale stać mnie na to, żeby zmienić lekarza - im szybciej, tym lepiej. Komfort psychiczny chyba też się liczy...

     •  • 

  • Dokładam cegiełkę do negatywnych opinii. Z forum wynika że prywatnie - owszem miły, ale na NFZ to już nie bardzo i ja to potwierdzam. Miałam nieszczeście spotkać go na Klinicznej podczas diagnostyki ciązy pozamacicznej, która byla już wczesniej wstepnie rozpoznana przez 4 innych lekarzy. Psychicznie byłam w rozsypce, która pogłebiła sie po jego diagnozie. Zaprezentował sie mega pewny siebie, bez umiejętności rozmowy z pacjetem, opiekował sie moją salą o czym nawet nie wiedzialam, bo ciagle o mnie zapominał - leżalam przez 3 dni sama. Merytorycznie - cytuję "jestem najlepszy tutaj w USG, jak ja powiem to tak bedzie" Nastepnie postawił złą diagnozę- ciąża wewnatrzmaciczna - czym odroczyl termin operacji - moze specjalnie? nie wiem. Bylam wykonczońa. Nastepnego dnia cud - odkrył, że" kurcze jednak pozamaciczna, szybko robimy operacje". Nastepnie odwrócił się do mnie plecami, nie miałam możliwości zadania pytań. Absolutnie nie przeprosił za zamieszanie. Nie interesował sie tez pozniej losem pacjetki, gdyby inny lekarz nie wziął mnie pod opiekę, nie wiem co by bylo

     •  • 

  • Z powodu moich dolegliwości trafiłam do szpitala na Kliniczną, tam w poczekalni, przez 3 godziny czekałam na wizytę do Dr którego nie znałam wcześniej (Dr Liro). Wtedy na wizycie, uspokoił mnie swoją zbytnią pewnością siebie, pomogło mi to w tamtej chwili, gdyż inni lekarze straszyli mnie nowotworem, a ja sama byłam w rozsypce. Nie chciało mi się wierzyć w diagnozę, dlatego potrzebowałam konsultacji z fachowcem. Jednak jak to w naszym kraju bywa, została mi zaproponowana wizyta w gabinecie prywatnym. Lekarz argumentował to brakiem specjalistycznego sprzętu i dodatkowych badań, które miałam wykonać do daty pierwszej wizyty. Myślałam, że lekarz nie może powiedzieć od razu, co mi dolega i czy w ogóle coś mi dolega, gdyż będzie to wymagało długotrwałych wizyt i dodatkowych badań, o jakich mnie uprzedził-ale się myliłam. Zostałam zaproszona do gabinetu, za uiszczeniem dość dużej kwoty, a moja wizyta, na którą czekałam 2 tygodnie trwała dosłownie 10 min. W tym czasie lekarz powiedział mi to samo co w szpitalu i wykonał banalne USG dopochwowe - koniec. Także, żeby dowiedzieć się tego samego o czym informowali mnie inni lekarze, doktor potrzebował wysłać mnie na prywatną wizytę na Fikakowo, aby tam za pomocą magicznych banknotów powiedzieć "ale tak na prawdę nic Pani nie dolega". Rozumiem, że lekarze chcą zarobić, ale niech zrozumieją, że czekanie jak na wyrok 2 tygodni, aby tylko w konsekwencji wystraszyć pacjentkę, to działanie trochę poniżej krytyki.

     •  • 

  • G

    Weszłam na to forum z powodu odczuć jakich doznaję przy każdej wizycie u tego lekarza. Od paru lat jestem pod regularną wizytą(co 3-4 miesiące)z powodu torbieli. To już 3 ginekolog (zmiany w przychodni)zajmujący się "tym samym". I tylko u niego mam wrażenie, że manipuluje moimi odczuciami i próbuje mnie naciągnąć na prywatne wizyty, strasząc, opowiadając o pacjentkach, które miały powikłania/umarły/leczyły się w NFZ, bo tylko prywatna opieka zapewnia prawdziwe zajęcie się pacjentem. Tak samo było z USG. Niby wykonał w przychodni, ale na tej samej wizycie zaczął opowiadać, że dla pewności w następnym tygodniu powinnam je powtórzyć w jego prywatnym gabinecie. Poza tym jestem niezadowolona z wykonywania USG. W tej samej przychodni u innych lekarzy bezpośrednio przy robieniu USG lekarz wykonywał opis i go drukował i całość łącznie z obrazkami dawał pacjentowi. Pozwalało to mieć pełną kartotekę z kolejnymi zmianami, co jest bardzo istotne w przypadku zmiany lekarzy/konsultacji w przychodniach przyszpitalnych itp. Teraz dostaję tylko obrazki, i słyszę "ustny" opis. Naprawdę trudno ten opis zapamiętać i rzetelnie porównać z poprzednim. Zwłaszcza, że sam Pan doktor nigdy nie porównuje i nie zagląda do poprzednich wyników. Właśnie dlatego weszłam do internetu, bo chciałam porównać opinie o doktorze, bo poważnie myślę o zmianie lekarza, nie czuję się u niego komfortowo. I dodatkowo niby "żartobliwe" uwagi lekarza, że to dzięki pacjentkom w moim wieku i ich problemom, tacy jak on mogą naprawdę zarabiać pieniądze, bo u młodych to za mało chorób. Przyznaję, że mnie to jakoś nie śmieszy, ale może różnimy się poczuciem humoru.

     •  • 

  • BYŁAM NA WIZYCIE U DR.MARCINA LIRO -POSIADAM ABONAMENT MEDYCZNY /Z FIRMY/. JESTEM W POŁOWIE CIĄŻY I PRZEBYWAM NA L4. POPRZEDNIA MOJA GINEKOLOG ODESZŁA,WIĘC PATRZĄC NA DOBRE OPINIE TEGO LEK. ZAPISAŁAM SIĘ WŁAŚNIE DO NIEGO.DOKTOR BARDZO SZYBKO PRZESZEDŁ DO "RZECZY" MÓWIĄC,ŻE JEŚLI CHCĘ KONTYNUACJI ZWOLNIENIA TO OWSZEM PRZEDŁUŻY MI,ALE JEDYNIE W SWOIM PRYWATNYM GABINECIE LEK.!!! NIE BADAŁ MNIE, NIE PYTAŁ O DOLEGLIWOŚCI, PO PROSTU CHCIAŁ WYCIĄGNĄĆ KASĘ DLA SIEBIE W BARDZO CHAMSKI SPOSÓB!!!
    CIEKAWE ... W SWISSMEDZIE PRZECIEŻ WYPŁATĘ TEŻ DOSTAJE !!! TYLKO ZA CO ???

    CZUŁAM SIĘ JAKBY CHCIAŁ TYLKO DOBIĆ TARGU, A NIE JAK NA WIZYCIE LEKARSKIEJ , SMUTNE !!!

     •  • 

  • N

    Bardzo niedelikatny i chamski w obyciu.Nie podważam jego wiedzy medycznej bo jej nie znam.Miałam z nim styczność tylko na izbie przyjęć w szpitalu na Klinicznej.Na szczęście...

     •  • 

  • G

    zostałam potraktowana przez Pana Liro jak przedmiot, pomimo iż dojeżdzam do pracy ponad 50 km w jedną stronę, nie dostałam zwolnienia, dr powiedział, że mogę przyjść prywatnie..:(

     •  • 

  • G

    Wprawdzie nie miałam przyjemności rozmawiania z tym lekarzem, ale wiem że jak na Klinicznej miałam robione CC to musieli wołać po pomoc właśnie jego, bo ginekolodzy-położnicy nie mogli sobie poradzić. Chyba musi to o czymś świadczyć.

     •  • 

Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Najczęściej zadawane pytania